Dorothy Posted May 20, 2007 Posted May 20, 2007 u mnie nie ma czegos takiego, ze jedzenie stoi w miskach. O okreslonej porze wolam zwierzaki, przygotowuje, stawiam, i zarło znika. Zbieram miski wylizane do czysta (jakos bardzo rzadko zdarza sie zeby ktores nie zjadlo, ale jak nie zje, zabieram miske mimo ze niedojedzona). Wiedza, ze nastepny posilek o stalej porze. Oduczylam ich tym kapryszenia, marudzenia, wybrzydzania. Kot dostaje na blacie kuchennym bo by mu zezarly:evil_lol: tak wiec nie ma mozliwosci coby Morgan stlowala sie bez mojej wiedzy. Ponadto-ona mnie nie opuszcza, i predzej polegnie niz pojdzie gdzies sama. Wiec wiem napewno, ze nie je nic:placz: Quote
monita Posted May 20, 2007 Posted May 20, 2007 Dorothy napisał(a):Lamia to Ty tez masz 6 pieskow??:cool3: dzieki za kazda najmniejsza ilosc jedzonka!!!:multi: odeslalabym Ci obroze tylko podaj mi adres. monita z ta wsia i spokojem to wiesz, tylko z zewnatrz tak wyglada. Wewnatrz az kipi. Ci ludzie gotuja sie tu we wlasnym sosie, ja jestem przyjezdna, mieszkam tu od sierpnia, i strasznie jestem na widelcu, taka OBCA, w dodatku nienormalna bo ma konie, kolo ktorych sama robi, psy w jakiejs strasznej ilosci, chlopa nie ma, do nikogo na plotki nie chodzi, trzyma sie z dala, i jest strasznie, ale to strasznie irytujaca narosla na zywym organizmie wsi:p przezylam juz to, ze wsiowej babie z konca ulicy moje konie przeszkadzaja bo "te gowna ja uduszo i smierdzace konie" i "nikt se tu rancza urzondzoł nie bedzie", moje psy przeszkadzaja jak chodze na spacer w pola (same nieuzytki) , jedna baba mnie zwyzywala bo szlam miedza , droga W STRONE jej posesji, i ona policje zawoło, i ostatni raz tu ide, i dosc tego zeby jakie obce tu lazily gdzie uczciwe rolnicy pracujom (:-o, kopaczka okopywala skrawek poletka gdzie sadzila chyba ziemniaki, a bylo to jakies 200 metrow ode mnie i id owej miedzy). Ludzie przepelnieni nienawiscia, sfrustrowani albo nie wiem co, obcych nienawidza, siebie nawzajem nienawidza, kloca sie nieraz tak sasiedzi sami ze soba, takie k... leca, ze szok, dziendobry sobie nie mowia, jeden drugiemu by noz w plecy/.... a w niedziele wszyscy rzadkiem odwaleni do kosciola maszeruja.:p wiesz bardziej akceptowana czulam sie w bloku 10-pietrowym w miescie, nikt na mnie nie wrzeszczal niewybrednie./.. Wies jest cudowna, ale nie ludzie na wsi, dlatego ja mysle nad sprzedaniem tego i wyprowadzeniem sie gdzies, gdzie do najblizszej osady bedzie z 2km. EEE myslałam, że to większe zadupie ( czytaj takie bez wielu sąsiadów ) :p Ale i tak masz wesoło :razz: Aha i te niedzielne, wyjścia, całymi rodzinami do kościoła ;) a w tygodniu zapominają, jak się żyje po Bożemu ;) Quote
Elkisz Posted May 20, 2007 Posted May 20, 2007 No to ja juz nie wiem,co jest powodem tego,ze sunia nie chce jesc?:shake: Quote
LALUNA Posted May 20, 2007 Author Posted May 20, 2007 A owsiankę nie podżera? Wiesz czekaj tydzień czasu, najważniejsze że pije wodę i nie wymiotuje. No chyba ze chcesz sie pobawić. Kup parafinę i strzykawka daj jej z pół szklanki. Wtedy bedziesz wiedzieć czy jelita są drożne. Powinno z poślizgiem wszystko przelecieć. A po odrobaczaniu, były kupki i martwe robaki? Quote
