Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Ciocia Selin, przyznaj się, byłaś sobie wszczepić turbogłaskarkę do jamników? ;)

A tak na poważnie, zdrowiej jak najszybciej, niech Ci łapka sprawnie od teraz działa, i obyś w szpitalach bywała przelotem, jeśli w ogóle :buzi:

  • Replies 2.8k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Top Posters In This Topic

Posted Images

Posted

Ciocie Kochane-wiecie-najgorsze jest to,że to już kolejna operacja-samej prawej ręki już 3....i wcale nie jest powiedziane,że ostatnia.Dlatego czasem jak szarpią mnie doły wyć mi się chce,że jak ludzie się poddają operacjom to z nadzieją,że już wszystko się naprawi i będzie dobrze a ja wiem,że to nie koniec....,ze czeka w kolejce lewa ręka,szyja.....ale na razie nie tak szybko-na razie muszę odpocząć bo od lipca 2010 to już 3 operacja...a w sumie-7-spowodowana przez RZS. Ręka po operacji bardzo krwawiła-więc musiałam mieć zmianę opatrunku....teraz już codziennie muszę robić w domku przy pomocy Rodzinki ale są wprawieni... Jeszcze kręci mi się w głowie-ponoć po operacji tak opowiadałam,że nikt mnie nie rozumiał-Krzysio w szpitalu a moja Mamcia,Synowa,Córka-słowa nie zrozumiały gdy do mnie dzwoniły....dziwne-bo ja sama siebie doskonale słyszałam i rozumiałam.

Sopelek oszalał-chodzi za mną krok w krok i chce się całować....mam jeszcze mnóstwo zdjęć z weekendu-mąż wgra mi je na fotosik ale na razie coś net nawala i nie wgrywają się.....

Posted

Hej, Dil Se, ja jestem w trakcie planowania bazarku dla Sopelucha, napisz mi na pw, jakie masz fanty, może coś wspólnie wysmażymy?

Jeśli jesteś z Warszawy, to możemy się spotkać na odbiór osobisty, wtedy odpadną koszty przesyłki.

Posted



Dziękuję moje Kochane,Niezawodne Przyjaciółki.....tyle dajecie mi sił,wiary.....no i przyszło mi nocować dziś chyba na dywaniku pod łóżkiem-cała Czwórca wpakowała się do mojego łóżka.....co ,któregoś Krzysio przeniesie do siebie-za moment wraca...:angryy: :mad: :evil_lol:.....gdzie ja mam podziać tą bolącą mnie cholerę ?No i cały czas myślicie o Sopelku....dziękujemy

Posted (edited)

Nadal na moim bazarku nie dostalam jednej wplaty mimo wyslania juz 2 wiadomsci z przypomnieniem , moze zrobmy tak ze przeleje te pieniadze ktora sa , a jesli ta osoba wplaci te 10 zł to pozniej je tez przeleje na konto, bo napewno potrzebna sa pieniadze a czekac mozemy wiecznosc...?
Edit : Dostalam ostatnia wplate prosze o dane do przelewu , mam do przekazania 410 zł z mojego bazarku http://www.dogomania.pl/threads/223473-Psio-kocie-gadzety-ubranka-obroze-zabawki-ZAKO%C5%83CZONY-ROZLICZAM

Edited by kkasiiiar
Posted

Obalim flaszkę !!!
jest co celebrować!!!
Celinko...jesteś..TWARDA BABA!!!
dobrze że już jesteś!!!!!
zdrowiej nam ciociu !!!!!
:multi::multi::multi::multi::multi::multi::multi:

Posted

Wow ale super piwo...kcem takową butelkę-ponieważ nie posiadam takowej w swych zbiorach...:diabloti:

Wow-ale kasa...:crazyeye:-to jak zagoję rękę to i na karmę będzie i na badania i czyszczenie uzębienia....dziękujemy:loveu::loveu:

Ciociu ANICO -na ból to się uodporniłam żyjąc tyle lat z RZS-i to jak piszą lekarze o wyjątkowo ciężkim przebiegu...jak już bardzo boli to sobie popłaczę-gorzej u mnie z psychiką i bardzo łatwo można mnie zranić a ja to potem przeżywam,trawię...a na końcu stwierdzam,że to wszystko moja wina.

