Dorothy Posted December 14, 2007 Posted December 14, 2007 czy pogryzienie przez Morgane to mozna pdociagnać pod wypadek przy pracy??? :cool3: niestety chyba wyrzucanie nieudolne dzbanka nie :angryy: za to bardzo bym chciala pojechac na turnus rehabilitacyjny z barkiem i z kregoslupem. Ale nie ma kto tu zostac... Quote
BIANKA1 Posted December 14, 2007 Posted December 14, 2007 Dorothy napisał(a):czy pogryzienie przez Morgane to mozna pdociagnać pod wypadek przy pracy??? :cool3: niestety chyba wyrzucanie nieudolne dzbanka nie :angryy: za to bardzo bym chciala pojechac na turnus rehabilitacyjny z barkiem i z kregoslupem. Ale nie ma kto tu zostac... A, to ja nie wiedziałam . Myślałam że kuń Cię dziabnął , a łapkę skaleczyłać tnąc sieczkę . :cool3: Ale ze mnie gapa :shake: Quote
monita Posted December 14, 2007 Posted December 14, 2007 Same wypadki :crazyeye: Wracaj szybko do zdrowia :razz: Quote
Agnieszka Co. Posted December 14, 2007 Posted December 14, 2007 BIANKA1 napisał(a):A, to ja nie wiedziałam . Myślałam że kuń Cię dziabnął , a łapkę skaleczyłać tnąc sieczkę . :cool3: Ale ze mnie gapa :shake: To może być wersja do protokołu z wypadku... Ale ja do niczego nie namawiam :evil_lol: Quote
BIANKA1 Posted December 14, 2007 Posted December 14, 2007 Agnieszka Co. napisał(a):To może być wersja do protokołu z wypadku... Ale ja do niczego nie namawiam :evil_lol: No właśnie . Dorotka cieła sieczkę i skaleczyła się w łapkę . Koń sie zdenerwował , że nie ma na czas sieczki i dzabnął w drugą łapkę :diabloti: Quote
Dorothy Posted December 14, 2007 Posted December 14, 2007 a czym ja cięłam tą sieczkę? Nożyczkami krawieckimi?? :evil_lol: moja mama pracowała sporo lat w KRUSie i przez jakiś czas -przy wypadkach. Co ciekawsze opisy wypadków spisane przez rolników przynosiła do dmu, boki zrywałyśmy, choć nieładnie śmiać się z cudzego nieszczęścia. :cool3: To w jaki sposób rolnicy opisuja wypadek (sporządzają protokół:razz:) to jest normalnie kabaret. Na zatłuszczonym świstku z oberwanym rogien napisane niezdarnie ołówkiem widac że wielokrotnie ślinionym dla lepszego efektu na przykład. A język i składnia... :mdleje: z poważnych wypadków to się nie śmiałyśmy ale często zdarzały się próby wyłudzenia odszkodowania i takie konfabulacje że można paść. Ale KRUS posyła komisję i oni na miejscu sprawdzają każdy detal, czy opisane wydarzenia MOGLY w ogóle zaistnieć, :cool3: a często gęsto się okazuje że nie mogły :lol: albo sąsiedzi uprzejmie donoszą że to nie krowa kopnęła Kazka tylko wracał narąbany i walnął ryjem w glebe. Także muszę uważać i dobrze przemyśleć sprawę...:evil_lol: Quote
figa33 Posted December 17, 2007 Posted December 17, 2007 Jak się miewa Morganka?:lol: Nie chce się dzielić Tobą Dorothy? Quote
Dorothy Posted December 18, 2007 Posted December 18, 2007 no mamy tu male zawirowania :p Morgana wyjatkowo zazdrosna, ale staram sie jej nie zaniedbywac wiec mam nadzieje ze sie uspokoi.... dzis nawet probowala zachecac mala Sonie do zabawy, a Sonia zglupiala i uciekla, bo jak dotad Morgana wylacznie warczala. a ja już myślałam że odpoczne a tu rano ide do stajni a moja kotka czarna siedzi i placze, noga jak bania, dziwnie przekrecona, chyba jest zlamana:placz: widac ze cierpi, nie staje na lapce, mrauczy tak inaczej niz zwykle, zaraz jedziemy do lecznicy, znowu koszty...:shake: Quote
Agnieszka Co. Posted December 18, 2007 Posted December 18, 2007 Dorota! znowu pech???? Ty zamów jakiegoś szamana do odpędzania złego, albo dom poobwieszaj podkowami - to zapewne przez ten ciągły jad z sąsiedztwa :angryy: Quote