monita Posted May 20, 2007 Posted May 20, 2007 Może nie je, bo jest gorąco i się jej nie chce :hmmmm: Nieraz też mam takie sytuacje z psem :roll: Quote
Dorothy Posted May 20, 2007 Posted May 20, 2007 no wlasnie chyba nie bylo kupy PO odrobaczaniu i bardzo mnie to martwi!! chyba ze bez mojej wiedzy.... gdzies na podworku...:shake: Quote
LALUNA Posted May 20, 2007 Author Posted May 20, 2007 Daj jej tę parafinę.Po kilkunastu godzinach bedzie poślizg jesli jej się ta trawa zaczopowała Quote
Agnieszka Co. Posted May 20, 2007 Posted May 20, 2007 Znalazłam Was :lol: Morgan poznałam osobiście o9dwiedzając Dorotkę. Wspaniała suczynka Widzę, że są jakieś problemy żywieniowe? A czy ona je wraz z innymi psami czy w osobnym pomieszczeniu? Może przyzwyczjona jest do menu schroniskowego? Ja przygarnęłam kiedyś błąkającą się suczkę, która początkowo bała się miski - jadła tylko jedzenie wysypane na podłogę. Gdyby to była niedrożność to towarzyszyły by temu wymioty i silne bóle(mój syn miał operowane niedrożne jelita), ale jeśli cię to niepokoi to tylko dokładne USG mogłoby coś wyjaśnić. Trzymam za Was, mam nadzieję że to tylko przejściowe kłopoty. Quote
Agnieszka Co. Posted May 20, 2007 Posted May 20, 2007 Dorothy napisał(a):rozumiem ze kupie w aptece... tak, tylko nie weź o smaku miętowym, bo psy nie lubią o ile dobrze pamiętam to zwie się olejem parafinowym Quote
Dorothy Posted May 20, 2007 Posted May 20, 2007 biedna Morgana, chyba mnie znienawidzi po takim zabiegu...:-( fajnie ze nas znalazlas :-) :calus: Morgana nie je sama ani z psami, ani z miski, ani z podlogi, ani z reki. Nie wiem, moze wciaz sie odtruwa....:shake: nic ja nie boli, zachowuje sie normalnie... Quote
LALUNA Posted May 20, 2007 Author Posted May 20, 2007 tak, tylko nie weź o smaku miętowym, bo psy nie lubią o ile dobrze pamiętam to zwie się olejem parafinowym I tak nie bedzie szczesliwa jak się jej bedzie wpychać do pyska. Ja kupiłam Menthole Parafine bo tylko taka mieli w nocnej aptece. I tak powinnaś mieć takie rzeczy w swoeje apteczce przy tylu psach. moze Morgana ma czesciowa niedroznosć, wode przepuszcza a reszty nie. Parafina ją przeczysci bo nada ściankom ślizg. A ze się nie wchałania jak siemie lniane, dlatego to jest lepsze. Na stres bym tak nie zwalała. W końcu u Gamonia był wiekszy stres a jadła. Teraz już sie bardziej ustabilizowała. Wiec bardziej bym stawiała ze cos jednak dolega. U ciebie tez chyba w pierwszy dzień zjadła. Dobrze ze pije wode i nie wymiotuje. Ile zje w ciagu dnia tego kurczaka? Jedno udko? Być moze ta trawa jej zalega i czopuje. Quote
lamia2 Posted May 20, 2007 Posted May 20, 2007 Jeszcze w schronisku, po wyjęciu Morgany z klatki, zrobiła siusiu i próbowała zrobić kupę kilka razy, nie udało się, ponieważ miała skorupę z kołtunów i starej kupy (przepraszam, że tak obrazowo, ale nie wiem jak to napisać) która blokowała odbyt. Po jej usunięciu, na każdym przystanku załatwiała się, tzn. rodziła (w pełnym tego słowa znaczeniu) kamienie (to już w przenośni) którymi można by zabić. Później czytałam, że załatwiała się już normalnie więc myślałam, że problem zniknął. Myślę, że parafina jest dobrym pomysłem. Quote
