gibon301 Posted March 20, 2007 Posted March 20, 2007 dziś miałam okazje osobiście zabrać Hamlecika/Albercika na spacerek. Super pies (sama nie wiem jeszcze co ale coś mi mojego własnego przypomina). ładnie chodzi na smyczy, tzn może na razie jest mocno rokojarzony ale ja widze, że ma zadatki, no i tak strasznie chce do ludzi!!!! mam nadzieję, że będzie miał szczęście jak Migotka i zaraz jakiś domek się znajdzie, choćby i tymczasowy. Quote
AniaB Posted March 20, 2007 Posted March 20, 2007 migotka u lukomanki!!:loveu: na tymczasie!! cudnie! ona potzrebuje własnie troche wiecej ciepła od człowieka, bo taka jakas niepewna i zastraszona:-( Quote
kiwi Posted March 20, 2007 Author Posted March 20, 2007 ale jak sie dziewczynka rozkrecila u lukomanki :) spiaca jeszcze bardzo, glowka leci a dreptala, merdała ogonkiem :D cudo!!! Quote
Kropcia Posted March 20, 2007 Posted March 20, 2007 Super, ze Migotka ma tymczas! :) Szybciej napewno dojdzie do siebie po zabiegu, i bedzie blizej czlowieka, super :loveu::loveu: Quote
Ela_and_Krzys Posted March 20, 2007 Posted March 20, 2007 dziewczyny ale cuda z tej Ligoty przywiozlyscie kiwi - chyle czola - zamiast "urlopu" dwa kolejne psie istnienia uratowane skąd Ty bierzesz tyle siły? :) Quote
kiwi Posted March 20, 2007 Author Posted March 20, 2007 Ela_and_Krzys napisał(a): skąd Ty bierzesz tyle siły? :) z serca :) Quote
weszka Posted March 20, 2007 Posted March 20, 2007 Jak fajnie że Migotka ma ciepły kąt na rekonwalescencję :) Kochane psiaki zasługują na najlepsze! Quote
Patia Posted March 20, 2007 Posted March 20, 2007 Kiwi , wystawiałaś Migotkę i Hamleta na Allegro? Wystawię jesli trzeba Quote
kiwi Posted March 20, 2007 Author Posted March 20, 2007 nie wystawilam, nie mam kiedy jelsi mozes to migotke wystaw, mozesz skorzystac z ogloszenia na zweirzakachwkrakowie, bo tam ja dalam hamlecik ma problem ze skora, dostaje zastrzyki teraz chyba lepiej chwilke poczekac jeszcze, nie chcialabym takiego dawac do nowego domu jeszcze, nawet nie wiemy czy jest poprawa... no i kastrowanko bo chlopak lekko nadpobudliwy jest... Quote
Patia Posted March 20, 2007 Posted March 20, 2007 Załatwić obcięcie jajek ? Czy już cos planowałaś ? Czy można go kastrować z chorą skórą? Quote
kiwi Posted March 20, 2007 Author Posted March 20, 2007 chcialam go przy okazji z migotka, ale leki ktore bierze na skore opozniaja gojenie sie wiec trzeba poczekac. z dwojga zlego lepsze jajka niz chora skora ;) Quote
AMIGA Posted March 20, 2007 Posted March 20, 2007 kiwi napisał(a):chcialam go przy okazji z migotka, ale leki ktore bierze na skore opozniaja gojenie sie wiec trzeba poczekac. z dwojga zlego lepsze jajka niz chora skora ;) Kiwi - skąd wiesz??? :evil_lol: Kochani jesteście wspaniali! I ja sie pytam - skąd macie tyle siły i przede wszystkim czasu???? Super, że malutka jest w domu z ludźmi. Napewno przestanie się tak kulić i zaszywać w najdalszy kąt. Oj jej to było naprawdę bardzo potrzebne!!! Quote
AMIGA Posted March 21, 2007 Posted March 21, 2007 Ale pięeęęękne banerki. Jaki Hamlecik dystyngowany :p A Migotka taka słodziutka. Musza znaleźć szybciutko nowe domki!!! A ciekawa jestem, jak sie czują? Jak Migotka po operacji?? A Hamlecik już sie trochę przyzwyczail do dotykania go i (brrrr) zastrzyków??? Quote
