anica Posted June 20, 2012 Posted June 20, 2012 keakea napisał(a):A może Dominika zarejestrowałaby się na dogo i dołączyła do wątku Marco? Ocelot, zapytasz ją? Chcemy pomóc Marco w zdrowieniu, ale musimy wiedzieć dokładnie, jak to zrobić. podpisuję się pod tym :) może znajdzie chwilkę.... Quote
ocelot Posted June 20, 2012 Author Posted June 20, 2012 jamniś własnie jest odbierany z kliniki w Piotrkowie, jak trafi do nas to coś więcej napiszę. dziewczyny nie wiem czy Dominika się zaloguje, zapytam:) Ale chyba czasu jej nie starcza na wszystko:) Quote
ocelot Posted June 20, 2012 Author Posted June 20, 2012 marco już w schronisku. Bardzo rozpacza, przez telefon słyszałam jak popiskuje i wyje od czasu do czasu. Chyba psychicznie jest dobrze, on na klatkę się nie zgadza, ale klatka to chyba jedyne wyjście. Jutro Wm napiszę co będzie brał. Na pewno jak najmniej ruchu 5-6 tygodni. Nie ma zewnętrznego usztywnienia. wszystko w środku. Dominika obiecała mi przekazywać relację, a ja Wam. jemu jest potrzebny człowiek do głaskania po łepku. Quote
keakea Posted June 20, 2012 Posted June 20, 2012 ocelot napisał(a):marco już w schronisku. Bardzo rozpacza, przez telefon słyszałam jak popiskuje i wyje od czasu do czasu. Chyba psychicznie jest dobrze, on na klatkę się nie zgadza, ale klatka to chyba jedyne wyjście. Jutro Wm napiszę co będzie brał. Na pewno jak najmniej ruchu 5-6 tygodni. Nie ma zewnętrznego usztywnienia. wszystko w środku. Dominika obiecała mi przekazywać relację, a ja Wam. jemu jest potrzebny człowiek do głaskania po łepku. Bieduś... tak jak myślałam, najlepsze byłoby dla niego "szpitalne" DT :( Quote
Isadora7 Posted June 20, 2012 Posted June 20, 2012 keakea napisał(a):Bieduś... tak jak myślałam, najlepsze byłoby dla niego "szpitalne" DT :( wyslalam zapytanie do osob ktore już nie sa na dogo, nie wiem czy coś z tego wyjdzie ale zobaczymy Quote
anica Posted June 20, 2012 Posted June 20, 2012 kochane biedactwo... jego wszystko boli , po tej operacji :-(... Kajcia po każdej operacji dostawała 2razy dziennie zastrzyk i jeszcze awaryjnie dostałam czopek do poopki (w razie gdyby zastrzyk nie wystarczał) ...i masz rację bidulek potrzebuje kogoś... kto głaskał by go po główce. :-(... czekamy na wiadomości.. i jeszcze może Dominika niech powie jak możemy pomóc Marco?... Quote
paula_t Posted June 20, 2012 Posted June 20, 2012 Bidoczek, pewnie wszystko go boli, jest zdezorientowany i nie wie o co chodzi :( On potrzebuje ludzia swojego, co będzie koło niego chodził, chuchał i dmuchał, bo tak powinno teraz być:placz: Quote
keakea Posted June 20, 2012 Posted June 20, 2012 Marco, nic nie mogę na razie więcej oprócz posłania Ci serduszka i ciepłych myśli... wkurza mnie moja bezradność :( Quote
yunona Posted June 20, 2012 Posted June 20, 2012 Też jestem mocno zdołowana tym, że nie jesteśmy w stanie wszystkim pomóc,a w szczególności tym, którzy jej najbardziej potrzebują:shake: Marco jamnicze moce są z tobą :lol: Quote
ocelot Posted June 21, 2012 Author Posted June 21, 2012 Nie chcę Wam robić nadziei, zresztą sobie też nie. Miałam wczoraj telefon o Marco. Pani z Warszawy, miała dwa jamniki, jeden dożył 20 lat. Dzisiaj będzie rozmawiać z nią doktor Dominika, żeby rzeczowo wszystko przekazać, da numer do doktora Skrzeka. Panią bardzo wzruszył jego los, co mi osobiście się podoba to-to, że mimo wzruszenia jest bardzo rozsądna i rzeczowa. jedno jest pewne, jak nie Marco to inny jamnik do niej trafi. Quote
