jola_li Posted February 9, 2014 Posted February 9, 2014 [quote name='Nutusia']A ja właśnie sobie ucięłam ponad półgodzinną rozmowę z przemiłą panią z Łodzi, w sprawie adopcji Ali ;) Pani ma... uwaga... charciczkę włoską! :) O podobieństwie do tej rasy przecież ostatnio wspominała tu na wątku Gosiapk :) W domu jest też adoptowana kociczka. Gdy opowiadałam o charakterze Aluśki, pani wciąż powtarzała: "to tak jak Lola, Lola jest taka sama, jakby mi pani o Loli opowiadała"... Pani mieszka z siostrą. Będzie z nią rozmawiać o kandydaturze Alusi. Czyli co? Czyli kciuki zaciskamy! :)[/QUOTE] No to ja już nic nie mówię i zaciskam co się da :siara::siara::siara: Quote
Gosiapk Posted February 9, 2014 Posted February 9, 2014 [quote name='Nutusia']A ja właśnie sobie ucięłam ponad półgodzinną rozmowę z przemiłą panią z Łodzi, w sprawie adopcji Ali ;) Pani ma... uwaga... charciczkę włoską! :) O podobieństwie do tej rasy przecież ostatnio wspominała tu na wątku Gosiapk :) W domu jest też adoptowana kociczka. Gdy opowiadałam o charakterze Aluśki, pani wciąż powtarzała: "to tak jak Lola, Lola jest taka sama, jakby mi pani o Loli opowiadała"... Pani mieszka z siostrą. Będzie z nią rozmawiać o kandydaturze Alusi. Czyli co? Czyli kciuki zaciskamy! :)[/QUOTE] jak ja mogłam nie zauważyć tego wpisu? :hmmmm: A nie mówiłam, że ona ma coś z charcika :diabloti: Quote
Kejciu Posted February 10, 2014 Posted February 10, 2014 Czekamy na wieści :) z niecierrrrrrrrrrpliwością :) Quote
AMIGA Posted February 10, 2014 Posted February 10, 2014 [quote name='Nutusia']Dziś się okazało, jaką Alutka jest bystrą psinką... Oglądaliśmy "Czterech pancernych i psa". W pewnym momencie Szarik zaczął szczekać na kota, a kot miauczeć. TYLKO Ala rzuciła się... do telewizora. Reszta głupoli pognała pod drzwi wejściowe ;) W ogóle Ala miała dziś dzień telewizyjny... Potem jej się nie spodobał Jan Peszek! Myślałam, że padnę - stała pośrodku salonu, szczekała na ekran i czujnie odskakiwała (jak to ona ;))[/QUOTE] Jakbym tam była już to widzę. :loveu: Alutka jest pięęęęęęekna, a zdjęcia obłędne. W zyciu woim aparatem bym takich zdjęć nie zrobiła. Oby te zdjęcia byly dla Alutki przepustką do nowego życia :-) Quote
Nutusia Posted February 10, 2014 Author Posted February 10, 2014 Oby, oby! Alusia się na razie do Łodzi nie wybiera... Pani napisała, że z wielkim żalem musi zrezygnować z adopcji, bo siostra... chce szczeniaczka - jej prawo. Z opisu pani, byłby to dla Ali dom idealny, ale widocznie nie tak idealny, jak będzie ten, który dopiero się zgłosi! ;) :) Quote
Poker Posted February 10, 2014 Posted February 10, 2014 Ciekawe w jakim wieku są panie,że szczeniak im się marzy. To nie był TEN dom.Na pewno Alutka się doczeka najlepszego. Quote
Nutusia Posted February 10, 2014 Author Posted February 10, 2014 Panie młode ;) Charciczka jest 4 miesiące starsza od Ali, czyli ma teraz 2 lata. Tak jest, Pokerku - to nie był TEN dom, choć zapowiadało się nieźle ;) Quote
Mattilu Posted February 10, 2014 Posted February 10, 2014 Ech...no to jednak przydadza sie do ogloszen te przepiekne fotki - Nutusiu podeslesz je Ziutce? Wykupic nowy pakiet dla Ali? Quote
AMIGA Posted February 11, 2014 Posted February 11, 2014 Jak juz na tych nowych fotkach nikt się w Alutce nie zakocha, to ja już nie uwierzę w ludzi. Quote
