Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 322
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Wczoraj zrobiłam Misiulce nowe zdjęcia, jest taka kochana, ale oddycha fatalnie, mam w domu nagranie na filmiku ale nie odsłuchiwałam go jeszcze czy coś słychać, bo biedna ma problemy z oddechem. Pogorszenie bardzo gwałtowne nastąpiło od piątku. Na sobotę Misię umówiłam na rtg płuc, zapadnie wówczas decyzja co dalej. Jeszcze mam nikłą nadzieję. Ale Misia jest szczęśliwa i nawet gdyby to były jej ostatnie miesiące to z całą pewnością można powiedzieć, że była wypieszczona, kochana i syta!

Posted

jakość filmiku beznadziejna ale słychać trochę na nim jak oddycha Misia

[video=youtube;29BtUFe-KAk]http://www.youtube.com/watch?v=29BtUFe-KAk&feature=youtu.be[/video]

Posted

[quote name='ania91sc']A mnie się filmiki nie wyświetlają...[/QUOTE]

Mnie też , wysłuchałam jednak przez Fejsa i bardzo się zmartwiłam . Misia ma bardzo dużą duszność . Nie wróży to nic dobrego . Bardzo mi jej żal , choruję na astmę i wiem jak to jest gdy nie można oddychać .:sad: :(

Posted

Dziś wcześnie rano zadzwoniła Iwona, stan Misi w nocy gwałtownie się pogorszył, rano pojechała do weterynarza. Misia zostanie poddana eutanazji. Bardzo się już męczy, nie potrafi złapać oddechu i całą noc nie potrafiła zasnąć, na siedząco łapała oddech.

Bardzo mi przykro, z tego powodu, choć wiadomo że najbardziej przeżywa Iwona, na razie nie chce żadnego tymczasowicza, musi wszystko przemyśleć i odpocząć, rozumiem ją i na pewno nie będę naciskać. Właśnie teraz jest z Misią u weterynarza i pomaga jej przejść za Tęczowy Most. Trzeba wielkiego hartu ducha żeby to zrobić, ręczę wam, że łatwiej dać życie i opiekę niż ukojenie w chorobie i pomoc w śmierci.
Śpij więc malutka Misiu, całkiem zwykła, najzwyklejsza…
Przez ostatnie 3 miesiące życia byłaś idealnym psem, takim o jakim opiekun marzy, bezkonfliktowym, cichutkim, przyjaznym, miziastym.
Nie znam przyczyny, która mogłaby skłonić człowieka o normalnym sercu, na wyrzucenie swojego przyjaciela na ostatnie trzy miesiące życia, na skazanie go na ból, głód, zimno wtedy gdy najbardziej potrzebował opieki. W każdym razie życzę temu człowiekowi wesołych Świąt Wielkanocnych, w atmosferze miłości i przyjaźni również do braci mniejszych…

A u nas, na stronie schroniska w katowicach przybyło znowu 3 linijki nowych psów.

Posted

autor nieznany:


Śpij piesku, śpij…
już odpocząć trzeba
Może będziesz miał
swój kawałek nieba
Może będzie tam
piękniej niż tu teraz
Może spotkasz tych, których tu już nie ma…
Śnij, piesku śnij…
w snach jest zawsze pięknie
Ciepły dom, miejsca dość
na twe wierne serce
Przyjdzie czas spotkać się
potarmosić uszy
lub razem na spacer znowu gdzieś wyruszyć
Lecz dziś sobie śnij
a czas łzy osuszy...

Posted

Iwona na razie cały czas jest z Misią w przychodni, jeszcze próbują jednego leku i czekają na reakcję (około 1 godzina), w Iwonę wstąpiła nadzieja, a ja mam mieszane uczucia, pogodziła się już z decyzją, wet. chce ją ustabilizować i powoli przygotować do śmierci, trochę nie zgadzam się z takim kierunkiem, ale to decyzja weta i Iwony. najbliższa godzina pokaże czy będzie ją można ustabilizować i zmniejszyć jej cierpienie...