Dorothy Posted December 18, 2007 Posted December 18, 2007 nie wiem co to, do licha, sama juz nie wiem :-( Zosia zostala w lecznicy, lapka bardzo spuchnieta, ale po rtg sie okazalo ze zlamanie i pekniecie kości srodstopia, a na szczescie nie uda lub podudzie (co najczesciej trzeba kotu operowac) wiec skonczy sie na usztywnieniu ( w piatek do wymiany jak opuchlizna zejdzie) ktore nie wiem jak dlugo Zosia zniesie bo NIE CIERPI miec cos na sobie. Lekarz twierdzi ze musiala wsadzic i zaklinowac gdzies lapke i szarpac, bo nie ma urazów na zewnatrz wiec nikt nie kopnal ani nie ugryzl itd. Quote
BIANKA1 Posted December 18, 2007 Posted December 18, 2007 Może ci Twoi górale pozakładali wnyki i mała się złapała . Mnie kiedyś kot złapał się w taki drut i łapa była do amputacji . Ale to było ćwierć wieku temu . Quote
Dorothy Posted December 19, 2007 Posted December 19, 2007 nie ma śladu po wnykach, ale nie wiem. Biedna Zosia, wciąż usiłuje rozstać się ze swoją łapką. Z lapką, nie tylko z opatrunkiem :cool3: Morgana coraz gorzej chyba widzi... :-( dzis wpadła prosto w misternie ustawioną konstrukcję z Juli zabawek. Ale było płaczu...:shake: Quote
AnkaG Posted December 19, 2007 Posted December 19, 2007 Dorotko zaglądam do ciebie często i czytam co słychać, chociaż nie piszę. Biedna kiciunia. U ciebie to jak nie urok to przemarsz wojska. :shake: Może Morganka się zagapiła a nie kłopoty ze wzrokiem. Quote
Dorothy Posted December 20, 2007 Posted December 20, 2007 Morgana napewno ma zaćme, wet stwierdził. Raczej nie widzi konturów, słabo rozróżnia cokolwiek w nieruchomym obrazie, najlepiej jak ją wołam żebym machnęła ręką, wtedy wie że to ja. Ale ja sie na nia nie gniewam. Ona nie myslala ze to ja, ona na pewno myslala ze ugryza konkurencje. Na mnie nigdy nie pokazała zębów ani nie warknęła celowo. Quote
AnkaG Posted December 20, 2007 Posted December 20, 2007 Dorotko jedna z moich suczek w lutym skończy 12 lat. Fizycznie sprawna super ( w szybkim tempie potrafi zwiać :evil_lol:) ale już ma slabszy wzrok. Ona zawsze super skoczna (potrafiła na wąski parapet wskoczyć miedzy kwiaty) czasami jak jest półmrok albo ciemno to na kanapę nie trafia. Albo boi się do samochodu wskoczyć. Quote
Poker Posted December 20, 2007 Posted December 20, 2007 dziewczyny dawajcie suniom Strix,to jest wyciąg z borówki brusznicy i krople do oczu Mucokehl firmy Sanum.Może nie wyleczą,ale spowolni ą proces mętnienia soczewki. Quote
AnkaG Posted December 20, 2007 Posted December 20, 2007 Poker napisał(a):dziewczyny dawajcie suniom Strix,to jest wyciąg z borówki brusznicy i krople do oczu Mucokehl firmy Sanum.Może nie wyleczą,ale spowolni ą proces mętnienia soczewki. A gdzie to mozna kupić? Quote
Poker Posted December 21, 2007 Posted December 21, 2007 Strix w aptece najzwyklejszej.Mucokehl nie zwsze jest.Trzeba pytać w aptekach homeopatycznych. Quote
figa33 Posted December 24, 2007 Posted December 24, 2007 Wszystkiego dobrego Dorothy dla Ciebie i dla całej Twojej gromadki najlepsze życzenia , duuuużo siły, ZDROWIA Quote
BIANKA1 Posted December 25, 2007 Posted December 25, 2007 Witam w świąteczny poranek . Dorothy , niestety z mojego bazarku nie zostały wpłacone pieniądze przez Sylwię 4 za wylicytowaną książkę . Bardzo mi przykro :shake: Napisał BIANKA1 Zobacz post Sylwia , czy chcesz wpłacić pieniążki dodatkowo ? Bo licytujesz "Zemste " ale bazarek kończy się dopiero w sobotę Tak, tak pamiętam tylko chciałam wpłacić jakiś symboliczny grosz a i przy okazji puścić dalej by chętni też mieli możliwość... http://www.dogomania.pl/forum/showpost.php?p=8970339&postcount=2542 Quote
Poker Posted December 25, 2007 Posted December 25, 2007 Dorothy,wpłciłam 50 zł z mojego bazarku na rzecz Twoich czworonogów. Może nie jest to tak dużo,ale ziarnko do ziarnka...:lol: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.