Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 408
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Zapraszam serdecznie na bazarki dla Tomaszowskich psiaków :

Dla wyżłów , Tamiry i Szakry piękne ciuszki dla niemowląt i maluchów , oraz koniki i kucyki
http://www.dogomania.pl/forum/threads/235951-Cudne-ciuszki-dla-maluch%C3%B3w-i-kucyki-koniki-Do-30-11

Dla Tamiry , Szakry i Słodziaków starocie po babci , nie znajdziecie takich nigdzie indziej
http://www.dogomania.pl/forum/threads/235952-niespotykane-starocie-z-domku-babci-%29-i-nie-tylko-Do-28-11?p=19988950#post19988950

  • 2 weeks later...
Posted

Elza22 napisał(a):
Za dwa tygodnie będą zdjęcia;-) Nie dzwoniłam bo nie chce też tak głowy zawracać państwu w przyszłym tygodniu będę dzwonić ;-)

Ok :) to czekamy na wieści :) już się doczekać nie moge, zobaczyć ten piekny pycholek.
Ciekawa jestem czy nie ucieka państwu...

Posted

Ziutka napisał(a):
Ok :) to czekamy na wieści :) już się doczekać nie moge, zobaczyć ten piekny pycholek.
Ciekawa jestem czy nie ucieka państwu...


Ja ją spuszczałam ze smyczy i przychodziła bez żadnego problemu;-)

Posted

Tak jak obiecałam dzwoniłam do Pana. Akurat trafiłam na moment jak Pan z Punią leżeli na kanapie i oglądali telewizję;-). Dziewczynka jest bardzo grzeczna na spacerkach jest spuszczana ze smyczy pilnuje się cały czas sprawdza czy Pan idzie za nią;-)Podobno już nabrała więcej masy nie są wyczuwalne już wszystkie kosteczki.Państwo oboje zachwyceni dziewczynką dokładnie takiego psa szukali.Z wnukiem Pana też bardzo ładnie się bawi. Pan oczywiście zapraszał mnie jak tylko będę w Oławie oczywiście skorzystam z zaproszenia;-)

Posted

Elza22 napisał(a):
Tak jak obiecałam dzwoniłam do Pana. Akurat trafiłam na moment jak Pan z Punią leżeli na kanapie i oglądali telewizję;-). Dziewczynka jest bardzo grzeczna na spacerkach jest spuszczana ze smyczy pilnuje się cały czas sprawdza czy Pan idzie za nią;-)Podobno już nabrała więcej masy nie są wyczuwalne już wszystkie kosteczki.Państwo oboje zachwyceni dziewczynką dokładnie takiego psa szukali.Z wnukiem Pana też bardzo ładnie się bawi. Pan oczywiście zapraszał mnie jak tylko będę w Oławie oczywiście skorzystam z zaproszenia;-)

Super wieści :)
Dziękujemy :multi:

Posted

Nutusia napisał(a):
Może ja się czepiam, ale mam teraz traumę - czy nie za wcześnie na spuszczanie ze smyczy? A jeśli już, to czy przy obroży jest adresatka?...
A wieści cudne :)


Nie czepiasz się, moim zdaniem :) ja bym jeszcze jej nie puszczała luzem, ale.... :)

Elza jak bedziesz rozmawiać z Panem - powiedz Mu o tej adresatce... powiedz też, żeby uważał w okresie świątecznym na petardy.. lepiej wtedy psa luzem nie puszczać

Posted

obraczus87 napisał(a):
Nie czepiasz się, moim zdaniem :) ja bym jeszcze jej nie puszczała luzem, ale.... :)

Elza jak bedziesz rozmawiać z Panem - powiedz Mu o tej adresatce... powiedz też, żeby uważał w okresie świątecznym na petardy.. lepiej wtedy psa luzem nie puszczać


Ja również ją spuszczałam na początku na lince a później normalnie i bardzo sie pilnowała.Adresówkę dostała jeszcze u mnie i uczulałam Pana żeby zawsze ją miała na wszelki wypadek. Szczerze że uważam że pies z dobrego domu nie ucieknie.Oczywiście są wyjątki jak pies sie czegoś przestraszy. Nigdy nie zdarzyło mi się żeby pies mi uciekł.Miałam kiedyś na tymczasie dobermana.Był u mnie jeden dzień poszłam do sklepu nie chciałam go zostawiać samego wiec poszedł ze mną.Byłam w sklepie może 3 minuty jak wyszłam pies nadal czekał na mnie ale nie był już przywiązany,przegryzł smycz. Po co miał uciekać to był najbardziej wychudzony pies jaki był u mnie. W schronisku zaznał tylko głodu i cierpienia a tu pełna micha kanapa przy kaloryferze i masa miłości było by to mało logiczne gdyby uciekł;-) Może nie mam racji ale właśnie tak uważam że pies z dobrego domu nie ucieka po za wyjątkowymi sytuacjami. Punia również z poprzedniego domu uciekała i to jeszcze do schroniska, a u mnie się pilnowała i u Pana też bardzo się pilnuje.

