Kryzia Posted October 7, 2012 Posted October 7, 2012 Spróbujcie może napisać do Fundacji Dom Tymianka. Ori przyjęła pod opiekę fundacji te dwie suńki z mojego banerku. Ostatnio na swojej stronie ogłaszali psiego staruszka do adopcji (to było tylko ogłoszenie na ich stronie, bo w tej chwili nie mają innej możliwości), który w mgnieniu oka znalazł dom(wpis z 17 września). Możecie przeczytać tutaj http://www.pelnialatawdomutymianka.blogspot.com/ Quote
Zofia.Sasza Posted October 7, 2012 Posted October 7, 2012 [quote name='Kryzia']Spróbujcie może napisać do Fundacji Dom Tymianka. Ori przyjęła pod opiekę fundacji te dwie suńki z mojego banerku. Ostatnio na swojej stronie ogłaszali psiego staruszka do adopcji (to było tylko ogłoszenie na ich stronie, bo w tej chwili nie mają innej możliwości), który w mgnieniu oka znalazł dom(wpis z 17 września). Możecie przeczytać tutaj http://www.pelnialatawdomutymianka.blogspot.com/ Ale w jakiej sprawie tam pisać? Bo chyba nie bardzo rozumiem? Quote
Kryzia Posted October 7, 2012 Posted October 7, 2012 Zrozumiałam, że będziecie chciały szukać mu DS lub DT, więc może Ori moglaby umieścić go na swojej stronie. Tylko pozostaje jeszcze kwestia zdrowia Franka, bo w tej chwili nie wiadomo co mu dolega, więc musi się to wyklarować. Quote
ostatniaszansa Posted October 7, 2012 Posted October 7, 2012 Kryzia a jak Ty to sobie wyobrażasz? Franuś z Wałbrzycha na kilka dni pojechał do Wrocławia na dt z tego dt do Boguszyc do nas a teraz jest w klinice w Warszawie. Wszelka pomoc w ogłoszeniach ale wówczas jak wyjaśni się co mu dolega i jak go leczyć .Czy dzisiaj ktoś dałby mu ds ? Jak znam życie -wątpię . Choć cuda się zdarzają ...E Quote
Figunia Posted October 7, 2012 Posted October 7, 2012 Ja chcę mu dać DS. Kiedy mogę go od Was odebrać? Quote
Kryzia Posted October 7, 2012 Posted October 7, 2012 To właśnie miałam na myśli - najpierw musiałoby się wyjaśnić co mu dolega. No i najlepiej DS, bo zdaję sobie sprawę, że kolejny tymczas, to kolejny stres. Quote
beataczl Posted October 7, 2012 Posted October 7, 2012 [quote name='Figunia']Ja chcę mu dać DS. Kiedy mogę go od Was odebrać?[/QUOTE] Figunia.... poplakalam sie... to jest CUD Quote
joaaa Posted October 7, 2012 Posted October 7, 2012 [quote name='Figunia']Ja chcę mu dać DS. Kiedy mogę go od Was odebrać?[/QUOTE] O mamo, Figunia!!!!!!! Ja deklaruję nadal te 10zł, wiem, że to mało, ale nie dam rady więcej. Ale pewnie reszta ciotek się dorzuci, będzie miał na karmę i leki ewentualne. Na razie proponuję zdiagnozować go porządnie w Wwie, skoro jest już w klinice. I jeżeli operacja potrzebna, to dr Bissenik jest bardzo dobrym chirurgiem, bo myślę, że jest w jego szpitalu. No i trzeba szukać kasy, bo pewnie to co jest nie wystarczy. Quote
Figunia Posted October 7, 2012 Posted October 7, 2012 Czy ktoś pomógłby mi z transportem do Wrocławia? Oczywiście - jak Piesek będzie zdolny podjąć podróż. Quote
kora78 Posted October 7, 2012 Posted October 7, 2012 [quote name='ostatniaszansa']Czy dzisiaj ktoś dałby mu ds ? Jak znam życie -wątpię . Choć cuda się zdarzają ...E[/QUOTE] [quote name='Figunia']Ja chcę mu dać DS. Kiedy mogę go od Was odebrać?[/QUOTE] no to mamy cud :) Figunia kochana :))))))) jednak :) bardzo sie ciesze! to szukamy transportu na cito. tylko niech wet stwierdzi, ze Franio moze podjac podroz. To bedzie kolo 5godz. samochodem. wizyty przedadopcyjnej Ci robic nie trzeba chyba ;) i jak sadze, nikt nic przeciwko domkowi u Ciebie miec ne bedzie. i tylko poklony bedziemy słać :) ostatniaszansa, prosze dowiedz sie, jak najszybciej w lecznicy, kiedy Franek bedzie gotowy do takiej podrozy. do innego szpitaliku. czy moze jechac jutro, czy za 3-7dni dopiero. czy moze jechac w takim stanie, np z kroplowka. na kolanach osoby, ktora zna i ktorej ufa. i daj znac na watku. bedziemy szukac transportu. Quote
