Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Mam kłopot, bo trzeba znaleźć dom dla mlodej drobniutkiej czarniej koteczki, po sterylizacji, i to szybko, póki "opiekunka" chce ją oddać:placz:, bo za kilka dni to nie będzie już tak oczywiste i skończy biedna jak kilkanaście innych kotów zamknięta piwnicy :-( :-( Pomózcie mi , proszę, bo mogę ją zabrać do siebie na kilka dni, ale co potem? I to teraz, jak dom pełen zwierza?.......

  • Replies 947
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Top Posters In This Topic

Posted Images

Posted

A Aga naszą blabladorkę na stronie umieści? ;)

Z kotem nie pomogę. Muszę zabrać kocura mojej Mamy na ponad 3 tygodnie i cała jestem w strachu, bo to kot, który właściwie nie zna innych ludzi niż moja Mama, boi się psów i jest kotem wychodzącym, a u mnie będzie musiał być pod kluczem 24/24...

Posted

malagos napisał(a):
Mam kłopot, bo trzeba znaleźć dom dla mlodej drobniutkiej czarniej koteczki, po sterylizacji, i to szybko, póki "opiekunka" chce ją oddać:placz:, bo za kilka dni to nie będzie już tak oczywiste i skończy biedna jak kilkanaście innych kotów zamknięta piwnicy :-( :-( Pomózcie mi , proszę, bo mogę ją zabrać do siebie na kilka dni, ale co potem? I to teraz, jak dom pełen zwierza?.......


O rany:shake:

Nutusia napisał(a):
A Aga naszą blabladorkę na stronie umieści? ;)
[...]


Chyba nie, nic o tym nie wspominała a ja nie zapytałam.

Posted (edited)

Ziutka napisał(a):
Marysiu, wyślij mi Coco do ogłoszeń :)


Dziękuję Ziutko:)
Przesłałam trochę przeredagowany tekst z nowymi zdjęciami:)

Edited by Marysia O.
Posted

Marysia O. napisał(a):
Dziękuję Ziutko:)
Przesłałam trochę przeredagowany tekst z nowymi zdjęciami:)

Ok :)
Jak coś to napisz jeszcze drugi i wyślij z innymi fotkami, to się zrobi "podwójnie" ;)

Posted

zacznę od tego - przepraszam, że zaśmiecam wątek Coco. Większość z Was mnie nie zna, ale Coco mam nadzieje pamięta mnie ze Schroniska.
Mam bardzo awaryjną sytuacje. Szczeniak, którego tymczasuje znajoma w nocy wyskoczył z kojca do sąsiadującego z podwórkiem komisu samochodowego, porysował kilka aut. Straty są na co najmniej 5 tys zł
Szczeniak musi opuścić dotychczasowy dom tymczasowy. Szukamy mu nowego, może być z kojcem na podwórko, w domu zachowuje też czystość.
Błagam ratujcie.
Może doradzicie kto mógłby pomóc. Nie wiem już kto mógłby pomóc :(
tel to osoby u której jest pies 790 614 914


https://www.facebook.com/photo.php?fbid=724769694263352&set=a.701599319913723.1073741846.100001909857458&type=1&theater

Posted

mata28 napisał(a):
zacznę od tego - przepraszam, że zaśmiecam wątek Coco. Większość z Was mnie nie zna, ale Coco mam nadzieje pamięta mnie ze Schroniska.
Mam bardzo awaryjną sytuacje. Szczeniak, którego tymczasuje znajoma w nocy wyskoczył z kojca do sąsiadującego z podwórkiem komisu samochodowego, porysował kilka aut. Straty są na co najmniej 5 tys zł
Szczeniak musi opuścić dotychczasowy dom tymczasowy. Szukamy mu nowego, może być z kojcem na podwórko, w domu zachowuje też czystość.
Błagam ratujcie.
Może doradzicie kto mógłby pomóc. Nie wiem już kto mógłby pomóc :(
tel to osoby u której jest pies 790 614 914


https://www.facebook.com/photo.php?fbid=724769694263352&set=a.701599319913723.1073741846.100001909857458&type=1&theater


O rany, niewesoła sytuacja:shake: Psiak śliczny ale spory, może być ciężko znaleźć jakieś miejsce dla niego:shake:

Coco była wczoraj u weta, nie zaszczepiłyśmy się bo tak jak podejrzewałam jest jakieś zapalenie w uszach. Doktor powiedział, że zapalenie jest niewielkie ale nagromadziło się sporo woskowiny tuż przy błonie bębenkowej i to mogło powodować dodatkowy dyskomfort. Świerzbowca nie ma. Doktor wyczyścił uszy, dał zastrzyka (bodajże przeciwzapalny) i dostałyśmy kropelki do podawania dwa razy dziennie. Koszt wizyty 90zł więc niestety Coco się spłukała, muszę pomyśleć o jakimś bazarku.
Coco była mocno przestraszona, zaśliniła cały stół a minę miała taką, że doktor zapytał czy ma się jej bać;) Ale dzielnie zniosła wszystkie zabiegi chociaż czyszczenie uszu (szczególnie tego gdzie jest większy stan zapalny) było bolesne. Nie jest też zachwycona podawaniem przeze mnie kropli do uszu (dzisiaj rano o mało nie złamała mi nosa:evil_lol:) no ale cóż, musimy dać radę:)

Posted

Cocolina jest PRZEŚLICZNA!!!!
Po tych Doktorowych torturach nie była chętna na mizianki, a poza tym nieco obawiała się Lili, więc najpewniej się czuła w trawce na przylecznicowym trawniku. Ale na każde zawołanie Marysi podbiegała bardzo grzecznie. Wczoraj faktycznie wyglądała jak osiołek (jak mówi o niej Marysia), bo po czyszczeniu uszy były w pozycji "kłapouchy" :)
Przemiana od chwili, gdy widziałam czubek nosa w budce u malagos a tym, co zobaczyłam wczoraj - gigantyczna! :)

Posted

Mata28, jedyne co mogłam zrobić, to udostępnić Setha na fb, czyli - niewiele :(. Sytuacja, faktycznie niewesoła :(
Nutusiu, wybaczam Ci niemizianie Coco ;), zestresowanej problemami usznymi. Marysię O. podziwiam nieustannie(jak to już napisałam wcześniej) i trzymam kciuki za dalszą socjalizację Blanche :)

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...