mtf zalesie Posted April 18, 2014 Posted April 18, 2014 przepraszam za offa- pilnie szukamy transportu warka- augustow na przyszly tydzien do weta na sterylke- moze znacie kogos kto moglby zboczyc z trasy... Quote
TZmestudio Posted April 18, 2014 Posted April 18, 2014 (edited) [quote name='mtf zalesie']przepraszam za offa- pilnie szukamy transportu warka- augustow na przyszly tydzien do weta na sterylke- moze znacie kogos kto moglby zboczyc z trasy...[/QUOTE] czy chodzi o Augustów (na Mazurach), który jest oddalony od Warki 300km? Edited April 18, 2014 by TZmestudio Quote
Mazowszanka13 Posted April 19, 2014 Posted April 19, 2014 [quote name='TZmestudio']czy chodzi o Augustów (na Mazurach), który jest oddalony od Warki 300km?[/QUOTE] Jest Augustów na południe od Warki, tam ma przytulisko Pani Ala Orzechowska. Chyba o ten chodzi ? Pozdrawiam Wszystkich świątecznie :):) Quote
mestudio Posted April 19, 2014 Author Posted April 19, 2014 Już wytłumaczyłam TZ-owi, ale nie poprawił posta, nawet kiedyś tam był, ale jak to TZ............. Niespodzianka z okazji świąt, trudno mi się nawet odnaleźć po dzisiejszej nocnej akcji Rozalindy. Otóż Rozalinda weszła do łóżka i zrobiła wielką kupę na kołdrę, prześcieradło, na wszystko, zrobiła też wielką kupę w całym domu. Pościel do wywalenia, ocaliłam jedynie kołdrę, którą i tak musiałam wyprać w pralce. O piątej nad ranem musiałam wszystko wywalić z domu bo nie sposób było to ogarniać w środku. Beti jest koszmarną niszczycielką, Rozalida jest nienormalna, Gacek ma odchyły emocjonalne. Ja nie wiem co mam, ale chwilami chyba dość. Tak naprawdę nie mamy chwili normalności czy odpoczynku bo ciągle coś zwalone, zniszczone, zabrudzone. Quote
zachary Posted April 19, 2014 Posted April 19, 2014 To niefajną mieliście pobudkę o 5 rano:shake:....No cóż, aż tak "wesoło" nie mam ale też nam daleko do normalności:cool3:;)...Nasz wybór...ups:oops:...mój wybór:roll:..... Quote
mtf zalesie Posted April 19, 2014 Posted April 19, 2014 tak chodzi o ten Augustow - przytulisko kolo Warki - normalnie jezdze na sterylki ja ale teraz mam samochod w naprawie i wypozyczylam Smarta i wyjezdzam na urlop.we wsi maja nowe samochody i nie chca wozic psow albo cena przewozu przekracza cene sterylki.dzwonila do AnnyA ale ma zlamana noge.szukamy kogos z okolic za zwrot kosztow benzyny.termin do uzgodnienia po swietach.gdyby ktos mogl pomoc bedziemy wdzieczni. Quote
mestudio Posted April 19, 2014 Author Posted April 19, 2014 [quote name='asiuniab']ależ mi wstyd za Rosalindę:oops: W sumie to TZ dziś jej powiedział, że to nie jej wina, że jest głupiutka. A tak serio to ona nie potrafi sygnalizować w żaden sposób, że chce wyjść i dlatego tak wyszło, jak coś się dzieje to ona jedynie się denerwuje i zaczyna bardzo głośno i szybko oddychać, a ja czasami w nocy śpię. Pogoda piękna, czas spędzamy ogrodowo i na robieniu smakołyków dla dwojga. TZ robi swoje, a ja swoje :-), bez szaleństwa, ale zawsze przyjemniej. Karcer dla dwóch paskud. Rozalinda prowokowała nasza Lady, a Sańka ugryzła złośliwie Pannę Fąfel. Wypas. Przytulanki. Uszy do góry. Quote
asiuniab Posted April 19, 2014 Posted April 19, 2014 matko, a skąd wziąć takiego tza:oops: ten mój to jak tylko wpadnie w coś mokrego (i to nie odchody) odgraża się, że budy im wybuduje na ogródku (ogródek 40m2):shake: Quote
TZmestudio Posted April 20, 2014 Posted April 20, 2014 [quote name='asiuniab']matko, a skąd wziąć takiego tza:oops: ten mój to jak tylko wpadnie w coś mokrego (i to nie odchody) odgraża się, że budy im wybuduje na ogródku (ogródek 40m2):shake:[/QUOTE] TZ nie taki święty jak go malują....:diabloti: Quote
mestudio Posted April 20, 2014 Author Posted April 20, 2014 [quote name='TZmestudio']TZ nie taki święty jak go malują....:diabloti: Z grzeczności nie zaprzeczę. Mieliśmy piękne przedpołudnie, ale ze słonecznego ogrodu wygoniła nas ulewa i nudzimy się w domu. Padać przestało, ale jest okropnie mokro. Panna Fąfel. Kiepsko rokująca co do znalezienia jej domu Betina. Quote