Figunia Posted October 7, 2012 Posted October 7, 2012 Kora, cieszę się, że już Jesteś... Dziękuję osobom, które wyrażają Swą radość z mej decyzji, a tym samym okazują mi Swe wielkie zaufanie. Ja jeszcze nie cieszę się, nie wiwatuję. OS nie odpisuje... Dokąd nie będę miała Franusia na swych kolanach, i w domu - wstrzymam się z radością... Quote
kora78 Posted October 7, 2012 Posted October 7, 2012 tak, wstrzymujemy sie, ale ja juz sie ciesze, musi byc dobrze!!!!! :))))))))))) Quote
Poker Posted October 7, 2012 Posted October 7, 2012 Figuniu jesteś bardzo zacną kobietą i pokochałaś Frania,ale co z Twoim ważnym wyjazdem ? Quote
Figunia Posted October 7, 2012 Posted October 7, 2012 Pokerku (jeśli tak mogę...), córka od początku wie o Franiu i cały czas zaprasza mnie razem z nim. Już oboje z mężem cieszą się na pieska. Zwłaszcza, że mieliby tylko radość, a spacerki, wszelkie obowiązki byłyby na mojej głowie...wiadomo, pracują. Oczywiście teraz o wyjeździe nie myślę. Najpierw Franio musi wyzdrowieć. To lekarz zadecyduje, czy może ruszać w drogę. Liczę się zatem z tym, że nigdzie w tym roku nie pojadę. To nie jest jakaś wielka strata, bo bilet z tanich linii lotniczych, nie ma o czym mówić. Quote
Anula Posted October 7, 2012 Posted October 7, 2012 Moje skromne zdanie to niech Franek pozostanie w Klinice w Warszawie na ile to jest możliwe.Niech przejdzie wszystkie badania,nawet gdyby miała być operacja.W takim stanie z opisu jak jest raczej nie może jechać do DS. Teraz tylko trzymać kciuki aby Frankowi się poprawiło i za prawidłową diagnozę no i oby tylko przeżył. Quote
kizimizi Posted October 7, 2012 Author Posted October 7, 2012 Figunio to ze chcesz dac temu psu ds to wiecej niz cud! Kazdy na tym watku mysli to samo!!!! jednak skupmy sie teraz na najwazniejszym bo szukanie mu domowego dt w Warszawie mialo na celu ulatwienie LECZENIA a nie polozenia go na kanapie. Ten pies moze byc bardzo chory, ona moze nawet -tfu tfu- z tego nie wyjsc wiec chyba nie zcas na ochy i achy a na przede wszystkim pomoc. Pozniej mozna szukac transportu Quote
ostatniaszansa Posted October 7, 2012 Posted October 7, 2012 (edited) Oto fragmenty postów dotyczących wygladu i stanu Frania ; 16.09.2012 pisze kora78 ….Łepek, jak i tylna część ciała, to same wystające kości. Żebra też można policzyć, tylko w tym miejscu jest tak jakby szerszy (sprawa budowy) a futerko odrobinę maskuje tą nędzę. Musiał być pogryziony, bo widzę sporo blizn, zwł. na prawej nóżce. Nie oglądałam dokładnie, bo nie chcę go stresować i boję się, że może czuć ból." 18.09.2012 pisze kora78 "..chudy jest bardzo, bardzo. kosci miednicy, glowa strasznie chuda, ten czub na glowie straszny. "...wisi mu skora na brzuchu, pod slonce taka jasnorozowa, jak przezroczysta. wg mnie mial tam kiedys sadelko i mu skora obwisla tak. na to wyglada. brudny". 18.09.2012 pisze figunia ; „…No i kolejny spacerek (bez żadnych efektów niestety) za nami. Ale wcześniej psiątko miało rewolucję brzuszkową a ja sprzątanie całej kuchni... „ 18.09.2012 pisze figunia m.in "...Chyba ten nasz Franuś ma coś w sobie, że budzi takie zainteresowanie i sympatię. Ale zapewne największe wrażenie robi wyraz jego pyszczka, spojrzenie, oczy. Chyba bardziej dramatyczne i poruszające niż na zdjęciach. Cienia radości w nim nie ma, nawet jak leciutko machał ogonkiem. Sama zastygła rozpacz, cierpienie, smutek, beznadzieja i niemy ból. "...Wynędzniały jest bardzo.." 