basiagk Posted March 21, 2007 Posted March 21, 2007 Zara tak bardzo zasługuje na prawdziwą miłośc!!!!! Quote
paros Posted March 21, 2007 Posted March 21, 2007 Strasznie mnie przykro, że mogę tylko podnieść :-( :-( Quote
andzia69 Posted March 21, 2007 Posted March 21, 2007 straszne to wszystko - wyciagnięta ze schronu bo miała mieć domek, a teraz...przecież nie może wrócic do niego bo jej sie serducho złamie!!!!:-(:-( Quote
Dea Posted March 21, 2007 Posted March 21, 2007 Ten chłopak, który miał zaadoptować wcześniej sunię chce się nią zaopiekować. Marta chce pojechać do nich i sprawdzić na miejscu wszystko, a przede wszystkim porozmawiać z jego mamą, czy rzeczywiście udało mu się ją przekonać. On twierdzi, że przekonał mamę. Myślę, że można spróbować porozmawiać chociaż na początku miałam ochotę mu przylać:mad: Quote
basiagk Posted March 21, 2007 Posted March 21, 2007 Ja bym mu tak.......:mad::mad::mad:. Ja nie mam zaufania do niego po takich numerach:angryy: Quote
Tola Posted March 21, 2007 Posted March 21, 2007 Podnoszę sunieczkę; moze uda się z tym domkiem... Quote
paros Posted March 21, 2007 Posted March 21, 2007 Trzeba koniecznie porozmawiac z mamą tego chłopaka, jaki jest jej stosunek do psów:roll: Jeżeli mama kocha psy to sunia ma szanse na dobry dobek.:roll: Quote
andzia69 Posted March 21, 2007 Posted March 21, 2007 dałam sunię na molosy: http://www.forum.molosy.pl/showthread.php?p=289982&posted=1#post289982 Quote
andzia69 Posted March 21, 2007 Posted March 21, 2007 Dea napisał(a):Ten chłopak, który miał zaadoptować wcześniej sunię chce się nią zaopiekować. Marta chce pojechać do nich i sprawdzić na miejscu wszystko, a przede wszystkim porozmawiać z jego mamą, czy rzeczywiście udało mu się ją przekonać. On twierdzi, że przekonał mamę. Myślę, że można spróbować porozmawiać chociaż na początku miałam ochotę mu przylać:mad: Jeśli to nie jest daleko od niej mozna spróbować - ale pojechałabym bez suni. Porozmawiac trzeba z rodzicami, bo to,ze chłopak chce psa to nie wszystko. Poza tym pies musi byc kochany przez wszystkich w rodzinie - nie tylko przez 1 osobę. Quote
martasuwałki Posted March 21, 2007 Author Posted March 21, 2007 andzia69 napisał(a):Jeśli to nie jest daleko od niej mozna spróbować - ale pojechałabym bez suni. Porozmawiac trzeba z rodzicami, bo to,ze chłopak chce psa to nie wszystko. Poza tym pies musi byc kochany przez wszystkich w rodzinie - nie tylko przez 1 osobę. Tak własciwie, to nie wiem, ile kilometrów jest do tej miejscowości, bo nigdy tam nie byłam, ale myślę, że należy jechać z ZARĄ, żeby ją przedstawić, pokazać i naświetlić problemy związane z opieką nad nią... A jak będzie coś, co nam się nie spodoba, to zabieramy psa - i szukamy dalej... Quote
Dea Posted March 21, 2007 Posted March 21, 2007 basiagk napisał(a):Ja bym mu tak.......:mad::mad::mad:. Ja nie mam zaufania do niego po takich numerach:angryy: basiagk może masz rację, ale wydaje mi się, że trzeba sprawdzić, czy on i jego mama zasługują na drugą szansę. Marta psa nieodpowiedniej osobie na pewno nie da! Marta chce tam pojechać dzisiaj i porozmawiać również z jego mamą, wypytać dokładnie, wysondować, dowiedzieć się skąd był ten poprzedni problem. Mają już pieska więc mam nadzieję, że psy kochają. Ja trzymam kciuki! Quote
kon trojanski suwalki Posted March 21, 2007 Posted March 21, 2007 ===================================================== Za ponad godzine jedziemy z Marta i sunieczka do tego chlopaka do domu. Zamierzam dokladnie poobserwowac sobie reakcje jego, jego mamy i calej rodziny na suczke. Zagladne do budy psa podworkowego, ocenie jego kondycje, wypytam jego mame czym zamierza ja karmic, czy lubi psy i jak beda podzielone obowiazki. Ta suczka wymaga morza czulosci i wyjatkowej delikatnosci. Wiem to bo jestem z Nia calutki czas. Ona jest wyjatkowo delikatna, reaguje na kazda zmiane barwy glosu. Jesli ktos z nas jest w kuchni i krzyczy "czy ktos chce herbate" a oczywiscie wtedy glos jest donosny - Ona zerka na mnie, podszyta lekiem ze "w stadzie" cos jest nie w porzadku. Zwyczajnie sie boi, musimy wiec uwazac nawet na takie sprawy. Zawsze mowie do Niej bardzo czule bo ona jest jak taka mala dziewczyneczka i nie ma mowy o tym by na nia podnosic glos. Nie wiem sama....co do tego domu - jestem sceptycznie nastawiona... Po pierwsze juz sie na delikwencie (mowiac delikatnie --zawiodlysmy-) druga sprawa ze to 24 letni chlopak a nastepna sprawa ze chyba ta jego mama boi sie psow skoro ktos jej czegos naopowiadal i ona tak wczesniej zareagowala, poza tym to wies a na wsi czesto ludzie traktuja psy.... To wszystko narazie moje gdybanki, obawy - tak naprawde okaze sie na miejscu. Jesli nie bedzie pewnosci to wrocimy z psem do domu. Nie moze byc to --dom-- Musi byc to -- DOBRY DOM ---- O wszystkim Was Kochani poinformujemy... ====================================================== Quote
