keakea Posted June 18, 2012 Posted June 18, 2012 Mało nas tu, postarajmy się ściągnąć więcej jamniczych ciotek :( Quote
yunona Posted June 18, 2012 Posted June 18, 2012 I ja co chwilę wpadam. Marco wszystkie moce jamnicze z tobą:lol:. I ciotki jamnicze też.:eviltong: Quote
anica Posted June 18, 2012 Posted June 18, 2012 yunona napisał(a):I ja co chwilę wpadam. Marco wszystkie moce jamnicze z tobą:lol:. I ciotki jamnicze też.:eviltong: dokładnie to samo ,chciałam powiedzieć! czekamy.... Quote
ocelot Posted June 19, 2012 Author Posted June 19, 2012 Psiak już jest po operacji. Złamnie było odłamowe. Chyba tk to brzmiało. Częśc odłamków usunięta, część zakładają, że się zrośnie. Mały ma się nie ruszać ok. 5 tyg. Nie ma sensu według lekarza, żeby zostawał w klinice. W schronisku będzie w małej klateczce, tak jak i tam. marco jest psem, który nie załatwi się pod siebie, więc będzie trzeba go wynosić na siku. Problemem będzie tylko to, że w nocy będzie sam. Poproszę, żeby był w pokoju pracowników. jutro po południu odbieramy go. Quote
keakea Posted June 19, 2012 Posted June 19, 2012 ocelot napisał(a):Psiak już jest po operacji. Złamnie było odłamowe. Chyba tk to brzmiało. Częśc odłamków usunięta, część zakładają, że się zrośnie. Mały ma się nie ruszać ok. 5 tyg. Nie ma sensu według lekarza, żeby zostawał w klinice. W schronisku będzie w małej klateczce, tak jak i tam. marco jest psem, który nie załatwi się pod siebie, więc będzie trzeba go wynosić na siku. Problemem będzie tylko to, że w nocy będzie sam. Poproszę, żeby był w pokoju pracowników. jutro po południu odbieramy go. O k... urczę... :( Wstawili mu ten gwóźdź? I pewnie jest dość rozlegle zagipsowany. Jak się ma w ogóle po tej operacji, jak ją zniósł? 5 tygodni to mnóstwo czasu :( - jemu naprawdę przydałby się "szpitalny" DT - tylko, czy takie są w ogóle? Quote
ocelot Posted June 19, 2012 Author Posted June 19, 2012 Oj nie wiem jak się ma. Ja mam wiadomości z drugiej ręki. Postaram się do schroniska podjechać w sobotę i wtedy zdam naoczną relację Quote
anica Posted June 19, 2012 Posted June 19, 2012 Ocelot , bardzo Ciebie proszę popytaj czy można mu ulżyć w cierpieniu , czy jest coś ,jakieś leki czy suplementy??? żeby to się lepiej goiło? z tego co piszesz... to wnioskuję ,że takie złamanie to poważna sprawa?! no bo odłamkowe? może trzeba mu coś kupić? obawiam się ,że chłopak bardzo cierpi :-( a czy lekarz mówił w ogóle o rokowaniach u Marco ? Quote
keakea Posted June 19, 2012 Posted June 19, 2012 anica napisał(a):Ocelot , bardzo Ciebie proszę popytaj czy można mu ulżyć w cierpieniu , czy jest coś ,jakieś leki czy suplementy??? żeby to się lepiej goiło? z tego co piszesz... to wnioskuję ,że takie złamanie to poważna sprawa?! no bo odłamkowe? może trzeba mu coś kupić? obawiam się ,że chłopak bardzo cierpi :-( a czy lekarz mówił w ogóle o rokowaniach u Marco ? Popieram pytania aniki całą rozciągłością, dopytaj, proszę, o to wszystko, jak najszybciej - chcemy Marco pomóc - on sobie nie zasłużył niczym na taki straszny los :( Quote
paula_t Posted June 19, 2012 Posted June 19, 2012 O jejciu, czyli on miał złamanie wieloodłamowe, miejmy tylko nadzieję, że usunęli wszystkie odłamki i kość naprawdę zrośnie się sama, nie będzie żadnych komplikacji.... Cholera, serce mi się łamie na myśl, że psiak po takiej operacji będzie musiał siedzieć w schronisku w klatce...:placz: Quote
yunona Posted June 19, 2012 Posted June 19, 2012 Marco bidulku przytulam cię na dobranoc:loveu: wszyscy trzymamy kciuki za twoją rekonwalescencję , szkoda, że w schronisku:-( a nie przy swoim ludziu. Quote
Isadora7 Posted June 19, 2012 Posted June 19, 2012 Tak potrzebne dokładne informacje na temat jego stanu zdrowia, aby zrobić sensowną pomoc Quote
