Wiola.od.Gacka Posted May 20, 2007 Posted May 20, 2007 Jeśli pokochasz Tośkę bezgranicznie bez względu na to, że po przejścich może zachowywać się trochę innaczej niż nasze domowe bulwy wypieszczone kanapowce dasz jej wiele ciepła w co nie wątpię to będziecie sobie dobrze żyły. To tak trochę jak z dzieckiem specjalnej troski ale myślę, że Tośka to wspaniała dziewczyna jak moja Zuza i świetnie się odnajdzie u Ciebie. Zdaj te testy i będzie myślę dobrze chcesz Tosi pomóc i to się liczy choć może być trochę zdrowotnych problemów, ale z tym idzie sobie przy odrobinie dobrej woli poradzić. Panna się zadomowi i będzie THE BEST. Pozdrawiam Anka Quote
remi333 Posted May 20, 2007 Posted May 20, 2007 dziękuję za słowa otuchy. jeśli wszystko sie uda, to będę rozpieszczać obie. serca wystarczy na dwie małe bulewki. przecież to sama słodycz. tylko kochać, przytulać i myziać oraz pieszczochowac na wszelkie sposoby. Z pewnością, po tych wszystkich przejściach, Tosia wymaga szczególnej troski. mam już pewne doświadczenie w opiece nad Zoyą. mam nadzieję, że sprawdzę się w roli podwójnej cioci. łapki Tosine sciskam. Quote
diana79 Posted May 20, 2007 Posted May 20, 2007 godzinę temu poznałam Tosię :multi: :multi: :multi: jest kochana :loveu: śliczna :loveu: pieszczoch wielki :loveu: zaraz wstawię zdjęcia księżniczki :loveu: Quote
remi333 Posted May 20, 2007 Posted May 20, 2007 cudownie!!! zdjęcia. już nie mogę się doczekać:multi: :multi: :multi: :multi: :multi: :multi: :multi: urrrra!!! Quote
remi333 Posted May 20, 2007 Posted May 20, 2007 jaka jest śliczna. i uszka już całkiem buldoże. Tosieńko, buziaków 100. ściskam wszystkie Twoje łapeczki. Quote
Wiola.od.Gacka Posted May 20, 2007 Posted May 20, 2007 Niestety u tej rasy jest jakoś wszystko innaczej i wielu wetów zaskakują np kręgosłup jedni mówią o rany jak po wypadku drudzy spoko BF tak ma.Tak samo jest z oddychaniem to już inna bajka ale coraz wiecej wetów ma doczynienia z tą rasą myślę, że masz dobrego . Niekiedy w jednym kochanym BF jest ich kilka no cóż trzeba robić wszystko by było ok najlepiej wie Magda która juz wile przeszła ale nagrodą jest uśmiechnięty pychol naszych bulw. Pozdrawiam Anka Quote
remi333 Posted May 20, 2007 Posted May 20, 2007 rzeczywiscie, uszka wyglądają lepiej coraz. tak się cieszę. Zoya również. siedzi ze mną przed monitorem i przygląda się siostrze przyrodniej. nie wiem tylko, dlaczego się oblizuje.:loveu: Quote
Wiola.od.Gacka Posted May 20, 2007 Posted May 20, 2007 Jak Tosiuli ładnie w czerwonym kochanioła cudna mizianko dla dziewczyny. Pozdrawiam Anka Quote
diana79 Posted May 20, 2007 Posted May 20, 2007 pozowała jak pies wystawowy :lol: tu bawiła się piłeczką:lol: Quote
Paola06 Posted May 20, 2007 Posted May 20, 2007 Już jestesmy:lol::lol: Przede wszystkim witamy na wątku remi 333:) Przepraszam za malutką przerwę ,ale i sprawy zawodowe musiałam poukładać-i syna wyprawić na wycieczkę i Tosieńką się opiekować-czasami nie wiadomo gdzie wlożyć ręce.... To tak po kolei: Wczoraj Tosieńka z ciocią Amikat i ze mną pojechałyśmy do weta-tam zastrzyk solkosorylu i czyszczenie uszu-które -odpukać goją się nieżle:multi::multi::multi: Została też osłuchana i po lekach serducho pracuje normalnie:) Ciocia Amikat przywiozła Tosi prezent:Wielką Puchową Kołdrę-Tosia od razu się w niej wytarzała i z lubością wzięła się do cyckania uszka świńskiego(wybacz świnko) Robale w koopie jeszcze były ale innego rodzaju:(FU!!! Tośka czuje się wspaniale:laola::laola: Przy spaniu już tak głośno nie chrapie,nie wciąga tak agonalnie powietrza,chętnie