zachary Posted July 29, 2014 Posted July 29, 2014 Tekila może być,:evil_lol:...bo sunia jest jak żywe sreberko:loveu: i chyba z charakterkiem:eviltong:... Quote
UlaFeta Posted July 29, 2014 Posted July 29, 2014 [quote name='zachary']Tekila może być,:evil_lol:...bo sunia jest jak żywe sreberko:loveu: i chyba z charakterkiem:eviltong:...[/QUOTE] Mialysmy kiedys faze nazywania zwierzakow nazwami alkoholi:mad::eviltong:smiesznie bylo :D Quote
malagos Posted July 30, 2014 Posted July 30, 2014 [quote name='doris66']Malagos myslę, ze mozesz się juz cieszyc. Łezka z emirowego schroniska przeniosła się do domowych warunków u Joi i [email protected]ąd juz tylko krok do domu stałęgo. W schronisku jako jedna z wielu psów, niewyróżniajaca sie spośród innych miała małe szanse na adopcje. Dostała od nas szansę na lepsze życie. W Emirze jak w każdym schronie psów dużo i duze potrzeby.[/QUOTE] Domowy dt to najlepsze, co moze spotkac schroniskową bidulkę :) Super, ze do Was trafiła :) Quote
Moli@ Posted July 30, 2014 Posted July 30, 2014 Wczoraj Łezka była ponownie w kąpieli dziś przed chwilą zakropiliśmy Fiprex (przywieziony przez Doris). Apetyt dopisuje, kupki ładne.....uczymy że podłoga w domu to nie trawnik ;). Quote
doris66 Posted July 30, 2014 Author Posted July 30, 2014 CZyli co? sika w domu? Zachary wymyśliłą dla niej imie - Whisky, cztaj Łiski. Ona reaguje na imie Łezka to moze już jej nie zmieniac na inaczej brzmiace? Quote
Moli@ Posted July 30, 2014 Posted July 30, 2014 [quote name='doris66']CZyli co? sika w domu? Zachary wymyśliłą dla niej imie - Whisky, cztaj Łiski. Ona reaguje na imie Łezka to moze już jej nie zmieniac na inaczej brzmiace?[/QUOTE] Niestety w domu siusia, łapiemy w locie i wynosimy na trawkę.......cierpliwość i czas potrzebny Quote
doris66 Posted July 31, 2014 Author Posted July 31, 2014 Sunia mieszkała w schronisku...sikała tam gdzie i kiedy chciała.....nie musiała wychodzic aby opróżnić pęcherz. Jej wczesniejszy los nie jest niestety nikomu znany, pewnie była psem podwórkowym. Teraz cieżko jej zrozumieć, że w domku się mieszka, śpi, przebywa a potrzeby załatwia się na dworze. Czas i cierpliwość Moli@ i Joi przyniosą efekty i sunia nauczy się czystości. Imię Whisky u mnie już się przyjęło, jest ciekawe, zabawne, kojarzy się z poprzednim i Łezka nawet nie zauważy różnicy w brzmieniu oraz tego że została "przechrzczona"...ha....ha.... Quote
doris66 Posted August 3, 2014 Author Posted August 3, 2014 Ciociu Joi, pięknie prosze o portrecik Łezki - potrzebny do oglłszeń. Quote
malagos Posted August 3, 2014 Posted August 3, 2014 a jak z siusianiem, czy już wie, ze od tego są spacerki? Quote
Moli@ Posted August 3, 2014 Posted August 3, 2014 [quote name='doris66']Ciociu Joi, pięknie prosze o portrecik Łezki - potrzebny do oglłszeń.[/QUOTE] Odpowiem ;)...jeszcze z dzień, dwa i zobaczymy jak wypadnie przed obiektywem Quote
Moli@ Posted August 3, 2014 Posted August 3, 2014 [quote name='malagos']a jak z siusianiem, czy już wie, ze od tego są spacerki?[/QUOTE] Nadal są problemy. Są psy które bardzo szybko załapują inne wolniej...nadal uczymy się ale już wie że robi źle a to już coś ;) Nadal nie może uwierzyć że mieszka w domu i stara się jak najszybciej wracać a w ogrodzie jest tyle ciekawych rzeczy, zabawa więc czasu brak na przyziemne sprawy/susianko Quote
malagos Posted August 3, 2014 Posted August 3, 2014 Wiem coś o tym, moja poprzednia tymczasowiczka Vanilka tak się ze mną 2 tygodnie bawiła, aż przeszło jakręka odjął, z dnia na dzień skończyły się kałuze i kupy w salonie. Quote