20.09.2012 figunia pisze ;"...Prawą nóżkę musiał mieć mocno poharataną, jest wielka blizna. Czy myśmy tego nie zauważyły? Na ogonie też jakby blizny. Kto wie, gdzie i kiedy tak oberwał. Nie bez powodu był taki przerażony i bał się wychodzić z budy... i kolejny wpis figuni ; Wiem, że Jemu będzie dobrze, lepiej niż u mnie - nawet gdybym mogła go zatrzymać. Bo nie mogę. Ale własnie tak, jak piszesz, może uda mi się jeszcze jakiemuś stworzonku pomóc i też będzie miało ten komfort, że będzie u mnie samo, bez konieczności dogadywania się z innym domownikiem. To też jest plus. Choć najchętniej żyłabym otoczona psami, kotami itp... tymi najbiedniejszymi, najstarszymi, w potrzebie. To wciąż niespełnione marzenie mego życia. I już się raczej nie spełni. Koniec wybranych cytatów . Po naszym wpisie o pogorszeniu stanu zdrowia Franusia i odwiezieniu go do klinki , nagłe poruszenie, ach ta wstrętna OS co oni zrobili że pies jest tak chory, dlaczego nie pisza non-stop i jeszcze ta Szwajcaria... Przecież zdrowiutki, tłuściutki do nich pojechał... Po w/w fragmentach postów i po obejrzeniu zdjęć ze schroniska w Wałbrzycha jak i zdjęć z 3 dnia jak do nas trafił , nic dodac nic ująć.Obraz nędzy i rozpaczy. Propozycja aby pies jechał z kroplówką wbiła mnie w ziemię. Ktos tu się chyba szaleju najadł ? Zaczynam sie coraz mocniej zastanawiać czy ... czy jak wyrwać tego biedaka z rąk tych potworów z OS ? Od początku jakieś wątpliwości, uwagi,itp. Czy ktos przystawił pistolet do głowy - dawajcie Frania ? Psów potrzebie -tysiące. Nie biegamy po forach i fb wyszukując psów, same prowadzimy schronisko i podopiecznych ci u nas sporo.Nie potrzebujemy ich ściągac z drugiego końca Polski. Potrzebni i to pilnie wolontariusze i osoby do ogłoszeń. Są chętni ? Dopóki nie będzie pełnej diagnozy i stan Frania stabilny, nigdzie on nie pojedzie. To nie jest worek kartofli !!!. To niemłody, bardzo chory być może terminalnie pies. Ja i Agnieszka odpowiadamy za każdego psa z naszego schroniska. Byłabym skrajnie nieodpowiedzialna zgadzając się na jego zabranie w tym stanie. Teraz przed momentem otrzymałam informacje ; zapadła decyzja , że Franio będzie znieczulany bo bardzo niepokojące jest jego gardło i to "coś " jest wyczuwalne palcami , wówczas się okaże czy to jest operacyjne czy niestety nie. Bo pies musi jeśc a on nie je. Stan Frania , zwłaszcza ten zanik mięśni to ewidentnie sprawa dłuuugotrwała.Tak już bywa , ze w którymś momencie następuje kryzys. Z uwagi na nieciekawy jonogram dostaje dodatkowo potas. Czekamy do jutra do godz. 12 . Ewa Edited October 7, 2012 by ostatniaszansa poprawki tekstu Quote
joaaa Posted October 7, 2012 Posted October 7, 2012 Kurcze, Ewa, nie denerwuj się, chyba nikt nie atakuje, ani nie wini OS, w każdym razie ja tego tak nie odbieram. :) Wszyscy są wdzięcznie, że wzięłyście Franka do siebie. Ja też się zgadzam z tym, że na temat jego przenosin powinien podjąć decyzję lekarz,po zrobieniu pełnej diagnostyki. Na pewno w domu, gdzie będzie cały czas pod okiem człowieka będzie lepiej dochodził do siebie, ale na razie nie wiemy co mu jest i co trzeba dalej robić. A to, że Figunia zmieniła zdanie, to nic dziwnego, często tak się dzieje, że potrzeba więcej czasu na decyzję. Więc jeżeli to przemyślała i che dać mu dom, to jest super. Tak jak pisałam, ja deklaruję comiesięczną pomoc, mikro, bo mikro, ale pewnie inne ciotki też się dorzucą. Quote
