Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 187
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Ten chłopak, który miał zaadoptować wcześniej sunię chce się nią zaopiekować. Marta chce pojechać do nich i sprawdzić na miejscu wszystko, a przede wszystkim porozmawiać z jego mamą, czy rzeczywiście udało mu się ją przekonać. On twierdzi, że przekonał mamę. Myślę, że można spróbować porozmawiać chociaż na początku miałam ochotę mu przylać:mad:

Posted

Trzeba koniecznie porozmawiac z mamą tego chłopaka, jaki jest jej stosunek do psów:roll: Jeżeli mama kocha psy to sunia ma szanse na dobry dobek.:roll:

Posted

Dea napisał(a):
Ten chłopak, który miał zaadoptować wcześniej sunię chce się nią zaopiekować. Marta chce pojechać do nich i sprawdzić na miejscu wszystko, a przede wszystkim porozmawiać z jego mamą, czy rzeczywiście udało mu się ją przekonać. On twierdzi, że przekonał mamę. Myślę, że można spróbować porozmawiać chociaż na początku miałam ochotę mu przylać:mad:



Jeśli to nie jest daleko od niej mozna spróbować - ale pojechałabym bez suni. Porozmawiac trzeba z rodzicami, bo to,ze chłopak chce psa to nie wszystko. Poza tym pies musi byc kochany przez wszystkich w rodzinie - nie tylko przez 1 osobę.

Posted

andzia69 napisał(a):
Jeśli to nie jest daleko od niej mozna spróbować - ale pojechałabym bez suni. Porozmawiac trzeba z rodzicami, bo to,ze chłopak chce psa to nie wszystko. Poza tym pies musi byc kochany przez wszystkich w rodzinie - nie tylko przez 1 osobę.


Tak własciwie, to nie wiem, ile kilometrów jest do tej miejscowości, bo nigdy tam nie byłam, ale myślę, że należy jechać z ZARĄ, żeby ją przedstawić, pokazać i naświetlić problemy związane z opieką nad nią... A jak będzie coś, co nam się nie spodoba, to zabieramy psa - i szukamy dalej...

Posted

basiagk napisał(a):
Ja bym mu tak.......:mad::mad::mad:. Ja nie mam zaufania do niego po takich numerach:angryy:


basiagk może masz rację, ale wydaje mi się, że trzeba sprawdzić, czy on i jego mama zasługują na drugą szansę. Marta psa nieodpowiedniej osobie na pewno nie da! Marta chce tam pojechać dzisiaj i porozmawiać również z jego mamą, wypytać dokładnie, wysondować, dowiedzieć się skąd był ten poprzedni problem. Mają już pieska więc mam nadzieję, że psy kochają. Ja trzymam kciuki!

Posted

=====================================================

Za ponad godzine jedziemy z Marta i sunieczka do tego chlopaka do domu. Zamierzam dokladnie poobserwowac sobie reakcje jego, jego mamy i calej rodziny na suczke. Zagladne do budy psa podworkowego, ocenie jego kondycje, wypytam jego mame czym zamierza ja karmic, czy lubi psy i jak beda podzielone obowiazki. Ta suczka wymaga morza czulosci i wyjatkowej delikatnosci. Wiem to bo jestem z Nia calutki czas. Ona jest wyjatkowo delikatna, reaguje na kazda zmiane barwy glosu. Jesli ktos z nas jest w kuchni i krzyczy "czy ktos chce herbate" a oczywiscie wtedy glos jest donosny - Ona zerka na mnie, podszyta lekiem ze "w stadzie" cos jest nie w porzadku. Zwyczajnie sie boi, musimy wiec uwazac nawet na takie sprawy. Zawsze mowie do Niej bardzo czule bo ona jest jak taka mala dziewczyneczka i nie ma mowy o tym by na nia podnosic glos.
Nie wiem sama....co do tego domu - jestem sceptycznie nastawiona... Po pierwsze juz sie na delikwencie (mowiac delikatnie --zawiodlysmy-) druga sprawa ze to 24 letni chlopak a nastepna sprawa ze chyba ta jego mama boi sie psow skoro ktos jej czegos naopowiadal i ona tak wczesniej zareagowala, poza tym to wies a na wsi czesto ludzie traktuja psy....
To wszystko narazie moje gdybanki, obawy - tak naprawde okaze sie na miejscu. Jesli nie bedzie pewnosci to wrocimy z psem do domu.
Nie moze byc to --dom--
Musi byc to -- DOBRY DOM ----
O wszystkim Was Kochani poinformujemy...