Posted

Misia ma zmienione leczenie, dostał steryd w zastrzyku, po którym zaczęła oddychać. W sobotę ma mieć zrobione zdjęcie płuc, ma mieć też wprowadzony antybiotyk Doxycyklinę.
Na razie ma odstawiony Furosemid (w wyniku badania krwi ma silne odwodnienie i leukocytozę), odstawione leki p. grzybicze, wprowadzony Acodin.
Nowa diagnoza to choroba na tle immunologicznym, na razie stan Misi jest dużo lepszy.
Mam jedynie nadzieję, że nie jest to chwilowy stan, bo bardzo nie chciałabym przysporzyć jej cierpienia.

Teraz Misia jedzie do domu i Iwona stwierdziła, że skoro Misia „wstała z martwych” to znaczy się będzie długo żyła! I oby!

Posted

Misiuniu ja ryczalam ,ale cie nie zegnalam jeszcze kochana:modla::modla::buzi::modla::iloveyou:sciskamy z calunich sil serdunko kochane, calunia rodzinka i p Alutka ze swymi zwierzunkami sie dolacza

Posted

Oj, wszyscy dziś przeżywaliśmy, w pracy zużyłam paczkę chusteczek i dobrze że miałam niewielu lokatorów do południa bo co chwilę płakałam. Iwona zadzwoniła przed 7 rano , a że sama słyszałam jak Misia oddycha i przecież cały czas jest leczona, to byłam pewna, że nie ma ratunku.

Tym razem przyjęła Misię właścicielka przychodni, ona stawia na eozynofilowe zapalenie płuc + migracje pasożytów do płuc, nie wiem, mówiąc szczerze głupia już jestem z tymi diagnozami Misi, dziś była też nieprzyjemna sytuacja bo pytała się kto leczył Misię, a przecież leczyła ją lekarka z jej własnej przychodni...

Misia dostała sporo witamin, które ma brać w dużej ilości, cynk, pp, wit. C, E
Miała zrobiony rozmaz i morfologię, wyniki rozmazu dopiero jutro

Do zapłaty jest 142 zł, 70 złotych za wizytę i badania i 72 zł za leki

Misia ma tez schudnąć, Iwona ma juz nie pozwolić jej jeść do woli, tylko ma wydzielać jedzenie. Nie wiem jak z lekiem na serce, bo nieco się już pogubiłam. Niemniej gdy Misia była leczona Encortonem w sporej ilości to rewelki nie było, przy żadnym z leków nie było rewelacji, choć teraz od piątku było gwałtowne pogorszenie, co mi tez nasuwało się z alergią bo sama mam problemy z oddychaniem od soboty - pylenie..

Posted

Dziś za zdjęcie jest do zapłaty 40 zł i faktura za leki, jeszcze nie wiem ile

Misia ma do końca życia brać Encorton, nie wiem jak długo antybiotyk (dostała Doxycylkinę), na razie ma ognisko zapalne w płucach i zajęte oskrzela, ma też skrzywioną tchawicę, która potęguje objawy chorobowe.

Na razie jest poprawa, Misia raz nocy miała atak duszności i potem nad ranem, resztę czasu spała. Ma też bardzo duży apatyt. Ma jeść sporo kapusty kiszonej i ogórków kiszonych, które bardzo lubi.

Ma nadal brać Enarenal i żyć długo i szczęśliwie!

Posted

Na Misię wpłynęło 20 zł od Alicji Świtała z Katowic i 20 zł Jagody Pencherkiewicz - Matysiak z Tychów

Bardzo dziękujemy.

Misia już całkiem spokojnie "weszła" Iwonce na głowę, nie dlatego że jest niegrzeczna, ale dlatego, że po tych całych przejściach Iwona rozpieszcza Misię na całego!

Iwona dała mi zdjęcia zaległych faktur, jeszcze jest 1 za zdjęcie z wczoraj




Posted

Dziś dostałam 40 złotych na leczenie psów i wpłaciłam je na Misię.

2 maja Iwona wyjeżdża do sanatorium, Misia będzie musiała mieć opiekę przez 3 tygodnie, Ja wyjeżdżam do Parośli przed długim weekendem, na pewno zabiorę ją na tydzień ze sobą, tylko nie wiem co dalej, z 4 psami mogę nie dać rady...

Nie mówiąc o mężu, bo jeszcze o tym nie wie!

A Misia czuje się lepiej, będzie żyła bardzo, bardzo długo!

Fajnie by było gdyby ktoś ją jeszcze pokochał!

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...