choba Posted October 24, 2013 Author Posted October 24, 2013 W ten poniedziałek w Naszym Mieście ukazało się ogłoszenie Karbona. I nawet był jeden telefon, ale nie liczę specjalnie na to, że go wezmą... Przynajmniej jest jakiś odzew :) A dzisiaj Karbon zaliczył najpierw dość długie czekanie na polance w towarzystwie Nadii. Trochę się pobawił piłką, trochę było pieszczot i parówek ;) Kiedy dotarła do nas reszta "wycieczki" w postaci Nerona i Newtona, Karbon nie był zbyt szczęśliwy. Zwłaszcza na widok Nerona humor mu się psuł. Nie dość, że jeszcze nie miał z nim żadnego kontaktu, to jeszcze ten jest od niego większy i w ogóle... Na szczęście po przejściu kilkudziesięciu metrów wszelkie kłótnie się skończyły i cała grupka razem poszła na spacer. Po powrocie do schroniska był czas na lenistwo, ale i na pracę ;) Poćwiczyliśmy trochę komendę "zostaw". Muszę przyznać, że zazwyczaj Karbon grzecznie czeka, aż mu pozwolę wziąć parówki z otwartej ręki :) Quote
ania91sc Posted October 24, 2013 Posted October 24, 2013 Miał prawo Karbon się denerwować tym bardziej, że Neron bywa do samców zaczepny :) Quote
olka9628 Posted October 24, 2013 Posted October 24, 2013 Na szczęście Neron się dobrze zachowywał :) A Karbon musiał się zbulwersować, że znowu mu kogoś nowego na spacer dokładają :) Quote
Hmmm Posted October 25, 2013 Posted October 25, 2013 Ja Beatę z Karbonem widzę zazwyczaj podczas tych chwil lenistwa i ćwiczeń ;) Quote
choba Posted October 26, 2013 Author Posted October 26, 2013 [quote name='Hmmm']Ja Beatę z Karbonem widzę zazwyczaj podczas tych chwil lenistwa i ćwiczeń ;) Tak to wychodzi, że na spacerach się raczej nie spotykamy ;) Dzisiaj Karbon poznał nową (bardzo)lekko jamniczą koleżankę. Niestety od razu mu się nie spodobała... Ale nie przeszkodziło nam to we wspólnym spacerze ;) Nie trwał on długo, bo musieliśmy wrócić do schroniska - koleżanka miał ktoś oglądać. Niestety nic z tego nie wyszło i po jakimś czasie wyruszyliśmy na kolejny spacerek, tym razem dołączyła do nas jeszcze Nadya i na chwilę Mika. Na koniec było trochę zabawy piłką, odpoczynku i wygrzewania na słoneczku :) Gdzieś tu Konrad mi rzucił tą parówkę... A w tym plecaku masz coś dla mnie? ;) Quote
ania91sc Posted October 26, 2013 Posted October 26, 2013 Karbon wygląda na tych zdjęciach na bardzo zmęczonego :) Quote
choba Posted October 26, 2013 Author Posted October 26, 2013 Dla niego nawet godzinny spacer w zupełności wystarczy. A co dopiero 3 godziny. Chyba muszę się zastanowić, czy nie brać w soboty jeszcze jakiegoś psiaka ;) Quote
jotpeg Posted October 28, 2013 Posted October 28, 2013 no, gdzie ten dom??? taki świetny, wychowany i niekłopotliwy psiak!!!! Quote
madzia.uje93 Posted October 30, 2013 Posted October 30, 2013 Zdjęcia padniętego Karbona to już standard jest:evil_lol: Quote
choba Posted October 30, 2013 Author Posted October 30, 2013 madzia.uje93 napisał(a):Zdjęcia padniętego Karbona to już standard jest:evil_lol: Bo wtedy ja nie mam co robić :eviltong: Quote
choba Posted November 2, 2013 Author Posted November 2, 2013 Spacer czwartkowy i dzisiejszy minął standardowo ;) Za koleżanką Karbon dalej nie przepada, ale nie przeszkadza to we wspólnych spacerach. Tylko nie możemy wtedy zbyt długo stać w miejscu :eviltong: Jedyne, co można ciekawego napisać, to dzisiaj była trochę dziwna sytuacja. Chyba każdy kojarzy te małe, kudłate, szczekające za płotem psiaki w okolicach łąki. Zazwyczaj jak tylko zaczną koncert, Karbon przyspiesza i omija je łukiem. A dzisiaj do nich podszedł, ogon w górze, machał nim i tak patrzył tylko na szczekaczy. Spokojnie sobie pooglądał ich z bliska, a potem poszliśmy dalej ;) Ja nie wiem, o co mu chodziło :roll: Quote
