paulus Posted April 2, 2007 Posted April 2, 2007 Zawiozłem Hamleta na zabieg. To bardzo miły i towarzyski psiak Quote
kiwi Posted April 2, 2007 Author Posted April 2, 2007 hamlecik juz po zabiegu :) narazie troszke nieobecny, ale wsyztko poslzo zgodnie z planem:) po 8 go odbieramy dzieki Pauzapp :) za kastracje Hamleta zaplacilam tylko 80 zl :D Quote
Jagienka Posted April 4, 2007 Posted April 4, 2007 AMIGA napisał(a):Hamlecik - jak się czujesz??? Hamlet już wczoraj wieczorem zachowywał się jakgdyby nigdy nic... :cool3: Quote
Jagienka Posted April 4, 2007 Posted April 4, 2007 AniaB napisał(a):hehe to znaczy ze pewnie szalał..:evil_lol: taa :lol: skakał po boksie, bo z Berni się w przejściu bawiłam. Strasznie mu ten kołnierz nie w smak jest ;) Nie wzięłam Hamleta na spacer, bo nie wiedziałam, ze może sobie to tam nadwyrężać. A może?? To dzisiaj bym go wzieła...:-) Quote
kiwi Posted April 4, 2007 Author Posted April 4, 2007 nic mu nie bedzie, moze biegac jak przed zabiegiem :) dzisija jeszcze tez przyjedziemy zastrzyk zapodac Quote
Anetka83 Posted April 4, 2007 Posted April 4, 2007 witam wszystkich:) Nuka ma się coraz lepiej...:))) Byliśmy z nią w poniedziałem u weta bo znalazłam u niej kleszcza. Jak się okazało był juz martwy (tak myślała) Lekarz zbadał ją wypędzlował gardełko (bo miała zaczerwienione i troszke kaszlała... mówił że to najprawdopodobniej przez zmiane klimatu i osłabioną odporność po operacji) teraz łyka sobie rutinoscorbinek i juz prawie nie kaszle:) Quote
Anetka83 Posted April 4, 2007 Posted April 4, 2007 A co do aklimatyzacji... przebiega fantastycznie;) jeszcze w poniedziałek Łukasz wyszedł z psianą po mnie... no cóż przywitała mnie bez entuzjazmu (nie spodziewałam sie niczego więcej) Natomiast wczoraj... jak Łukasz również wyszedł po mnie z Nuczka... i tym razem radości nie było końca:) skakała i biegała jak sarenka:) tak samo wita już nas w domku... szaleństwo:) jest fantastyczna:) No i ma swoje miejsce ... fotelik Quote
Anetka83 Posted April 4, 2007 Posted April 4, 2007 A... i jeszcze jedno:) zostawilismy ostatnio śpiącą Nuczke na chwilke samą w pokoju jak wróciliśmy z kuchni to zjadała własnie kanapeczke a koło niej leżało ciasteczko (w pościeli;) ) Wyszliśmy jeszcze na chwilkę i podpatrywaliśmy co robi... a ona w najlepsze spacerek po ławie sobie urządza:P cudowna psinka:) Quote
AniaB Posted April 5, 2007 Posted April 5, 2007 anetka :loveu: jak cieszą takie wiadomości!! ona was juz pokochała ale tyle zmian w jej życiu było, tyle różnych miejsc odwiedziła, ze teraz nie była pewna,czy to znów przystanek czy moze juz na dłużej..:lol: nauczcie ja najlepiej od razu żeby nie właziła wam na stół, bo potem bedzie coraz cieżej to wyegzekwować.. a jak z sikaniem w domu? Quote
weszka Posted April 5, 2007 Posted April 5, 2007 To może ja coś o Hamleciku napisze bo wszyscy tylko Migotka/Nuka :cool3: :mad: A Hamlecik tak się wczoraj cieszył jak wpadłyśmy do niego na chwilkę z kiwi i... strzykawą :lol: Oczywiście była panika i trzeba go było trzymać z całej siły ale sukces był. Słodki z niego psiak, taki radosny :loveu: Zaczynamy go ogłaszać i promować! Czas do domku!!! Quote
