Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Dzisiaj byłam ją zobaczyć.

To młodziutka roczna sunia. Płacze - siedzi w cieple ale w małej klateczce.

Jak ja wzięłam na ręce sprawdzić czy nie ma tatoo to się wierciła, popiskiwała i w końcu buziaki w ucho dostałam.

Myślę o tym maleństwie. :oops:

  • Replies 3.1k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Dorothy napisał(a):
wlasnie to "zwolnienie" jest główną przyczyną dla której wciąż nigdzie nie jade...



jestem wykończona, podenerwowana i nie mam pomysłu jak unikać takich sytuacji, chyba będę wypuszczać po dwa konie, wtedy nie odejdą od stajni...:shake:

Cześć. Nie czytałam, co dalej od tej wypowiedzi bylo pisane, mam nadzeję, że nie walnę w związku z tym jakijś glupoty :-))) /trop z molosów/
ale:
czy próbowalaś ogrodzić pastuchem elektrycznym?. Jest to niedroga inwestycja a urzadzenie wyjątkowo skuteczne.

Posted

Hipogryf napisał(a):
Cześć. Nie czytałam, co dalej od tej wypowiedzi bylo pisane, mam nadzeję, że nie walnę w związku z tym jakijś glupoty :-))) /trop z molosów/
ale:
czy próbowalaś ogrodzić pastuchem elektrycznym?. Jest to niedroga inwestycja a urzadzenie wyjątkowo skuteczne.


:evil_lol::lol::evil_lol::lol: chyba "walnełaś" bo pastucha tam widziałam, ale to są bardzo inteligentne koniki, i byle pastuch ich nie powstrzyma.:lol::evil_lol:

^^^To tak żartem,a z tego co się orientuję (ale może się mylę) Dorota włącza go tylko od czasu do czasu "dla przypomnienia". Być może koniki stwierdziły, że do odważnych świat (czyt. Szczyrk) należy i "Raz kozie (koniom) śmierć" i spróbowały właśnie wtedy, gdy pasterz spał.:lol:

Posted

teraz juz wlaczam pastucha stale, i to na max vol, ale wtedy tez byl wlaczony, i mimo to wywalily 3 slupki i urwaly tasmy... NIe wiem, byc moze je ktos przestraszyl, byc moze specjalnie.... roznie bywa:shake:

Posted

to był kawał????
monita proszę Cie..,...:shake:
właśnie dziś wróciłam sobie z zakupów, podjechałam pod dom wyładowałam siaty, poszłam robić sobie herbatę zanim ruszę do sprzątania stajni.
Zapomniałam zamknąć bramę.

Ale policja mi przypomniała, wezwana na tę okoliczność przez uczynnych sąsiadów.
Zadzwonili na policję że niebezpieczne psy po ulicy biegają i nie da się przejść, opowiadając policji bajeczkę jak to boją się nawet przyjść i mnie upomnieć, wiec dzwonią na posterunek....:angryy:
Wiecie jaki mandat jest za to?? 200 zł.
Gdybym się mnie rozpłakała to pewnie bym zapłaciła. Ale ja nie umiałam powstrzymać łez bezradności i chyba im się głupio zrobiło...

Posted

tak, no, nie pierwszy raz się o tym przekonuję, zwłaszcza tu wśród beskidzkich górali....:shake:
ale trudno, staram sie o tym nie myslec, pociesza mnie fakt ze policja juz drugi raz okazala sie byc ludzka :-)
czyz to nie jest wspaniale?


poddano mi myśl o założeniu bloga (nie umiem, ale może jak sie naumiem to założe:razz:)
ktoś by czytał??

Posted

eeeech
no u mnie oczywiście też roztopy były i wiatr halny wywiał cały śnieg.
W dodatku w nocy była burza.
Jest okropne błocko, już nie wiem co z końmi robić, wszędzie gdzie pójdą tam robią bagno po kolana, łąka zrujnowana, eeeech
psy też uwalane po uszy.
Marzę o śniegu, o zimie stulecia....:roll:
nawet śnieg po kolana mnie nie zniechęca, nawet metr śniegu. Ale wtedy świat jest biały, czysty, piękny....
eeeech
w takich chwilach mam ochotę zrezygnować z wielu rzeczy, naprawdę...:-(

Posted

no wlasnie Morgana wyszla z wanny
byla ze mna wraz z Bossem poprawiac ogrodzenie na pastwisku, a tam takie bloto jak pisalam
wrocilismy
Boss bialy juz tylko z wierzchu, a lapy i brzuch czarne
Morgana jako że czarna z natury, to nie bylo tak widac, ale tez cala ublocona, ubranko uwalane w blocie, wiec kolejno obydwa do wanny.
Ubranko do prania.

Nie wspomne w jakim stanie sa bobtaile urzedujac na podworku pol dnia. :shake:
I tylko po Klusiorze nic nie widac, on ma barwy maskujące! Nie ma to jak wiejski pies :evil_lol:

Posted

Bosik wykąpany śpi na słoneczku przy oknie i chrapie wniebogłosy.
Jest przefajny. Tylko jakoś narazie nie bawią się z Morganą, nie wiem czemu? On przylatuje ze sznureczkiem do zabawy, ale Morgany jakoś nie zaprasza, ona też chodzi jak koło śmierdzącego jajka. Nic do siebie nie maja ale ja liczyłam na przyjaźń...:-(
może potrzebują czasu? Boss pewnie też nie bawił się z innymi psami, tylko z ludźmi, nie wiem...

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...