Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

chcesz wziac Bibo??/ Agatko kocham Cie :calus:
ja wybieralam miedzy Bibo a Morgana, ale Morgana zostala wybrana bo wyydawalo mi sie ze jak nie ja, to nikt jej nie wezmie i umrze tam. Jestes kochana, skoro o tym myslisz w ogole.

obciecie pod biustem bluzki, nono, pomysle. Juz ubralam nieobyczajne krotkie gatki, szorty znaczy, ale bluzka, no zreszta, wiocha wiochą a gimnazjalistki z naszej wiejskiej szkoly lataja z pepkami na wierzchu i spodnaimi zjezdzajacymi z pupy az przecinek widac a z przodu nie powiem co, uwazaja to za szczyt elegancji i mody a wies nie wiem co na to. Z tym ze ja juz nie jestem gimnazjalistka od jakichs dwudziestu lat:evil_lol:
ale z tylu to zasadniczo tego nie widac:cool3:
a za to baby wyrzucaja smieci w
a/ w w eleganckiej odziezy zeby pokazac ze one te lepsze
b/ w dederonowych fartucho-sukienkach rodem z komuny (pamietacie???:cool3:)
a do sklepu ja chodze w bryczesach albo dresie tak jak po domu, a tam hoho!! Wystrojone ida do sklepu, koronki, srebrne nitki cekiny garsonki, tluste pupy w jeansach wbite chyba cudem i jednorazowo az do pekniecia, no jednym slowem wiejska elegancja az huczy.
Mnie sie wydawalo ze na wsi ludzie chodza byle jak ubrani, tymczasem to JA tu chodze byle jak ubrana:evil_lol:

  • Replies 3.1k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Zwierzyniec dyszy wtulony w rozne chlodne katy, Morganka caly czas gdzies przy mnie, z tym ze 3 godziny ukladalam kamienie (wykopane z dzialki) na placu przed domem, w pelnym sloncu, wiec Morgan lezala jak sie dalo najblizej- w cieniu domu, i co pare minut wstawala, przychodzila, sprawdzala czy aby ja to ja i czy nadal o niej pamietam, tracala lekko noskiem i szla spowrotem w cien.
Teraz lezy sobie pod krzeslem pode mna.
Na spacer w ten upal nie idziemy, wczoraj poszlismy i w polowie psy byly tak zgrzane, ze pokladly mi sie w trawie zadajac odpoczynku, faktycznie duchota byla okrutna. Na skroty poszlismy do strumyka i tam postanowily zostac :cool3:
a jak dowleklismy sie do domu to padaka, wszystkie zalegly w pozach zdechl pies.

Bianka no wiec jak mnie widza tak mnie pisza hiehie juz to sobie wyobrazam:D:D:D
dziwaczka dpo kwadratu

Posted

Bianka no wiec jak mnie widza tak mnie pisza hiehie juz to sobie wyobrazam
dziwaczka dpo kwadratu

Miałam raczej na mysli kobitki pielące grządki ubrane w karakuły :cool3:

Posted

Dorothy napisał(a):
no one przynajmniej eliganckie som
a ja? w tych tam, konskich spodniach albo dresach?
:shake:
sloma mi z butow wylazi:evil_lol:


To se jom wyjmij :eviltong:

Posted

Matusz zalozyliscie jej watek?