kora78 Posted October 7, 2012 Posted October 7, 2012 [quote name='ostatniaszansa']Oto fragmenty postów dotyczących wygladu i stanu Frania ; 16.09.2012 pisze kora78 ….Łepek, jak i tylna część ciała, to same wystające kości. Żebra też można policzyć, tylko w tym miejscu jest tak jakby szerszy (sprawa budowy) a futerko odrobinę maskuje tą nędzę. Musiał być pogryziony, bo widzę sporo blizn, zwł. na prawej nóżce. Nie oglądałam dokładnie, bo nie chcę go stresować i boję się, że może czuć ból." Po naszym wpisie o pogorszeniu stanu zdrowia Franusia i odwiezieniu go do klinki , nagłe poruszenie, ach ta wstrętna OS co oni zrobili że pies jest tak chory, dlaczego nie pisza non-stop.. Przecież zdrowiutki, tłuściutki do nich pojechał... Po w/w fragmentach postów i po obejrzeniu zdjęć ze schroniska w Wałbrzycha jak i zdjęc z 3 dnia jak do nas trafił , nic dodac nic ująć. Nagle figunia ma warunki i może psa przyjąć na ds ...? hmmm. Propozycja aby pies jechał z kroplówką wbiła mnie w ziemię. Wy chyba drogie Panie szaleju się najadłyście ? Zaczynam sie coraz mocniej zastanawiać czy faktycznie dobro Frania jest tu celem... czy jak wyrwać tego biedaka z rąk tych potworów z OS ? Od początku jakieś wątpliwości, uwagi,itp. Czy ktos przystawił pistolet do głowy - dawajcie Frania ? Psów potrzebie -tysiące. Nie biegamy po forach i fg wyszukując psów , same prowadzimy schronisko i podopiecznych ci u nas sporo. Dopóki nie będzie pełnej diagnozy i stan Frania stabilny nigdzie on nie pojedzie. To nie jest worek kartofli !!!. To niemłody, bardzo chory być moze terminalnie pies. Ja i Agnieszka odpowiadamy za każdego psa z naszego schroniska. Byłabym skrajnie nieodpowiedzialna zgadzając się na jego zabranie w tym stanie. Ewa 1. cytat nie pochodzi ode mnie. ja tego nie pisalam, a na pewno nie 16.09. wiec, jak cytujemy, to prosze sumiennie. prosze mi nie wkladac slow w usta i w klawiature przy komputerze. ja osobiscie tez staram sie postow nie edytowac, gdy ktos juz cos pode mna napisal. z kultury. i nie wprowadzania nieporozumien. to tak ad hoc. 2. nie bede teraz skakac po postach i cytowac, bo sie zapetlimy i to nic nie da. napisalam duzo, ale usunelam. fakty widzi kazdy. ale tylko ja mam odwage o nich pisac. moze kiedy indziej wezme sie do wyjasniania paru spraw. teraz to nie ma sensu. 3. chyba dobrze, ze nagle poruszenie? pies mocno choruje, nie wiadomo, czy przezyje, to chyba dobrze, ze ludzie kazuja wspolczucie i zainteresowanie? a nie olewaja taka sytuacje? ja sie ciesze z poruszenia, przeciez jest ono bardzo wazne. pokazuje, ze ludziom zalezy na psie. 4. przeciez napisalam, by u weta dowiedziec sie, kiedy franek mozliwe, ze bedzie w stanie podrozowac. nie ma jechac do Figuni lezec na kanapie, tylko ma jechac na kontynuacje leczenia. w domowych warunkach U OSOBY, KTORA ZNA I KTOREJ UFA. a nie wciaz rzucac nim po nowych domach, nowych warunkach. 5. jakie dt w Wawie? znow obce? oszaleliscie? Figunie zna i sie nie boi, pozyl tam troche normalnie. wiec, gdy Figunia go bedzie czesto w klinice we Wrocku odwiedzala, on bedzie mial jako takie poczucie bezpieczenstwa, bedzie chcial walczyc o zycie. moje zdanie o wprowadzaniu co kilka dni nowych osob, nowych warunkow, domow, klatek jest znane. i logiczne. 6. ze Figunia nagle ma warunki, jak widac mozna wiele zmienic w swoim zyciu, by tylko pomoc zwierzeciu. to chyba dobrze o niej swiadczy i nie ma sie, co czepiac i trzeba sie cieszyc. Quote
