Dorothy Posted October 22, 2007 Posted October 22, 2007 Morgana została dziś nazwana pulpetem :placz: przeciez nie moge dawac jej mniej jesc?? ciocia figa33 prosze Cie zdrowiej :calus: a przy okazji odpocznij, przeciez nie mozna latac do pracy z taka angina!!!:mad: Quote
LALUNA Posted October 22, 2007 Author Posted October 22, 2007 Dorothy napisał(a):Morgana została dziś nazwana pulpetem :placz: przeciez nie moge dawac jej mniej jesc?? Mozesz mozesz. Pamiętaj ze taki pulpet to zagrożenie dla jej serca no i dla Twojego kręgosłupa, jak Ci przyjdzie ja niesc, albo jak Cie przygniecie na łózku Quote
AnkaG Posted October 22, 2007 Posted October 22, 2007 Jak nie mniej jeść to mniej kalorycznie. ;) Quote
Dorothy Posted October 22, 2007 Posted October 22, 2007 ale ja mówiłam co ona je: 1 raz dziennie wieczorem mięsko gotowane chude w ilości mniej więcej 5 łyżek kopiastych, plus jakieś 5 łyżek suchej karmy Mera-dog univit. wieczorem to zważę to napisze ile tego jest wagowo. Uważam że to naprawdę niedużo jak na 14kg psa! Quote
figa33 Posted October 22, 2007 Posted October 22, 2007 Właściwie to niedużo je , czyli pewnie to jej puchate teraz futerko powoduje ,że wygląda na fajną foczkę.:lol: Quote
Dorothy Posted October 22, 2007 Posted October 22, 2007 Nie tylko futerko, choc ono swoje robi, ale ona naprawde ma fałdke tu i tam. Jest dość kluseczkowata. Myślę ze to może być jakiś kłopot z przemiana materii..? Quote
BIANKA1 Posted October 22, 2007 Posted October 22, 2007 Oj Ciotki ................. miała chorą nogę , mniej biegała , to jej przybyło troszkę gramów . Zresztą moje darmozjady zawsze tyją na zimę . Quote
figa33 Posted October 22, 2007 Posted October 22, 2007 Fakt,teraz na zimę jakby grubsze się zwierzaki robią i nie tylko zwierzaki...:razz:hmm.. Quote
Poker Posted October 22, 2007 Posted October 22, 2007 zwierzaki ,tyle,że ludzkie tez na zimę robią zapasy :placz: Quote
figa33 Posted October 23, 2007 Posted October 23, 2007 Co tam słychać u naszej Morganki , która czasem jest ? (chociaż myślę ,że Pani na pewno tak nie uważa;) ) Quote
Dorothy Posted October 23, 2007 Posted October 23, 2007 Morgana z upodobaniem biegała dziś po błocie, taplała się, i na koniec wytarzała w końskiej kupie. :ekmm::ekmm::ekmm: po powrocie do domu było kąpanie mimo chłodu, bo się wytrzymać nie dało...:shake: potem mokra Mordzian z oburzeniem przyjęła wieść że NIE WOLNO mokrej psicy włązić na kanape:p:shake: poza tym chyba się nasłuchała o swoich krągłościach, bo nie zjadła kolacji :-( może ja też nie powinnam jeść, mnie też przybyło...:p DZIEKUJEMY KOCHANEJ CIOCI FIGA33 ZA JEDZONKO!! paczka w postaci 2 worków mera doga dotarła do nas i odtańczyłyśmy wokół niej taniec szalonych indian :evil_lol: także dlatego że w tym miesiącu mamy dziurę w budżecie i jedzonko od cioci spadło nam niczym manna z nieba:multi: Quote
LALUNA Posted October 23, 2007 Author Posted October 23, 2007 Morgana z upodobaniem biegała dziś po błocie, taplała się, i na koniec wytarzała w końskiej kupie. :ekmm::ekmm::ekmm: Oj mamy chyba mielismy zły dzionek, tak zrzedzimy :p Znajdz jakies pozytywy. Ciesz sie ze nie zjadła i nie wytarzała sie w ludzkiej :eviltong: poza tym chyba się nasłuchała o swoich krągłościach, bo nie zjadła kolacji :-( A sama gotowałas? :evil_lol: Dobra znikam, bo zaraz mi sie dostanie. Quote
