kora78 Posted October 6, 2012 Posted October 6, 2012 o matko boska........ Franiu....... walcz! Quote
beataczl Posted October 6, 2012 Posted October 6, 2012 az mnie zatkalo - nie takich wiesci sie spodziewalam zagladajac..:-( Franiu walcz...:-( Quote
kora78 Posted October 6, 2012 Posted October 6, 2012 czytam i czytam. od wtorku? czemu nie pisalyscie wczesniej? pisalyscie przeciez na watku. tylko o biegunce i karsivanie. niedobrze. cialo obce, plus guz? czy: albo cialo, albo guz? u Figuni pogryzl kable, moze to ta guma? czy tam w kuchni mial mozliwosc cos takiego zjesc? gdy byl sam byl wciaz w klatce, czy chodzil luzem? te dane z badania krwi, o ktorych piszesz, rzeczywiscie zatrwazajaco niskie. ze wet we wrocku nie zwrocil na to uwagi???!! to opiekun ma sie znac, czy wet???!! ja siedze i az sie trzese z nerwow. to od kiedy Franio w tym szpitalu? sam bidny, znow przerazony, ze go porzucono :(((((( zamkniety i samotny :(( Boże, ile ten pies musi wycierpiec :((((( od kilku miesiecy Quote
ostatniaszansa Posted October 6, 2012 Posted October 6, 2012 to co ja naiwna wzięłam za objaw starości , widoczne kości czaszki, zapadnięte nad oczodołami to wynik zaniku mięśni, ten proces trwał już długo. Mam super karmę dla Frania , ale dokąd go nie ustabilizują nie nawodnią ,a krew gęsta prawie jak smoła, będzie dostawał tzw, "schabowego" w płynie. Dostał tez środek przeciwbólowy bo ma b. bolesny brzuszek. Spróbuje jutro do niego pojechać a na pewno będę w stałym kontakcie z kliniką. Ewa Quote
Poker Posted October 6, 2012 Posted October 6, 2012 (edited) Biedny dziadzio.Wet we Wrocławiu zwrócił uwagę na niska kreatyninę ,ale tłumaczył to słabą tkanką mięśniową, a obniżone albuminy niedożywieniem i wiekiem. Nie dawał zaleceń, bo wiedział ,że pies jedzie dalej. Dlatego też pytałam czy jest sens robić badania u nas. Edited October 6, 2012 by Poker Quote
joaaa Posted October 6, 2012 Posted October 6, 2012 O mamo, mam nadzieję, że to nie nowotwór, a ciało obce da sie wyjąc i Franek przetrzyma! Quote
kora78 Posted October 6, 2012 Posted October 6, 2012 [quote name='kora78']czytam i czytam. od wtorku? czemu nie pisalyscie wczesniej? pisalyscie przeciez na watku. tylko o biegunce i karsivanie. niedobrze. cialo obce, plus guz? czy: albo cialo, albo guz? u Figuni pogryzl kable, moze to ta guma? czy tam w kuchni mial mozliwosc cos takiego zjesc? gdy byl sam byl wciaz w klatce, czy chodzil luzem? te dane z badania krwi, o ktorych piszesz, rzeczywiscie zatrwazajaco niskie. ze wet we wrocku nie zwrocil na to uwagi???!! to opiekun ma sie znac, czy wet???!! ja siedze i az sie trzese z nerwow. to od kiedy Franio w tym szpitalu? sam bidny, znow przerazony, ze go porzucono :(((((( zamkniety i samotny :(( Boże, ile ten pies musi wycierpiec :((((( od kilku miesiecy[/QUOTE] zacytuje siebie, zeby nie umknelo. bo odpowiedzi nie dostalam. mimo wpisu. prosze o odpowiedz na te pytania. to wszystko jest dziwnie zakrecone i niedopowiedziane. i nie podoba mi sie to. jako dogomaniakowi. do kogo moge jutro dzwonic i o ktorej godz, zeby sie dowiedziec wszystkiego? mam 1 numer, na niego dzwonic? z koncowka ...207 Quote
