Dorothy Posted November 27, 2007 Posted November 27, 2007 r[SIZE=3]aczej na glowe upadla do reszty ;] po kolei: Mordzian lata w czerownym kaftaniku i okupuje kanapy. Znaczy zima. Za oknem 40 cm sniegu zadymka, z trudem brne do stajni. W stajni nowe nabytki, siwe dwa, mozna poczytac w watku ktory w moim podpisie. Nabytki maja nogi w koszmarnym stanie i czeka je leczenie, weterynarz kowal kucie ortopedyczne itd. Poza tym moj kary omal ich nie zeżarł. Co do doga- Wafel pojechal wczoraj ze mna i tymi ludzmi do weta, dostali wyklad, maja mnie na karku, i poki co pies jest u nich.Ja naprawde mam co robic, dog jest jakby dodatkowym ciezarem na moich plecach. Nie zamierzam go im zabierac dopoki nie zobacze razacych zaniedban lub sami nie poprosza mnie o szukanie domu. A ja juz kontrolowac potrafie, mają pewne wizyty co dwa trzy dni chocby na chwile.Koszty leczenia dotychczasoweg ponioslam ja,prawie 100 zl, wlacznie z lekami ktore dostali zeby podawac mu w domu, to znaczy nie ponioslam tylko wisi mi kredyt w lecznicy, i wiem ze poki co na pieniadze od nich nie ma co liczyc. Zobaczymy jak bedzie dalej, nie widze powodu im go zabierac, nie mieli pojecia oo dogach, karmieniu itd, ale solennie obiecali nadrobic te braki, wiec dlaczego mam im go zabierac? Czas jest najlepszym sedzia. Jak nie podolaja, to ja predzej niz wiatr sie o tym dowiem i bede dzialac. Buziaki D [SIZE=3] kochani jak bedziecie mi w stanie cokolwiek pomóc to bardzo prosze :modla: i dziekuje wszystkim ciociom ktore wziely udzial w bazarku :calus: Dorota Ingram Bank BZ WBK [SIZE=3]85 1090 1740 0000 0000 7300 9038 Quote
demiranko Posted November 28, 2007 Posted November 28, 2007 Witam. Rozmawialam z Marysią, wspólnie szukamy dla niego domu. A właścicwie to juz mamy dla niego świetny dom, ale .. w Szczecinie... potrzebujemy pomocy w transporcie. Czy ktoś mógłby nam pomóc. Nie chodzi o transport do Szczecina, ale chociazby kawaleczek ze Szczyrku... Dorothy czy nie mozna zaplacić wetowi z AFN. Tam napewno jest spora kasa na dogi?? Ale nie wiemy jak to ruszyć... Mirka i Beata - adopcja dogów Quote
monita Posted November 28, 2007 Posted November 28, 2007 Dorothy czy na głowe upadłaś, czy masz dobre serce - zwał jak zwał, ale jesteś wspaniała :Rose: Quote
Dorothy Posted November 28, 2007 Posted November 28, 2007 hehe mowisz?? jednak wiekszosc twierdzi ze upadlam na glowe ;] Mirko ja moge wziac fakture i poslac do AFN z prosba o roliczenie z konta dogów, jeśli rzeczywiście takiie istnieje i jest tam jakaś kasa. Czy w razie czego potwierdzisz dziewczynom zeby przelały? Moge im podac Twoje namiary? Tylko musze to wpierw zaplacic inaczej nie bedzie faktury. A zaplace dopiero w przyszlym tygodniu, teraz nie ma szans. To co z tego że Szczecin, hehe, nie takie trasy jeździly psy z dogo ... niestety pki co najdalej jade jiutro do Rybnika, więc wątpie żeby to pomogło. Pomyślimy. W przyszły weekend miałam jechacć do Poznania ale też nie wiem czy to wypali. Różnie może być, jestem zawalona robotą....:shake: Quote
demiranko Posted November 28, 2007 Posted November 28, 2007 Państwo juz nie moga się doczekac. Specjalistyczna karma dla psa zamówiona. Caniviton tez..... Myślę, ze piesek na poczatku przyszlego tygodnia bedzie już w nowym domu... Na AFN napewno są pieniadze na dogi.. Nigdy z nich nie korzystaliśmy. Ale ponieważ najpierw musisz zpalacić, więc podaj mi proszę numer konta i sumę, wyslemy jutro kase. Tylko proszę napisz do mnie na adres [email protected] lub na [email protected] Quote
Czarodziejka Posted November 28, 2007 Posted November 28, 2007 No tak...wielkie serce, słaba głowa...:D Dorothy, podziwiam, że jak chłop tyrasz przy tych koniach i reszcie czterołapów i jeszcze zauważasz, że krzywda się dogowi dzieje...Buziaki od nas :) Quote
Dorothy Posted November 29, 2007 Posted November 29, 2007 dziekuje :calus: wlaśnie mam jakiś kryzys, niestety, i musze pare spraw przemyśleć, bo zdrowie mi sie zbuntowało, sił mi brakło wczoraj, i nie wiem, dalej tak nie może byc, muszę coś zmienić....:shake: Quote
figa33 Posted November 29, 2007 Posted November 29, 2007 Dorothy stadko Ci się powiększa , ratujesz bidy , jak zwykle :calus: Dobrzy ludzie nie przejdą obojętnie obok takich nieszczęść , nawet kosztem zdrowia. Dorotko myślę o Tobie , i pewnie nie tylko ja , a w kupie przecież raźniej, choćby myślami. Quote
