Kris_001 Posted April 21, 2007 Posted April 21, 2007 I skąd my to znamy :p. RUDA też w schronie też była spokojna, ale to jest taka rasa :) Quote
patka i oskar Posted April 22, 2007 Posted April 22, 2007 Kochani, wątek Łyżeczki śledzimy z TZ od samego poczatku i przez tą bidulke spać nie możemy po nocach. Czy jest możliwość sprawdzenia jak ona reaguje na kota i jak wyglądają jej relacje z psami ? Quote
netti1 Posted April 22, 2007 Posted April 22, 2007 z tego co zauważyłam,z psami jest ok,nie wykazuje większego zainteresowania,w szpitalu bylo duzo miauczących kotów i też nic ją nie obchodzily. Quote
patka i oskar Posted April 22, 2007 Posted April 22, 2007 no to cudnie :multi: chociaż z tym kotem to się dopiero okaże w warunkach domowych:diabloti: Linka do Łyżeczki podesłała nam pani Joasia z bokserów w potrzebie, z którą kontaktowaliśmy się w sprawie adopcji innej bokserki która znalazła już dom. Jesteśmy ogromnie zainteresowani adopcją Łyżeczki, i jesteśmy w stanie zabrać ja do siebie od zaraz, szczególnie, że okazało się, że te wyłysienia to nie choroba skóry. Netti prosze pokieruj mnie teraz czy ewentualną adopcję załatwiać Wami, osobami które opiekują się sunką czy z panią Joasią. Quote
mOn4 Posted April 22, 2007 Posted April 22, 2007 Przyczyna wyłysień nadal jest badana, dziś jadę do Łyżeczki i dowiem się co wets zauważyli w kontaktach suni z innymi zwierzakami, w końcu przebywają z nią non stop:) Wczoraj został pobrany materiał i zrobiony zostanie posiew, wtedy upewnimy się, że to nie jest choroba skóry. Dziś powinny być wyniki badań krwi, wtedy będzie wiadomo co dalej robić:) Quote
AgaiTheta Posted April 22, 2007 Posted April 22, 2007 patka i oskar super że chcecie pomóc niuni. Dzisiaj już powinno być wiadomo czy to wyłysienie to hormony, jak tak to jutro sunia będzie miała sterylizację i we wtorek będzie trzeba ją zabrać, wszystko się ustali :loveu: Quote
mOn4 Posted April 22, 2007 Posted April 22, 2007 Niestety nie było dziś dr prowadzącej i nie mogłam porozmawiać o szczegółach dalszego leczenia. To co udało mi się dowiedzieć o wynikach krwi: próby wątrobowe leciutko podwyższone, w zasadzie górna granica normy (nie ma powodów do niepokoju:) ) Mocznik w normie, kreatynina, cholesterol w normie, trzustka w porządku. Czekamy jeszcze na wyniki tarczycy. Zareagowała dziś na mnie super po boksiowemu, cała 'tańczyła' i oczywiście całus:D Na spacerku jak się uspokoiła ;P, to zaczęła obserwować i tak: z jednym psiakiem wyrywała i chciała się bawić, a na inne powarkiwanie. I tu chyba widać, że te podrapania możliwe, że przez inne psiaki ma. To nie jest agresja typu 'rzucanie się by pogryźć', jak przykucnęłam to cichutko warczała na psa, wycofała się i dupką wtuliła mi się w nogi - także to warczenie mniemam ze strachu jest. To samo tyczy się obcych ludzi, na mnie też powarkiwała (bo to nie jest warczenie agresora tylko właśnie takie powarkiwanie) jak pierwszy raz ją zobaczyłam, a dziś reakcja taka jak opisałam wcześniej:) Po prostu dziewczyna nie wie, komu może zaufać, zarówno człowiek jak i może inne zwierzaki dały jej nieźle popalić:( Także co do psów, to nie ma instynktu zabójcy więc po prostu trzeba będzie zwierzaki przyzwyczaić do siebie, żeby Tina wiedziała, że nie chce jej zrobić krzywdy. W poczekalni, gdzie były inne psiaki i to blisko, w ogóle nie warczała tylko wtuliła się we mnie, żeby czuć moją obecność. Co do kotów, to w pomieszczeniu, w którym przebywa są kotki w klatkach, więc je czuje, ale nie zwraca na nie uwagi, tylko to w zasadzie nie pokazuje jej stosunku do nich:( aha i węch jak najbardziej ma!! Poza tym tak na mnie patrzyła jak wychodziłam, aż serce się kraja. Nie chciała mnie wypuścić, skakała. Jutro muszę dorwać panią dr, to porozmawiam co dalej, no i czy mogłaby bezpiecznie przebywać w towarzystwie innych zwierzaków (bo patka i oskar już się w suni zakochali:) ) Quote
joaaa Posted April 22, 2007 Posted April 22, 2007 Witajcie, Patka i Oskar! :lol: Pani Joasia, to ja. Łyżeczka jest na AFN, więc bedziecie mieli przy adopcji do czynienia z nami, chorymi na bokserowirozę. Uważajcie, bo to bardzo zaraźliwe! :diabloti: Quote