ostatniaszansa Posted October 7, 2012 Posted October 7, 2012 wiesz joaa, każda wolna chwilę a w zasadzie ja nie ma wolnych chwil... Jak wyglądało schronisko przed 3, 5rokiem ... e szkoda gadać. TRAGEDIA. Jest mi cholernie przykro, żal jeżeli się okaże, że pomoc dla Frania przyszła za późno :( słowa jakie usłyszałam od lekarki przed 15 minutami zmroziły mnie. Nie jest dobrze, ale walczą i będą walczyć o Frania. Ewa Quote
marta0731 Posted October 7, 2012 Posted October 7, 2012 Co to za nowe informacje???:crazyeye::nerwy: Quote
Figunia Posted October 7, 2012 Posted October 7, 2012 Jeśli już zamieszczacie mój wpis, odnośnie zachowania Frania, to byłoby fajnie nadmienić, że opis kłopotów brzuszkowych zamieściłam jedynie PIERWSZEGO DNIA po wyciągnięciu go ze schronu i po podróży. Wszyscy zgodzą się z tym, że nie ma w tym nic nadzwyczajnego. Już drugiego dnia wyprózniał się normalnie i tak do końca, gdy był u mnie. Nikt nie pisze że był tłuściutki. Wychudzony, wręcz zagłodzony ze starymi bliznami - tak wyglądał. Nie robię też tajemnicy z tego, że po odejściu mojej 19-letniej suni nie planowałam już psa. Jednak są takie sytuacje, że wbrew wcześniejszym postanowieniom, zmienia się zdanie. Powinniście dobrze wiedzieć, o czym piszę, bo choć zapewne macie w swej okolicy potrzebujących psów dostateczną ilość, to jednak zdecydowaliście się zabrać jeszcze tego z innego miejsca kraju. Zapewne wbrew logice i rozsądkowi. Pani mając w domu 6 psów i bardzo absorbującą (co jest stale podkreślane) pracę pisze, że w razie potrzeby weźmie do domu jeszcze i Frania, czemu zatem dziwi moja decyzja, skoro nie mam żadnego i jestem cały czas w domu? Oczywiście z wyjątkiem zakupów... Przestałam tutaj się udzielać, bo ta nieprzyjemna wymiana zdań wg mnie jest niepotrzebna, nie mówiąc o tym, że do tego żenująca. Mnie zależy na tym, żeby pomagać i robię to, kiedy tylko mogę. Quote
Poker Posted October 7, 2012 Posted October 7, 2012 OS i niektóre panie ,niepotrzebnie emocje biorą górę nad rozsądkiem. Nikt przecież nie mówił ,że pies pojechał do Was zdrowy i obwinia za jego stan. Wiadomo od początku ,że wymagał specjalnej troski, bo gdyby nie , to by siedział nadal w poprzednim schronie. Ja wierzę i pewnie pozostałe osoby też,że robicie co w mocy by mu pomóc.A czy sie da, to inna sprawa. W medycynie rzadko 2+2 = 4. Figunia pewnie złożyła swoją propozycję nie dlatego ,że nie ma do Was zaufania,ale dlatego ,że go pokochała i przewartościowała swoje sprawy . Było też napisane ,że decyzję o tym czy i kiedy Franuś nadawałby sie do transportu ma podjąć lekarz i to jest oczywiste. Nie sprzeczajcie się teraz, najważniejsze jest życie tego małego uroczego kundelka. Trzymajcie kciuki ,żeby żył . Figuniu, OS zabrała psa nie wbrew logice i rozsądkowi, bo one nakazywały ,żeby go zabrać ze schronu. Mało jest miejsc , które przyjmują psa w takim stanie. A poza tym , na dpgomanii często brakuje logiki i rozsądku i może właśnie dlatego udaje się uratować tyle bied, Quote
marta0731 Posted October 7, 2012 Posted October 7, 2012 ostatniaszansa napisał(a): Jest mi cholernie przykro, żal jeżeli się okaże, że pomoc dla Frania przyszła za późno :( słowa jakie usłyszałam od lekarki przed 15 minutami zmroziły mnie. Nie jest dobrze, ale walczą i będą walczyć o Frania. Ewa marta0731 napisał(a):Co to za nowe informacje???:crazyeye::nerwy: A ja ponowię swoje pytanie, bo to jest teraz najważniejsze Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.