Nutusia Posted February 11, 2014 Author Posted February 11, 2014 Wiem, że Kasia już ją ogłosiła z tymi nowymi fotkami. Teraz muszą się z Ziutką dogadać która gdzie, co i jak... Ja napiszę nowy tekst. A wczoraj? A wczoraj, można powiedzieć, że... zniszczeń nie było. Za to był zamach terrorystyczny! Alutka, wędrując po blacie, odkręciła gaz... Na szczęście w najmniejszym palniku i tylko trochę, a do tego butla była już prawie pusta, więc ciśnienie nie było duże. Chyba tylko dzięki temu chałupa nam w powietrze nie wleciała! Gaz musiał dość długo się ulatniać, bo śmierdziało w calutkim domu - nawet w pomieszczeniach w drugim końcu, do których drzwi były zamknięte. Tego jeszcze nie grali :( Dziś przed wyjściem z domu, Sławek zakręcił zawór przy butli w garażu. Ale to jeszcze nie wszystko! Na lodówce w pomieszczeniu gospodarczym, na której stoi jeszcze karton, czyli na wysokości ok. 180 cm!!!! stało w tym kartonie 2 kg opakowanie Froliców. Pozostało tylko opakowanie... Po spożyciu TAKIEJ porcji i wypici do dna 3-litrowego garnka wody i pełnej miski takiej "Lilciowej"... było co sprzątać!!!!! A potem chodziliśmy prawie 2 godziny po wsi, wyprowadzając psy na raty, bo wszystkie, z wyjątkiem Lesia i Gapci, wyglądały jak wałki od tapczanu, Lili dodatkowo się porzygała, sapała, wszystkie piły wodę jak konie z koryta, a ja nie nadążałam sprzątać. Co starłam gdzieś jakąś kałużę i poszłam umyć ręce - wracałam i już była kolejna. W nocy lejstwa ciąg dalszy nastąpił :( Oczywiście nie dostały kolacji, a śniadania tylko pół. Co nas czeka dziś?... Quote
Bonsai Posted February 11, 2014 Posted February 11, 2014 :crazyeye::crazyeye::crazyeye: Nie zazdroszczę przygód. Ta z gazem szczególnie niebezpieczna! Ja ostatnio miałam mniej dramatyczną, ale w podobnych klimatach: dojechałam do pracy i olśniło mnie "czy zakręciłam gaz przed wyjściem". I spokoju by mi to nie dało, musiałam wziąć taksówkę i wrócić się do domu. :eviltong: A gaz był zakręcony. :roll: Quote
Marysia R. Posted February 11, 2014 Posted February 11, 2014 Matko kochana!:mdleje: Dobrze, że się nic nie stało. Ale przeżyć nie zazdroszczę. Quote
malagos Posted February 11, 2014 Posted February 11, 2014 I ja nie zazdroszczę, co to za diablik z tej Alutki......... Quote
Nutusia Posted February 11, 2014 Author Posted February 11, 2014 Im dalej, tym gorzej... A powinna już wyrastać z tych szczenięcych psot :( Quote
AMIGA Posted February 11, 2014 Posted February 11, 2014 Ale jaka dobra - podzielila się smakołykami ze stadkiem :-) Śmichy chichy, ale faktycznie nawet człowiek nie ma wyobraźni co ona jeszcze może wymyślić i czego dokonać. To niesamowite ! Quote
Nutusia Posted February 11, 2014 Author Posted February 11, 2014 No nie z całym stadkiem - Gapcia i Lesio nie "ucierpieli". Ale to już chyba bardziej Lili się z nimi nie podzieliła... Quote
Hope2 Posted February 11, 2014 Posted February 11, 2014 Zapisuję, bo znów zgubię Terrorystkę :) Quote
Nutusia Posted February 11, 2014 Author Posted February 11, 2014 Witaj :) Odważna jesteś, że wkraczasz na Alutkowy wybuchowy teren ;) No, ale z Zochą masz zaprawę, to się nie dziwię :) Quote
Gosiapk Posted February 11, 2014 Posted February 11, 2014 O matko i córko! Alute trzeba będzie codziennie rano do jakiegoś przedszkola wozić, bo inaczej całą czeredę na złą drogę sprowadzi. :shake: Quote
Nutusia Posted February 11, 2014 Author Posted February 11, 2014 Znasz jakiś dobry adres takiej "placówki"?... ;) Quote
Kejciu Posted February 11, 2014 Posted February 11, 2014 [quote name='Nutusia']Znasz jakiś dobry adres takiej "placówki"?... ;)[/QUOTE] Najlepiej adres DS :D Quote
Nutusia Posted February 11, 2014 Author Posted February 11, 2014 Właśnie! :) Czy ja jeszcze mogę mieć nadzieję, że ona w DS będzie się zachowywała inaczej? Że zadziała wersja eksportowa? Bo jak nie, to po drodze wstępuję do drogerii i wieczorem się potnę szarym mydłem :( Co ja mam mówić ludziom, jeśli ktokolwiek zadzwoni z ogłoszenia?... Najlepiej byłoby ją wysłać gdzieś na 2-3 dni i zobaczyć czy coś zmaluje. Tylko kto podejmie takie ryzyko?... Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.