figa33 Posted October 23, 2007 Posted October 23, 2007 To się cieszę i na zdrowie!!:lol: A Morgana , ojej no jedno małe końskie gówienko...i zaraz kąpiel i potem na kanapę nie można wejść , ech ciężkie jest życie psinki..;) Quote
Czarodziejka Posted October 24, 2007 Posted October 24, 2007 U nas mży i paskudnie na dworze, więc psy okupują w szopie Sabiną kołderkę - wszyskie razem wraz z kotami tam wegetują jako jeden kudłaty zlepek pomimo hmmm wcześniejszych animozji, w oczekiwaniu, aż na chwilkę wyjdę i wtedy któreś się do środka dostanie. Wszyskie oprócz Rexa, który waruje mężnie pod drzwiami i Saby, która okupuje pracownię i moje szmaty do wycierania pędzli :mad: Te szmaty podstępnie uzyskuję z np. podkoszulków tz - wycieram upatrzonym podłogę, pokazuję mu mówiąc, że to ewidentna szmata i oznajmiam, że biarę do farb. A potem tz widzi, jak taka Saba ma jego fajną koszulkę pod doopskiem i mówi, że psy mu wszystko kiedyś zniszczą, bo ta właśnie koszulka była przecież w dobrym stanie i właśnie miał ja założyć, tylko nie mógł jej znaleźć. Wytarzanie w qoopie u mnie = zakaz wstępu do domu. I o tym psiury pamiętają. Na szczęście :D Quote
figa33 Posted October 24, 2007 Posted October 24, 2007 Mój TZ też uważa ,że WSZYSTKIE jego koszule ( nie tylko koszule ) są w BARDZO DOBRYM stanie i nie można ich przeznaczyć ABSOLUTNIE na szmaty.:razz: Czyli piorę i materiał uszkadza się " no niestety w praniu":diabloti: Quote
Dorothy Posted October 24, 2007 Posted October 24, 2007 hihi no ładne podstępy są tu w użyciu, nie mogę:evil_lol: biedne te TZty, dlaczego właściwie to ICH garderoba jest przerabiana na szmaty?? A nie kobieca? Której pewnie więcej? ładnie to tak??:mad: Dyskryminacja płci się kłania!:cool3: Morganka grubasek po prostu przywykła do tego że jak ja się kładę ona obok, a tu nagle zakaz włażenia na kanape:-o a co do zrzędzenia ciociu Laluno to wiesz, jestem pogodo-zależna, a tam za oknem jest OBRZYDLIWIE. Siąpi, jest zimn, mokro...A ja tam muszę spędzić pół dnia, z końmi, sprzątając stajnie, itd, a błoto w niektórych miejscach których nie zdążyłam posypać tłuczniem zaczyna mnie załamywać, a przecież przed nami jeszcze pół roku słoty:placz::placz::placz: a konie nie chcą iść na pastwisko bo tam już nic do żarcia nie ma, i wypycham je siłą codzień :-( a psy siedzą w garażu i zastanawiam się, czy ryzykować rozłożenie im tam starej kołdry (mają płytę gipsową na podłodze i na tym koce) bo ostatnio Klusior znalazł poduszeczkę i porwał ją w strzępy. Jak będzie wyglądała kołdra ?? Może być marnie... chyba że ją popsikam czymś ohydnym w smaku:p Quote
Czarodziejka Posted October 24, 2007 Posted October 24, 2007 Te sprzątanie stajni brzmi koszmarnie... Tak zimno, a konie muszą mieć czysto. Ja mam tak wyziębione ręce, że wystarczy mi wyjść na chwilkę i już są czerwone, sine i lodowate. Nabyłam sobie na bazarku żarówkę tzw. sztuczną kwokę i dogrzewam dłonie w jej cieple. Kiedy wychodzę z samochodu, żeby dojść do drzwi sklepu zakładam rękawiczki, bo zimno, po drzewo idę w grubachnych rękawicach, goowna z kojca i podwórka tylko w rękawiczkach, psie michy wynoszę i wnoszę w ciepłych rękawiczkach moherowych. Niszczalność materiału duża i kiedy już w ostatniej parze dziury się zrobią, to chyba wywieszę przed budą karteczkę w psim języku: "Uprasza się nie srać w kojcu do czasu zakupienia rękawic roboczych :mad:" Quote