Posted

Elza22 napisał(a):
Ja również ją spuszczałam na początku na lince a później normalnie i bardzo sie pilnowała.Adresówkę dostała jeszcze u mnie i uczulałam Pana żeby zawsze ją miała na wszelki wypadek. Szczerze że uważam że pies z dobrego domu nie ucieknie.Oczywiście są wyjątki jak pies sie czegoś przestraszy. Nigdy nie zdarzyło mi się żeby pies mi uciekł.Miałam kiedyś na tymczasie dobermana.Był u mnie jeden dzień poszłam do sklepu nie chciałam go zostawiać samego wiec poszedł ze mną.Byłam w sklepie może 3 minuty jak wyszłam pies nadal czekał na mnie ale nie był już przywiązany,przegryzł smycz. Po co miał uciekać to był najbardziej wychudzony pies jaki był u mnie. W schronisku zaznał tylko głodu i cierpienia a tu pełna micha kanapa przy kaloryferze i masa miłości było by to mało logiczne gdyby uciekł;-) Może nie mam racji ale właśnie tak uważam że pies z dobrego domu nie ucieka po za wyjątkowymi sytuacjami. Punia również z poprzedniego domu uciekała i to jeszcze do schroniska, a u mnie się pilnowała i u Pana też bardzo się pilnuje.
http://www.dogomania.pl/forum/threads/126405-Młody-doberman-FRODO-w-Swarzędzu-czeka-na-nowy-dom!-ma-dom tu można zobaczyć chudzielca o którym pisałam mój pierwszy tymczasowicz nie było mnie wtedy jeszcze na dogo.

Posted

Elza22 napisał(a):
Ja również ją spuszczałam na początku na lince a później normalnie i bardzo sie pilnowała.Adresówkę dostała jeszcze u mnie i uczulałam Pana żeby zawsze ją miała na wszelki wypadek. Szczerze że uważam że pies z dobrego domu nie ucieknie.Oczywiście są wyjątki jak pies sie czegoś przestraszy. Nigdy nie zdarzyło mi się żeby pies mi uciekł.Miałam kiedyś na tymczasie dobermana.Był u mnie jeden dzień poszłam do sklepu nie chciałam go zostawiać samego wiec poszedł ze mną.Byłam w sklepie może 3 minuty jak wyszłam pies nadal czekał na mnie ale nie był już przywiązany,przegryzł smycz. Po co miał uciekać to był najbardziej wychudzony pies jaki był u mnie. W schronisku zaznał tylko głodu i cierpienia a tu pełna micha kanapa przy kaloryferze i masa miłości było by to mało logiczne gdyby uciekł;-) Może nie mam racji ale właśnie tak uważam że pies z dobrego domu nie ucieka po za wyjątkowymi sytuacjami. Punia również z poprzedniego domu uciekała i to jeszcze do schroniska, a u mnie się pilnowała i u Pana też bardzo się pilnuje.



też uważam,że z dobrego domu pies nie ucieka,może pobiec za jakimś psem ale wraca,co innego petardy...

Posted

A moja boksia zgubiła się kiedyś na spacerze na trawniku obok domu!!!! Gdyby mi ktoś opowiedział taką historię - w życiu bym nie uwierzyła! Poszła niedaleko - zaledwie jedną przecznicę dalej... Weszła na klatkę i usadowiła się na pewnej wycieraczce. Pan wrócił do domu, wpuścił Nutkę, następnego dnia zabrał ją do pracy, bo bał się ją samą w domu zostawić, a w południe usłyszał ogłoszenie w radiu (dobrze, że słuchał tej modnej wtedy w stolicy rozgłośni). Nie do wiary, że nie potrafiła sama wrócić do domu! Chodziłyśmy tamtędy tysiące razy. Tak więc nie zarzekajmy się - pies to pies. Im mniej mu ufamy, tym jest bezpieczniejszy ;)

Posted

wilczy zew napisał(a):
też uważam,że z dobrego domu pies nie ucieka,może pobiec za jakimś psem ale wraca,co innego petardy...

