Dorothy Posted June 15, 2007 Posted June 15, 2007 Czarodziejko ja nie wiem ile mialam postwo, nie pamietam:oops: ciocia Figa jak ja Cie kofam :calus: i dziekuje!! a zdjec dzis nie ma bo... zadzwonil czlowiek od siana, co mial w niedziele przywiezc, ze wlasnie spakowal na przyczepy i chce przywiezc ZARAZ:-o skromne 3,5 tony siana! w poploch wpadlam PANIE JAK JA SAMA PRZEZRUCE NA STRYCH 3,5 TONY? na szczescie znajoma z chlopakiem z nieba mi spadla, i we trojke dalismy rade ale teraz wrocilam do domu, brudna spocona zmeczona... nie dam rady dzis :mdleje: a Mordzian dzielnie po domu jak kapitan Hak z drewniana nozka puk puk, puk puk Quote
BIANKA1 Posted June 16, 2007 Posted June 16, 2007 Ty się wykończysz kobieto :mad: 3,5 tony siana toż to strasznie dużo . I jeszcze w tym upale :placz: Nie mam pojęcia jak dajesz radę z tym wszystkim :oops: Quote
figa33 Posted June 16, 2007 Posted June 16, 2007 Morganka jak by mogła sama by za panią to siano na strych..;) Mam nadzieję,że może trochę sobie dzisiaj pośpisz... do 8 pewnie..;) Quote
LALUNA Posted June 16, 2007 Author Posted June 16, 2007 chce przywiezc ZARAZ:-o skromne 3,5 tony siana! Dobrze ze to było siano, a nie słoma w balach :eviltong: To dzisiaj Dorothy chyba nie wstanie tak szybko. A jak wstanie to moze jakas lżejszą robote znajdzie. NAprzykład zrobienie zdjęć Morganie:razz: Quote
Dorothy Posted June 16, 2007 Posted June 16, 2007 obspalam sie jak norka, hehe, do 7.30. Jak na mnie to naprawde dlugo:oops: a konie z tytulu swiezego siana w stajni (musialam zapelnic 1 pusty boks bo nie wlazlo na strych) spedzily noc na pastwisku (podobno w swiezym sianie nie mozna spac,bo mozna sie nie obudzic, i rzeczywiscie, zapach tak powalajacy narkotyczny ze sie w glowie kreci) i kurcze rano nie zechcialy nawet zaszczycic stajni swa obecnoscia,, zapomnialy o owsie, leza wsrod trawy szczesliwe i maja wszystko w nosie. A ja nie musze sprzatac boksow:multi: Postaram sie dzis o zdjecia Mordzian- kapitana Haka. Laluna- sloma kochana bedzie w sierpniu i wtedy :mdleje: mozesz przyjechac pomoc...:evil_lol: Quote
LALUNA Posted June 16, 2007 Author Posted June 16, 2007 Laluna- sloma kochana bedzie w sierpniu i wtedy :mdleje: mozesz przyjechac pomoc...:evil_lol: Już lecę:eviltong: , na sama myśl o tych wielkich balach walcach juz mnie ręce bolą. Quote
Dorothy Posted June 16, 2007 Posted June 16, 2007 zołza :placz: czlowiek sam ze wszystkm...a tam ciotka siedzi i sie nabija:shake: Quote
BIANKA1 Posted June 16, 2007 Posted June 16, 2007 Dorothy napisał(a):zołza :placz: czlowiek sam ze wszystkm...a tam ciotka siedzi i sie nabija:shake: Właśnie ......... zamiast przyjechać na wakacje i trochę pomóc :cool1: Quote
AnkaG Posted June 16, 2007 Posted June 16, 2007 Bazarek dla Morgany z książkami http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=73306 Quote
Czarodziejka Posted June 16, 2007 Posted June 16, 2007 I jeszce anioł na aukcję ;) [FONT=Verdana]Tempera, gwasz,złoty akryl, kredka pastelowa[/FONT] [FONT=Verdana]na papierze Canson.[/FONT] [FONT=Verdana]Rozmiar: [/FONT] [FONT=Verdana]30cm x 21 cm[/FONT] Tylko sobie wystaw, bo ja nie mam głowy. Wyślę na koszt własny;) AniaG - dużo czytasz ciotka. I pewnie co przeczytasz, to na bazarek :) Quote
LALUNA Posted June 16, 2007 Author Posted June 16, 2007 zołza :placz: czlowiek sam ze wszystkm...a tam ciotka siedzi i sie nabija:shake: No co Ty bardzo Ci współczuje, naprawde, ale z daleka :eviltong: Śliczny aniołek, a czegosć końskiego nie macie na aukcje? :razz: Quote
figa33 Posted June 16, 2007 Posted June 16, 2007 Jak się czuje Morganka dzisiaj?Daje sobie radę z łapką? Podejrzewam ,że to wygląda mniej więcej tak::Dog_run: ewentualnie tak:painting: , choć myślę,że Dorothy nie wyprowadza Mordzi na smyczy... W każdym razie jest co robić... Quote
figa33 Posted June 16, 2007 Posted June 16, 2007 No ale , to jednak nie zwalnia drogiej dogomaniaczki Dorothy od obowiązku częstego:cool3: umieszczania szczegółowej dokumentacji fotograficznej z życia codziennego prześlicznej ,ukochanej, milutkiej ,od niedawna góralki-Morganki:evil_lol: uff... i bardzo proszę nie wykręcać sie tu jakimś sianem...:evil_lol: Quote
