Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • 2 weeks later...
Posted

Bondzu pięknie dziękuje za życzenia! Przeprowadził się pareset metrów dalej i czeka aż pańcia dorobi się biurka i internetu... Bondzio dorobił się balkonu i z upodobaniem patrzy na ulicę. :)

Posted

Na szczęście to na pycholu to jakaś paskuda z dworu przyniesiona była. Nie mam chwilowo komputera wiec fotek nie będzie aż do maja :( chyba że bjuta będzie tak miła i doda jakieś jak jej podeślę :)

  • 3 weeks later...
Posted

Artemida już zdaje się pokonała kłopoty z kompem, więc mam nadzieję, że foty wkrótce się pojawią, a ja wrzucam takiego mmsa, którego dostałam od "Babci" Bondzia. Śliczna Babcia, prawda?
 

11103012_1561568674096924_24088000987863

 

11149393_1561568690763589_43261211771456

 

to jakieś malutkie wyszło

 

Zdj9cie0184.jpg

  • Upvote 1
Posted

Ale generalnie przeprowadzaka Bonda o kilkadziesiąt metrów, do mieszkania z windą i balkonem i ciut większego i z większą ilością osób do głaskania, wywołała u niego jakiś stres. Swoją "Babcię" użarł już dwa razy. Raz próbował jej wskoczyć na kolana i zaczął się zsuwać i Gosia mu chciała pomóc i podtrzymać a raz we śnie musiała go trącić nogą, bo też obudził ją zacisk szczęk. "Babcia" mu wszystko wybacza, no ale znają się już tak długo, że nie powinien chyba wogóle tak reagować?

Posted

Artemida mi zadzwoniła, że dzisiaj Bond był marny. Potykał się o własne nogi. Kasia myślała, że to od kleszcza i poszła do weta, ale on uważa, że to raczej kręgosłup. Bond dostał zastrzyk. Lekarz mówił, żeby jeszcze się nie martwić. Bond był b. grzeczny u weta. Artemida ma dziś napisać jak się sytuacja rozwija.
Bond teraz o tyle ma lepiej, że tam jest winda i nie musi swojego długiego ciała ciągnąć po schodach. Ale z drugiej strony tam są panele i Bond się trochę rozjeżdża. Dostał dywanik jako wsparcie, ale czasem musi zrobić parę kroków po dechach.  Gaja ponoć dogląda Bonda.

Posted

Wieczorem było OK. W sumie Artemida nie wiedziała co to jest za lek, czy przeciwbólowy, czy co? Dzisiaj Bond idzie jeszcze raz na zastrzyk, to może się dowiedzą.

Posted

Dziś były ostanie dwa  zastrzyki, pierwszy antybiotyk a drugi leki przeciwbólowe na stawy. Weterynarz zapewnia mnie że to normalne u takiego wiekowego psa i do tego jeszcze długiego, zalecił podawanie leków wspomagających stawy, niestety nie zapamiętałam nazwy ale zamierzam po nie iść na dniach :) Kosztują 60 zł i mają starczyć na 3 miesiące, więc nie jest źle. Wet mi mówił że są dobre bo są wzbogacone o dodatkowe składniki. Po zastrzykach jest super, Bond wrócił do "starej" formy :) I nawet Gaja to odczuwa bo znowu sobie pozwala porządzić Bondem, ale wbrew pozorom jak było z nim źle to się o niego martwiła, byłam w szoku, więc powiedzenie kto się lubi ten się czubi zgadza się w tym przypadku w 100% ! 

Babcia bardzo dba o swoje wnuki....dlatego kupiła im gumową świnkę i teraz w domu jest jak w cyrku. Bond piszczący świnką szczekająca Gaja i tak na okrągło.I bym zapomniała Bond ostatnio bawi się w okulistę i wszystkim swoim zabawkom wygryza oczy :D

 

Bondo-pomagier :D

10404285_974803412554119_620101444146333

 

Podobno idą przymrozki :D

19617_974803015887492_273064693813987783

Śpioszki :3

10426071_974805805887213_110510706969814

  • Upvote 1

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...