Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Konfirm masz rację, że żałoba po piesku może trwać długo, ale nie przeszkadza jej, a wręcz jest ulgą przygarnięcie kolejnego psa.

Twoja Blis wygrałaby konkurs na najdłuższy i najpiękniejszy owczarkowy ogon :). Piękne psy (na filmie widziałam :)). Blis będzie nieszczęśliwa przez jakiś czas, po oddaniu Maxia

  • Replies 276
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

lizka napisał(a):
Konfirm super film!! Nie łamiecie się przypadkiem żeby zatrzymać Maksa na stałe?? Bo to wygląda mi na jedną wspaniałą rodzinkę ;)


Taki Maxik wart zastanowienia.....

Posted

malagos napisał(a):
Taki Maxik wart zastanowienia.....


Oj, wart, wart :).
Zwłaszcza że pomimo bycia 100% facetem, jest zrównoważony również seksualnie i bynajmniej nie p.......y wszystkiego, co się rusza. Nawet Bliss nie próbuje niecnie wykorzystać(oj, pogoniłaby mu kota ;)), a tylko jej funduje słodkie buziaki po powrocie z osobnego spaceru.
Max praktycznie przespał całego Sylwestra, chociaż we wczesnych godzinach nocnych zdecydowanie nie miał ochoty na długie spacery - tylko siusiu i do domu ;). Apetyt mu również dopisywał. No, cudo, nie pies ;)

Posted

konfirm13 napisał(a):
Oj, wart, wart :).
Zwłaszcza że pomimo bycia 100% facetem, jest zrównoważony również seksualnie i bynajmniej nie p.......y wszystkiego, co się rusza. Nawet Bliss nie próbuje niecnie wykorzystać(oj, pogoniłaby mu kota ;)), a tylko jej funduje słodkie buziaki po powrocie z osobnego spaceru.
Max praktycznie przespał całego Sylwestra, chociaż we wczesnych godzinach nocnych zdecydowanie nie miał ochoty na długie spacery - tylko siusiu i do domu ;). Apetyt mu również dopisywał. No, cudo, nie pies ;)

Lizka, Ty czytasz to? Czytasz? :)

Posted

Czytam, czytam :) I to tak jakbym o moim Borysie czytała.. Żeby było śmieszniej Max jest bardzo podobny do niego, z charakteru jak i z wyglądu i zaczynam się niebezpiecznie łamać :/

konfirm jak wygląda sprawa z tym panem co przymierzał się do adopcji Maksia?? Temat ostatecznie upadł? Pytam, bo mogłam coś przeoczyć.

Posted

lizka napisał(a):
Czytam, czytam :) I to tak jakbym o moim Borysie czytała.. Żeby było śmieszniej Max jest bardzo podobny do niego, z charakteru jak i z wyglądu i zaczynam się niebezpiecznie łamać :/

konfirm jak wygląda sprawa z tym panem co przymierzał się do adopcji Maksia?? Temat ostatecznie upadł? Pytam, bo mogłam coś przeoczyć.


Pan bardzo miły przez telefon i niewątpliwie, entuzjasta ONków, ale do końca, to nie jestem pewna, czy Max by tam nie był głównie na dworze (Pan często wyjeżdża i czy na pewno wziął by go Pan, czy jego sąsiad - który miał sukę, która się oszczeniła i zaginęła.......
Więc póki co, nie dzwonię "w temacie Maxa" i szykuję się na wykonanie psu rtg bioder/kręgosłupa lędźwiowego (nie piszczy już przy wstawaniu, ale nie zrywa się jak Bliss - pomijając jej temperamentność ;)). Przy okazji, zrobimy mu czyszczenie zębów.
Max ma niewielkie , nieswędzące zmiany (niesymetryczne) po lewej i prawej stronie nosa i zawsze suchy i ciepły nos - lekko szorstki. Spytam weta(przy okazji), co o tym sądzi, ale boję się dania antybiotyku "na ślepo", lub nawet po posiewie, w którym wyjdą gronkowce - mogą być naturalnie na skórze.
Nie chcę też ładować od razu sterydów. Na typową alergię - nie wygląda(nie swędzi, pies się nie drapie). Raczej to jest immunologiczne, ale nie uogólnione, a miejscowe. Póki co, smaruję mu nos i zmiany maceratem olejowym z nagietka. Jest zdecydowanie lepiej. Tak, czy owak - weta w lecznicy zapytam, co o tym sądzi? Jutro lub pojutrze, dzwonię do lecznicy i umawiam wizytę.

