Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 187
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Powklejałam wątek Zarki gdzie się dało,ale widzę, że nikt nawet nie zajrzał. Ech te kliki na Dogomanii, nie wspomogą innych tylko siebie nawzajem - to straszne!!! A co z płatnym tymczasem, zaglądałyście na petsitter, może hotelik - tylko nie oddajcie ją w takim stanie do schroniska, proszę!!!

Posted

Czy Zara jest na innych portalach netowych. jesli nie moge ja powstawiac na:
aaaby
alegratka
kupsprzedaj
eurocity
eoferty
4łapy.
Tylko napiszcie. Mogłabym skorzystac z allegro - tekstu i byłoby szybciej.
Jak ja nie lubie takich dupków.
Niech mamusi pluszaka zaserwuje, on nie gryzie i nie szczeka (tylko nie interaktywnego, bo on czasem szczeka jednak i mogliby go uszkodzic).

Posted

poryczałam się ... biedaczka... i ten pociety brzusio... teraz mysi cierpiec , bo sobie chlopak wymyslil. Ludzie sa tacy... zimni. ale jak ich boli paluszek to krzycza pierwsi! ale o innej istocie nie mysla...

Posted

lupe brawo! Zarunia jest na allegro i chyba emdziołek ją jeszcze gdzieś dawała, wydaje mi się, że czytałam na wątku suwalskim. Ale trzeba wystawiać gdzie się da, bo czas nagli!!!

Posted

co za lekkomyslni ludzie :angryy:
w gowie sie nie miesci!

niedawno tez slyszalam o podobnym przypadku, forumowa Hund dostarczala psa - mlodego bullka do rodziny ktora zdecydowala sie go adoptowac z zywieckiego schroniska, decyzje podejmowal synus, gdy zobaczyli pieska to sie rozmyslili :angryy:

Hund znalazla mu dom u znajomego jeszcze tego samego dnia, gdyby nie to, pies musialby wrocic do schronu :placz:

Mam nadzieje Zara dzisiaj mniej cierpi, trzymam kciuki za domek
bede tu zagladac i sledzic jej losy

Posted

===================================================

------------------ MOJA HISTORIA ----------------

Mam na imie Zara. Tak mi się przynajmniej wydaje bo te dziewczyny które przychodza tak na mnie wolaja.
Boze – co to za straszne miejsce… gdzie jest mój Pan, jestem taaaaka glodna, jaki tu jazgot. Oni nie chca dopuścić mnie do jedzenia – szczególnie ten duzy kudłaty – tak bardzo się go boje…. Boli mnie bok, mam na nim rany, bola mnie zeby – uderzyl we mnie samochod, poroniłam szczeniaki…. Gdzie ja jestem…Powiedzcie mi gdzie jest mój Pan –POMOZCIE!!! – Dziewczyny – piszcze tak glosno – nie macie serca??? Proszę – zabierzcie mnie stad – będę już grzeczna, będę najlepszym psem na calym swiecie. Proszę – nie odchodzcie – nie zostawiajcie mnie. GDZIE IDZIECIE – RATUNKUUUUU!!!!!









Przyszly – te dziewczyny przyszly – posłuchały mnie  Jestem na zewnatrz. Woooolnosc…Biora mnie do samochodu, jedna kieruje, druga glaszcze. Dawno już nikt mnie tak nie głaskał i tak ladnie tu pachnie – nie tak jak za tymi kratami – taki smrod i tak bardzo balam się ze nikt nie usłyszy mojego wolania. Zawiesli mnie do takiej milej Pani. Myla mnie, suszyla i mówiła ze jestem grzeczna suczka, ze jestem sliczna  Mój Pan gdy bylam malutka – tez tak do mnie mowil. A teraz te dwie co mnie tu przywiozły mowia ze myja mnie żebym była sliczna i pachnaca dla nowego Pana i ze ten Pan będzie mnie bardzo kochal…I wiecie co jeszcze mówiły –ze skończyło się to co najgorsze i ze będzie już tylko lepiej 




I Marta mnie trzymala – a Pani Ula suszyla suszarka żebym nie wyszla i się nie zaziębiła.





Gdy już bylam czysciutka, Koniu wziela mnie do domku, gdzie dali mi pyyyszne miesko (nie pamiętam kiedy jadlam taaakie pyszne miesko – mniam mniam) a potem to już mnie tylko na zmiane przytulali, gadali cos (nie wiem co prawda o co im chodzilo ale brzmialo baaardzo przyjemnie 






Poszaleli z tymi pieszczotami. Zaraz mi futerko poprzecieraja – no kurczaki pieczone - chyba im za to placa ;-)
Nie mam już sily ide spac . Boze – a jeśli zamkne oczy to może to wszystko zniknie – hej Ty duzy – nie zabieraj swojej reki – nie odchodz – wszystko widze. Jest tu tak cieplo, tak cieplo i mam pelny brzuszek…..