ocelot Posted June 20, 2012 Author Posted June 20, 2012 dziewczyny ja nie rozmawiałam bezpośrednio z lekarzem. Jak Marco wróci do nas bedzie pod opieką mojej Dominiki. Ja się wszystkiego od niej dowiem. To dziewczyna z sercem i pasją. takiego weterynarza to mogą inne psy naszym pozazdrościć. o każdego psa walczy do końca. Jest przy nich kilka godzin dziennie, jak potrzeba to jest w nocy. Jak już nie było wyjscia i trzeba było Tuni skrócić cierpienie to odchodziła z głową na kolanach Dominiki. Także wiadomości o Marco będziecie mieć na bieżąco, niech tylko znowu Dominika będzie miała nad nim piecze. Quote
anica Posted June 20, 2012 Posted June 20, 2012 ... jaka ulga uspokoiłaś nas troszeczkę... że jest taka opieka :lol: , Dominiko jak dobrze ,że jesteś!!!! :kiss_2: to już połowa sukcesu , druga to już... chyba zależy od organizmu Marco?!... Ocelot ,przepraszam że tak pytamy... ponaglamy... ale to jest nieraz silniejsze od człowieka :roll:... zaglądam... na wątek do Marca :nerwy:... nic żadnych wieści... myślę... trzeba poczekać! a później nie wiadomo??? kiedy??? jakiś wpis??? :crazyeye:chociaż bardzo dobrze wiem ,że jak będziesz mogła to dasz znać... :fadein: ale też byśmy ,chciały żebyście wiedziały ,że nie jesteście same i że możecie liczyć na naszą pomoc! :fadein:... chyba ten śliczny Marco ,zauroczył mnie... nas... no powiedzcie same?! nie dość ,że naprawdę piękny chłopak to jeszcze w potrzebie ogromnej! ... ja bardzo dobrze wiem ,że On szybko znajdzie domek ...,jak już będzie dobrze!... tyle ,że On potrzebuje go teraz :placz:..... dlatego jesteśmy... teraz... chociaż może.. namiastka... malutka... tego co powinno być!?... Quote
malagos Posted June 20, 2012 Posted June 20, 2012 To ze Marco jest w klatce, to akurat dobrze, bo ogranicza ruch. W domu też by musiał być w klatce. Ważne dla psa, by nie musiał się załatwiać pod siebie, bo to najgorszy stres. Quote
anica Posted June 20, 2012 Posted June 20, 2012 malagos napisał(a):To ze Marco jest w klatce, to akurat dobrze, bo ogranicza ruch. W domu też by musiał być w klatce. Ważne dla psa, by nie musiał się załatwiać pod siebie, bo to najgorszy stres. jeszcze większa ulga :lol:... czyli trzeba teraz chłopakowi zapewnić .. wyniesienie na siooo.. Dominiko cuuuudnie ,że jesteś!.... chyba się powtarzam ;)... Quote
paula_t Posted June 20, 2012 Posted June 20, 2012 Może masz rację malagos, tylko to po prostu silniejsze od człowieka jak myśli, że taki bidok będzie siedział w klatce po operacji w schronisku. Ale dobrze, że przynajmniej cioteczka Nas uspokoiła, że opieka jest wspaniała, że Marco będzie w dobrych rękach. A taki bąbelek powinien szybciutko znaleźć dom, ale ogłoszenia to chyba dopiero jak do siebie dojdzie? Quote
keakea Posted June 20, 2012 Posted June 20, 2012 paula_t napisał(a):Może masz rację malagos, tylko to po prostu silniejsze od człowieka jak myśli, że taki bidok będzie siedział w klatce po operacji w schronisku. Ale dobrze, że przynajmniej cioteczka Nas uspokoiła, że opieka jest wspaniała, że Marco będzie w dobrych rękach. A taki bąbelek powinien szybciutko znaleźć dom, ale ogłoszenia to chyba dopiero jak do siebie dojdzie? Jakby się znalazł dom wcześniej, to tylko z korzyścią dla Marco - rekonwalescencja z takiego urazu w domu to jednak zawsze dla psa lepiej niż w schronisku, choćby pod opieką najtroskliwszego lekarza. Wątpię jednak, czy znajdzie się dla Marco "szpitalny" DS czy choćby DT :( Quote
keakea Posted June 20, 2012 Posted June 20, 2012 A może Dominika zarejestrowałaby się na dogo i dołączyła do wątku Marco? Ocelot, zapytasz ją? Chcemy pomóc Marco w zdrowieniu, ale musimy wiedzieć dokładnie, jak to zrobić. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.