Nutusia Posted January 21, 2014 Posted January 21, 2014 A wgląd do dzienniczka ucznia też będziemy mieli? ;) Quote
konfirm13 Posted January 21, 2014 Author Posted January 21, 2014 Nutusia napisał(a):A wgląd do dzienniczka ucznia też będziemy mieli? ;) To zależy od właścicieli ;). Zdjęcia - wysępię:) Quote
lizka Posted January 21, 2014 Posted January 21, 2014 Nutusia napisał(a):A wgląd do dzienniczka ucznia też będziemy mieli? ;) Pewnie to będzie zależało od ilości uwag w dzienniczku Maxa :P Quote
konfirm13 Posted January 21, 2014 Author Posted January 21, 2014 No....nie uważa na lekcji, spóźnia się, nie wykonuje poleceń nauczyciela.....strach pomyśleć ;) Quote
Nutusia Posted January 22, 2014 Posted January 22, 2014 E, Krysiu - chyba o innym chłopczyku piszesz powyżej!!!! :) Quote
konfirm13 Posted January 22, 2014 Author Posted January 22, 2014 (edited) Śnieżna, prawdziwa zima bez Maxa. No, to w oczekiwaniu na maxowe zdjęcia - jako zamiennik -Bliss :) Wędkowanie spod lodu(ja bym się nie dała namówić;) Bliss idzie samotnie na zimowy spacerek Bliss powiedziała: Jest piłeczka, ale brakuje mi Maxa :( Edited January 25, 2014 by konfirm13 Quote
konfirm13 Posted January 22, 2014 Author Posted January 22, 2014 Mazowszanka2 napisał(a):No, ale jest nowa koleżanka :) Nowa koleżanka, póki co, przyzwyczaja sie do smyczy i do tego, że nie wolno latać luzem ;). Chodzi jak damessa tylko po odśnieżonych trawnikach, a wprowadzona w kopny śnieg, strasznie lamentuje i podnosi łapy - aż myslałam, ze wbiło jej się w łapę mnóstwo śniegu, lub się skaleczyła. A ona - natychmiast w domu ozdrowiała, można macać i gnieść łapki - nic tam nie ma i nie bolą. Tylko Buffy po prostu, nie lubi śniegu między palcami ;). Pewnie żaden inny pies ONka ONkowi nie zastąpi w zabawie.......:( Quote
Mattilu Posted January 22, 2014 Posted January 22, 2014 Buffy jest szorstkowlosa, miedzy poduszeczkami na siersci tworza jej sie brylki sniegu i lodu, dlatego lamentuje. Moja jamniczka szorstkowlosa tez tak miala. Quote
konfirm13 Posted January 22, 2014 Author Posted January 22, 2014 [quote name='lizka']Bliss - jaka ONa piękna :D No :) Tu w pełnej krasie :) Quote
Cantadorra Posted January 22, 2014 Posted January 22, 2014 Bliss piękna, ale jaki Max jest rewelacyjny! Jak ja uwielbiam wielkie głowy jak garnki! Kocham takie przerośnięte onki:) Quote
konfirm13 Posted January 22, 2014 Author Posted January 22, 2014 Cieszę się, Że Ci sie spodobał :). W Warszawie budzi na spacerach ogólny zachwyt - że taki piękny i taki mądry :). I.....taki duuuży :) Jedynym minusem głowy jak garnek u ONka (rozczulająca :)), jest rozchlapywanie wody przy piciu. Te wąskopyskie, jak piją - nie chlapią. Ale - cóż to jest takie tam chlapanie, wobec wszytkich zalet Maxa :) Quote
Nutusia Posted January 23, 2014 Posted January 23, 2014 Chlapanie też jest zaletą - można jeść prosto ze zmywanej 100 razy dziennie podłogi w kuchni! :) Mam to samo z wodą cieknącą z fafli Lili. Tym bardziej, że ona zanim skończy pić - już odchodzi, bo... nie ma czasu! ;) Bliss przepiękna - ogona mogą jej pozazdrościć wszystkie lisy! :) A Buffy - moja krew - zima jest buueeeehhhhh!!!!!!! Quote