anica Posted June 21, 2012 Posted June 21, 2012 ocelot napisał(a):Nie chcę Wam robić nadziei, zresztą sobie też nie. Miałam wczoraj telefon o Marco. Pani z Warszawy, miała dwa jamniki, jeden dożył 20 lat. Dzisiaj będzie rozmawiać z nią doktor Dominika, żeby rzeczowo wszystko przekazać, da numer do doktora Skrzeka. Panią bardzo wzruszył jego los, co mi osobiście się podoba to-to, że mimo wzruszenia jest bardzo rozsądna i rzeczowa. jedno jest pewne, jak nie Marco to inny jamnik do niej trafi. nie mogę ... wykrztusić słowa...to , to... to .. zaciskamy kciuki :kciuki::kciuki::kciuki::kciuki::kciuki::kciuki: Quote
paula_t Posted June 21, 2012 Posted June 21, 2012 ocelot napisał(a):Nie chcę Wam robić nadziei, zresztą sobie też nie. Miałam wczoraj telefon o Marco. Pani z Warszawy, miała dwa jamniki, jeden dożył 20 lat. Dzisiaj będzie rozmawiać z nią doktor Dominika, żeby rzeczowo wszystko przekazać, da numer do doktora Skrzeka. Panią bardzo wzruszył jego los, co mi osobiście się podoba to-to, że mimo wzruszenia jest bardzo rozsądna i rzeczowa. jedno jest pewne, jak nie Marco to inny jamnik do niej trafi. Oby się udało, oby....:modla: Quote
keakea Posted June 21, 2012 Posted June 21, 2012 ocelot napisał(a):Nie chcę Wam robić nadziei, zresztą sobie też nie. Miałam wczoraj telefon o Marco. Pani z Warszawy, miała dwa jamniki, jeden dożył 20 lat. Dzisiaj będzie rozmawiać z nią doktor Dominika, żeby rzeczowo wszystko przekazać, da numer do doktora Skrzeka. Panią bardzo wzruszył jego los, co mi osobiście się podoba to-to, że mimo wzruszenia jest bardzo rozsądna i rzeczowa. jedno jest pewne, jak nie Marco to inny jamnik do niej trafi. O! To ja nic nie mówię...tylko bardzo mocno myślę... Quote
Isadora7 Posted June 21, 2012 Posted June 21, 2012 ocelot napisał(a):Nie chcę Wam robić nadziei, zresztą sobie też nie. Miałam wczoraj telefon o Marco. Pani z Warszawy, miała dwa jamniki, jeden dożył 20 lat. Dzisiaj będzie rozmawiać z nią doktor Dominika, żeby rzeczowo wszystko przekazać, da numer do doktora Skrzeka. Panią bardzo wzruszył jego los, co mi osobiście się podoba to-to, że mimo wzruszenia jest bardzo rozsądna i rzeczowa. jedno jest pewne, jak nie Marco to inny jamnik do niej trafi. :loveu::loveu::loveu::loveu::loveu::loveu::loveu: Quote
ocelot Posted June 21, 2012 Author Posted June 21, 2012 I tak... Pani rozmawiała z Dominiką, z doktorem Skrzekiem. Ma myśleć i być w kontakcie, czyli sprawa otwarta. Ale my dalej szukamy. Maluch popiskuje, ale raczej z udręki i zamknięcia. Złamanie było bardzo poważne, kość strzaskana w kilkunastu miejscach. Jest przygwożdżona do stawu biodrowego i ten staw ma całkiem nieruchomy. Prawdopodobnie odzyska sprawność, ale nigdy w 100 procentach w tej łapce. Za 4 tyg. zdjęcie rentgenowskie i dowiemy się co dalej. Dostaje: Clamoxyl i metacam. I jeśli ktoś może i chce to może mu pomóc wykupić. Z receptą już co prawda pognała Dominika do apteki, ale się przyda dalej. Quote