ostatniaszansa Posted October 6, 2012 Posted October 6, 2012 Franio w szpitalu jest od dzisiaj od 17.00 ,pisałam ,że we wtorek kontrola u weta. Od wtorku bylo wdrożone leczenie objawowe , w tym kroplówki , raz było gorzej raz, lepiej, a od wczoraj nie chciał jeść i mało pił. Mam raporty tu składac co godzinę ? Oprócz Franusia mamy 297 psów na dzisiaj. Kora ja jestem grzeczna , cierpliwa do czasu. Umiesz czytać ? Franuś już do nas przyjechał chory , wychudzony i to bardzo !!! Przyjeliśmy, ze należy mu dawac lepszą karme w mniejszych porcjach ale częściej . Opis lekarza z Wrocławia nie wskazywał aby dzialo się coś bardzo niepokojącego. NIE MIAŁ MOŻLIWOŚCI ZJEDZENIA poza karmą czegokolwiek , to jest jak pomieszczenie mieszkalne , a on był w klatce, wypuszczany czy po to aby pochodzić po pomieszczeniu czy aby go wyprowadzić na smyczy na wybieg.Również jego stolec nie wskazywał aby coś niepokojącego sie działo z przewodem pokarmowym. Stan w jakim jest a o tym mówili badający go lekarze z kliniki weterynarynej wyraźnie wskazuje na proces długotrwały . Miał, biegunkę została opanowana , tam w schronisku jest kierownik schroniska , opiekunowie i przyjeżdża lekarz weterynarii 2-3 razy w tygodniu. Nie siedzę na każdym psem , jest chory ma być leczony Jeżeli zachodzi konieczność zawiezienia do specjalistów, czy na badania wtedy sie po takiego psa jedzie i przywozi do kliniki . Nie mieszkamy ani w Boguszczycach ani w Rawie Maz. O tym ,że może mieć coś w przełyku nasz weterynarz zaczłl podejrzewać w piątek a dzisiaj nas poinformował. Czekamy na opis rentgenologa i ewentualną decyzje o badaniu usg czy podjęciu czynności . W tym stanie w jakim jest trzeba go wzmocnić i nie ma mowy o premedykacji. Sama na monitorze widziałam w przewodzie pokarmowym obce ciało, ciemne, jelita nie zgazowane, wypełnione treścią .Stan Franusia pogorszył się od piątku. Nic tu nie jest zakręcone i nieodpowiedzialne i waż co mówisz. Nie interesuje mnie co Ci się podoba lub nie . Ratujemy psa. Numer ,który masz ma Agnieszka, jest teraz w Szkocji. Ja nic więcej ponadto co napisałam Ci nie powiem , bo nic więcej nie wiem. Z kliniką będę w stałym kontakcie. Nie mam ani czasu ani ochoty tu tkwić . Drugi tel fundacyjny 509 201 457 w dni powszednie od 14 do 22 . Ewa Quote
kizimizi Posted October 6, 2012 Author Posted October 6, 2012 Kurde Franek! Nie wydaje mi sie zeby to byla jeszcze ta pozostalosc po kablach, ktore pogryzł. Troche za dlugo by to tam tkwilo. Franek tzrymaj sie i wlacz chlopie!!! Quote
joaaa Posted October 6, 2012 Posted October 6, 2012 Jeżeli u Figuni pogryzł kable, to bardzo prawdopodobne, ze to jest to. Czasami ciało obce leży bardzo długo w żołądku, przecież nie ma od razu procesu zapalnego. U mojej dożycy kawałki zabawki leżały ok. dwóch tygodni, a tu były objawy, ze coś nie tak ze strony przewodu pokarmowego. Bardziej niepokoi mnie ie ten przełyk. Quote