Alaa, nie wiem, wiesz, narazie nie oddam jej nikomu:cool3:
socjalizujemy, poznajemy sie, odkrywamy... ogromnie ja lubie, i najchetniej zostawilabym ja u mnie. Jest kochanym psem. Najmniej klopotliwym chyba. Poslusznym, madrym...
Z tym ze wiesz, mam juz kilka psow...:evil_lol:
a tak poza tym - Ty jestes w temacie-
powstal kojec w ktorym zamykac chcialam Hosse, z tym ze bez zadaszenia z powodu braku finansow. Zamykanie mialo byc chwilowe- na czas jazd i innych chwil trudnych. Hosia ostatnio pokonala smycz na ktorej byla upieta bo prowadzilam jazde (zawsze wlazi pod nogi koniowi na lonzy, kon sie ploszy itd) znaczy przegryzla... obroze samozaciskowa, nastepnie pokonala ogrodzenie (pod spodem) i pognala w pola napedzic panicznego strachu kobiecie z Huskym na smyczy. No wiec dalam ja zadowolona do kojca...
Zgadnij jak dlugo Hosia byla w kojcu....
wiec co. lancuch, plus lancuchowa obroza, i hak na slonia wbity w slup betonowy? czy co, bo ja wymieklam....:shake:
jak tu nie kochac takiej Morgany, milej delikatnej, subtelnej, nie uciekajacej, nie polujacej....

musze jakos rozwiazac ta sprawe, powoli jest tego za duzo... psow, i klopotow z nimi zwiazanych...

Posted

[quote name='Dorothy']chcesz wziac Bibo??/ Agatko kocham Cie :calus:
ja wybieralam miedzy Bibo a Morgana, ale Morgana zostala wybrana bo wyydawalo mi sie ze jak nie ja, to nikt jej nie wezmie i umrze tam. Jestes kochana, skoro o tym myslisz w ogole.

Dorota, ja bym chciała, ale się strasznie boję, najbardziej tego że psy się będą chlać. Moja Mysza to taki trudny egzemplarz,że albo przegryzie Bibo krtan w pierwszych 3 sekundach, albo ucieknie za telewizor i będzie się trząść przez 3 dni. Ona w chwili słabości potrafi ugryżć nawet mnie, a wiem napewno, że jestem dla niej ostatecznym guru.
Potrzebuję wsparcia dlatego proszę o pomoc Lalunę.

Ty się z Morganą nie wygłupiaj. Przecież na pierwszy rzut oka widać że to miłość...

Posted

To prawda...:oops:
rzeczywiscie widac??? a tak sie maskowalam....:shake:

Widzisz ja zdalam sie (glupie dla wielu osob, i z pewnoscia niezrozumiale) na intuicje. Wziecie poprzednio drugiej suki skonczylo sie krwawymi jatkami, porozrywanymi czesciami ciala, calymi miesiacami walk, lania po domu, gryzienia sie, nienawisci. Zapytalam intuicji co ona na to, ze chce wziac Morgane, bylo nie bylo- trzecia suke. I po przemysleniu stwierdzilam ze nic nie bedzie.
I nic nie jest. Suki sie nie zauwazaja, a Sunia (ktora nienawidzi Hossy, zaczepia ja, mimo ze slabsza napada na nia, żra sie czasem nadal) spi sobie z Morgana w mojej sypialni bez problemu, i widac, ze sie akceptuja. Zreszta wszystkie psy akceptuja i szanuja Morgane, choc jest najmniejsza.
Na szczescie intuicja miala racje.
Trzymam kciuki na madre decyzje i powodzenia!

Watek dla suni kolezanki Morgan powinien chyba zalozyc ktos z Ostrody, tak mysle, Matusz.

Morgan towarzyszyla mi dzielnie przy wieczornym sprzataniu pastwiska z konskich kup, i jak na dame przystalo skorzystala z okazji zeby sie upiekszyc, wiec wytarzala sie dokladnie w miejscu po szczegolnie dorodnej, wilgotnej koopie. Ach, ma piekny sterczacy a'la punk fryz, ktory trzyma sie mocno utrwalony zelem z wiadomej substancji, a wonieje jak...:ekmm::ekmm::ekmm:
i co ja mam zrobic jak mam zakaz kapieli Morgany do piatku?
Ja oszaleje. Weszka posylaj to frontline, zenbym mogla ja wykapac i spsikac, ja sie udusze i zejde jak ona bedzie tak woniec...:puppydog:

Posted

:evil_lol::evil_lol::evil_lol::evil_lol:

No ładnie!!Morgan ty bestyjko!!
Psiowe Chanell nr5 czy coś tam..