keakea Posted June 21, 2012 Posted June 21, 2012 ocelot napisał(a):I tak... Pani rozmawiała z Dominiką, z doktorem Skrzekiem. Ma myśleć i być w kontakcie, czyli sprawa otwarta. Ale my dalej szukamy. Maluch popiskuje, ale raczej z udręki i zamknięcia. Złamanie było bardzo poważne, kość strzaskana w kilkunastu miejscach. Jest przygwożdżona do stawu biodrowego i ten staw ma całkiem nieruchomy. Prawdopodobnie odzyska sprawność, ale nigdy w 100 procentach w tej łapce. Za 4 tyg. zdjęcie rentgenowskie i dowiemy się co dalej. Dostaje: Clamoxyl i metacam. I jeśli ktoś może i chce to może mu pomóc wykupić. Z receptą już co prawda pognała Dominika do apteki, ale się przyda dalej. O bieduniek :( Jak pomóc w wykupieniu tych lekarstw, bo to na receptę przecież? A czy jakieś preparaty wspomagające zrost, jakieś witaminy, probiotyki? Quote
anica Posted June 21, 2012 Posted June 21, 2012 Marco trzymaj się chłopaku , zdrowiej nam maleńki ... już teraz... z górki! :) leki spisałam jutro pójdę do weta i poproszę o wypisanie... aha ... Ocelot... całujemy.. całuj też Dominikę od nas.... jesteście WSPANIAŁE :calus::calus::calus: Quote
ocelot Posted June 21, 2012 Author Posted June 21, 2012 wcale nie jesteśmy:):):) Postaram się jutro pojechać do małego. Quote
Isadora7 Posted June 21, 2012 Posted June 21, 2012 [quote name='keakea']O bieduniek :( Jak pomóc w wykupieniu tych lekarstw, bo to na receptę przecież? A czy jakieś preparaty wspomagające zrost, jakieś witaminy, probiotyki? Dowiedz sie ocelot prosze, napewno coś jest ale najlepiej jak wskaze lekarz prowadzący. Quote
paula_t Posted June 21, 2012 Posted June 21, 2012 Dobranoc jamniorku....Cały czas będę liczyła na tą Panią... Quote
keakea Posted June 21, 2012 Posted June 21, 2012 Marco, bidusiu, głaski całuski i przytulaski wirtualne, bo ciotka tylko tyle może :( Quote
ocelot Posted June 22, 2012 Author Posted June 22, 2012 Dowiem się o probiotyki i leki. Ale mam lepszą wiadomość:):):) Pani na razie boi się go adoptować po rozmowie z lekarzem z Piotrkowa, ale... no właśnie ale nie może przestać o nim mysleć. wczoraj rozmawiałam z lekarzem weterynrii-chirurgiem, który leczył jej dwa jamniki. Marco w sobotę jedzie do niej na DT - przynajmniej na czas rekonwalescencji:) Muszę tylko dowiedzieć się czy w schronisku mają całą dokumentację medyczną, a jak nie to jakoś odebrać z Piotrkowa. Quote
anica Posted June 22, 2012 Posted June 22, 2012 ocelot napisał(a):Dowiem się o probiotyki i leki. Ale mam lepszą wiadomość:):):) Pani na razie boi się go adoptować po rozmowie z lekarzem z Piotrkowa, ale... no właśnie ale nie może przestać o nim mysleć. wczoraj rozmawiałam z lekarzem weterynrii-chirurgiem, który leczył jej dwa jamniki. Marco w sobotę jedzie do niej na DT - przynajmniej na czas rekonwalescencji:) Muszę tylko dowiedzieć się czy w schronisku mają całą dokumentację medyczną, a jak nie to jakoś odebrać z Piotrkowa. Super wiadomość! :bigcool::bigcool::bigcool: czekam na informację... co robić z lekami? rano dzwoniłam do naszego weta i w tej chwili nie mają CLAMOXYL(antybiotyk) METACAM(przeciwbólowy,przeciwzapalny,przeciwgorączkowy) powiedział ,że mogą sprowadzić.. najprawdopodobniej na poniedziałek?! ale biorąc pod uwagę jeszcze wysyłkę z Wrocławia... będę już niepotrzebne Marco? tak powiedział ,to oczywiście przypuszczenia , jeśli jednak jest konieczność ,żeby Marco dostawał te leki... pisz a ja szybciutko zamawiam! czekam..... Quote
keakea Posted June 22, 2012 Posted June 22, 2012 O! :) To czekamy na dalsze wieści, także z DT. Jakby była potrzeba, deklaruję pomoc w ramach moich skromnych niestety :( możliwości. Chciałabym jakoś biedusiowi osłodzić te ciężkie chwile...a tak niewiele mogę :( Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.