LALUNA Posted June 16, 2007 Author Posted June 16, 2007 Jak się czuje Morganka dzisiaj?Daje sobie radę z łapką? Niedobra ciotka:mad:, nawet nie spyta sie jak sie czuje Dorothy, po tylu tonach słomy. Pewnie czuje sie jakby walec po niej przejechał. O tak A ta sie tylko o Morgankę martwi. Biedna nasza Dorothy, zamiast wyręczyc sie facetem, to sama musiała te tony siana :placz: Muszę nałapać sobie punktów bo znowu mnie od zołz wyzwie ;) Quote
figa33 Posted June 16, 2007 Posted June 16, 2007 Wygląda na,że Dorothy znowu jakąś "robótkę wieczorną" ma...i tak pewnie bez końca:huh: Quote
LALUNA Posted June 16, 2007 Author Posted June 16, 2007 figa33 napisał(a):Wygląda na,że Dorothy znowu jakąś "robótkę wieczorną" ma...i tak pewnie bez końca:huh: Sugerujesz ten geriavit? :razz: JAk dla mnie to odpowiednia pora :evil_lol: No to na dobranoc :drinka: Quote
Dorothy Posted June 16, 2007 Posted June 16, 2007 dobra dobra nabijajcie sie :placz: a ja wyprostowac sie nie moge po pracach polowych... :shake: zdjecia sa zrobione tylko musze zrzucic i obrobic, a dzis nie mam juz sily. Jutro to zrobie. Mordzian biega z gumowa rekawiczka na lapce, zielone palce z rekawiczki powiewaja radosnie na koncu psiej lapki:evil_lol: na zdjeciach poki co tylko z gispem bez kondonika rekawicznika, ale tez zrobie. Fakt, zmeczona jestem i troche tak sie czuje jak ten pacjent z termometrem, ale co zrobic. jutro niedziela troche odspane bo w niedziele na wsi niedaj Boze zeby cos robic;) ogromnie Wam dziekuje za Aukcje! AniuB i Czarodziejko jestescie kochane. A Aniol... sliczny. Sama bym se takiego nad lozkiem powiesila, cudo. Jutro zrobie bazarek, dzis padam na nos... Quote
AnkaG Posted June 16, 2007 Posted June 16, 2007 Dorothy napisał(a): ogromnie Wam dziekuje za Aukcje! AniuB i Czarodziejko jestescie kochane. A Aniol... sliczny. Sama bym se takiego nad lozkiem powiesila, cudo. Jutro zrobie bazarek, dzis padam na nos... Jestem AniaG :evil_lol: Oby chętni byli Quote
figa33 Posted June 16, 2007 Posted June 16, 2007 Tak , tak "na dobranoc":cool3:, czemu nie ,:drink1: Quote
Dorothy Posted June 16, 2007 Posted June 16, 2007 o rety, znaczy juz mi literki sie plątają pod palcami. Zmeczenie :-) przepraszam... musza byc, jutro w podpis wkleje link do bazarkow Quote
AnkaG Posted June 16, 2007 Posted June 16, 2007 Ja się nie gniewam. :lol: Zagladam do was tylko rzadko piszę. Quote
Dorothy Posted June 17, 2007 Posted June 17, 2007 prace polowe= - sprzatanie konskich kup z pastwiska do taczek i wywozenie - wykaszanie tzw. niedojadów i ich grabienie - zwijanie ogrodzenia jednej kwatery pastwiska i rozstawianie jej w innym miejscu - zbieranie swiezo skoszonej trawy z laki sasiada i zwozenie ijej taczka pod stajnie dla moich koni - nawozenie trawy w ogrodzie przez posypywanie - podlewanie posadzonych roslin - wyrywanie chwastow - i takie tam;) to byly wlasnie te wczorajsze prace polowe. Dzis odpoczelam bo niedziela pracowac nie wolno.:multi: A na dobranoc Mordzian w kaloszu Mordzian w galopie na trzech nozkach: Mordzian udowadniajaca swoje poprawne stosunki z przedstawicielami stada ;) Najpiekniejsza Mordzian na swiecie :loveu: Quote
weszka Posted June 17, 2007 Posted June 17, 2007 Dorothy to niesamowite że to ten sam skulony i zakołtuniony pychol :) Pięknie wygląda i chyba dobrze sobie radzi na 3 łapkach. PS. Dobrze Dorothy, pamiętaj że - jak mawia mój wujek niedzielna praca w gó..o się obraca :evil_lol: Quote
LALUNA Posted June 17, 2007 Author Posted June 17, 2007 Ja bym te prace uprosciła:diabloti: - sprzatanie konskich kup z pastwiska do taczek i wywozenie Po co nie ma to jak naturalny nawóz. A deszczyk popada to zmyje. - wykaszanie tzw. niedojadów i ich grabienie Kup se koze, bedziesz miała od razu mleko i wyje niedojady. - zwijanie ogrodzenia jednej kwatery pastwiska i rozstawianie jej w innym miejscu Psy nie mogą pilnowac? Darmozajady jedne i tak nic nie robią. :evil_lol: - zbieranie swiezo skoszonej trawy z laki sasiada i zwozenie ijej taczka pod stajnie dla moich koni - Masz trzy konie niech popracują. Do wozu i niech same zwozą siano, ty tylko bediesz ładowac. Ewentualnie możesz zaproponować ze mu nawieziesz pastwisko, za to siano i pusicisz konie na wypas. - nawozenie trawy w ogrodzie przez posypywanie A nie możesz nawieźć naturalnym nawozem. Jak wyzej. - podlewanie posadzonych roslin Poczekaj na deszcz - wyrywanie chwastow Koza by to załatwiła. I zostaje Ci tylko - i takie tam;-) A Mordzi ślicznie włoski na pyszczku sie układaja. Chyba odastaja. Tylko ten ogonek taki łysawy. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.