doris66 Posted August 6, 2014 Author Posted August 6, 2014 Jakaś poprawa w zachowaniu Łezki Vel Whisky? Quote
Moli@ Posted August 6, 2014 Posted August 6, 2014 [quote name='doris66']Jakaś poprawa w zachowaniu Łezki Vel Whisky?[/QUOTE] Whisky już wie że nie wolno załatwiać się w domu to wymyśliła że w legowisku nie widać:cool3:...potrafi siusiać na naszych oczach... do prania:cool3:. Z domu najchętniej by nie wychodziła, biedna sunia... Z psami chętnie się bawi, z jedzeniem nie ma problemów... jest bardzo czujna, pilnuje terenu potrafi zdecydowanie oszczekać "intruza" :lol:. Pysio uśmiechnięty, ogonek w górze, bardzo pilnuje się opiekuna ale jest płochliwa i nadal niepewna. Potrzeba czasu Quote
doris66 Posted August 6, 2014 Author Posted August 6, 2014 No to wstrzymam się z jej ogłaszaniem, kilka tygodni. Bo jak taką "zarazę" oddać do adopcji? Czas pokaże co dalej. Mam rację czy nie? Quote
Moli@ Posted August 6, 2014 Posted August 6, 2014 [quote name='doris66']No to wstrzymam się z jej ogłaszaniem, kilka tygodni. Bo jak taką "zarazę" oddać do adopcji? Czas pokaże co dalej. Mam rację czy nie?[/QUOTE] To delikatna sunia fizycznie i psychicznie życie w budzie nie dla niej...ja wstrzymałabym się z ogłaszaniem, popracujmy z nią i dajmy jej szansę na życie w domu. Quote
zachary Posted August 6, 2014 Posted August 6, 2014 Czyli kolejne wyzwanie przed Wami....Whisky, postaraj się... Quote
doris66 Posted August 6, 2014 Author Posted August 6, 2014 Jestem za tym, aby poczekac z domem stałym. Zresztą Moli wie co pisze... Quote
Nette Posted August 6, 2014 Posted August 6, 2014 Cieszę się z dobrych wieści o Łezce-Whisky :) :) :) A próbowałyście najprostszego sposobu na naukę czystości - nagradzania np. żarciem, albo chociaż słownie za załatwienie się na zewnątrz? Quote
Moli@ Posted August 7, 2014 Posted August 7, 2014 [quote name='Nette']Cieszę się z dobrych wieści o Łezce-Whisky :smile: :smile: :smile: A próbowałyście najprostszego sposobu na naukę czystości - nagradzania np. żarciem, albo chociaż słownie za załatwienie się na zewnątrz?[/QUOTE] Stosujemy....zawsze mamy pod ręką smakołyki, psie ciasteczka, suchą kiełbaskę... stałe/godzinowe poranne i wieczorne wyjścia, po posiłkach, mogą swobodnie wychodzić z domu w ciągu dnia. Każde jej siusianie w terenie jest nagradzane smakołykiem, mówimy jaka jest grzeczna, mądra, śliczna Quote
Moli@ Posted August 7, 2014 Posted August 7, 2014 (edited) [quote name='malagos']A chodzenie na smyczy? Radzi sobie?[/QUOTE] Radzi sobie z każdym wyjściem lepiej z tym nie ma problemów Sunia nie boi się psów ona boi się człowieka na zasadzie "chciałabym a boję się", jak się siedzi podchodzi bardzo chętnie sama podstawia głowę do głaskania, kładzie się obok i cała szczęśliwa. Jeżeli się stoi to już widać w oczach niepewność, dwa kroki do przodu i odskakuje...ponawia na szczęście przełamuje strach i podchodzi...można pogłaskać, przytulić i już ogonek w górze, podskakuje zadowolona Edited August 7, 2014 by Moli@ Quote
Moli@ Posted August 10, 2014 Posted August 10, 2014 Robimy postępy :multi:, dwie kolejne noce bez siusiania w domu a rano grzecznie na spacerek, na trawkę.....ufff;)...w ciągu dnia też prawie bez "wpadek".....pilnujemy/uczymy się dalej. Quote
doris66 Posted August 10, 2014 Author Posted August 10, 2014 Moze to jednak był tylko stres.........i mija. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.