Poker Posted May 21, 2007 Posted May 21, 2007 i co z koo Morganki?biedne Dorothy i Morganka :placz:, a może już po problemie Quote
Dorothy Posted May 21, 2007 Posted May 21, 2007 nie jest po problemie:shake: a u mnie na poczatku Morgan miala srake. Nie zrobila jednej normalnej kupy. Tak wiec cos jest nie tak. Zakupie parafine, moze ma zatwardzenie, skoro Lamia mowi ze kamienie rodzila? ile tej parafiny mam jej dac, az pol szklanki?:-o Quote
LALUNA Posted May 21, 2007 Author Posted May 21, 2007 Dorothy napisał(a):nie jest po problemie:shake: a u mnie na poczatku Morgan miala srake. Nie zrobila jednej normalnej kupy. Tak wiec cos jest nie tak. Zakupie parafine, moze ma zatwardzenie, skoro Lamia mowi ze kamienie rodzila? ile tej parafiny mam jej dac, az pol szklanki?:-o Pół szklanki wystarczy. Walisz strzykawą do pyska. Jak dałam o 22 to już rano był efekt, a potem cały dzień. I obserwuj kupy. Co w nich jest. Dorothy ile ona dziennie zje tego miesa. Tak obrazowo. Jedno udko? Quote
Poker Posted May 21, 2007 Posted May 21, 2007 to ile dni ona w końcu nie je i nie koopa?jak sie nie wyrobi to i jeść nie będzie Quote
Dorothy Posted May 21, 2007 Posted May 21, 2007 juz kilka dni. U mnie zjadla normalnie tylko we wtorek. Od srody pojada po troszku. W czwartek zrobila ostatnia, rzadka koope. W piatek byla odrobaczana. Od tego czasu nic. Ide po ta parafine :-( Quote
Dorothy Posted May 21, 2007 Posted May 21, 2007 No i po drodze do apteki byla koopa!!! Chyba Morgana sie zdecydowala jednak sprezyc PRZED podaniem specyfiku:evil_lol: ale okropna, czarna jak smoła, tłusta, i głownie trawa....:shake: ale jesc dalej nie chce. No nic, czekam. W srode w razie czego wet, zrobimy badania krwi. Quote
Poker Posted May 21, 2007 Posted May 21, 2007 to super,ale ze czarna to niekorzystnie.Jak będzie taka jeszcze raz ,to trzeba powiedzieć wetowi,bo może być krew utajona w koo,spróbuj jej naparzyć siemienia lnianego i podaj w ciągu dnia pół szklanki po łyżce na porcję Quote
lamia2 Posted May 21, 2007 Posted May 21, 2007 Poker napisał(a):to super,ale ze czarna to niekorzystnie.Jak będzie taka jeszcze raz ,to trzeba powiedzieć wetowi,bo może być krew utajona w koo,spróbuj jej naparzyć siemienia lnianego i podaj w ciągu dnia pół szklanki po łyżce na porcję Ona nie chce jeść, to i siemię lniane trudno będzie podać. Quote
Poker Posted May 21, 2007 Posted May 21, 2007 wyraziłam sie nieściśle,przepraszam .trzeba podać przecedzony klej do picia,bez nasion,a to chyba się uda do pysia wlać,nawet strzykawką Quote
Dorothy Posted May 21, 2007 Posted May 21, 2007 ale jakie dzialanie ma miec to siemie? Najgorsze to to ze ona nie je, nie chce jesc. Naprawde od kilku dni dziabnie po kilka malutkich kawalkow miesa, zaledwie garstke. Dzis- dwie łyżeczki puszki dla kota. I to koniec. :-( Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.