Gusiaczek Posted April 21, 2014 Posted April 21, 2014 na naszym blokowisku też mokro, niebo zasnute szarością, ale dajemy radę - super jest ponudzić się w dobrym Towarzystwie ;) Quote
cisowianka Posted April 22, 2014 Posted April 22, 2014 Witam po dłuższej ciszy, wszędzie się coś działo w wielki piątek razem z siostrą pojechałyśmy na ostatnią wizytę u weta z jej sunią Miką 11 lat (pewnie gdyby nie cukrzyca spanielka żyła by dłużej)...... I poproszę o nr konta na pw bo zebraliśmy z bazarku http://www.dogomania.pl/forum/threads/251914-ROZLICZAMY-Decoupage-biżuteria-książeczki-dla-dzieci-dla-tymczasów-7-4-20-00/page24 - 90 zł. i stanardowo jak kasa dojdzie prośba o potwierdzenie na wątku ;) Quote
inka33 Posted April 22, 2014 Posted April 22, 2014 [quote name='mestudio']W sumie to TZ dziś jej powiedział, że to nie jej wina, że jest głupiutka. A tak serio to ona nie potrafi sygnalizować w żaden sposób, że chce wyjść i dlatego tak wyszło, jak coś się dzieje to ona jedynie się denerwuje i zaczyna bardzo głośno i szybko oddychać, a ja czasami w nocy śpię. Czasem? :-o Powinnaś codziennie (conocnie)... :roll: [quote name='mestudio']Karcer dla dwóch paskud. Rozalinda prowokowała nasza Lady, a Sańka ugryzła złośliwie Pannę Fąfel. https://lh4.googleusercontent.com/-H0FGJ36NI7c/U1LRtkQnOqI/AAAAAAAAb8Y/x30FBRPYgzI/s640/051.JPG Myślę, że może to wcale nie jest złe rozwiązanie...? :hmmmm: Przecież tak psie bezpieczeństwo, jak i psychika psich opiekunów jednak są ważne. Bombowo pozdrawiamy! :) Quote
mestudio Posted April 22, 2014 Author Posted April 22, 2014 [quote name='cisowianka']Witam po dłuższej ciszy, wszędzie się coś działo w wielki piątek razem z siostrą pojechałyśmy na ostatnią wizytę u weta z jej sunią Miką 11 lat (pewnie gdyby nie cukrzyca spanielka żyła by dłużej)...... I poproszę o nr konta na pw bo zebraliśmy z bazarku http://www.dogomania.pl/forum/threads/251914-ROZLICZAMY-Decoupage-biżuteria-książeczki-dla-dzieci-dla-tymczasów-7-4-20-00/page24 - 90 zł. i stanardowo jak kasa dojdzie prośba o potwierdzenie na wątku ;) Iwonka, pięknie dziękujemy - zaraz wyślę numer konta. Inka, nie potrzebuję za dużo snu, taki typ, a co do karceru to była godzina izolatki :-). Jak jesteśmy oboje w domu to wszystkie pieski są z nami w ogrodzie i Sańka często poluje na Fąfla - tym razem przesadziła bo podgryzła mu bok, złapała złośliwie zębami. A Rozalinda prowokowała Lady, która ma dużo cierpliwości pomimo tego, że jest psem dominującym. Takie dwa kojce właśnie zakupiliśmy - przydadzą się w przyszłości. Dostaliśmy 50 zł od Gusiaczka na podłogę i pięknie dziękujemy. W sumie mamy 210 zł na deski w tej chwili. Od godziny zbliża się burza, miałam nadzieję, że przejdzie bokiem, ale Wisła ściąga ją prosto na nas. Widzę, że Rozalinda i Gacek czują niepokój. Już jest czarno i zerwała się piękna wichura, a pioruny walą na sucho. W niedzielę zauważyłam, że dziadek Jordi uparcie gryzie swoją tylna łapę, przyjrzałam się w słoneczku i wyraźnie widać było różową skórę. Dziś byliśmy u weta i jest to alergia na coś z powietrza lub na jakiś składnik pożywienia. Piesek dostał dwa zastrzyki, za tydzień powtórka. Koszt 25 zł i dojazd w jedną stronę 15 bo udało nam się wrócić autobusem. Quote
TZmestudio Posted April 22, 2014 Posted April 22, 2014 Niestety karcery (kojce) kupiliśmy na raty. A w zasadzie naciągnąłem mestudio na raty. (wypomina mi że kupiła mi kojce zamiast okien na werandę). Jeszcze pewnie długo nie stać nas by było na taki luksus. Ale może trochę normalności w ten sposób się wprowadzi. Teraz tylko czekamy na kojce aż przyjadą aby można było zrobić podłogi. Jakoś damy sobie radę. Jak ciotki pomagają to nie musimy tak bardzo wydawać naszych pieniędzy i prawie starcza do pierwszego. Byliśmy w poniedziałek nad Wisłą. Mestudio pikczerowała widoczki i nie tylko... Mam nadzieję, że choć jedno zdjęcie wyszło i niedługo je wstawi. Nasza Lady już nie nadaje się do takich przejażdzek. Dość odchorowywuje teraz ale mam nadzieję, że dojdzie do siebie. Fąfel za to w formie jak Lady za młodu.... Rozkręcał się z każdym kilometrem. Ale jak na pierwszy wypad nie forsowaliśmy go. Quote