======================================================

Posted

kon trojanski suwalki napisał(a):
=====================================================

Za ponad godzine jedziemy z Marta i sunieczka do tego chlopaka do domu. Zamierzam dokladnie poobserwowac sobie reakcje jego, jego mamy i calej rodziny na suczke. Zagladne do budy psa podworkowego, ocenie jego kondycje, wypytam jego mame czym zamierza ja karmic, czy lubi psy i jak beda podzielone obowiazki. Ta suczka wymaga morza czulosci i wyjatkowej delikatnosci. Wiem to bo jestem z Nia calutki czas. Ona jest wyjatkowo delikatna, reaguje na kazda zmiane barwy glosu. Jesli ktos z nas jest w kuchni i krzyczy "czy ktos chce herbate" a oczywiscie wtedy glos jest donosny - Ona zerka na mnie, podszyta lekiem ze "w stadzie" cos jest nie w porzadku. Zwyczajnie sie boi, musimy wiec uwazac nawet na takie sprawy. Zawsze mowie do Niej bardzo czule bo ona jest jak taka mala dziewczyneczka i nie ma mowy o tym by na nia podnosic glos.
Nie wiem sama....co do tego domu - jestem sceptycznie nastawiona... Po pierwsze juz sie na delikwencie (mowiac delikatnie --zawiodlysmy-) druga sprawa ze to 24 letni chlopak a nastepna sprawa ze chyba ta jego mama boi sie psow skoro ktos jej czegos naopowiadal i ona tak wczesniej zareagowala, poza tym to wies a na wsi czesto ludzie traktuja psy....
To wszystko narazie moje gdybanki, obawy - tak naprawde okaze sie na miejscu. Jesli nie bedzie pewnosci to wrocimy z psem do domu.
Nie moze byc to --dom--
Musi byc to -- DOBRY DOM ----
O wszystkim Was Kochani poinformujemy...

======================================================



trzymam kciuki ale bądźcie ostrożne bo jak dla mnie to oni "oblali egzamin" juz na starcie
czekam na wieści :kciuki: :kciuki: :kciuki: :kciuki:

Posted

Pewnie za późno tu wpadłem żeby to napisać ale pewnie i tak to wiecie. Uświadomcie Pani, że co jakiś czas ktoś wpadnie skontrolować czy wszystko w porządku i w każdej chwili gdyby sprawy przybrały zły obrót zabierze sunię.

Posted

Ojej ! patrze na to sceptycznie ,ale też rozumie Ewę. Bylam u nich w domu i naprawdę mimo najszczerszych chęci z ich strony nie mają innego wyjścia. Zarze bedzie lepiej w domu z ogrodem ,niż na 3 pietrze blokowiska. Mam nadzieję,że dom sprawdza pod kazdym wzgledem.

Posted

:loveu: Pierwsze gorące wieści są takie, że ZARA MA DOM... i nie jest to domek z ogródkiem u Kamila, a mieszkanko na 11 piętrze w bloku...
Zara zamieszkała u IZY, która mieszka z mamą i siostrą... Już wczoraj pojawiła się nadzieja, że może IZA zaopiekuje się ZARĄ, a dzisiaj, kiedy na chwilkę przyszłam do pracy, Iza wyraziła chęć zobaczenia pieska... więc przed wizytą u Kamila, najpierw ZARUNIĘ przedstawiłyśmy Izie i zabrałyśmy ją na wycieczkę...
Kamil bardzo chciał, by Zara została, ale doszłyśmy do wniosku, że lepiej jej będzie u IZY, ponieważ Kamil zawiódł nasze zaufanie...no i pracuje codziennie, więc nie miałby i tak zbyt dużo czasu dla pieska...
Mamy nadzieję, że ZARA będzie szczęśliwa u Izy i państwo się nie rozmyślą...
Czekamy na fotki ZARY:multi: :multi:

Posted

=======================================================

:laola: :laola: :laola: :laola:

!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!:multi:

Marta ma DAR! - niebywala sile przyciagania "domkow dla psiakow"

Brawo Marta!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!:loveu:

Wyzej wspomniany chlopak nie przeszedl naszych testow i rozmowy kwalifikacyjnej :eviltong:

Pozmniejszam tylko zdjecia i zaraz wstawiam :multi:

========================================================

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...