monita Posted November 29, 2007 Posted November 29, 2007 Czyli dog pojedzie do nowych właścicieli ?? Quote
Dorothy Posted November 29, 2007 Posted November 29, 2007 tak, pojedzie do nowego domu, i podobno pani która chce dać mu domek jest przemiła i calkowicie zdecydowana. Tylko to tak daleko.... Quote
monita Posted November 29, 2007 Posted November 29, 2007 A jak wytłumaczyłaś całą sytuację, jego poprzednim właścicielom ?? Quote
Peter Beny Posted November 29, 2007 Posted November 29, 2007 Wiec z tego co wiem od Dorothy :razz: Dog jest do oddania , zdecydowali już właściciele , sytuacja ich przerasta :shake::shake: No nie ładnie cioteczka Dorothy się nawet nie przyznała, że ją dziś nawiedziłem:lol::lol: Aktualny inwentarz : 6 koni i 5 psów , 2 koty i dwie świnki morskie :-o:-o:-o:-o Tyle się doliczyłem , chyba że cioteczka coś ukryła przede mną ;) Koniecznie trzeba Dorothy pomóc , jest sama na to wszystko :shake::shake::shake::-(:-( Quote
monita Posted November 29, 2007 Posted November 29, 2007 No dziwne, że się jeszcze nie pochwaliła :diabloti: Quote
Dorothy Posted November 29, 2007 Posted November 29, 2007 :oops::oops::oops:no nie chwale sie boje sie ze ktos przyjedzie z kaftanikiem, z dluuuugimi rekawami.... :evil_lol: stan zwierzyńca prawie sie zgadza, zapomniales o rybkach :cool3: monita poprzedni wlasciciele, czyli ci co go odebrali od tamtej babki z komorki, sami podjeli taka decyzje. Ja poprosilam wezcie go na jeden dzien, a potem wspolnie postanowimy co dalej, poniewaz ja MIALAM GO w domu trzy dni, a oni wczesniej nie. Po jednym dniu zdecydowali ze jednak szukanie domku. I nie jestem zdziwiona. Mieszkaja z tesciami, maja juz w domu wilczasta starsza suczke, ktora ma problemy z chodzeniem, dziewczyna jest w stanie blogoslawionym, maja 8 koni, i mnostwo wrazen przed soba zwiazanych z narodzinami dziecka. Mysle ze postapili rozsadnie. acha co do Petera to CHWALE SIE WłAśNIE, ZE MNIE ODWIEDZIL biedny musial ogladac smetny widok jaki przedstawialam soba, współczuję mu, bo wlasnie walczylam z koszmarna migrena, ale za to pomógl mi i nosil koniom wode!! :calus: Quote
monita Posted November 29, 2007 Posted November 29, 2007 No tak - wszystko przed nimi :p Dorothy może nie będzie tak źle, chyba nikt na Ciebie nie doniesie :diabloti: Quote
Dorothy Posted November 30, 2007 Posted November 30, 2007 miał być w weekend!!! Cholera. Zjadają Cię ślimaczki??? Zaraz będę się dobijać do dziewczyn D Quote
monita Posted November 30, 2007 Posted November 30, 2007 Tak z ciekawości pytam - bo jest psiak w Szczecienie ( ale ma kwarantanne ) i nic z tego nie będzie :cool1: Więc nie musisz się dopytywać ;) Quote
Dorothy Posted November 30, 2007 Posted November 30, 2007 monita napisał(a):Tak z ciekawości pytam - bo jest psiak w Szczecienie ( ale ma kwarantanne ) i nic z tego nie będzie :cool1: Więc nie musisz się dopytywać ;) jaki psiak jest w Szczecinie?? Tez dożek? czekaj bo nie kumam zmeczona jestem latalam dzis na koncu kantara podczas gdy wet opatrywal poranione nogi siwego konika.. a potem przebudowywalam stajnie bo dziewucha gania chlopaka a on kontuzjowany jest. Quote
monita Posted November 30, 2007 Posted November 30, 2007 Nie, nie - sznaucerek, więc myślałam, że może uda się za jednym zamachem dwie sprawy załatwić, tylko sunia ma kwarantannę 14 dni, więc nic z tego :cool1: Quote
AnkaG Posted November 30, 2007 Posted November 30, 2007 Dorotko chodziło Monicie o to, że ten kto przywiezie dożka do Szczecina to jadąc z powrotem zabierze do Monity sznaucerkę mini. Jest w naszym szczecińskim schronie. Ale dopiero trafiła i musi odczekać 14 dni. Czy potrzebujecie jakieś pomocy w Szczecinie? Quote
Dorothy Posted November 30, 2007 Posted November 30, 2007 nie wiem, muszę zapytać jak się sprawy mają :-) Monita sznaucereczka jedzie?? a ma tu jakiś wątek?? Quote
monita Posted November 30, 2007 Posted November 30, 2007 Nie ma, bo jeszcze siedzi w schronisku, podobno bardzo przeżywa, a nie wiadomo ( może się ktoś po nią zgłosi ) :roll: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.