Donvitow Posted April 9, 2007 Posted April 9, 2007 Są wyraźne efekty innego podejścia do Bony/ nie kochanej Cioteczki która się lituje bo piesek ze schroniska ale partnera który wymaga/.W domu super/ jej zabawy z Burbim to trzeba zobaczyć/. W lesie na spacerze Bona super. Melduje się prawie na każde zawołanie. Mnie " olewała" do czasu jak się zorientowała że mam w kieszeni pokrojone kiełbaski. Na swojej ulubionej łące nieprawdopodobne "głupawki". Zachowanie gazeli. Zresztą jest filigranowa, szczuplutka i wyjątkowo sprawna. Jednak do obcych nadal się " rwie". Karolina nadal pracuje nad tym a marcin "olewa" i ją spuszcza zaraz po wyjściu z domu. I !!! jest super. Pies na luzie to nie ten na smyczy ???!!!. Cioteczki Monika i Gonia oddałyście piechola na tymczas i do tej pory bez kontroli??. Poważnie zaniedbujecie swoje obowiązki:angryy: . Pozdrawiam Quote
MonikaP Posted April 9, 2007 Author Posted April 9, 2007 No tak, w tym to za dobre nie jesteśmy (jeśli w ogóle w czymś :shake: - znaczy się mam poważne wątpliwości co do swojej osoby)). Ja jako matka dzieciom i słomiana wdowa jestem dyspozycyjna głównie przedpołudniami, bo później muszę się mocno "nagimnastykować", żeby wyjść z domu :-( . Quote
Donvitow Posted April 9, 2007 Posted April 9, 2007 MonikaP napisał(a):No tak, w tym to za dobre nie jesteśmy (jeśli w ogóle w czymś :shake: - znaczy się mam poważne wątpliwości co do swojej osoby)). Ja jako matka dzieciom i słomiana wdowa jestem dyspozycyjna głównie przedpołudniami, bo później muszę się mocno "nagimnastykować", żeby wyjść z domu :-( . To było zaproszenie na kawę a nie krytyka.:diabloti::diabloti::diabloti: Quote
MonikaP Posted April 9, 2007 Author Posted April 9, 2007 Donvitow napisał(a):To było zaproszenie na kawę a nie krytyka.:diabloti::diabloti::diabloti: No bo ja się zawsze czuję winna, że za mało czegoś robię i za mało się staram o ten nasze "tymczasy" :oops: . Co niestety nie zmienia faktu, że przeszkody są podobnego rodzaju... Quote
GoniaP Posted April 9, 2007 Posted April 9, 2007 Donvitow napisał(a): Cioteczki Monika i Gonia oddałyście piechola na tymczas i do tej pory bez kontroli??. Poważnie zaniedbujecie swoje obowiązki:angryy: . Chciałam powiedzieć, że ja skontrolowałam :eviltong: Co prawda nie w domu ale na polu :evil_lol: I kontrolować nie trzeba, bo nos wygi podpowada, że Bona nie mogłaby być w lepszym miejscu :cool3: No a ta obstawa, to w ogóle mnie powaliła :p Ale skoro to zaproszenie na kawę, to jak najbardziej do kontroli jesteśmy skore... Tylko Donvitow... Czy zapraszasz do siebie, czy do Carooolci.... No i czy jeśli do Niej, to czy Ona o tym wie? ;) Quote
Donvitow Posted April 10, 2007 Posted April 10, 2007 Obie opcje do realizacji.Tylko sunia jest w Dąbrówce. Zdecydowaną większość posunięć uzgadniamy pomijając jedynie te najbardziej osobiste:evil_lol: . Quote
caroolcia Posted April 11, 2007 Posted April 11, 2007 No no dzieje się tu pod moja niobecność :evil_lol: Z Bona staramy się pracować, kilogram dyzurnej kiełbasy szkoleniowej stopniał przez święta do sztuk 1. A mówią, że nie dla psa kiełbasa... a to najlepszy gadżet szkoleniowy - tylko szybko się zużywa - bo Burbon też chętnie się szkoli :evil_lol: Na spacerach problem jest ale z kiełbą w ręce grzecznie przechodzimy obok ludzi i bez probleu odwraca to Bony uwagę - potem na wzajem sie chwalimy za każde powodzenie ;) jest b. madrym pieskiem i już sama zaczyna się dopraszać nagrody po mijaniu hi hi hi. na pewno potrzeba czasu, ale damy radę. Na razie wprowadzamy żelazne zasady - ukłon w strone goni ;) Maiałam jeden telefon z wyborczej - osoba dzwoniąca chyba miała jeszcze dużo czasu do pełnoletności i chcieli pieska na zajączka dla młodszej siostrzyczki - odesłałam ich na drzewo. Zmienię też troszkę allegro - zgodnie z tym co sugerował nam szkoleniowiec - twierdzi, że dla Bony najlepszy domek , w którym mieszka osoba, która potraktowałaby Bonke jako wyzwanie i poswięciła jej dużo czasu (oczywiście miłości też) Quote