MagdaB Posted November 2, 2013 Posted November 2, 2013 choba napisał(a):Spacer czwartkowy i dzisiejszy minął standardowo ;) Za koleżanką Karbon dalej nie przepada, ale nie przeszkadza to we wspólnych spacerach. Tylko nie możemy wtedy zbyt długo stać w miejscu :eviltong: Jedyne, co można ciekawego napisać, to dzisiaj była trochę dziwna sytuacja. Chyba każdy kojarzy te małe, kudłate, szczekające za płotem psiaki w okolicach łąki. Zazwyczaj jak tylko zaczną koncert, Karbon przyspiesza i omija je łukiem. A dzisiaj do nich podszedł, ogon w górze, machał nim i tak patrzył tylko na szczekaczy. Spokojnie sobie pooglądał ich z bliska, a potem poszliśmy dalej ;) Ja nie wiem, o co mu chodziło :roll: Poszedł się przywitać, pokazał że się ich nie boi :P. Quote
Patrycja* Posted November 2, 2013 Posted November 2, 2013 Taaa, Karbon się nikogo nie boi ;) A tak z innej beczki to zaobserwowane przeze mnie dziś przybijanie piątki w wykonaniu Karbona jest bardzo ujmujące :D Quote
ania91sc Posted November 2, 2013 Posted November 2, 2013 Chyba po prostu ich "olał" ma dość ich ciągłego szczekania :D :D :D Quote
Romina_74 Posted November 2, 2013 Posted November 2, 2013 Dzisiaj Karbon olał Freda. W ogóle zachował się jak gdyby go nie zauważył :) A może go po prostu nie zauważył? ;) Quote
choba Posted November 2, 2013 Author Posted November 2, 2013 Romina_74 napisał(a):A może go po prostu nie zauważył? ;) A to jest całkiem możliwe, jeśli właśnie w ruch poszły parówki :eviltong: Quote
Romina_74 Posted November 2, 2013 Posted November 2, 2013 choba napisał(a):A to jest całkiem możliwe, jeśli właśnie w ruch poszły parówki :eviltong: No tak :) Spryciaro jedna !!! HA HA :) Quote
choba Posted November 7, 2013 Author Posted November 7, 2013 Dzisiaj Karbon był na większości spaceru tylko ze mną. Mogliśmy trochę się pozaczepiać i pobawić ;) Przez moment zachowywał się jak mały szczeniak - skakał na mnie, podgryzał :eviltong: Oczywiście wszystko było pod kontrolą ;) Ale fajnie było oglądać szczęśliwego Karbona :) Pod koniec spaceru dołączyli do nas Joker, Pepa i Hefner. Początkowo Karbon chyba nie był z tego powodu bardzo zadowolony, ale nie sprawiał problemów - tylko patrzył tym swoim wzrokiem "CO ON TUTAJ ROBI? To jest mój spacer!" :evil_lol: Quote
ania91sc Posted November 7, 2013 Posted November 7, 2013 Wiesz... przez większość czasu miał Ciebie na wyłączność to potem pomyślał sobie: "halo, halo co jest grane"??? :D Quote
choba Posted November 9, 2013 Author Posted November 9, 2013 Dzisiejszy spacer zaczął się w towarzystwie Tiny, Kamy i Liz. Karbon był otoczony przez same damy :razz: Do Tiny się poooowoli przekonuje, Kama już od dawna mu nie przeszkadza, a Liz miała dziwnie duże względy - ani razu na nią nie warknął ;) Trochę się przeszliśmy, a potem wróciliśmy na chwilę do schroniska, zabraliśmy jeszcze Skipera i Dżekiego i znów wyruszyliśmy na spacer. Niestety na Dżekiego Karbon na początku dość mocno się uwziął... Ale jak zawsze po kilku minutach spaceru, problemy się skończyły ;) Coś tam jeszcze na niego potem naszczekał, ale jeszcze się do niego przekona :) Poza tym trochę się pobawiliśmy, był czas na smakołyki i pieszczoty ;) Aparat coś dzisiaj nie chciał chyba fotografować Karbona, bo wyszło tylko jedno zdjęcie, na dodatek nieostre... :roll: Quote
Patrycja* Posted November 9, 2013 Posted November 9, 2013 Może i nieostre ale oczęta ujmujące ;) Quote
ania91sc Posted November 9, 2013 Posted November 9, 2013 Karbon ma chyba trochę siwych włosków??? :cool3: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.