soboz4 Posted January 18, 2013 Author Posted January 18, 2013 Na Misię i Dona wpłynęło 200 zł od Katarzyny W-J ze Zgierza, jestem bardzo, bardzo wdzięczna!!! Czasami słyszę, że jak pies ma już 7-8 lat to nie "warto w niego pakować wielkich pieniędzy", koszt leczenia Misi będzie na pewno kosztował około 700-800 złotych, ale nie podjęcie leczenia jest gorsze od eutanazji, bo przecież zwierzak cierpi! Bardzo jestem wdzięczna za datki na Misię, Dona i inne nasze bidy, bo tak naprawdę to tylko dzięki Wam możemy leczyć nasze zwierzaki, niestety bez pieniędzy wiele byśmy nie zdziałali. Quote
maciaszek Posted January 18, 2013 Posted January 18, 2013 O! Poznaję lecznicę :). Byłam tam dziś z psem rodziców. Fajni weci :). Tu też napiszę - jakby co, to na koncie katowickim jest jeszcze nieco grosza, pamiętaj. Quote
soboz4 Posted January 21, 2013 Author Posted January 21, 2013 [quote name='maciaszek']O! Poznaję lecznicę :). Byłam tam dziś z psem rodziców. Fajni weci :). Tu też napiszę - jakby co, to na koncie katowickim jest jeszcze nieco grosza, pamiętaj. Pamiętam, traktuję je jako żelazną rezerwę. Na Misię wpłynęło dziś 50 zł. od Mart M. Bardzo dziękujemy! Misia zaczyna być bardzo zaborcza w stosunku do Iwony. Nie wolno Iwonie odezwać się do innego psa, bo Misia jest bardzo zazdrosna. Na spacerach bardzo szaleje, ale niestety potem kaszle. Wcale nie przypomina starszego statecznego psa, bardziej rozbrykaną nastolatkę... Misia, która wreszcie wie do czego służą psie posłania - DO GRYZIENIA PRZYSMAKÓW!!! Pamiętajcie! Quote
soboz4 Posted January 24, 2013 Author Posted January 24, 2013 Niestety o Misię się nikt nie pyta, ma sporo ogłoszeń, ale zero odzewu. Jeszcze mam nadzieję, że może jak zabierzemy Misię do fryzjera i zrobimy jej nowy image to może ktoś się zakocha w tej malej sunieczce. Misia bardzo się przywiązała do Iwony, na wiosnę Iwona wyjeżdża na 3 tygodnie, może zbyt wybiegam pisząc o wiośnie, ale stały dom bardzo by się misi przydał. Przecież to taka fajna snieczka, mała, śliczna, Iwona mówi, że to może przez siwą bródkę, ale przecież jej nie ufarbujemy! Nie rozumiem dlaczego każdy chce szczeniaka albo psa do roku, przecież taka Misia zabrana do domu to pewność, że nie będzie miała lęku separacyjnego, że potrafi zachować czystość w domu, znamy jej charakter i wiadomo co można od niej oczekiwać! Misia zdrowieje, a przecież wiadomo, że na nasz koszt ukończymy leczenie i do adopcji Misieńka pójdzie całkiem zdrowa, albo z pakietem leków i opłaconym przez nas leczeniem! Quote
soboz4 Posted January 27, 2013 Author Posted January 27, 2013 Wczoraj Iwona, opiekunka Misi z dt była u nas na szkoleniu z fotografii, mam nadzieję że teraz nas zasypie nowymi zdjęciami sunieczki. W sobotę Misia przyjeżdża do Katowic na rtg płuc, wpadnie tez na pokaz psów na Dolinie Trzech Stawów. W tym tygodniu ma zejść już na 1/2 tabletki enkortonu, od paru dni bierze nowy antybiotyk. Tylko Misia zachowuje się wariat na spacerze, szczególnie jak idzie do parku. Ona nie chodzi tylko podskakuje z radości, tańczy i biegnie, ma tyle energii że parowóz by uruchomiła, no i potem kaszle! Ale jak powiedzieć psu, że ma iść wolniutko żeby się nie zmęczyć??? Quote
Romina_74 Posted January 27, 2013 Posted January 27, 2013 to dobrze, że taka radosna :) prędzej wyzdrowieje :) Quote
soboz4 Posted January 27, 2013 Author Posted January 27, 2013 No fakt, w ten sposób nie myślałam o tych jej podskokach!:lol: Quote
soboz4 Posted January 28, 2013 Author Posted January 28, 2013 Zapraszam na bazarek z kalendarzy na leczenie psa Misi http://www.dogomania.pl/forum/threads/239251-Bazarek-z-kalendarzy-na-psa-Misię-do-03-02-2013-do-godziny-21-00?p=20353083#post20353083 Quote