Myśl, myśl (o psie), bo chociaż jeszcze go nie ogłaszałam( i tak się trudno rozstać.....) mamy już dwie osoby zainteresowane Maxem :). Cóż, sami byśmy go chętnie wzięli, gdyby nie resztki rozsądku :(

Posted

Doskonale Was rozumiem.. przechodziłam przez parę rozstań (jako DT) , ale rozsądek musiał ostatecznie zwyciężyć - jednakowoż psiaki mają się dobrze i świetnie odnalazły się na szczęście w nowych domach. Borys miał podobne problemy jak Max, nie ciągle ale zdarzały się sporadycznie podobne incydenty ze wstawaniem, popiskiwaniem..RTG to bardzo słuszna decyzja, u nas ostatecznie wyszła spondyloza no ale B był starszy :( Równie dobrze może być cokolwiek, coś "chwilowego" i za to trzymam kciuki!! Ostatecznie zgłaszam się jako ta trzecia kandydatka do adopcji chłopaczka. Przemyślałam wszystko i mam wewnętrzne poczucie że tuż po śmierci Boryska nie bez przypadku znalazłam TEN wątek (jak ktoś to wspomniał już wcześniej, przepraszam za nie-pamięć nicku) Jeśli chciałabyś więcej informacji o nas daj znac proszę na PW. Nie potrzebujecie wsparcia finansowego w diagnozowaniu Maxa? Badania są kosztowne bez względu na decyzję chciałabym Was trochę wesprzeć finansowo.

Posted (edited)

Dziękuję Ci bardzo za odzew w sprawie Maxa.
Siedzę teraz przy komputerze, a on leży zwinięty w precelek u moich stóp i śpi.
A dzisiaj, po raz kolejny, obudziły mnie buziaki od dwóch psów. Te od Bliss, to krótkie, szybkie( deszcz) dotknięcia psiego nosa i języka, te od Maxa, prawdziwe czułe liźnięcia. Tulenie się do mnie i zgodne machanie ogonami, że pora wstać i wyjść z psami ......
Jeszcze bardziej jestem Ci wdzięczna, za chęć dania mu domu, ale jak napisałam, jest dwoje chętnych, więc czekamy na wyjaśnienia sprawy. Ten pierwszy chętny jest z rodziny(mielibyśmy nadal kontakt z Maxem), więc jest z natury rzeczy - w czołówce.
Ty możesz być druga(z pewnością będziesz wspaniałym DS dla Maxa), bo życie mnie nauczyło, że niczego nie można być pewnym na 100% dopóki się nie wydarzy i ten drugi, często zostaje tym pierwszym.

Za oferowane wsparcie finansowe - dziękujemy, ale póki co - damy radę(zwłaszcza, jak pies może zostać w rodzinie).Po prostu, ograniczyliśmy wydatki, nie biorę udziału w bazarkach, nie wspieramy finansowo innych bied, mając własną.

Serdecznie pozdrawiamy
Krystyna i Tomek

Wiadomość z ostatniej chwili : Max został zapisany na rtg bioder, kręgosłupa, czyszczenie zębów, badanie moczu (na wszelki wypadek), i oglądanie nosa i pyska(macerat z nagietka działa cuda, ale spytać trzeba) na 8 stycznia. Godzinę mam ustalić dzień wcześniej. Trzymajcie kciuki za wynik rtg.
Jak już będzie - napiszę.
A póki co, idziemy zaraz po 12 na długi spacer na łaki nad Orzycem. Idę rozmrozić parówki i spakować ukochaną piłeczkę :).

Edited by konfirm13
Posted

Ale dobre wieści :)
Zawsze żal rozstawać się z tymczasem.
Ale jeśli jest PEWNOŚĆ, że dom wspaniały to nie jest aż tak bardzo żal ( nastepne bidy czekaja).
Gorzej, że nie zawsze ma sie tę pewność. A nie wszystkie domy współpracują i nie dzielą się z nami swoim szczęściem.

Posted

E, to już niedługo. Nie chcę przedwcześnie odtrąbić sukcesu adopcyjnego i....kciuki potrzebne do ostatniej chwili :)

Już w następną sobotę wieczorem, będę mogła napisać, że - wszystko dobre, co sie dobrze kończy i.............poprosić Tomka, żeby mnie zawiózł pod MarcPola ;).
Ale przedtem, napiszę, co powiedział nt Maxa pułtuski wet. :)

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...