Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

[quote name='Nutusia']A ja właśnie sobie ucięłam ponad półgodzinną rozmowę z przemiłą panią z Łodzi, w sprawie adopcji Ali ;)
Pani ma... uwaga... charciczkę włoską! :) O podobieństwie do tej rasy przecież ostatnio wspominała tu na wątku Gosiapk :) W domu jest też adoptowana kociczka. Gdy opowiadałam o charakterze Aluśki, pani wciąż powtarzała: "to tak jak Lola, Lola jest taka sama, jakby mi pani o Loli opowiadała"...
Pani mieszka z siostrą. Będzie z nią rozmawiać o kandydaturze Alusi.
Czyli co? Czyli kciuki zaciskamy! :)[/QUOTE]
No to ja już nic nie mówię i zaciskam co się da :siara::siara::siara:

  • Replies 2.1k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

[quote name='Nutusia']A ja właśnie sobie ucięłam ponad półgodzinną rozmowę z przemiłą panią z Łodzi, w sprawie adopcji Ali ;)
Pani ma... uwaga... charciczkę włoską! :) O podobieństwie do tej rasy przecież ostatnio wspominała tu na wątku Gosiapk :) W domu jest też adoptowana kociczka. Gdy opowiadałam o charakterze Aluśki, pani wciąż powtarzała: "to tak jak Lola, Lola jest taka sama, jakby mi pani o Loli opowiadała"...
Pani mieszka z siostrą. Będzie z nią rozmawiać o kandydaturze Alusi.
Czyli co? Czyli kciuki zaciskamy! :)[/QUOTE] jak ja mogłam nie zauważyć tego wpisu? :hmmmm:

A nie mówiłam, że ona ma coś z charcika :diabloti:

Posted

[quote name='Nutusia']Dziś się okazało, jaką Alutka jest bystrą psinką...

Oglądaliśmy "Czterech pancernych i psa". W pewnym momencie Szarik zaczął szczekać na kota, a kot miauczeć. TYLKO Ala rzuciła się... do telewizora. Reszta głupoli pognała pod drzwi wejściowe ;)

W ogóle Ala miała dziś dzień telewizyjny... Potem jej się nie spodobał Jan Peszek! Myślałam, że padnę - stała pośrodku salonu, szczekała na ekran i czujnie odskakiwała (jak to ona ;))[/QUOTE]

Jakbym tam była już to widzę. :loveu:
Alutka jest pięęęęęęekna, a zdjęcia obłędne. W zyciu woim aparatem bym takich zdjęć nie zrobiła. Oby te zdjęcia byly dla Alutki przepustką do nowego życia :-)

Posted

Oby, oby!

Alusia się na razie do Łodzi nie wybiera... Pani napisała, że z wielkim żalem musi zrezygnować z adopcji, bo siostra... chce szczeniaczka - jej prawo.
Z opisu pani, byłby to dla Ali dom idealny, ale widocznie nie tak idealny, jak będzie ten, który dopiero się zgłosi! ;) :)

Posted

Wiem, że Kasia już ją ogłosiła z tymi nowymi fotkami. Teraz muszą się z Ziutką dogadać która gdzie, co i jak... Ja napiszę nowy tekst.

A wczoraj? A wczoraj, można powiedzieć, że... zniszczeń nie było. Za to był zamach terrorystyczny!
Alutka, wędrując po blacie, odkręciła gaz...
Na szczęście w najmniejszym palniku i tylko trochę, a do tego butla była już prawie pusta, więc ciśnienie nie było duże. Chyba tylko dzięki temu chałupa nam w powietrze nie wleciała!
Gaz musiał dość długo się ulatniać, bo śmierdziało w calutkim domu - nawet w pomieszczeniach w drugim końcu, do których drzwi były zamknięte. Tego jeszcze nie grali :(
Dziś przed wyjściem z domu, Sławek zakręcił zawór przy butli w garażu.

Ale to jeszcze nie wszystko! Na lodówce w pomieszczeniu gospodarczym, na której stoi jeszcze karton, czyli na wysokości ok. 180 cm!!!! stało w tym kartonie 2 kg opakowanie Froliców. Pozostało tylko opakowanie... Po spożyciu TAKIEJ porcji i wypici do dna 3-litrowego garnka wody i pełnej miski takiej "Lilciowej"... było co sprzątać!!!!!

A potem chodziliśmy prawie 2 godziny po wsi, wyprowadzając psy na raty, bo wszystkie, z wyjątkiem Lesia i Gapci, wyglądały jak wałki od tapczanu, Lili dodatkowo się porzygała, sapała, wszystkie piły wodę jak konie z koryta, a ja nie nadążałam sprzątać. Co starłam gdzieś jakąś kałużę i poszłam umyć ręce - wracałam i już była kolejna. W nocy lejstwa ciąg dalszy nastąpił :( Oczywiście nie dostały kolacji, a śniadania tylko pół.

Co nas czeka dziś?...

Posted

:crazyeye::crazyeye::crazyeye: Nie zazdroszczę przygód. Ta z gazem szczególnie niebezpieczna! Ja ostatnio miałam mniej dramatyczną, ale w podobnych klimatach: dojechałam do pracy i olśniło mnie "czy zakręciłam gaz przed wyjściem". I spokoju by mi to nie dało, musiałam wziąć taksówkę i wrócić się do domu. :eviltong: A gaz był zakręcony. :roll:

Posted

Ale jaka dobra - podzielila się smakołykami ze stadkiem :-)
Śmichy chichy, ale faktycznie nawet człowiek nie ma wyobraźni co ona jeszcze może wymyślić i czego dokonać. To niesamowite !

Posted

Właśnie! :)
Czy ja jeszcze mogę mieć nadzieję, że ona w DS będzie się zachowywała inaczej? Że zadziała wersja eksportowa? Bo jak nie, to po drodze wstępuję do drogerii i wieczorem się potnę szarym mydłem :( Co ja mam mówić ludziom, jeśli ktokolwiek zadzwoni z ogłoszenia?... Najlepiej byłoby ją wysłać gdzieś na 2-3 dni i zobaczyć czy coś zmaluje. Tylko kto podejmie takie ryzyko?...

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...