Uciec może i nie, ale zgubić się i nie potrafić wrócić czy ulec wypadkowi np. już tak. Dlatego ja mojej suki z dala od domu, w obcych miejscach nie puszczam luzem, bo ona miała takie odchyły.... pobiec za czymś bez rozumnie (i np. przydzwonić w drzewo). Zwierzak jak biegnie w emocjach ogromnych, to pewnie kiepsko zapamiętuje trasę. Jeszcze jak go przerazi brak człowieka, to "zamrze" w miejscu i będzie czekał. Szczególnie to dotyczy psów lękowych czy staruszków.
Mój tymczas jak się nam włamali do mieszkania, to pół dnia wiernie latał po blokiem mimo iż był u nas tylko tydzień. Na szczęście.

Posted

wilczy zew napisał(a):
też uważam,że z dobrego domu pies nie ucieka,może pobiec za jakimś psem ale wraca,co innego petardy...


Też tak kiedyś myślałam... dopóki podczas zabawy z moim kudłatkiem na moich oczach jego przyjaciółka (znaleziona pół roku wcześniej w lesie) nie odwróciła się "na pięcie" i w długą!!! Myślałam, że biegnie do domu do pańci, bo akurat była na spacerze ze swoim panem. I? I znalazła się po trzech dniach w polach 15 km od domu. I znowu chwała internetowi, bo ktoś widział ogłoszenie. Nie trzeba było petard, nie było mikołajów z worem i kijem.

Posted

Moja Nuta miała dobrą orientację w terenie. Zdarzało jej się pognać za kotem i na chwilę zniknąć mi z oczu - zawsze wracała bez pudła, nieco skruszona i zawstydzona. Tego wieczora padał deszcz - może dlatego "zgłupiała'...

Posted

Wystarczy, że pies puszczony luzem wystarszy sie np innego psa i juz...

A ja juz tak mam, że w okresie świąteczno-noworocznym namawiam wszystkich do chodzenia z psami na smyczy, tym bardziej podczas wieczornym spacerów...

Posted

obraczus87 napisał(a):
Wystarczy, że pies puszczony luzem wystarszy sie np innego psa i juz...

A ja juz tak mam, że w okresie świąteczno-noworocznym namawiam wszystkich do chodzenia z psami na smyczy, tym bardziej podczas wieczornym spacerów...



Oczywiście zgodzę się co do okresu świątecznego to normalne że pies może się przestraszyć,myślę że wszyscy właściciele psów powinni sobie zdawać z tego sprawę. Jednak zaznaczę to Panu przy następnej rozmowie gdybym jednak się myliła;-)

Posted

Elza22 napisał(a):
Oczywiście zgodzę się co do okresu świątecznego to normalne że pies może się przestraszyć,myślę że wszyscy właściciele psów powinni sobie zdawać z tego sprawę. Jednak zaznaczę to Panu przy następnej rozmowie gdybym jednak się myliła;-)


Niestety, gdyby zdawali sobie z tego sprawę, nie byłoby aż tyle nowych psów w schroniskach po sylwestrze :roll:

Bardzo dziękujemy :) na pewno bedziemy wszystkie spokojniejsze jak przypomnisz o tym Panu :)

Fajnie ta Punia trafila :)

  • 5 weeks later...
Posted

Nie udało mi się odwiedzić Puni,rozchorowałam się i nie pojechaliśmy do Oławy jednak cały czas pozostaję z Panem w kontakcie telefonicznym u małej wszytko dobrze już pewnie nawet mnie nie pamięta wpatrzona w nowych właścicieli, zazdrosna o kota wpycha się miedzy Pania a kotka i nastawia swoją mordkę do głaskania. Sylwestrowa zniosła dobrze nie bała się była grzeczna. Pan cały czas zaprasza aż mi głupio bardzo sympatyczni ludzie rzadko trafia się na takich ludzi. Wybieramy się teraz do Oławy zobaczyć maleństwo a że jest już po terminie to mam nadzieję że już na dniach przy okazji uda mi się zobaczyć wreszcie Puniciolka;-)

Posted

Fantastyczne wieści! Ona na pewno Cię nie zapomniała. I na pewno ucieszy się na Twój widok. Psy mają bardzo dobrą pamięć. Nasze "Insekty" doskonale nas pamiętają, zawsze poznają i traktują zupełnie inaczej niż innych gości swojej Pani. Ale skoro Punia jest taka kochana i wpatrzona we właścicieli, nie będzie chciała iść z Tobą do domu ;) I to cieszy najbardziej :)

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...