AniaB Posted March 21, 2007 Posted March 21, 2007 no i jak tam mała u lukomanki? rozkreciła sie troche? ślicznosci moje:loveu: najgrzeczniejszy pies swiata:loveu: hamlet tez niczego sobie - a i owszem czy te zmiany skórne ustepująjakos? kurcze, zeby to nie było jakieś choróbsko typowe dla ligociaków:shake: Quote
weszka Posted March 21, 2007 Posted March 21, 2007 Ponoć Migotka się rozkręciła :) Hamlecika jutro zobaczę, no chyba że Ramzes znajdzie dom zaraz po Kundlu i nie będziemy wracać do hotelu. Quote
Asieq Posted March 21, 2007 Posted March 21, 2007 Migotka, jest narazie nieco zaskoczona takim obrotem sprawy. Na wszelki wypadek merda ogonem, gdy tylko się da:razz:. Przygotowaną przez Panią Elę budę uznała za zbytek - do szcześcia potrzebna jest jej jedynie leżanka Luki (Luka to tolerancyjna kobitka). Pawła troche się boi. Wczoraj mimo operacji i narkozy długo nie chciała ani spać ani nawet leżeć - stała bidusia i patrzyła zawzięcie w jeden punkt. W końcu zasnęła i nocka uplyneła spokojnie. Dziś może się troche gorzej czuć, bo blok pewnie słabnie - ale narazie jest ok. Acha i lubi czesanie (w pewnym momencie to był jedyny sposób, żeby przekonac ją do lezenia i czegoś co może przypominać drzemkę)- dlatego wczoraj uporzadkowałyśmy ogonek - bez kołtunów jest poprostu śliczny! No i jedzonko - Pani Ela jak zawsze rozpieszecza swoich podopiecznych, więc dziś Migotka jadla śniadanko nie wstając z łóżeczka:p Quote
kiwi Posted March 21, 2007 Author Posted March 21, 2007 czy pani Ela moglaby mnie na tymczas przyjac na kilka dni? :loveu: bede merdac ogonkiem :lol: Quote
AMIGA Posted March 21, 2007 Posted March 21, 2007 I mnie i mnie! Ja nawet mogę się zdecydować na pobyt bez jedzenia, ale jakby ktoś ze mną porządek zrobił, to też bym merdała. i budy też nie potrzebuję. Jestem taka totalnie niewyspana, ze nawet jakeis stojące miejsce w kącie mi wystarczy:evil_lol: Quote
kiwi Posted March 21, 2007 Author Posted March 21, 2007 ja juz przeszlam na tryb chodzenia spac co druga dobe, inaczej nie mialabym zadnych szans nic zrobic Quote
Asior Posted March 21, 2007 Posted March 21, 2007 Kiwi.... czy Hamlet nadawał by się do domu z 12-letnim dzieckiem z porażeniem mózgowym????? Quote
weszka Posted March 21, 2007 Posted March 21, 2007 Asior na mój gust nie. Jest bardzo żywiołowy. To nie typ cierpliwego i stonowanego psa. Jego energia rozpiera. Quote
kiwi Posted March 21, 2007 Author Posted March 21, 2007 na 100% nie jak to pani z grebalowa to trzyma psa w piwnicy. Quote
Asior Posted March 22, 2007 Posted March 22, 2007 nieeee :-o nie Pani z Grembałowa...Pani mieszka 30 km od Krakowa w Lubniu czy jakoś tak Quote
AniaB Posted March 22, 2007 Posted March 22, 2007 hamlet to raczej do jakichś ludzi którzy lubią aktywny tryb życia - bieganie, rower, długie spacery.. chociaz cały czas mam przed oczami amisia zywiołka, który po kastracji mocno sie wyciszył.. mysle, ze hamlet tez sie uspokoi gdy będzie miał człowieka kolo siebie na stałe.. on teraz jest bardzo spragniony głaskania, przytulania, moze też i dlatego tak skacze i szaleje - bo sie po prostu cieszy.. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.