GoniaP Posted April 11, 2007 Posted April 11, 2007 caroolcia napisał(a):No no dzieje się tu pod moja niobecność :evil_lol: Z Bona staramy się pracować, kilogram dyzurnej kiełbasy szkoleniowej stopniał przez święta do sztuk 1. A mówią, że nie dla psa kiełbasa... a to najlepszy gadżet szkoleniowy - tylko szybko się zużywa - bo Burbon też chętnie się szkoli :evil_lol: Bardzo się cieszę, że widać pierwsze efekty :multi: Martwię się tylko o linię pięknej i gibkiej Bony, skoro gadżet szkoleniowy znika w tak zawrotnym tempie :evil_lol: Quote
caroolcia Posted April 11, 2007 Posted April 11, 2007 GoniaP napisał(a):Bardzo się cieszę, że widać pierwsze efekty :multi: Martwię się tylko o linię pięknej i gibkiej Bony, skoro gadżet szkoleniowy znika w tak zawrotnym tempie :evil_lol: nie martw się - na bieżąco spalają z Burbikiem ;) Quote
la_pegaza Posted April 11, 2007 Posted April 11, 2007 Pamiętaj by ich ciągle zaskakiwać zmieniając smakołyki - parówki, ser, pieczona wątróbka :cool3: Quote
MonikaP Posted April 11, 2007 Author Posted April 11, 2007 la_pegaza napisał(a):Pamiętaj by ich ciągle zaskakiwać zmieniając smakołyki - parówki, ser, pieczona wątróbka :cool3: Mmm...mniam mniam, to wszystko włożyć do kieszeni na spacerze.... :evil_lol: Quote
la_pegaza Posted April 11, 2007 Posted April 11, 2007 Na różne spacery :P monotonia zabija... nie tylko u ludzi ;) Ja jeszcze mam z reguły dwie piłki, czasem jeszcze aport czy znacznik na ślady :lol: Quote
caroolcia Posted April 12, 2007 Posted April 12, 2007 na razie z Boną jestem o kiełbaske spokojna - hi hi hi pieczona wątróbka - zapraszam na gotowanie - po pierwsze widok surowej wątróbki wprawia mnie w omdlenie, a po drugie nawet moj TZ czasami obiadu nie dostaje 0- taki ze mnie talent kulinarny - hi hi hi Quote
caroolcia Posted April 12, 2007 Posted April 12, 2007 Tak poza tym musze wam powiedziedziec (napisac) ze Boniek to bardzo mądra bestia - miała ochote na chrupki - poszla tracać łapka w kubełek chrupkowy - cwaniara. Wczoraj z kolei kiedy zniknęłam jej - postanowiła mnie odszukać - i znalazła - kiedy wyszłam spod prysznica zastałam bońka siedzącego i wpatrujacego się w drzwi łazienki - zdobyła tym moje serce - tak pańcia najważniejsza :evil_lol: Quote
MonikaP Posted April 12, 2007 Author Posted April 12, 2007 I powiadasz, Karolciu, że Bona skradła Ci serce dopiero pod tą łazienką? :razz: Quote
caroolcia Posted April 12, 2007 Posted April 12, 2007 pewnie, że nie - jest cudna - ale dla jasności dwa piesiaczki do dla mnie za dużo na zawsze.... Quote
MonikaP Posted April 12, 2007 Author Posted April 12, 2007 caroolcia napisał(a):pewnie, że nie - jest cudna - ale dla jasności dwa piesiaczki do dla mnie za dużo na zawsze.... Wiem. Dlatego za każdym razem gdy ktoś mnie pyta o psy do adopcji, mówię mu o Bonie. Quote
caroolcia Posted April 12, 2007 Posted April 12, 2007 MonikaP napisał(a):Wiem. Dlatego za każdym razem gdy ktoś mnie pyta o psy do adopcji, mówię mu o Bonie. a ja sie tylko bronie przed twoimi usmieszkami :evil_lol: Quote
caroolcia Posted April 12, 2007 Posted April 12, 2007 A jak kochane dziewczyny widzicie rozwiazanie probemu majowego? Oczywiście jeśli Bona do tego czasu domku nie znajdzie... Quote
la_pegaza Posted April 12, 2007 Posted April 12, 2007 caroolcia napisał(a):na razie z Boną jestem o kiełbaske spokojna - hi hi hi pieczona wątróbka - zapraszam na gotowanie - po pierwsze widok surowej wątróbki wprawia mnie w omdlenie, a po drugie nawet moj TZ czasami obiadu nie dostaje 0- taki ze mnie talent kulinarny - hi hi hi wersja dla leniwych to wątróbka w pojemniku na kilka minut do mikrofali :eviltong: zapach jest, ale psy przepadają :) a anonse.pl ? Quote
caroolcia Posted April 12, 2007 Posted April 12, 2007 la_pegaza napisał(a):wersja dla leniwych to wątróbka w pojemniku na kilka minut do mikrofali :eviltong: zapach jest, ale psy przepadają :) a anonse.pl ? hi hi nie mam mikrofali anaonse zaliczone i nic Quote
la_pegaza Posted April 12, 2007 Posted April 12, 2007 ale te papierowe też? a plakaty - jak masz to mogę koło siebie rozwiesić ;) Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.