Poker Posted October 6, 2012 Posted October 6, 2012 Jak widziałam Franka w lecznicy, to był dość wesoły , machał ogonkiem nawet i nteresował się otoczeniem.Oczy to on ma smutne, bo chyba taka ich uroda. chudy był bardzo. Quote
wykrywka Posted October 7, 2012 Posted October 7, 2012 :shake: nie jest dobrze, biedny Franuś. Wszystko a przede wszystkim wychudzenie i to jego spojrzenie świadczą, że cierpiał od dawna. Quote
kora78 Posted October 7, 2012 Posted October 7, 2012 Czyli my nie mamy prawa do informacji na biezaco? mamy czekac nie wiadomo ile i cieszyc sie, jak ktos z was jakis informacji nam udzieli. nie chcesz tu pisac, dzwonic mozna dopiero jutro popoludniu. tyle osob ma tkwic w niepewnosci i sie zamartwiac ,czy Franek zyje w ogole. dziekujemy. ;/ inne rzeczy napisze, jak sie wszystko wyklaruje, teraz emocje dodatkowe niepotrzebne. Quote
lika1771 Posted October 7, 2012 Posted October 7, 2012 W takiej sytuacji gdzie Franio chory,bardzo prosimy o częstsze informacje. Quote
ostatniaszansa Posted October 7, 2012 Posted October 7, 2012 [quote name='Poker']Jak widziałam Franka w lecznicy, to był dość wesoły , machał ogonkiem nawet i nteresował się otoczeniem.Oczy to on ma smutne, bo chyba taka ich uroda. chudy był bardzo.[/QUOTE] Poker i u nas był wesoły, merdał ogonkiem jak się do wypuszczało z klatki. Dziwi mnie ,że lekarz we Wrocławiu ( nasz niestety też ) nie zwrócili uwagi na wyjątkowe wychudzenie psa w tym czaszki bo to już były zaniki mięśni a to świadczy o procesie chorobowym,od dłuższego czasu. Dotykając jego glówki czulo się wszystkie kości .Nie jestem lekarzem weterynarii wziełam to za objaw starości. Przed momentem rozmawiałam z lekarką chciała wiedzieć wszystko od początku .To co w przełyku raczej nie jest ciałem obcym, ale aby to dokładnie sprawdzić trzeba psa spremedykować a jest na to na razie za słaby, nawadniaja , żywią pozajelitowo i chcieliby aby zaczał sam spozywac karmę . Dla tej lekarki takie wychudzenie zwłaszcza mięśni czaszki wygląda na chorobę autoimunnologiczną.Byc moze jest też podłoże endokrynologiczne. To co w przewodzie pokarmowy jest jak na razie najmniejszym problemem. Badanie na przeciwciała ok 200 zł . Zdecydowałam, żeby robić. Wyniki badań krwi się pogorszyły.Usg będzie robione w poniedziałek. Wedle niej aż tak stary nie jest, jest po prostu wyniszczonorganizm.. Mógł mieć na to wszystko wpływ, fakt, ze stracil swoich opiekunów i znalazł się w schronisku, leci jedno a potem kolejne schorzenia. Jeżeli będzie mógł być leczony laboratoryjnie zabiorę go do nas do mieszkania. Oprócz leczenia ten biedny pies potrzebuje człowieka. Ta lekarka równiez zwróciła uwagę na jego oczy , powiedziała ,że jak weszła dzisiaj do Frania to aż ją zatkało, smutek i wołanie ' pomóż mi . Ma chora też skórę , fatalna okrywa włosowa. To tez w tej chwili najmniejszy problem. To dramat psów ,które nagle w niemłodym wieku tracą dom, swoich oiekunów i lądują w schronisku , jedne się jakoś aklimatyzuja a inne nie. Teraz bardzo proszę i o trzymanie kciuków za Frania jak i pomoc w uzyskaniu środków na jego leczenie bo będą duże.Może zaktywizować wydarzenie na fb albo zrobić nowe? Zrobimy mu nowe zdjęcia . To wspaniały pies do warunków typowo domowych. Ewa Quote