konfirm13 Posted January 23, 2014 Author Posted January 23, 2014 [quote name='Nutusia']Chlapanie też jest zaletą - można jeść prosto ze zmywanej 100 razy dziennie podłogi w kuchni! :) Mam to samo z wodą cieknącą z fafli Lili. Tym bardziej, że ona zanim skończy pić - już odchodzi, bo... nie ma czasu! ;) Bliss przepiękna - ogona mogą jej pozazdrościć wszystkie lisy! :) A Buffy - moja krew - zima jest buueeeehhhhh!!!!!!! A wiesz, że Max też nie miał nigdy czasu, żeby się spokojnie napić do końca? Pił, pochłaniając 1/3 miski wody, szedł zobaczyć co inni robia jak on tutaj pije, wracał, wypijał następną porcję wody, znowu sprawdzał, co się dzieje i....wracał dopić resztę...... Robił to jak wszystko, bardzo dostojnie, ale chlapał - maXymalnie ;) Blissowy ogon wszystkim sie podoba. Może i ona ma jakieś lisie koneksje ;) - kto to wie? Quote
Nutusia Posted January 23, 2014 Posted January 23, 2014 Z Lili jest podobnie - szczególnie, gdy są goście. Tylko ona odchodzi nie po to, żeby sprawdzić co się dzieje, ale po to, by wytrzeć fafulce o kolana pierwszej napotkanej osoby! :) Dziewczyna mojego syna jak tylko widzi, że Lili idzie się napić od razu jest gotowa... na wszystko! :) Quote
lizka Posted January 23, 2014 Posted January 23, 2014 Haha z tym piciem to jest coś na rzeczy :D Borys też pił, nagle o czymś sobie przypominał, odchodził od miski a woda z pyska nadal się lała w ślad za nim ;) Potem wracał dopijać resztę i tak w kółko. Quote
konfirm13 Posted January 23, 2014 Author Posted January 23, 2014 Uwaga Uwaga........jak mówi Pani (nagranie), namawiająca makowian do zakupów w np Media markt, czy innym Avansie ;) Niedawno miałam wizytę(na klatce schodowej). Zgłosiła się Pani z pytaniem , czy to ja wzięłam owczarka, bo to jest pies jej koleżanki z końca miasteczka.Powiedziałam - tak, ale psa już tu nie ma od dłuższego czasu. A gdzie jest - zapytała Pani.Wyadoptowałam do Warszawy, i już go nie mam. To jest nieodwracalne. Nie stać nas na utrzymywanie dwóch owczarków, bo jedną - sami mamy .Przez długi czas, na osiedlowym śmietniku(innym, niż ten od Buffy;)), wisiało ogłoszenie, że szukam właściciela psa. I był podany mój telefon. Nikt nie zadzwonił. Wielokrotnie pytałam sąsiadów, czyj to może być pies - każdy snuł inne przypuszczenia, z których nic nie wynikało .....I nikt się po psa nie zgłaszał. Zabrałam go z jezdni na której leżał, mając już wszystkiego dosyć. Zabrałam go 10 grudnia, we wtorek, a w piątek byli po niego łapacze ze schroniska, wezwani przez miasto, bo ludzie się skarżyli, że duży pies podchodzi do dzieci. Gdyby nie ja - pies by pewnie już nie żył.....Ogłoszenie zdjęłam, bo pies już znalazł dom, a tam był mój prywatny telefon. Mogę je Pani pokazać. Zamoknięte, ale da się odczytać No tak, powiedziała Pani. Powtórzę to mojej koleżance, no i czemu wcześniej mi ona nie powiedziała, że Miśka im zginęła? Miśka, zapytałam? Pani coś zaczęła się plątać w zeznaniach.... Ależ prosze Pani, - powiedziałam. Ten pies, to nie była żadna Miśka - to był prawdziwy facet. Z jajami! Pani poszła, mówiąc uprzejmie - To ja już pójdę. Zapomniałam zupełnie powiedzieć, ile kasy(dużo) na Maxa wydałam :D Quote