wychodzi na spacerki:) Przedtem tak jak pisałam-kołderka-kołderka i jeszcze raz kołderka-proszę mnie zostawić w spokoju-a na spacerze co parę kroków przystawała-sapała i dyszała:( Teraz wszystko ją interesuje-nie chce już zostawać sama,i jakby to było możliwe to okręciłaby się czlowiekowi wokół szyji jak kołnierzyk byleby być blisko(czlowiekowi-czytaj oli) To duży postęp w jej zachowaniu:multi: Je 1,5 puszki dziennie Royala dla psiesków po zabiegach-suchy sobie poskubuje,ale nie chętnie:( To co widać pod paszkami na zdjęciach-to były żywe rany jak przyjechała:(Odleżyny które smarowałam i smaruje Abacilem-efekt taki że sie zagoilo ale czekam na pozwolenie lekarza żebym mogła ja już wykąpać ale narazie podobno nie wskazane. Od dwóch dni Tosienka bawi sie piłeczką , zaczepia pieski na spacerze-chce się bawić:) Koteczka moja własna ja ignoruje-a Tosia ma przed nia respekt i udaje również że ją nie widzi-ale zwierzaki się zapoznały i reakcje są pozytywne:) Uszka są czyszczone ,smarowane 3xdziennie -gazikiem namoczonym w Abicilu-potem wacikiem suszone a na koniec smarowane Flucinarem. 2xdziennie podawane leki nasercowe i antybiotyk doustny-w szyneczce.:) Dziękujemy kibicującym Ciotką:Rose: Quote
Wiola.od.Gacka Posted May 20, 2007 Posted May 20, 2007 No to gratulacje zdrówko wraca dobrze, że z oddychaniem ok takie agonalne wciąganie powietrza może przerazić pewnie u Tosi było spowodowane podniebieniem zbyt długim i kłopotami z serduchem. Dziewczyna wypiękniała i nieżle bryka i o to chodzi aby jej dobrostan sie poprawił na max odżywa dziewczyna po długiej katordze. Pozdrawiam Anka Quote
remi333 Posted May 20, 2007 Posted May 20, 2007 dziękuę za coraz lepsze wieści o stanie zdrowia Tosieńki i ogólnym Tosinym samopoczuciu. serce roście, kiedy na nią patrzę. taka jest śliczniutka. pieszczocha mała. chciałoby sie przytulić zwierzątko. kolorowych snów Tosi życzę. Quote
Akitka Posted May 20, 2007 Posted May 20, 2007 Jejku... Ale się Tosia zmieniła od czwartku, kiedy ją widzieliśmy. Oboje z Danielem stwierdzamy, że to wprost nie ta sunia. Wspaniała zmiana. :loveu: Niesamowite. Olu daj mi (smskiem jeśli można) znać, o której jutro mam pojawić się z kołdrą? :cool3: Jak nie, to ja jutro zadzwonię. ;) Wygłaskaj Tosieńkę. :loveu: Quote
monita Posted May 20, 2007 Posted May 20, 2007 Zdjęcia pierwsza klasa, nie wspominając o modelce :loveu: Tośla wygląda milion razy lepiej, niż na początku :multi: Quote
Isiak Posted May 21, 2007 Posted May 21, 2007 Niesamowita metamorfoza :crazyeye: Trudno uwierzyć, że to ta sama Tosieńka. Dziękujemy niebiosom za to, że są tacy ludzie jak Paola i inne cioteczki z dogo! Głaski i mizianko dla Tosi od cioteczki Isiak :loveu: Quote
amikat Posted May 21, 2007 Posted May 21, 2007 Isulka- na twojek kołderce spi Tosia - słyszałaś? Tosulu - zdrowiej i piękniej. Oleńko - siły siły i siły Ci życzę. Wczoraj zgadałąm sie sie ze znajomymi - ten facet od którego "pochodzi" tosia - z SIewierza działą od lat - od lat sprzedaje psy i dręczy te które rodzą. Co zrobić z tym typem??? Jak to zgłosic????? Gdzie??? Quote
diana79 Posted May 21, 2007 Posted May 21, 2007 może do TOZ-u to zgłosić, przedstawić sytuację i się tym sami zajmą Quote
lavinia Posted May 21, 2007 Author Posted May 21, 2007 sam TOZ nic nie zdziała, tu potrzeba Straży dla Zwierząt, albo Policji. No ale jeśli Policja, to ktoś musiałby złożyć oficjalne zeznania. Spróbuję skontaktować się z Arką - ona ma duże doświadczenie w tych procedurach - może cos poradzi... Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.