BIANKA1 Posted October 24, 2007 Posted October 24, 2007 Wszystko co tu piszecie jest upiorne:shake: Jednak nie nadarmo boję sie koni :cool1:. Jeszcze by mi kto takiego konia na tymczas dostarczył .:cool3: Quote
Han&Dom Posted October 24, 2007 Posted October 24, 2007 Hi, hi, hi:evil_lol:.... To teraz już rozumiem gdzie i w jaki sposób, w niezwykle tajemniczych okolicznościach giną i moje ukochane podkoszulki... Coś podejrzewałem:roll:... ale niewinne oczy mojej ukochanej wprowadzały mnie zawsze w błąd:roll:... a to wszystko tak się odbywa:mad::mad::mad:... Jednak to dogo każdego może czegoś nauczyć;)... Pozdrawiam serdecznie:loveu::loveu::loveu: Dominik Quote
Dorothy Posted October 24, 2007 Posted October 24, 2007 Czarodziejka napisał(a): chyba wywieszę przed budą karteczkę w psim języku: "Uprasza się nie srać w kojcu do czasu zakupienia rękawic roboczych :mad:" :roflt::roflt::roflt: proponuje wstawić tam szufelkę z kupołapką i napisać "SAMOOBSłUGA!!!" rzeczywiście ręce marzną najbardziej, w dodatku nalewam wody koniom do wiader, mocze pasze itd, zawsze gdzieś te łapy umoczę a do robienia paszy zdejmuję rękawiczki w których sprzątam. Moje ręce już są 10 lat starsze ode mnie :-( szorstkie twarde pełne odcisków i zgrubień wewnątrz dłoni od wideł i łopaty...:shake: jakieś paznokcie? lakiery? HAHAHA:p Bianka konik na tymczasie nie byłby taki zły, no wiesz, jest tylko jeden problem, mianowicie przeciętny zdrowy konik jest w stanie dostarczyć swoim brzydszym końcem jakieś 9 ton gówienek rocznie, i trzeba to po nim sprzątać...a potem gdzieś podziać... to dopiero jest zajęcie :cool3: a podkoszulki kurtki i inne takie to ja zużywam do pracy w stajni, ale ja legalnie proszę znajomych o zrzutkę:evil_lol: nie podbieram;) Quote
LALUNA Posted October 24, 2007 Author Posted October 24, 2007 Bianka konik na tymczasie nie byłby taki zły, no wiesz, jest tylko jeden problem, mianowicie przeciętny zdrowy konik jest w stanie dostarczyć swoim brzydszym końcem jakieś 9 ton gówienek rocznie, i trzeba to po nim sprzątać...a potem gdzieś podziać... to dopiero jest zajęcie :cool3: Ty to wogóle nie masz zmysłu do biznesu. Dawaj mi tego konika na zimę, na wiosne Ci oddam, jak mi nawiezie nawozu na ogródek. Tylko z owsem, nie bedę dokładac do interesu:cool3: Quote
Dorothy Posted October 24, 2007 Posted October 24, 2007 nie no z owsem to przegięłaś :razz: coś trzeba włożyć żeby coś wyjąć, czy jakoś tak to było...:evil_lol: a gdzie go będziesz trzymać?? Quote
LALUNA Posted October 24, 2007 Author Posted October 24, 2007 Dorothy napisał(a):nie no z owsem to przegięłaś :razz: coś trzeba włożyć żeby coś wyjąć, czy jakoś tak to było...:evil_lol: a gdzie go będziesz trzymać?? Ja bede wkładac siano, moze tez sobie trawke wygrzebać, ale wyprawke tresciwa to powinien od hodowcy dostać :cool3: I sie głupio nie pytaj, na ogródku bede go trzymac, w końcu ogródek ma mi nawieźć no nie? Jak równo mi nawiezie to jeszcze na spacerek na weekend będe go zabierac. A zeby nie było ze mu na głowe kapie, to altanke mu rozstawie i bede codziennie ja przesuwac Quote
Dorothy Posted October 24, 2007 Posted October 24, 2007 :roflt::roflt::roflt: powodzenia.... mogę Ci wypożyczyć całą czwórkę... tylko potem nie narzekaj że zamiast ogródka masz borowiny:evil_lol: bo ja już w niektórych miejscach mam:wallbash: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.