Słyszałam co mowili – mowili ze jeśli zrobia mi jakas operacje to wezmie mnie jakis dobry Pan. Ze się we mnie zakochal od pierwszego wejrzenia i wezmie mnie do domu.
Hurra – będę miala dom, będę miala Pana!!! Jeszcze tylko ta operacja i będę miala DOM….
Jestem po operacji – znowu mnie porzucili – strasznie boli mnie brzuch i nikt po mnie nie przychodzi…..
-----Boze – co oni mi zrobili…
A jednak przyszli po mnie !!! – przyszli po mnie ale się nie ciesza - maja takie dziwne miny – i ten co mnie ciagle głaskał i ta co ciagle chodzila za mna z aparatem – dlaczego ona ma lzy w oczach. Jejku jak mnie boli brzuszek, jestem taka slaba, dlaczego boli mnie buzia, zabierzcie mnie stad – nie chce tu być – nie chce…
.
Dom….ten sam….mial być jakis inny – a jest ten sam – gdzie ten Pan co się we mnie zakochal….? Krew mi leci z brzucha, wszedzie czuje jej zapach. Tak baaaardzo mnie boli,. Gdy oni mnie głaszczą a glaszcza mnie na zmiane – to jakby troche przestaje mnie bolec, wtedy jest przyjemniej, to odwraca moja uwage od brzuszka. Jak bardzo mnie boli……




Zobaczcie co oni mi zrobili – mam rane przez caly brzuszek i nic mi nie daja jesc. Wczoraj mi dali a dzis nic nie dali…
Tak – dali na początku żebym ich polubila…Teraz już nic nie dostane a słyszałam jak mowili ze – MÓJ PAN MNIE NIE CHCE !!!. NIE CHCE MNIE BO JEGO MAMA POWIEDZIALA ZE JA JESTEM AGRESYWNA – JA???? ROZUMIECIE????
JA AGRESYWNA!!!!!! Dobrze ze nie widza jak placze……..




Cala noc wymiotowałam, cala noc bolal mnie brzuch – nie wiedziałam jak się ułożyć, przewracałam się z miejsca w miejsce ale nie przynosilo mi to ulgi. Ten wiekszy cala noc trzymal reke na mojej glowie – nie pomoglo – ale było jakby troche lzej. Ten duzy wnosi mnie i znosi na rekach po schodach. Wczoraj kapala mi krew, bali się ze dzieje się cos zlego. Na podworku, wial silny wiatr a ja jestem taka chuda ze zarzucalo mnie na boki… Nie mam sily przeciwstawiac się wiatrowi, a po zrobieniu siusiu bylam taka slaba ze usiadlam. Chciałam się położyć na trawie ale przybiegli w panice i zaczeli cos do mnie krzyczec ze nie wolno się klasc bo rana mi się zainfekuje.
A ja przeciez tylko chciałam się położyć, chwile odpocząć - przyszłabym zaraz do was….
Oni mowia ze jestem jak z Oswiecimia – nie wiem czy to dobrze czy zle….Mowia ze jestem biedna i chuda – tak – jasne – sama słyszałam jak mi mowili ze dadza mi dzis tylko jedna trzecia normalnej ilości jedzenia – i to niby dla mojego zdrowia. Dla zdrowia to mi w koncu porzadnie JESC DAJCIE!!!!









Ta nawiedzona z aparatem ciagle chodzi i cyka moje chude zebra. Mowi ze może się ktos ulituje, ze może się we mnie zakocha i wezmie mnie do domu.
Tak – tak – gdzies to już slyszlam – już jeden się kiedys we mnie zakochal kiedy bylam szczeniaczkiem – mój Pan – to był mój Pan który mnie wyrzucil. Wywiozl i wyrzucil. Ostatnio tez się jeden zakochal – i dla niego była ta cala operacja – ale się chyba odkochal. NIE WIERZE – NIE JESTEM JUŻ GLUPIUTKIM SZCZENIACZKIEM – WIEM SWOJE I NIE WIERZE –
PO PROSTU NIKT MNIE JUŻ NIGDY NIE POKOCHA !!!…………..


====================================================

Posted

Popłakałam się.... Zara - będziesz miała jeszcze wspaniały domek, zobaczysz, nie wszyscy ludzie są źli. Nabieraj sił i wracaj do zdrowia.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...