patka i oskar Posted May 8, 2007 Posted May 8, 2007 malagos napisał(a):Ale dostała w nagrodę to ciacho? Dostała, dostała? :evil_lol: oczywiście, oboje dostali po małym kawałku :). dzisiaj znowu była komenda na miejsce i tylko Oskar się ociągał bo Nana szybciutko powędrowała na legowisko, więc to nie jest przypadek:loveu:. nagródka oczywiście znowu była :) Quote
Ania_Mor Posted May 8, 2007 Author Posted May 8, 2007 to może teraz czas przenieść watek z forum? Quote
patka i oskar Posted May 23, 2007 Posted May 23, 2007 Witam po małej przerwie :) Trochę jesteśmy ostatnio zaganiani i nie bardzo mamy czas na czytanie dogomanii. U Nanusi wszystko ok, zarasta ale pomału, więc ciagle smarujemy ją i karmimy różnymi specyfikami a ostatnio zwiększyliśmy dawkę leku na niedoczynność tarczycy bo to może być również powodem. Uszy zdrowe, oczy też i psiur zaszczepiony już na wszystko:). W czerwcu planujemy sterylke. Nana już się tak szybko nie męczy jak na początku, teraz spokojnie można z nią wyjść na 2 godzinny spacer a pod koniec ma jeszcze energię na wygłupy :) Nauczyła się przy Oskarze wchodzenia do wody, jeszcze nie pływa ale już bez obawy szoruje brzuchem po wodzie:razz: . Dzisiaj była na swoim pierwszym treningu agility i pokazała na co ją stać :loveu: . Bez problemu wlazła do tunelu, palisady i kładki też się nie przestraszyła a wszystko to zrobiła by dopaść sznur który trzymał Krzysiek :) bo Nana bardzo ale to bardzo lubi się przeciagać np. sznurem ewentualnie łapie za rękaw mojej kurtki:evil_lol: Jak tylko będę miała zdjęcia z treningu to postaram sie je wkleić. Quote
mOn4 Posted May 24, 2007 Posted May 24, 2007 no pięknie, agility...:razz: oby tak dalej! dzięki za wieści :) Quote
mOn4 Posted May 31, 2007 Posted May 31, 2007 A czy jest szansa na jakieś aktualne fotki? :oops: Quote
patka i oskar Posted June 5, 2007 Posted June 5, 2007 miały być fotki z agility ale osoba która je robiła coś się ociąga ze zrzuceniem ich:mad: , dzisiaj jeszcze postaram się wkleić pare fotek Nany nieagilitowych :) Quote
KamaG Posted June 5, 2007 Posted June 5, 2007 czekamy więc na foteczki niecierpliwie! tak sobie zaglądałam zawsze po cichutku na wątek, a dziś mam prośbę czy w okolicach Tomaszowa Mazowieckiego Łodzianie mogą pomóc? w transporcie i przechowaniu 2 dni małej suczki ze smalcowni w Białce? Quote
patka i oskar Posted June 5, 2007 Posted June 5, 2007 wrzucam pare fotek Nany i dwa filmiki. Filmiki niestety słabej jakości bo jeden robiony komórką a drugi aparatem ( ale ten aparatem z dziś), niektóre zdjęcia też niezbyt dobre bo robione komórką. Jakoś jeszcze nie mam odwagi wybierać się z dwoma psami i aparatem na spacer :diabloti: . zabawy na łóżku zbliżenia :) Na tym zdjęciu powyżej widać jak Nana śmiesznie zarasta, tam gdzie miała te silne zadrapania wyrosła bardzo ładna i gęsta sierść a resztę boków pokrywa lekki puszek. mordowanie patyka ;) Nana dostała głupawki - bardzo słaba jakość ale wklejam żeby było widać, że się dziewczyna rozruszała (proszę się nie śmiać z mojego piskliwego głosiku:eviltong: ) http://www.zippyvideos.com/5998376957055716/video-0004/*patkas i drugi filmik gdzie pańcia się uwzieła jak pies chciał spać:diabloti: http://www.zippyvideos.com/3831085877055866/pict0088/*patkas miłego oglądania :) Może dzisiaj wieczorem się przełamię z tym aparatem to bedą jakieś fajne zdjęcia ze spacerku :) Quote
KamaG Posted June 5, 2007 Posted June 5, 2007 Ależ ona ma morduchę śliczną! No i kawaler też niczego sobie... Quote
boksiedwa Posted June 5, 2007 Posted June 5, 2007 super, że sunia tak dobrze trafiła :) a jaka komitywa z onkiem, żeby moje tak chciały, ale te małpy żadnemu onkowi nie przepuszczą :D Quote
mOn4 Posted June 5, 2007 Posted June 5, 2007 ranyyyyy, ale ona się zmieniła:crazyeye: te fotki z bliska, wypiękniała dziewczyna i widać po oczkach, że znalazła SWOJE miejsce:) bardzo Wam dziękuję! p.s. widzę, że fotel już faktycznie należy do niej :P Quote
