Romina_74 Posted May 22, 2013 Posted May 22, 2013 Może przy Iwonie się pozbiera. Chyba się do niej przywiązała :( Quote
soboz4 Posted May 23, 2013 Author Posted May 23, 2013 Odebrałam Misię i zawiozłam do dt u Iwony! W domu nie siusiała, ale wychodziła co 2-3 godziny na dwór i sikała olbrzymie kałuże, Misia pije nadal ogromne ilości wody. Misia ucieszyła się jak mnie zobaczyła, chętnie weszła do samochodu i w miarę spokojnie jechała. Ale co to była za podróż! Miałam ochotę kierownicę pogryźć... Kilka kilometrów prezed Tychami zatrzymał nas gigantyczny korek i w rezultacie jechała 1,5 godziny bardzo krótki odcinek trasy, a na sam koniec źle skręciłam i znowu trafiłam na korek, jak dojechałam do Iwony byłam kompletnie wykończona. Za to Misia jak zatrzymałam się przed sklepem Biedronką poczuła się u siebie, bardzo się ucieszyła i pędem szła do Iwony! Oczywiście żebym była bardziej szczęśliwa zrobiła ogromne kupsko na chodniku, ja w jednej ręce torbę z karmą i rzeczami dla Misi, w drugiej torebka (a wierzcie mi waży całkiem sporo...) szukam woreczka, na szczęscie znalazłam ale nigdzie kosza nie było więc kupeczkę w woreczku dostała Iwona, przed blokiem Iwony Misia poprawiła, ale nie miałam już siły sprzątnąć, była niewielka i niestety (ku wstydowi) ją zostawiłam. Nie wiem jak to moje chore ręce wytrzymały, smycz z Misią, torbę z karmą, rzeczy Misi i na dodatek torebka, no i woreczek z kupskiem... Misia gdy zobaczyła Iwonę odstawiła taniec radości, coraz bardziej obawiam się, że to będzie dożywotni jej dom, szczególnie, że forma Misi niestety mocno spada. Przy dzisiejszej temperaturze i wilgoci zaczęła jeszcze mocniej kuleć, kulała zawsze ale malutko, obecnie się to pogłębiło! Na razie zaopatrzyłam Iwonę w poszewki, które szyłam jak żyła moja staruszka Besia. Szyłam je z podgumowanych prześcieradeł, ostatni Rok życia Besi niestety był ciężki i w czasie snu się moczyła, uszyłam jej nawet posłanie z dermy, ale mocz zawsze gdzieś tam przeleciał i mimo zabezpieczeń nie bardzo miło pachniało. Na razie dałam Iwonie poszewki podgumowane i podkłady, zobaczymy. Misia jeszcze nie siusia bezwiednie jak to robiła Besiulka. Noc przesypia na sucho, tylko najgorzej jak Iwona pójdzie do pracy! Oczywiście dopłaciłam 150 zł, wcześniej dałam 50 zł. A tak Misia się uśmiechała jak zobaczyła Iwonkę! Miałam nadzieję, że w dt Misia nieco zeszczupleje, ale chyba nie bardzo jej to wyszło Quote
maciaszek Posted May 23, 2013 Posted May 23, 2013 Miałam dziś przelać pieniądze za dt, 150 zł, ale przeleję jutro. Mam nadzieję, że to nie problem :). Quote
soboz4 Posted May 24, 2013 Author Posted May 24, 2013 żaden problem, jestem w szoku, nie uwierzycie, ale dziś Misia idzie do stałego domu, do dwójki młodych ludzi. Wczoraj byli u Iwony oglądać Misię, wiedzą o wszystkim, na razie na próbę na tydzień. Quote
Nadziejka Posted May 24, 2013 Posted May 24, 2013 O matenko:buzi:Misiulu cudna :modla: sciskamy mocno mocno kciuki Quote
choba Posted May 24, 2013 Posted May 24, 2013 super!!! trzymamy kciuki, żeby wszystko było ok :D Quote
saphira18 Posted May 24, 2013 Posted May 24, 2013 eee jestem w szoku, tak szczerze... ale 3mam mocno kciuki :kciuki:, będzie ciężko bo Misia przywiązała się do Iwony i odwrotnie :roll: Quote
MagdaB Posted May 24, 2013 Posted May 24, 2013 Trzymam kciuki zeby wszystko bylo OK. Ciekawe jak Iwona wytrzyma bez Misi. Quote
soboz4 Posted May 24, 2013 Author Posted May 24, 2013 No i po szoku, wczoraj chcieli zabrać Misię od razu na wizycie, a dziś umówili się, ale nie otwierają drzwi, pomimo że są w domu i nie odbierają telefonu... Dziwne to trochę, ale widać się rozmyślili, pomimo ze wczoraj na gwałt chcieli ją adoptować, dobrze że Iwona wykazał przytomność umysłu i powiedziała, że od razu nie da, tylko muszą przemyśleć... Quote
soboz4 Posted May 24, 2013 Author Posted May 24, 2013 Bardzo dziwni, ale jak z nimi rozmawiałam to było dziwne, że na gwałt chcą Misię, nie chcieli czekać do piątku żeby ją zobaczyć, wczoraj od razu chcieli ją zabierać, bo ma takie piękne oczka... Dobrze, że dziś nie jechałam do Iwony bo bym klęła na czym świat stoi, wczoraj w domu byłam późnym wieczorem, przez korki pod Tychami, a niestety reumatyzm tak wykręcił mi ręce, że z bólu nie bardzo umiem trzymać kierownicę. W poniedziałek o 17:00 mam wreszcie dostać zastrzyki bezpośrednio w stawy, boję się ale z drugiej strony nie potrafię się ich doczekać... W każdym razie teraz Misia jest u Iwony i jest bardzo szczęśliwa, podobno aż na spacerze podskakuje cały czas z radości Quote
Romina_74 Posted May 24, 2013 Posted May 24, 2013 hmm ... może chcieli jej krzywdę zrobić jakąś? :( dziwne Quote
maciaszek Posted May 24, 2013 Posted May 24, 2013 [quote name='Romina_74']hmm ... może chcieli jej krzywdę zrobić jakąś? :([/QUOTE] Brrrr... nawet tak nie pisz! Quote
maciaszek Posted May 27, 2013 Posted May 27, 2013 Zapomniałam napisać, że przelałam z konta katowickiego (na konto soboz) 150 zł, za dt Misi. Quote
soboz4 Posted May 27, 2013 Author Posted May 27, 2013 Dziękuję a ja powinnam napisać, że jak byłam u lekarza to dzwoniła Iwona, Misia poszła do domu, podobno Ci ludzie zostawili telefon w pracy i dlatego nie odbierali, ma iść na okres próbny aż wrócę Quote
soboz4 Posted May 27, 2013 Author Posted May 27, 2013 [quote name='soboz4']Dziękuję a ja powinnam napisać, że jak byłam u lekarza to dzwoniła Iwona, Misia poszła do domu, podobno Ci ludzie zostawili telefon w pracy i dlatego nie odbierali, ma iść na okres próbny aż wrócę[/QUOTE] teraz dostałam smsa, że Iwona jej nie odda, nie zgodzili sie żeby Iwona zobaczyła warunki w jakich mieszkają Quote
saphira18 Posted May 28, 2013 Posted May 28, 2013 jakoś mi nie szkoda tego domu, dobrze że Iwona jest czujna Quote
Gosia. Posted June 12, 2013 Posted June 12, 2013 Halo, halo ktoś do Misiulki zagląda oprócz mnie ? Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.