patka i oskar Posted April 22, 2007 Posted April 22, 2007 mOn4 napisał(a): Poza tym tak na mnie patrzyła jak wychodziłam, aż serce się kraja. Nie chciała mnie wypuścić, skakała. Jutro muszę dorwać panią dr, to porozmawiam co dalej, no i czy mogłaby bezpiecznie przebywać w towarzystwie innych zwierzaków (bo patka i oskar już się w suni zakochali:) ) Zakochali się, zakochali :) Jak zobaczyłam bidulkę na tym zdjęciu ze schroniska, z tymi oczkami pełnymi żalu to już nie mogłam o niej przestać myśleć. Suńkę z Łodzi możemy odebrać osobiście tylko proszę o info co, jak i kiedy bo muszę sobie załatwić urlop w pracy :) Quote
jola od jadzi Posted April 22, 2007 Posted April 22, 2007 Takie wieści chce się czytać! Łyżeczka jest wielką szczęściarą! Quote
mOn4 Posted April 22, 2007 Posted April 22, 2007 patka i oskar - :Rose: mam nadzieję, że wszystko się ułoży i Tinka znajdzie wreszcie to czego nie było jej dotąd dane zaznać - miłość. Quote
Ania_Mor Posted April 23, 2007 Author Posted April 23, 2007 joaaa napisał(a):Witajcie, Patka i Oskar! :lol: Pani Joasia, to ja. Łyżeczka jest na AFN, więc bedziecie mieli przy adopcji do czynienia z nami, chorymi na bokserowirozę. Uważajcie, bo to bardzo zaraźliwe! :diabloti: oj zaraźliwe okropnie! trzymamy kciuki aby i Patke i Oskara ta zaraza dopadła! Quote
blue.berry Posted April 23, 2007 Posted April 23, 2007 oh czyzby do biednej Lyzeczki usmiechnelo sie szczescie? i bedzie miala swoj dom? Quote
Moriaaa Posted April 23, 2007 Posted April 23, 2007 Kochane cioteczki...przypominam, że do 29 boksia jest wciąż na nas i umowa adopcyjna musi być podpisana z nami....my się będziemy musieli z każdego psiaka rozliczyć:) Ale fajowo..niunia już niedługo ;) Quote
joaaa Posted April 23, 2007 Posted April 23, 2007 O sorki, myslałam, że skoro my pokrywamy koszty w klinice przez AFN, to już jest na nas. :oops: Pewnie dla Patki i Oskara nie będzie to miało większego znaczenia, z kim podpisują umowę. Quote
Moriaaa Posted April 23, 2007 Posted April 23, 2007 Ponieważ sunieczka została przez nas wyciągnięta jeszcze na kwarantannie (do 29) to nie możemy do końca kwatantanny przepisać jej na nikogo innego ;) cobyśmy nie mieli problemów potem przy kolejnych psiakach ;) Ale najważniejsze chyba ,że się zakochali :loveu::eviltong: Quote
joaaa Posted April 23, 2007 Posted April 23, 2007 Aaaaaaa, już wszystko jasne. Tak jak napisałam, myslę, ze dla zainteresowanych nie ma to znaczenia. :razz: Quote
mOn4 Posted April 23, 2007 Posted April 23, 2007 Tinka znów była na długim spacerku, sunia coś nie za bardzo chce jeść z miski, ale z ręki, to już bardzo chętnie:D Niestety w laboratorium coś nie tak poszło i dziś będzie znowu pobrana krew, żeby te hormony zbadać, wet też zdenerwowana, bo tak już byłoby wiadomo, no ale ... Mimo wszystko ogólny stan zdrowia pozwala na sterylizację, więc jutro dziewczyna będzie mieć operację. Nie ma co czekać, bo i tak trzeba ją wykonać, wyniki potwierdzą ew. czy to był powód łysień i już przyczyna została usunięta. Próbka na posiew została pobrana, ale na wyniki trzeba czekać długo, może z 3 tyg, żeby być pewnym czy coś 'urosło'. Co do kotków, to podobno gania kotki, tylko nie wiadomo czy chce się bawić czy po prostu pogonić. W kontaktach z innymi zwierzakami potrzebny jest po prostu czas i obserwacja. Najpierw trochę warczy[choć dziś zdecydowanie mniej niż wczoraj], a teraz już nawet trochę szczekała:razz: Wraca do formy dziewczyna, to już zupełnie inny psiak :) Jak przyzwyczai się do obecności i widzi, że zwierzak nic złego nie robi, to się uspokaja i akceptuje sytuacje. Trzymamy kciuki za dziewczynę, by była silna i jak najlepiej zniosła skutki operacji!! Quote
Rymonka Posted April 23, 2007 Posted April 23, 2007 trzymay trzymamy mocno kciuki....!!!!:loveu: Quote
AgaiTheta Posted April 23, 2007 Posted April 23, 2007 Wstrzymajcie się ze sterylizacją, poczekajmy na wyniki, jeżeli to nie hormony to lepiej poczekać aż sunia będzie silniejsza. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.