Widać Dorothy masz:
a. za świeże powietrze
b.Morgan to taka prawdziwa kobietka i lubi ładnie pachnieć..
c.wie,że nie możesz jej wykąpać i dlatego skorzystała z okazji:cool3:

No cóż , dobrze ,że jest ciepło to i okna na oścież można zostawić otwarte..:cool3:

Posted

U mnie jest chłodno i pada . Pisze " u mnie " bo może u LALUNY świeci słońce :evil_lol:

U NAS NIE PADAŁO !!!!!!!!!!!!!!! U NAS LAŁO, GRZMIAŁO A JAK 10 MINUT PRZESCHŁO TO ZARAZ ZNOWU LAŁO I BYŁO ZIMNO :angryy:
Byłam na Niskich Łąkach se próby pasterskie zdac. Przez tydzień się denerwowałam bo jedno takie małe, wredne i kilerowate lubi se jadaczki uzyc na owce, a nie ma prawa i za to jest dyskwalifikacja :mad:
Wiec sie bardzo stresowałam, przed i w czasie. Wiedziałam ze naładowana bo jak miała jak wszystkie psy wkoło koszaru ganiac, to przebiegła 1/4 koszaru staneła i przeskoczyła i heja, ale miała jazde. Całe szczescie ze sedzia trochę pomógł i popracował z nią. A juz myśłama ze za te numery to nie zdalismy bo było widac ze chciała zrobić rozpierduche. Stwierdził ze powinna mieć autorytet :diabloti: , a wogóle to widać po niej ze bedzie waleczna jak jej stanie uparty baran na drodze.
Dorothy to ja nie wiem czy mam lepiej, bo moje w kupkach końskich sie nie tarzają:eviltong: Ale konsumują :evil_lol: A tarzać owszem lubią, ostatnio był padły ptaszek, zdechły kret, a dzisiaj zeschnięta żaba:mad: Myślisz ze lepszy zapach :razz:

A Tymi psami, to chyba musisz wywalic dywany bo jak nasikane to one tam beda non stop. Oddzielic jeden pokój na te co nie sa w stanie zachować czystość.
A Hosse zostawiać w kagańcu przywiązaną. Mozna łańcuszkowe smyczki. Pola po wykończeniu dwóch smyczy jest uwiązywana na łańcuszku, jak Pan z Aza cwiczy, no i nawet jak widać ze ma ochotę sie uwolnic to wezmie do pyska i zostawi. To samo inny pies, ale ten sobie ostatnio poradził nawet z ogniwem i sie uwolnił.

Agata podaj mi wątek wysłałam Ci maila.

Posted

a moje i owszem, tez jedza konskie koopy, zwlaszcza Bertus i Klusior przepadaja:angryy:
ale oni ze mna nie spia!!!
A Morgana tak!!:placz:

Figa33 piernicze taka kobiecosc, ratunku...
:-(
powietrze mam zwyczajne, znaczy teraz nie najgorsze juz, bo sezon grzewczy sie skonczyl, ale w sezonie ludzie pala takimi rzeczami ze powietrze...ugch:ekmm::ekmm::ekmm:mozna sie zaczadzic.
Ale moze Morgan przywykla do schronowego powietrza, nie wiem...:shake:

Laluna ja tez jestem diablo waleczna jak mi stanie uparty baran na drodze, oj to wtedy lepiej pryskac w krzaki, wiec moze ja sie tez nadaje do tego szkolenia....:evil_lol:

Posted

A co do wsi, to mam tam rodzine, jak jezdziliśmy do nich, to mimo iż my miastowe, to tak bardzo skromniutko było i przez kilka lat ten sam płaszczyk. A tam do koscioła to normalnie jak na uroczystosć wielka. Kapelusze, futra, fryzura i te inne sprawy. Ale co tam, oni się po miastowemu stroili, a ja do stajni i heja na konikach na oklep, a z miasta.
Tak sie teraz zastanawiam ze chyba na nie ujezdzonych jezdziłam:roll:
Miałam tam fajną siwa kobyłkę, co to tylko do ozdoby wujek miał. Noramlnei jak w fotelu, ciotka rece załamywała, ze mi sie jeszcze co stanie. Ale sie lubiłyśmy, ona nie lubiła tylko w polu robić i jak sie kiedys wuj zezłoscił, bo sąsiad od skner go zwymyslał bo mu jej nie chciał pożyczyć, to mu ją pozyczył. :evil_lol: Az, już potem nikt wiecej nie chciał. Tylko poczuła ze brony jej założyli w polu, to w te pędy pognała do domu przez cała wies, dużo chyba z tych bron nie zostało.
Fajne czasy, ale potem juz żadnych koników, krówek nie trzymali wiec jakos tak sie urwało.

Posted

Laluna ja tez jestem diablo waleczna jak mi stanie uparty baran na drodze, oj to wtedy lepiej pryskac w krzaki, wiec moze ja sie tez nadaje do tego szkolenia....:evil_lol:

Ale nie możesz szczekać, musisz dużo i daleko biegać i najważniejsze hipnotyzowac wzrokiem. Proponuje na kims przecwicz szczegolnie to hipnotyzowanie ;)
Ale ja bym się nie pisała ze wzgledu na te dalekie bieganie, a jak owce uciekaja to trzeba szybciej i łukiem zbierac droge. To zbyt wyczerpujące, chyba że konno.
Ile masz tych koni? I jezdzisz na nich sama dla siebie czy masz jakas szkółkę?
A na WKKW do Strzegomia na Puchar Swiata nie wybierasz sie towarzysko popatrzyc? :razz:

Posted

Czyli się okazuje,że tak naprawdę koopa to dobra rzecz, czasem....:evil_lol:

Mój pies wybiegł kiedyś radośnie z lasu trzymając nieco już uschnięty balasek w pysku:diabloti:
Nie wnikałam już czy naprawdę zwierzęcy..............:nonono2:

Ciotki poszły spać, no to dobranoc:sleep:

Posted

z bazarku przeznaczyłam na morgane 80 zł - do tego dodam obiecane 30 zł, które mam wpłacac co miesiac
dorothy - ja bym najchetniej podała Twój nr konta osobie które wygrała - czy moze wolisz zeby pieniązki szły przez AFN?
ja moją dole (30 zł) wpłace we wtorek - do końca tygodnia powinnaś miec na koncie..

Posted

dorothy - ja bym najchetniej podała Twój nr konta osobie które wygrała

Aniu podaj Dorothy konto, jak możesz, weterynarz i tak wezmie od razu, a jak Dotohy nie ma z czego założyć to lepiej niech ma z czego zapłacić za sterylke.

Witam Wszystkich .
Bardzo miło czyta się Wasz wątek . :lol:
Znowu się przy nim zasiedzialam , a psy chcą na spacer :cool3:


Bianka co budzisz wszystkich w środku nocy :evil_lol: Daj psom pospać. :eviltong:
Zapowiada sie piękna pogoda, bez deszczu;)

Posted

[quote name='LALUNA']A co do wsi, to mam tam rodzine, jak jezdziliśmy do nich, to mimo iż my miastowe, to tak bardzo skromniutko było i przez kilka lat ten sam płaszczyk. A tam do koscioła to normalnie jak na uroczystosć wielka. Kapelusze, futra, fryzura i te inne sprawy. Ale co tam, oni się po miastowemu stroili, a ja do stajni i heja na konikach na oklep, a z miasta.al!