Nutusia Posted January 24, 2014 Posted January 24, 2014 Oj, szkoda, że zapomniałaś o kasie ;) I nie poprosiłaś pani, żeby Ci podała namiar na koleżankę, celem jej odzyskania :razz: A swoją drogą to ciekawe, że psa nie szukała koleżanka (czyli właścicielka)... Rychło w czas! Jak to dobrze, że Maxa już u Ciebie nie było, bo jeszcze by się zaczęły podchody związane z jego odzyskaniem (niedoczekanie!!!!!):mad: Quote
konfirm13 Posted January 24, 2014 Author Posted January 24, 2014 Nutusia napisał(a):Oj, szkoda, że zapomniałaś o kasie ;) I nie poprosiłaś pani, żeby Ci podała namiar na koleżankę, celem jej odzyskania :razz: A swoją drogą to ciekawe, że psa nie szukała koleżanka (czyli właścicielka)... Rychło w czas! Jak to dobrze, że Maxa już u Ciebie nie było, bo jeszcze by się zaczęły podchody związane z jego odzyskaniem (niedoczekanie!!!!!):mad: A co było najlepsze, Max był Miśką. Dziewczyną :). Dla mnie to po pierwsze dowód na to, że jak się pies w naszym miasteczku zgubi(obawiam sie, że gdzie indziej, jest podobnie :( ), to nie każdy właściciel stara się go odnaleźć, uważając, że" jak nie ma tego - będzie następny. Abo to mało psów...." A po drugie, że dla większości ludzi każdy owczarek niemiecki jest taki sam(podobnie labek, jamnik itp.....") ,a tylko dla miłośników danej rasy - każdy pies jest niepowtarzalny ;) Quote
malagos Posted January 24, 2014 Posted January 24, 2014 Na przyszły raz poproś zaświadczenie szczepienia preciwko wściekliźnie, to jedynie moze być jakiś dowód na "manie psa", żaden inny. Swoja drogą, ciekawe, skad ta pani wiedziała, że to Ty sie zaopiekowałas jakimś psem? Quote
Nutusia Posted January 24, 2014 Posted January 24, 2014 Wieści szybko się rozchodzą - jedna pani drugiej pani ;) Quote
konfirm13 Posted January 24, 2014 Author Posted January 24, 2014 (edited) Zaświadczenie o szczepieniu? Wspaniały pomysł(swoje dałam obecnym właścicielom Maxa). Ale ta Pani, szukała suni, nie psa i była "w imieniu koleżanki" . Tak jak pisała Nutusia, jedna pani drugiej pani :)....Pół Makowa mnie widziało z Maxem, a drugą połowę pytałam, czy nie wiedzą, czyj to jest pies ;)? No i ogłoszenie o poszukiwaniu właściciela psa - wisiało, wisiało, aż prawie popłynęło na deszczu i śniegu........ I dodatek premiowy z piątkowego(minus 14 stopni, bez wiatru) spaceru z Bliss Kaczki i łabędzie Wędkarzom żaden mróz niestraszny Na całej połaci śnieg.................................i Bliss Edited January 25, 2014 by konfirm13 aktualizacja Quote
malagos Posted January 25, 2014 Posted January 25, 2014 Wiem od Tomka, że u nas -22 stopnie w nocy. A "u nas w Warszawie" -12, jest różnica, co?... Quote
Nutusia Posted January 25, 2014 Posted January 25, 2014 Piękne tereny spacerowe macie. Choć zimą to wolę sobie na zdjęciach pooglądać ;) Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.