mestudio Posted April 23, 2014 Author Posted April 23, 2014 Dostaliśmy 100 zł na podłogę do kojców od Pani Małgosi Sz. :-). Pani Małgosiu, bardzo Pani dziękujemy za stałą pomoc dla naszych podopiecznych. Na konto naszych tymczasów wpłynęły pieniążki z bazarku cisowianki - bardzo dziękujemy Iwonce za bazarek dla psiaków pod nasza opieką. Nasz minus wydatków na psiaki zmniejszył się do -122 zł. Betina - jak się ma pecha, to się bierze z przytuliska takie gwiazdy jak ona. Betina to pies typowo podwórkowy, przebywanie w domu kończy sie skakaniem po blatach w kuchni i sikaniem na miękkie legowiska. Zainstalowałam ją więc na werandzie, ale i to nie pomaga tak do końca. Ponieważ sika na legowiska (kocyki, miękkie poduchy itp.) to położyłam jej legowisko ze sztucznej skóry. Okazało się, że drapie w nim jak szalona i po godzinie skóra była zdarta. Założyłam więc na to poszewkę z dużej poduszki. Beti uznała, że jest to w takim razie dobre miejsce do nasikania i znowu nasikała. Nie sika jedynie na fotel, który ma do dyspozycji, ale tez w nim kopie więc jego żywotność może być dość krótka. Pisałam wcześniej o butach, że udało mi się je ewakuować w całości, otóż niestety po przyjrzeniu się moje nowe adidasy mają przegryzioną skórę na pięcie w dwóch miejscach, a nowe adidasy TZ-a mają obgryziony język. Jak ogłaszać takiego psa, ona absolutnie nie nadaje się do domu - pisałam wcześniej o próbie zjedzenia kanapy na moich oczach. Jak ją ogłaszać? Czy jako psa do budy? Gacek powoli przełamuje swoje strachy, ale ciągle są to dwa kroki do przodu i jeden do tyłu. Rozalinda dostaje środki uspokajające - ziołowe, zobaczymy czy jej się polepszą humory. Jest piękna pogoda więc jesteśmy w ogrodzie, psy się lenią na zielonej trawce albo pasą się jak stado baranów - każdy w innym kącie. Quote
asiuniab Posted April 23, 2014 Posted April 23, 2014 no właśnie jak ogłaszać takie "kwiatki" ? nie mam pojęcia, bo kto "normalny" adoptuje takiego psa? szczerze powiem, że rzadko mi się to zdarza, ale nie wiem co powiedzieć:shake: Quote
zachary Posted April 23, 2014 Posted April 23, 2014 A na podwórku Betina nie chce zostawać?...Może ona woli otwarte przestrzenie, a nie ograniczone ścianami:cool3:.?... Quote
mestudio Posted April 23, 2014 Author Posted April 23, 2014 Pozostawianie psa na podwórku nie jest żadnym rozwiązaniem bo próbuję ją czegoś uczyć, co prawda ze stratami dla nas i kupą roboty, ale innego wyjścia nie ma. Nawet jak opanujemy sprawy sikania to te jej skoki ponad metr w górę to koszmar bo w domu spaceruje po blatach, a w ogrodzie wskakuje do kompostownika lub na śmietnik za domem i w nim kopie - w pokrywie śmietnika. Reagowanie podniesionym głosem tylko ja wycofa bo ona dodatkowo jest nieśmiała i trzeba się nacmokać w ogrodzie aby podeszła do ręki do głaskania. Dodatkowo strasznie niszczy w ogrodzie rośliny bo kopie dziury, nie położy się na trawie jak inne psy tylko idzie między byliny i kopie jak wariatka. Wczoraj stwierdziła, że rozszarpie sobie worek z rzeczami, które wyniosłam do segregacji na werandę - nie było tam nic zjadalnego, ale jej się spodobało. Quote
zachary Posted April 23, 2014 Posted April 23, 2014 Aha....twarda sztuka...Znajomi w stolicy przygarnęli kiedyś taki egzemplarz. Kilka razy już remontowali całe mieszkanie...a teraz od lat, poza córką zza granicy, nikogo do siebie nie zapraszają. Poddali się z remontami ale psa nie oddali. Na behawiorystów też wydali dużo kasy... Quote
Aldrumka Posted April 23, 2014 Posted April 23, 2014 o jaki piękny baner do mocarnego bazarku, szkoda,że dopiero dzisiaj, na koniec, zauważyłam :) Quote
TZmestudio Posted April 24, 2014 Posted April 24, 2014 [quote name='Aldrumka']o jaki piękny baner do mocarnego bazarku, szkoda,że dopiero dzisiaj, na koniec, zauważyłam :)[/QUOTE] bo jestem nieśmiały.... poprawię się następnym razem. :evil_lol: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.