AniaB Posted April 5, 2007 Posted April 5, 2007 no - juz jestem w stanie sobie to wyobrazić..:roll: jesteście cudotwórczyniami, ze ten zastrzyk mu dałyście... hamlet zapamiętał mi sie jako histeryk i tego kastracja chyba raczej nie zmieniła:evil_lol: :evil_lol: :evil_lol: Quote
kiwi Posted April 5, 2007 Author Posted April 5, 2007 no tak dawal w tylek ze dopiero za 3 razem jak wbiłam igłe to udalo mi sie zastrzyk dac :( poklulam bidusia strasznie ale jest kochany :loveu: cudo nie pies!!! tak by sie chciał tulic, piescic :loveu: Quote
kiwi Posted April 5, 2007 Author Posted April 5, 2007 jeszcze nie, zrobisz mu? bo mnie zablokowali konto :( uroslo mi juz 150 zl i sie zdenerwowali :( Quote
AniaB Posted April 5, 2007 Posted April 5, 2007 boze jakie nerwusy na tym allegro, no:shake: ja tez załoze sobie konto - to pomoge wam z aukcjami... tylko ile to trwa? Quote
kiwi Posted April 5, 2007 Author Posted April 5, 2007 zakładanie trwa chwilke, potem zbey moc sprzedawac musisz dostac list z potwierdzeniem ok 10 dni - 2 tyg to trwa. ale mnie jzu dawno popedzali zeby zpalacic :( do tego mi prowizje naliczyli od sprzedanych cegiełek na wodnika strasznie duza :( Quote
Anetka83 Posted April 5, 2007 Posted April 5, 2007 Ello. Tu Łukasz, ten od Migotki/Nuczki. Widząc zapytanie od AniaB chcę poinformować, iż ku naszemu zaskoczeniu Nuczce nie zdarzyło się załatwić w domu pomimo, że od poniedziałku zostaje sama (tak naprawdę z czterema papugami) na 8-9 godzin. Jest najsłodszą psiną na świecie... Tylko najbardziej nas boli, że cały czas zachowuje się tak jakby przepraszała, że żyje.. Przy okazji mam pytanie: czy pieski mogą mieć nocne lęki, albo coś w tym rodzaju??? Dzisiaj w nocy dwa razy zdarzyło się, że przebudziła się i cichutko popiskiwała i nawet szczeknęła delikatnie.. Nawiasem mówiąc to pierwsze jej odgłosy jakie wydała z siebie odkąd u nas zamieszkała, nie licząc chrapania.. Po pogłaskaniu ponownie spokojnie zasnęła.. Wyglądało na zły sen, ale czy to możliwe?? Pozdro dla wszystkich... Quote
kiwi Posted April 5, 2007 Author Posted April 5, 2007 bardzo mozliwe, psiaki po schronisku maja takie lęki. Quote
AniaB Posted April 5, 2007 Posted April 5, 2007 mysle, ze to typowe dla psiaków ze schroniska lub oddanych innym właścicielom.. migotka/nuka miała jednak ostatnio sporo stresów i pewnie to z niej teraz wychodzi.. to minie za jakis czas, gdy sunia okrzepnie juz u was, przyzwyczai sie do nowej sytuacji.. nasza suka po zabraniu ze schroniska przez kilka pierwszych tygodni skomliła przez sen albo budziła siebie i nas :evil_lol: takim wsciekłym głosnym szczeknieciem teraz spi jak kamień..nawet jak pokrywka od garnka upadnie na podłoge:diabloti: Quote
Anetka83 Posted April 5, 2007 Posted April 5, 2007 hej:) tym razem Aneta:P Sunia jest przekochana... widziałam że Łukasz pisał wcześniej... no własnie... zaszczekała w nocy tak cichutko. Muszę Wam powiedzieć że sie wystraszyłam że coś się jej stało, wstaliśmy ... no i od razu zaczęła merdać ogonkiem:) Quote
Anetka83 Posted April 5, 2007 Posted April 5, 2007 a i najważniejsze... już praktycznie wogóle nie kaszle:) rutinoscorbinek pomógł:) Quote
Anashar Posted April 5, 2007 Posted April 5, 2007 A jutro jade w odwiedziny do Nuczki i beda nowe zdjecia:cool3: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.