no wiec ja miastowa (pomijajac kwestie plaszczyka bo tu to samo, poszlam do kosciola i wygladalam jak uboga krewna tych wszystkich bab wystrojonych w koronki garsonki i zlote sandalki) mam konie, ekhem
na wsi, mam konie, podkreslam.
Jedna sasiadka uzyczyla mi kawalek swej łaki wzdluz mojej drogi, zeby konie wypasly, zeby kosic nie musiala. I co?
Na drugi dzien afera, zleciala sie chmara wiejskich bab krzyczac:
nikt nam tu koni ni bedzie dawal!
koniem smerdzom!
te gówna nas zabijom! jo mam astme! jo sie dusze! To smród jest!


jak sie kiedys wuj zezłoscił, bo sąsiad od skner go zwymyslał bo mu jej nie chciał pożyczyć, to mu ją pozyczył. :evil_lol: Az, już potem nikt wiecej nie chciał. Tylko poczuła ze brony jej założyli w polu, to w te pędy pognała do domu przez cała wies, dużo chyba z tych bron nie zostało.

:evil_lol::evil_lol::evil_lol:
fajna kobyla, lubie takie


Ale nie możesz szczekać, musisz dużo i daleko biegać i najważniejsze hipnotyzowac wzrokiem. Proponuje na kims przecwicz szczegolnie to hipnotyzowanie ;-)
Ale ja bym się nie pisała ze wzgledu na te dalekie bieganie, a jak owce uciekaja to trzeba szybciej i łukiem zbierac droge. To zbyt wyczerpujące, chyba że konno.
Ile masz tych koni? I jezdzisz na nich sama dla siebie czy masz jakas szkółkę?
A na WKKW do Strzegomia na Puchar Swiata nie wybierasz sie towarzysko popatrzyc? :razz:

moge konno. Hipnotyzowac umiem, :razz:
koni mam narazie trzy
sama jezdze oraz ucze dzieci (poczatkujace, male)i robie im cos w rodzaju hipoterapii, ludzi ktorzy chca sie czegos nauczyc, a takze robie treningi dla dobrze jezdzacych. Wszystkie jazdy wylacznie indywidualne.
Nie prowadze typowej szkolki. Zbyt szanuje swoje konie. Nie toleruje na nich ludzi ktorym sie zdaje ze wszystko wiedza, przyszli sie wyszalec,a wodze to kierownica. U mnie nie mozna "se pojezdzic na koniu".
U mnie mozna sie uczyc , i jest godzina jazdy pod moim czujnym okiem, a jak ktos mi zagrywa bo " wie lepiej" to go odsylam gdzie indziej zeby sobie wiedzial i tam pokazywal.Moje konie to moj skarb. Robie tez jazdy w teren ale wylacznie ze mna i dla osob ktore jezdza bardzo dobrze. Ogolnie aby jezdzic na moich koniach trzeba zapomniec o szarpaniu konskim pyskiem (natychmiast zabieram wodze i zapinam na lozne) o obwinianiu konia za bledy, waleniu pietami w boki itd.
Wymagajaca jestem, ale kocham moje konie i jak ktos chce "se pojezdzic" demolujac moja prcae ujezdzeniowa z konmi, to jest pelno innych szkolek.

Narazie nigdzie sie nie wybieram bo nie mam zastepstwa , ktore by tu zostalo, nie zostawie koni i psow.

Morgan dokonczyla dziela zniszczenia i dzis rano wytarzala sie w calosci w konskiej kupie:placz::placz::placz:

Posted

Dorotka,
ja mieszkam nad rzeka i w lecie przychodza ludzie troche nad woda pobyc. I jak ich zewrze to wala kupy w krzakach , jak to ludzie:mad: .
No i Zuzka jest specjalistka od wynajdywania tych kup i degustacji pozniejszej tychze.:angryy: :angryy: :angryy:
Czujna musze byc - bo dziewczynka grzeczna i odwolac ja moge, ale wystarczy , ze sie na chwilke zagapie.............

Posted

:lying::lying::lying: Jeeezu Alaa i to jest cywilizowana Austria, tak pomijajac upodobania Twojego psa...:shake:

a to Morgan na dzisiejszym spacerze.
Jak jej tu nie kochac??? :loveu::loveu::loveu:
jest przeurocza.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...