Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Przyszła wpłata 20 zł od p.Pauliny.
P.Paulina wydrukowała i porozwieszała ogłoszenia o Deściku w swoim mieście. Ma ogromną nadzieję, że uda sie znaleźć dla niego dom.

Posted

Deścik dotarł do nas wczoraj późnym wieczorem. Przypomniał sobie oczywiście wszystko i nie omieszkał na nowo oznaczyć całej kuchni kilkakrotnie :diabloti: co mu tu będzie jakimiś innymi psami pachnieć.

Ogolili go strasznie :placz::placz::placz:







A tak wyglądają zmiany martwiczne u Desta:
Ogonek


Jedno ucho od wewnątrz


To samo ucho od zewnątrz


Wygląda to teraz dużo lepiej niż przedtem, nie ma strupów, nie ma ropy. Dostaliśmy maść witaminową aby te miejsca smarować :roll:

Posted

Ulka18 napisał(a):
Jesoosie, to chyba go na lyso ogolili, skoro teraz ma takie krociutkie futereczko :roll:


Dokładnie, Dest był ogolony na pałę :cool1:
Na pewno go tam nie przekarmiali, bo wczoraj i dzisiaj tak się nażarł, że aż się przejadł i parę razy wymiotował :shake:
Wątpię też, aby był wyprowadzany (wg zapewnień miał mieć 3 spacerki dziennie), bo wczoraj wcale nie przejął się tym, że zrobił koo w kuchni, nabrudził też w klinice na korytarzu (p.Paulina która go wyprowadzała też wspominała, że wysiusiał się w klinice). U nas przy regularnych spacerach nigdy się nie zdarzyło, aby Dest nabrudził w domu lub kojcu :shake:
Najważniejsze, że Dest już ma to za sobą.
Jest bardzo towarzyski i wszycy w klinice go tam bardzo polubili, cieszył się do każdego :loveu:

Teraz u nas spacerki ma krótkie, żeby za bardzo nie zmarzł :razz:

Jestem ciekawa czy te zmiany na uszach porosną sierścią :roll:

Musimy jeszcze odebrać wyniki badań od dermatologa z AR w Lublinie. Mam nadzieję, że nie wyjdą tam jakieś nowe sensacyje, bo zwątpię :shake:

Posted

ale to dogo muli, od wczoraj próbowałam na wątek Desta wejść i się nie dało :shake:

Bardzo, bardzo sie ciesze, że Deścik już u Was :loveu: on pewnie cieszy się jeszcze bardziej :cool3:

Posted

Nie wiem ,co zalecają weci na zmiany martwicze.
Mój czternastoletni jamnik pomimo dobrych warunków bytowania przez całe swoje życie miał takie same zmiany na ogonie i uszach.
Teraz mam staruszkę jamniczkę,myślę że też ma ok 14-tu lat i jest to samo :łysy ogonek (na jego grzbiecie i koncówce) oraz łyse końce uszek ze ścieńczeniem skóry.Kiedy się tarza na dywanie potrafi je otrzeć do ran.
Jest to według mnie oznaka starzenia,tak jak u ludzi na skórze.To ją nie boli, to ją nie swędzi,chyba nie warto się tym za bardzo przejmować.Takie zmiany wymagają tylko pielęgnacji.

Posted

Ech, Destowi sie znów robią strupy na uszach :-(
Wiec już nie wiem czy mu to wyleczyli, czy to nawrót.
Próbowałam się dzisiaj dodzwonić do weta, który prowadził jego leczenie w klinice, ale albo nikt nie odbierał, albo był zajęty...
Nie mamy też wciąż wyników od dermatologa z AR, bo co TZ był w Lublinie i zaglądał po wyniki, to nikogo tam nie było, żeby się czegoś dowiedzieć :roll:
Będę próbowała dzwonić, ale nie wiem czy coś zdiełam.

Póki co będziemy uszka przemywać dezynfektem, to mu na pewno nie zaszkodzi.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...