soboz4 Posted January 30, 2013 Author Posted January 30, 2013 Misia jutro jedzie do Katowic na zdjęcie płuc, przyjeżdża autobusem, potem zabiera ją Paweł do Tychów. Będzie można zobaczyć jak wyglądają płuca po 5 tygodniach leczenia. Na pewno przekażę wszystkie informacje z badania jutro. Iwona - opiekunka z dt martwi się jak Misia wytrzyma głodówkę, bo Misia musi dostać zastrzyk "ogłupiający" żeby leżała spokojnie przy zdjęciach. A muszę Wam powiedzieć, że apetyt Misai ma fantastyczny, pije nawet sok pomidorowy. Z tego co mówiła Iwona to jeszcze nie znalazła produktu, który Misi nie smakuje... Misia też bardzo przestrzega by karmienie odbywało się regularnie i według określonych procedur i zegarka. Żadne zmiany godzin czy ilości jedzonka w miseczce nie wchodzą w grę, bo Misia wówczas głośno się oburza. Bardzo pilnuje żeby Iwona pamiętała o godzinach posiłków Misi, ale też i nie gardzi przekąskami wyżebranymi z posiłków Iwony. Reasumując Misi przestały już sterczeć żeberka, miło się ją teraz głaszcze i ma wagę idealną!!! Quote
saphira18 Posted January 30, 2013 Posted January 30, 2013 3mam kciuki żeby wyniki badań były pomyślne :kciuki: Quote
Romina_74 Posted January 30, 2013 Posted January 30, 2013 No i fano :) Będzie dobrze i z płuckami i domek też się wkrótce znajdzie. Czuję to :) Quote
soboz4 Posted January 31, 2013 Author Posted January 31, 2013 Misia dziś była na zdjęciu płuc. Biedactwo cały dzień głodowała, na dodatek w autobusie facet jadł cukierki miętowe, na które Misia miała straszną chrapkę i głośno o nie prosiła. Oczywiście Iwona nie pozwoliła poczęstować Misienki, która nie była zachwycona zakazem. Wynik z rtg będzie dopiero jutro, dziś tylko pobieżnie obejrzano zdjęcie, bo przyjechał pies z wypadku komunikacyjnego w ciężkim stanie i wszyscy weci w przychodni ratowali nieboraka, Podobno ma szanse wyjścia bo kręgosłup ma cały, ale bardzo cierpiał i płakał. Dlatego nigdy nie puszczam psów przy ulicy! Na odchodne dostałam tylko info, że na pewno jest znaczna poprawa, ale to i bez zdjęcia wiem, więc proszę o cierpliwość jutro napiszę bardziej precyzyjnie o stanie płucek Misulki! Zapomniałabym napisać, że Misia waży już 8,7 kg i Iwona ma "zakaz" futrowania sunieczki... Quote
soboz4 Posted February 1, 2013 Author Posted February 1, 2013 Niestety wczoraj usłyszałam, że na zdjęciu widać jeszcze ogniska zapalne, które świadczą o długotrwałym, przewlekłym stanie zapalnym płuc, poprawa jest, ale zdrowy Misiaczek nie jest Quote
soboz4 Posted February 2, 2013 Author Posted February 2, 2013 Dziś radiolog potwierdził diagnozę, Misia ma jeszcze okołooskrzelowe ogniska chorobowe (mniej, ale ma), antybiotyk nadal ma brać przez 6 tygodni a potem znowu zdjęcie płuc. Oporne te zapalenie płuc, prawdopodobnie z uwagi na to, że ten stan musiał być dużo wcześniej zanim zaczęliśmy ją leczyć. Quote
soboz4 Posted February 4, 2013 Author Posted February 4, 2013 Na leczenie Misi wpłynęło 40 zł od Alicji Ś. z Katowic, ogromnie dziękujemy! Leczenie Misi niestety jeszcze potrwa, ale jest poprawa. Opiekunkę Misi dręczą od poprzedniej soboty migreny, ale mam nadzieję, że zrobi nam nowe zdjęcia Misiulki. A muszę wam powiedzieć, że Misia ma drugi, zupełnie nowy płaszczyk. Dostała od darczyńcy (przyniósł do schroniska) taki przeciwdeszczowy, również czerwony, ale inaczej uszyty bo z paseczkiem w pasie. Sama nie mogę się doczekać zdjęcia w Misi w nowym płaszczyku. Naciskam Iwonę, ale za duża odległość... Teraz deszcz przestał padać, ale mam nadzieję, że zobaczymy naszą małą modelkę w nowym płaszczyku. Quote
Romina_74 Posted February 4, 2013 Posted February 4, 2013 Mój Boże ... Ile jeszcze psiaków w schronisku przebywa w takim stanie? :( Quote
soboz4 Posted February 5, 2013 Author Posted February 5, 2013 zapomniałam zupełnie o fakturze za zdjęcie Quote
Mia85k Posted February 5, 2013 Posted February 5, 2013 To czekamy na dalsze wieści o Misi i koniecznie zdjęcia w płaszczyku :) Quote
soboz4 Posted February 5, 2013 Author Posted February 5, 2013 [quote name='Mia85k']To czekamy na dalsze wieści o Misi i koniecznie zdjęcia w płaszczyku :) Mówisz i masz!!! Quote
saphira18 Posted February 6, 2013 Posted February 6, 2013 jakby ktoś napisał nowy tekścik dla Misi to porobię ogłoszenia Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.