Poker Posted October 7, 2012 Posted October 7, 2012 Lekarz z Wrocławia też przyjął za przyczynę wychudzenia wiek oraz warunki schroniskowe. I trudno się dziwić, szczególnie że jego przeszłość przed schroniskowa chyba też nie jest znana. Quote
kizimizi Posted October 7, 2012 Author Posted October 7, 2012 czyli Franek musi sie wzmocnic a potem czeka go badanie przewodu pokarmowego? Jak sie sprawdza co jest w przelyku? Quote
Zofia.Sasza Posted October 7, 2012 Posted October 7, 2012 [quote name='kora78']Czyli my nie mamy prawa do informacji na biezaco? mamy czekac nie wiadomo ile i cieszyc sie, jak ktos z was jakis informacji nam udzieli. nie chcesz tu pisac, dzwonic mozna dopiero jutro popoludniu. tyle osob ma tkwic w niepewnosci i sie zamartwiac ,czy Franek zyje w ogole. dziekujemy. ;/ inne rzeczy napisze, jak sie wszystko wyklaruje, teraz emocje dodatkowe niepotrzebne.[/QUOTE] Kora78 - syp piasek i hamuj. Tutaj nikt nie siedzi i nie pierdzi - za przeproszeniem - w stołek. W schronisku jest 290 psów, a nie jeden. Nota bene z tym jednym gnałyśmy wczoraj do lecznicy na sygnale. Informacje są. Skoro chcesz grzać atmosferę, rób to. Na pewno pomożesz tym psiakowi, który w tej chwili walczy o życie. Quote
ostatniaszansa Posted October 7, 2012 Posted October 7, 2012 [quote name='Poker']Lekarz z Wrocławia też przyjął za przyczynę wychudzenia wiek oraz warunki schroniskowe. I trudno się dziwić, szczególnie że jego przeszłość przed schroniskowa chyba też nie jest znana.[/QUOTE] Franuś wymaga chyba modlitw,szczęścia , kompleksowego leczenia i domu . W tym stanie rzeczy nie moze wrócić do schroniska ,żadnego. Nie chcę go poza tym co konieczne trzymać długo w szpitalu. Mam telefonować wieczorem.Gdzie chętni do robienia zbiórki na leczenie Frania ? Ewa Quote
kizimizi Posted October 7, 2012 Author Posted October 7, 2012 Franio ma fundusze i pieniadze sie znajda. chodzi raczej o ten dom. ide zmieniac ogloszenia ze domowe dt potrzebne. tylko gdzie? Wawa? Quote
beataczl Posted October 7, 2012 Posted October 7, 2012 jak bedzie wiadomo ile od razu przesle pieniadze /konto poprosze / . raczej ogl. na Warszawe bo najblizej jednak... Quote
Zofia.Sasza Posted October 7, 2012 Posted October 7, 2012 [quote name='kizimizi']Franio ma fundusze i pieniadze sie znajda. chodzi raczej o ten dom. ide zmieniac ogloszenia ze domowe dt potrzebne. tylko gdzie? Wawa?[/QUOTE] Ewa go zabiera do siebie. Quote
ostatniaszansa Posted October 7, 2012 Posted October 7, 2012 [quote name='beataczl']jak bedzie wiadomo ile od razu przesle pieniadze /konto poprosze / . raczej ogl. na Warszawe bo najblizej jednak...[/QUOTE] oczywiście , że robić ogłoszenia, na cito wydarzenie na fb , ale ja mimo, że będzie to problem Frania nie zostawię , mam swoje, Agnieszki i fundacyjne zwierzaki w domu ( 6 stka ) i jeżeli zajdzie taka konieczność zabiore go. Ewa Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.