GoniaP Posted April 4, 2007 Posted April 4, 2007 caroolcia napisał(a):mi pasuje, jak potweirdzisz to daj znac o ktorej dokładnie i skąd wyruszamy ;) super jak sie uda ;) może ktośmądrzejszy coś doradzi... Załatwione. Wyruszamy o 17.15 spod King Crossa. Zdzwonimy się później :) Quote
caroolcia Posted April 4, 2007 Posted April 4, 2007 GoniaP napisał(a):Załatwione. Wyruszamy o 17.15 spod King Crossa. Zdzwonimy się później :) Super!!!:multi: Quote
caroolcia Posted April 4, 2007 Posted April 4, 2007 ach mam nadzieję, ze usłyszę mądre porady, trzeba Bonieczke troszkę utemperować, żeby chętny domek się znalazł Quote
MonikaP Posted April 4, 2007 Author Posted April 4, 2007 Trzymam kciuki - niestety nie będę mogła Wam towarzyszyć :-(. Czekam za to na relacje! Quote
caroolcia Posted April 4, 2007 Posted April 4, 2007 MonikaP napisał(a):Trzymam kciuki - niestety nie będę mogła Wam towarzyszyć :-(. Czekam za to na relacje! Jeżeli będą warunki, będzie nawet foto-relacja, a jesli nie napisze co doświadczeni psiarze mowia o tym diabełku tasmańskim :evil_lol: Quote
MonikaP Posted April 4, 2007 Author Posted April 4, 2007 caroolcia napisał(a):Jeżeli będą warunki, będzie nawet foto-relacja, a jesli nie napisze co doświadczeni psiarze mowia o tym diabełku tasmańskim :evil_lol: Nooo, skoro poradzili sobie nawet z Bąbelkiem....eeee...yyyy...znaczy się z niezwykle łagodnym i delikatnym pieskiem GoniP :evil_lol: ... Quote
Donvitow Posted April 4, 2007 Posted April 4, 2007 MonikaP napisał(a):Nooo, skoro poradzili sobie nawet z Bąbelkiem....eeee...yyyy...znaczy się z niezwykle łagodnym i delikatnym pieskiem GoniP :evil_lol: ... Jak się wykuruję i żona pozwoli to postaram się być. Kajetan Quote
caroolcia Posted April 5, 2007 Posted April 5, 2007 MonikaP napisał(a):Nooo, skoro poradzili sobie nawet z Bąbelkiem....eeee...yyyy...znaczy się z niezwykle łagodnym i delikatnym pieskiem GoniP :evil_lol: ... Cos niecoś słyszałam. Ale na pewno została mu miłość do ogrodnika :evil_lol: Quote
GoniaP Posted April 5, 2007 Posted April 5, 2007 caroolcia napisał(a):Cos niecoś słyszałam. Ale na pewno została mu miłość do ogrodnika :evil_lol: Ależ sobie żartujecie z mojego dobrze ułożonego, acz nie łagodnego :cool3: Księcia Bąbla Pierwszego :mad: Żeby Bonka poszła w jego ślady, to byłoby dobrze :eviltong: A tego ogrodnika to sama bym ugryzła, o!! Quote
caroolcia Posted April 5, 2007 Posted April 5, 2007 GoniaP napisał(a)::eviltong: A tego ogrodnika to sama bym ugryzła, o!! oh lepiej nie bo jeszcze bąbel w jakieś kompleksy wpadnie, a tego nikt by nie chciał :evil_lol: Quote
caroolcia Posted April 5, 2007 Posted April 5, 2007 kolejny dzień mija a ja niczyja.... poł tysiaka juz odwiedziło allegro i gratkę Quote
MonikaP Posted April 5, 2007 Author Posted April 5, 2007 caroolcia napisał(a):kolejny dzień mija a ja niczyja.... poł tysiaka juz odwiedziło allegro i gratkę Karolciu,ja wierzę, że Bona znajdzie swojego człowieka.... Zobaczmy, co jutro powie szkoleniowiec, jakie da rady - może już niedługo nie będzie trzeba ludzi straszyć informacjami o niezbyt ładnym zachowaniu Bony wobec obcych - z jednej strony wiadomo, że musimy być szczerzy, ale z drugiej - to jednak odstrasza... Quote
Iza i Avanti Posted April 5, 2007 Posted April 5, 2007 Ślicznie prosimy o domek dla cudnej Bonusi.... Quote
caroolcia Posted April 6, 2007 Posted April 6, 2007 MonikaP napisał(a):Karolciu,ja wierzę, że Bona znajdzie swojego człowieka.... Zobaczmy, co jutro powie szkoleniowiec, jakie da rady - może już niedługo nie będzie trzeba ludzi straszyć informacjami o niezbyt ładnym zachowaniu Bony wobec obcych - z jednej strony wiadomo, że musimy być szczerzy, ale z drugiej - to jednak odstrasza... Zdaje sobie z tego doskaonale sprawę - ale w końcu nie chcemy sie Bony pozbyć tylko znaleść domek z prawdziwego zdarzenia, bez tych info ktoś mógłby ja zabrać, potem się rozczarować i... znowu na więzienie skazać. Podobnie nie wzięłabym teraz odpowiedzialności za przekazanie Bony do domku z dzieckiem - szczególnie małym, chociaz może wyolbrzymiam, bo ona w domu jest na prawde kochana, ale te pierwsze chwile w nowym domu mogą być różne...skoro ona nie przepada za obcymi - my na początku