blue.berry Posted June 6, 2007 Posted June 6, 2007 Nana jest przepiekna :)) i te cudne oczka i umaszczenie :) przytuliliscie do serca niezlą pieknote:) Quote
patka i oskar Posted June 8, 2007 Posted June 8, 2007 wklejam parę fotek ze wczorajszego spacerku, oczywiście te które miały wyjść najlepsze wyszły rozmazane :( bo akumulatorki zawiodły. ufff wkleiłam ze 20 zdjęć - chyba trochę przesadziłam z ilością :P Quote
patka i oskar Posted June 15, 2007 Posted June 15, 2007 Właśnie zawieźliśmy Nane na sterylizacje. W lecznicy przyłożyła konkretnie kagańcem pani weterynarz w twarz:roll: i dobrze, że miała ten kaganiec bo było by nieciekawie. Głupio mi teraz bo zachęciliśmy panią doktor do głaskania szczekającej na nią Nany mówiąc, że ona po prostu się denerwuje ale jak zobaczy, że nic jej nie zagraża to będzie spokojna no i w tym konkretnym przypadku pomyliliśmy się. Na szczęście lekarce nic się nie stało ale na pewno musiało ją to boleć. Teraz już wiem, że Nana zdenerwowana może się równać Nana groźna chociaż na codzień nie zauważyłam takich wyskoków np. do nas a pastwimy się nad nią czyszcząc uszy, smarując skórę, kąpiąc i psikając różnym świństwami o nieprzyjemnym zapachu a Nanusia z miną mordowanego psa dzielnie to wszystko znosi. Zdaje się, że wizyty w lecznicy są dla niej większym stresem niż myślałam. Trzymajcie kciuki by wszystko ze sterylką wyszło ok i żeby nie zagryzła lekarza podczas operacji:lol: Quote
Aten@ Posted June 15, 2007 Posted June 15, 2007 Patrycja, powodzenia :) będzie dobrze! za kilka dni ani Wy, ani Nana nie będziecie pamiętać, że miała sterylkę :lol: Quote
patka i oskar Posted June 15, 2007 Posted June 15, 2007 Aten@ napisał(a):Patrycja, powodzenia :) będzie dobrze! za kilka dni ani Wy, ani Nana nie będziecie pamiętać, że miała sterylkę :lol: Nana napewno szybko zapomni ale my mamy w planach jeszcze ciachnąć jajca Oskarowi:diabloti: więc stres sterylkowo-kastracyjny się dla nas tak szybko nie skończy. Jeszcze mu tego nie mówiłam, bo po co ma się chłopak za wczasu niepokoić, niech sobie pożyje w niewiedzy:lol: . A jak już mu te jajca ciachniemy to może lepiej będzie przez hopki skakał, w końcu jakiegoś tam balastu się pozbędzie:evil_lol: Quote
Aten@ Posted June 15, 2007 Posted June 15, 2007 patka i oskar napisał(a):Nana napewno szybko zapomni ale my mamy w planach jeszcze ciachnąć jajca Oskarowi:diabloti: więc stres sterylkowo-kastracyjny się dla nas tak szybko nie skończy. Jeszcze mu tego nie mówiłam, bo po co ma się chłopak za wczasu niepokoić, niech sobie pożyje w niewiedzy:lol: . A jak już mu te jajca ciachniemy to może lepiej będzie przez hopki skakał, w końcu jakiegoś tam balastu się pozbędzie:evil_lol: Krzysiek nie protestuje? ;) :evil_lol: :cool1: Quote
Medorowa Posted June 15, 2007 Posted June 15, 2007 patka i oskar napisał(a):Właśnie zawieźliśmy Nane na sterylizacje. W lecznicy przyłożyła konkretnie kagańcem pani weterynarz w twarz:roll: i dobrze, że miała ten kaganiec bo było by nieciekawie. Głupio mi teraz bo zachęciliśmy panią doktor do głaskania szczekającej na nią Nany mówiąc, że ona po prostu się denerwuje ale jak zobaczy, że nic jej nie zagraża to będzie spokojna no i w tym konkretnym przypadku pomyliliśmy się. Na szczęście lekarce nic się nie stało ale na pewno musiało ją to boleć. Teraz już wiem, że Nana zdenerwowana może się równać Nana groźna chociaż na codzień nie zauważyłam takich wyskoków np. do nas a pastwimy się nad nią czyszcząc uszy, smarując skórę, kąpiąc i psikając różnym świństwami o nieprzyjemnym zapachu a Nanusia z miną mordowanego psa dzielnie to wszystko znosi. Zdaje się, że wizyty w lecznicy są dla niej większym stresem niż myślałam. Trzymajcie kciuki by wszystko ze sterylką wyszło ok i żeby nie zagryzła lekarza podczas operacji:lol: Trzymamy:kciuki::kciuki::kciuki::kciuki: Quote
patka i oskar Posted June 15, 2007 Posted June 15, 2007 Krzysiek pogodził się już z faktem, że będzie jedynym prawdziwym mężczyzną w domu:evil_lol: :lol: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.