BosiaB_86 Posted March 21, 2007 Posted March 21, 2007 Do góry suniu!! Niech Cię ktoś przygarnie przynajmniej na DT!! Quote
anilla Posted March 21, 2007 Posted March 21, 2007 kon trojanski suwalki napisał(a):===================================================== Za ponad godzine jedziemy z Marta i sunieczka do tego chlopaka do domu. Zamierzam dokladnie poobserwowac sobie reakcje jego, jego mamy i calej rodziny na suczke. Zagladne do budy psa podworkowego, ocenie jego kondycje, wypytam jego mame czym zamierza ja karmic, czy lubi psy i jak beda podzielone obowiazki. Ta suczka wymaga morza czulosci i wyjatkowej delikatnosci. Wiem to bo jestem z Nia calutki czas. Ona jest wyjatkowo delikatna, reaguje na kazda zmiane barwy glosu. Jesli ktos z nas jest w kuchni i krzyczy "czy ktos chce herbate" a oczywiscie wtedy glos jest donosny - Ona zerka na mnie, podszyta lekiem ze "w stadzie" cos jest nie w porzadku. Zwyczajnie sie boi, musimy wiec uwazac nawet na takie sprawy. Zawsze mowie do Niej bardzo czule bo ona jest jak taka mala dziewczyneczka i nie ma mowy o tym by na nia podnosic glos. Nie wiem sama....co do tego domu - jestem sceptycznie nastawiona... Po pierwsze juz sie na delikwencie (mowiac delikatnie --zawiodlysmy-) druga sprawa ze to 24 letni chlopak a nastepna sprawa ze chyba ta jego mama boi sie psow skoro ktos jej czegos naopowiadal i ona tak wczesniej zareagowala, poza tym to wies a na wsi czesto ludzie traktuja psy.... To wszystko narazie moje gdybanki, obawy - tak naprawde okaze sie na miejscu. Jesli nie bedzie pewnosci to wrocimy z psem do domu. Nie moze byc to --dom-- Musi byc to -- DOBRY DOM ---- O wszystkim Was Kochani poinformujemy... ====================================================== trzymam kciuki ale bądźcie ostrożne bo jak dla mnie to oni "oblali egzamin" juz na starcie czekam na wieści :kciuki: :kciuki: :kciuki: :kciuki: Quote
BosiaB_86 Posted March 21, 2007 Posted March 21, 2007 To ja też zaciskam mocno kciuki, żeby sie udało :kciuki: :kciuki: :kciuki: Quote
Puchatek Posted March 21, 2007 Posted March 21, 2007 Pewnie za późno tu wpadłem żeby to napisać ale pewnie i tak to wiecie. Uświadomcie Pani, że co jakiś czas ktoś wpadnie skontrolować czy wszystko w porządku i w każdej chwili gdyby sprawy przybrały zły obrót zabierze sunię. Quote
basia0607 Posted March 21, 2007 Posted March 21, 2007 Ojej ! patrze na to sceptycznie ,ale też rozumie Ewę. Bylam u nich w domu i naprawdę mimo najszczerszych chęci z ich strony nie mają innego wyjścia. Zarze bedzie lepiej w domu z ogrodem ,niż na 3 pietrze blokowiska. Mam nadzieję,że dom sprawdza pod kazdym wzgledem. Quote
martasuwałki Posted March 21, 2007 Author Posted March 21, 2007 :loveu: Pierwsze gorące wieści są takie, że ZARA MA DOM... i nie jest to domek z ogródkiem u Kamila, a mieszkanko na 11 piętrze w bloku... Zara zamieszkała u IZY, która mieszka z mamą i siostrą... Już wczoraj pojawiła się nadzieja, że może IZA zaopiekuje się ZARĄ, a dzisiaj, kiedy na chwilkę przyszłam do pracy, Iza wyraziła chęć zobaczenia pieska... więc przed wizytą u Kamila, najpierw ZARUNIĘ przedstawiłyśmy Izie i zabrałyśmy ją na wycieczkę... Kamil bardzo chciał, by Zara została, ale doszłyśmy do wniosku, że lepiej jej będzie u IZY, ponieważ Kamil zawiódł nasze zaufanie...no i pracuje codziennie, więc nie miałby i tak zbyt dużo czasu dla pieska... Mamy nadzieję, że ZARA będzie szczęśliwa u Izy i państwo się nie rozmyślą... Czekamy na fotki ZARY:multi: :multi: Quote
kon trojanski suwalki Posted March 21, 2007 Posted March 21, 2007 ======================================================= :laola: :laola: :laola: :laola: !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!:multi: Marta ma DAR! - niebywala sile przyciagania "domkow dla psiakow" Brawo Marta!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!:loveu: Wyzej wspomniany chlopak nie przeszedl naszych testow i rozmowy kwalifikacyjnej :eviltong: Pozmniejszam tylko zdjecia i zaraz wstawiam :multi: ======================================================== Quote
paros Posted March 21, 2007 Posted March 21, 2007 To kolejna miła wiadomość dzisiaj :lol: Zara, dużo szczęścia w swoim domku :multi: :multi: :multi: Quote
anilla Posted March 21, 2007 Posted March 21, 2007 ekspresowa akcja!!! brawo i dużo szcześcia ślicznej psince... Quote
monita Posted March 21, 2007 Posted March 21, 2007 Super wiadomość :multi: I uściski dla Izy :loveu: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.