tez byliśmy obcy, ale wtedy byla spłoszona i ugrzeczniona po schronie, dopiero po paru dniach pokazała rózki...:evil_lol: Bardzo bym chciała, żeby coś zaradzic na to jej obwarkiwanie i obszczekiwanie ludzi i psów, bo w obecnej sytuacji nie za wielkie sa szanse znalezienia domku dla "zrzędliwej emerytki" ;) chociaz, poza netem z moim TZ zostawilismy ogoszenia w zaprzyjaźnionych miejscach i podobno z jegdnego jakis Pan wczoraj ogłoszenie Bony zabrał, ale na razie nic - telefon dzowni tylko wtedy kiedy donvito stęskni się za dzieckiem ;) jestem ciekawa jak to dzisiaj będzie. Konsultowałam sprawe z panią, która tu na forum też doradzała i on tweirdzi, że może to być wywołane strachem - tylko jak to temu łobuzowi wytłumaczyć, że nie ma się czego bać..?? Z chodzeniem w kagańcu srednio - już lepiej niż na początku, ale nie lubi go bardzo i co jakiś czas próbuje sie go pozbyć... Quote
MonikaP Posted April 6, 2007 Author Posted April 6, 2007 Karolciu, ja wiem - i sama też nigdy nie ukrywam wad psów, które próbuję wyadoptować :-). Może gdzieś jest ten "kluczyk" do Boniowego zachowania - trzymam kciuki, żeby Paweł pomógł go Wam znaleźć ;-). Quote
caroolcia Posted April 6, 2007 Posted April 6, 2007 W takim razie trzymajcie mocno kciuki za Bone i moje zdrowie psychiczne;) . Ja odezwę sie dopiero w środę, bo mam troszke załatwania po świetach. Wesołych świąt i wszystkiego naj! Quote
Donvitow Posted April 6, 2007 Posted April 6, 2007 Karolina do wtorku nie ma netu więć nic mi nie grozi. Byliśmy z Boną u P. Pawła. Dla Niego pies normalny tylko zestresowany i wymagający nieco fachowej pracy. Karolina dostała wytyczne/jako laik w pełni się podpisuję pod nimi/. Podziwiałem jak Paweł potrafi bezkonfliktowo i grzecznie wytłumczyć " włascicielowi" czy opiekunowi jakim jest/ No to moja córka więc łagodnie/ gapą. I jakie totalne błędy robi szczególnie rozczulając się że to pies ze schroniska. Fajnie wszystko wyszło.Paweł potwierdził to co Karolina wiedziała, Co ja Jej sugerowałem. Ustalił sztywne zasady dalszego postępowania. Ustalił do jakiego domu może być adoptowana. Karolina nie odbiera telefonów bo jak stwierdził Marcin- szkoli psy wg zaleceń Pawła. Oba.Biedny syneczek Burbon. Mam nadzieję że efekty będą do jutra. Nie wiem po kim Ona taka narwana. Pozdrawiam wszyskich. Smacznego jajka. Kajetan Quote
MonikaP Posted April 6, 2007 Author Posted April 6, 2007 Donvitow napisał(a):Karolina do wtorku nie ma netu więć nic mi nie grozi. Byliśmy z Boną u P. Pawła. Dla Niego pies normalny tylko zestresowany i wymagający nieco fachowej pracy. Karolina dostała wytyczne/jako laik w pełni się podpisuję pod nimi/. Podziwiałem jak Paweł potrafi bezkonfliktowo i grzecznie wytłumczyć " włascicielowi" czy opiekunowi jakim jest/ No to moja córka więc łagodnie/ gapą. I jakie totalne błędy robi szczególnie rozczulając się że to pies ze schroniska. Fajnie wszystko wyszło.Paweł potwierdził to co Karolina wiedziała, Co ja Jej sugerowałem. Ustalił sztywne zasady dalszego postępowania. Ustalił do jakiego domu może być adoptowana. Karolina nie odbiera telefonów bo jak stwierdził Marcin- szkoli psy wg zaleceń Pawła. Oba.Biedny syneczek Burbon. Mam nadzieję że efekty będą do jutra. Nie wiem po kim Ona taka narwana. Pozdrawiam wszyskich. Smacznego jajka. Kajetan Kajetan , nie ma tu ikonki kulającej się ze śmiechu, ale wiedz, że właśnie to robię!!!:lol: :lol: :lol: Quote
MonikaP Posted April 6, 2007 Author Posted April 6, 2007 [quote name='GoniaP']Dzisiejsze fotki ze szkolenia... :evil_lol: Obydwie mają tu minę "czy ja naprawdę byłam taka niegrzeczna, że się muszę teraz szkolić? " :evil_lol: Quote
GoniaP Posted April 6, 2007 Posted April 6, 2007 Bona to dobry, mądry pies... Tylko trzeba jej silnego przewodnika i zasad ;) Quote
Donvitow Posted April 7, 2007 Posted April 7, 2007 Są pierwsze efekty nowych zasad szkoleniowych i zaostrzenia rygoru domowego. Marcin i Burbon zaczęli sluchać Kroliny. Bona nadal sporadycznie.:eviltong: Quote
la_pegaza Posted April 7, 2007 Posted April 7, 2007 :roflt: Dziewczyny, nie przetrenujcie się, bo wyjdzie wam to bokiem :P Boksery cierpią na wybiórczą głuchotę :lol: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.