Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 679
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

[quote name='ceris']Koszmarne zdjęcia i przerażone psiaki :-(, ale nie wiadomo dokładnie skąd są te fotki. Przytulisko, do którego mają iść psy nie znajduje się w Gibach... Nigdzie nie mogę znaleźć informacji o "Cyganowie" z Sejn.
[/QUOTE]
Ceris, "Cyganowo", to właśnie te przytulisko, na stronie głównej jest napisane: "Pieski do adopcji można oglądać w Pensjonacie dla Zwierząt " Cyganowo", Ul. Mickiewicza 44, 16-500 Sejny".

Posted (edited)

[quote name='dreag']Ceris, "Cyganowo", to właśnie te przytulisko, na stronie głównej jest napisane: "Pieski do adopcji można oglądać w Pensjonacie dla Zwierząt " Cyganowo", Ul. Mickiewicza 44, 16-500 Sejny".[/QUOTE]

Przepraszam nie doczytałam. :-(:-(:-( To chyba tym moim biedakom lepiej pod tą sceną na rynku u nas...

Edited by ceris
Posted

[quote name='ceris']Spać nie mogę... okropnie ciążą mi te bezdomniaki. Żebym chociaż jakąś budę miała...[/QUOTE]

A gdybyś miała budę to mogłabyś psiaka umieścić na swoim terenie?
Jeśli tak, to może zbierajmy na budę?

Posted

[quote name='kakadu']ciocia ewa mnie zaprosila, więc sie stawiam, ale na razie nie mogę pomóc - bardzo przepraszam;
jedyna opcja, to jakby się znalazł jakiś dt na mazowszu w okolicach wawy, który by nie mógł jednego z psiaków wziąć pod dach, to mogę pożczyć porządną budę z ociepleniem; więcej nic nie wymyślę... :shake:
:modla::iloveyou::iloveyou:ciocia kakadu pisala o budzie , o matenko aby sie udalo w tym o ogrodeczku!!

Posted

Boze robia zdjecia i nawet nie zastanawiaja sie, ze z kijem. Jakie biedaki wystraszone. Jeden do zdjecia pewnie z odchodow wymyty bo mokry, albo wodą z kojca wypedzany do zdjecia.
Dlaczego jest tyle mordowni? po co ci ludzie tam pracuja jesli nie kochaja zwierząt? Toż chyba nie dla pieniedzy? Nie rozumiem.

Ceris, moze nie rzeba stawiac az 3 bud? moze w jednej wiekszej sie zmieszczą? U mnie niektore spia razem. To takie ladne pieski. Moze nie beda musialy byc u Ciebie dlugo.
Czy sa juz oglaszane?

Posted

Psiaki są śliczne .czy może ktoś wstawił chłopaków na wątek kudłaczy w potrzebie a po zrobieniu fot onkowi może go podesłać jakimś onkolubnym może by mu znależli jakiś dt

Posted

Jeśli to tylko ma być szansa dla tych maluchów, to warto szukać jakiejś budy, bo nie wyobrażam sobie, żeby trafiły do tego "schroniska" :(

Posted

[quote name='kabaja']Psiaki są śliczne .czy może ktoś wstawił chłopaków na wątek kudłaczy w potrzebie a po zrobieniu fot onkowi może go podesłać jakimś onkolubnym może by mu znależli jakiś dt[/QUOTE]

Chyba nikt nie wstawił jeszcze na kudłacze....
Czy ktoś może wstawić:modla:, ja mam ostatnio problemy z netem, co chwila mnie wywala:mad:

Posted

Próbowałam przed godziną sprowadzić oba pieski do mnie do ogródka, ale mój mały Riko strasznie zazdrosny i powarkiwał, gdy próbowały dotknąć kufą mojej dłoni. Nie ma mowy o ich głaskaniu. W związku z tym zostawiłam swojego małego w domu i poszłam jeszcze raz po tych dwóch koczowników. Nie znalazłam ich. Dobrze, ze zdążyłam im wcześniej dać jeść. Dopiero wróciłam z nocnego obchodu; strachu się najadłam, bo jakiś pijak rozbierał się na chodniku ;)
Trzeba działać szybko, bo jutro raczej nikt ich łapać nie będzie, ale w poniedziałek mogą się zjawić z "pensjonatu" pożal się Boże :shake:
Matko jestem sama jedna, znikąd pomocy fizycznej...
Młodego onkowatego nie widziałam dłuższy czas. Może on jednak właścicielski?

Posted

[quote name='ceris']Próbowałam przed godziną sprowadzić oba pieski do mnie do ogródka, ale mój mały Riko strasznie zazdrosny i powarkiwał, gdy próbowały dotknąć kufą mojej dłoni. Nie ma mowy o ich głaskaniu. W związku z tym zostawiłam swojego małego w domu i poszłam jeszcze raz po tych dwóch koczowników. Nie znalazłam ich. Dobrze, ze zdążyłam im wcześniej dać jeść. Dopiero wróciłam z nocnego obchodu; strachu się najadłam, bo jakiś pijak rozbierał się na chodniku ;)
Trzeba działać szybko, bo jutro raczej nikt ich łapać nie będzie, ale w poniedziałek mogą się zjawić z "pensjonatu" pożal się Boże :shake:
Matko jestem sama jedna, znikąd pomocy fizycznej...
Młodego onkowatego nie widziałam dłuższy czas. Może on jednak właścicielski?[/QUOTE]

To faktycznie mamy mało czasu ! I co robić? Mam nadzieję,że jutro uda się ich jakoś "złapać"...

Posted

[quote name='ewa gonzales']:modla::iloveyou::iloveyou:ciocia kakadu pisala o budzie , o matenko aby sie udalo w tym o ogrodeczku!!
Ewciu, ale ta buda na wypożyczenie i to w okolcach Warszawy. Raczej nie wchodzi w rachubę wiezienie jej tylu kilometrów do mnie. Na razie jest ciepło. Miałam rok temu kota, który sypiał w dzień na huśtawce, a nocą chronił się w podwójnej rozrośniętej tui. Już miałam pietra co z nim zrobię zimą, ale się biedak wyniósł. Poszedł do innej pańci :evil_lol:

Posted

ceris strasznie Ci współczuję,że jesteś sama z tym problemem i po nocach musisz sama na siebie liczyć żeby pomóc tym biednym psiakom. Nie masz jakiejś zaufanej sąsiadki, która by Ci po towarzyszyła przy karmieniu ich tak późną porą.
Uważaj na siebie bo typków nigdzie nie brakuje.

Posted

Niestety muszę liczyć tylko na siebie w tej sprawie. Nie ma ani jednej osoby, która podzielała by moją ochotę pomagania zwierzętom. Tutaj pies ma być na łańcuchu i jeść osypkę tak jak kury. Acha, i psa się nie głaszcze i nie rozmawia z nim - po prostu pies ma cały żywot spędzić przy stodole :-(
Wyć mi się chce

Posted

Proszę o propozycje imion dla obu psów (trzeci gdzieś się zapodział). Trudno tak o nich pisać - pierwszy i drugi...

Posted

Najlepsze imiona są jedno-lub dwusylabowe.
Na pierwszego nie mam pomysłu, a drugi może Cypis, Cypek ? :)
Cypisek brzmi najlepiej, ale trzysylabowe to dla psa za długie.

Guest
This topic is now closed to further replies.

×
×
  • Create New...