Fokus co wykopałeś?









Posted

Celinko kochana ZDROWIEJ!!!! w takich chwilach tyle bym chciała powiedzieć..pomóc..a po prostu mnie...zatyka!..ja wiem o czym mówisz..kilkanaście..?kilka lat..?walczyłam o mamunię:-(:-(:-(
ale..wspaniale ..jak mówi ciocia Mika.. że mamy..Jamniki..że jest ta miłość do nich..że po prostu są:loveu:
jak byłam w sanatorium to miałam koleżankę, która też cierpiała na RZS i mówiła że ulgę zawsze przynoszą jej zabiegi..fizykoterapia..jeśli nie może skorzystać z sanatorium a stara się być 2x w roku..może coś by dała taka lampa Sollux,mam jakieś zmiany w kręgosłupie i wszelkie niesteroidowe leki przeciwzapalne zniszczyły mi żołądek, pewnie wątroba też siadła, po jakiejś kuracji i kiedyś mama synowej pożyczyła mi Sollux-pomogło !zresztą jak po kolejnym leczeniu mam fizykoterapię to zawsze ordynują Sollux(czerwone promienie przyspieszają gojenie, działają przeciwzapalnie i przeciwbólowo -jakoś tak)jestem bardzo wyczulona i jak tylko zaczyna się problem z kręgosłupem a mam lampę pod ręką to 20-25minut przez 7-10dni i nie muszę brać diclacu może popytaj lekarzy czy w twoim przypadku taka lampa jest korzystna(w sklepach medycznych ,Selgrosie,Media-markt czy Saturnie są bez problemu)
a teraz jak są cioteczki Jamnicze to niech każdy wie ,że dla kochanej Selin -trzeba być miłym!!! ..no lepiej uważać..:mad::lol::eviltong:

Posted

Dziękuję Kochana....wiesz ja już byłam kilkakrotnie na różnych zabiegach-moja Pani Doktor mówi,że w moim przypadku rehabilitacja to chwilowe pogłaskanie a jak jeszcze mam stan zapalny-to nawet zabroniona jest.RZS-jest aktywny,wyniszczający w moim przypadku-bardzo dobrze się czułam po leczeniu biologicznym-niestety obniża ono odporność i od jesieni stale byłam przeziębiona a to doszło zapalenie oskrzeli,zatok,przewodów moczowych-więc leczenie wstrzymane-jak już wyszłam z tego-wzięłam dwa zastrzyki i znów przerwa-dwa tygodnie przed i po zabiegu chirurgicznym-wstrzymanie podawanie tego leku :shake:

Lampę w domu mam....tylko nie zawsze mam czas siedzieć przy niej...

Tak to już jest,że jak przyjdą poważniejsze choroby-zaraz siada psychika a to pogarsza stan.....a jak się ma taki charakter do tego jaki ja ma-przerąbane....

Nie-nie chodzi o to ,żeby być miłym :diabloti:....tu na dogo jest zawsze super-Jesteście z nami na dobre i an złe...zawsze można liczyć na dobre słowo,pocieszenie,porady...pomoc.....a pisałam o tym,że przeżywam wszystko bardzo-to chodziło mi o życie codzienne,że łatwo mnie zranić,wszystko "biorę do siebie",a i są tacy co wykorzystują to i bardzo celnie wtedy uderzają we mnie.Na szczęście takich jest mało a moja rodzinka dba,by blisko nie byli itp.

Sopelek zupełnie przestał na mnie warkolić-zauważyłam,że mimo tego,że adoruje Fokusa-tylko z NIM wdaje się w bitwy-dziś poszło o to,który ma pierwszy wyjść na dwór-chwycili się przy drzwiach-powiedziałam stanowczo-CISZA!-odskoczyli od siebie.Sopelek troszkę powarkolił i przestał.Od wczoraj celowo podchodziłam do Niego kiedy jadł-podnosił główkę,pomerdał ogonkiem i dalej spokojnie jadł-mogę nawet Go dotknąć a On się nie złości...i o to mi chodziło.:loveu:

A Dumci pozwala na wszystko-jak Panienka połozy się obok Niego-po chwili sam się do Niej przytula i szczęśliwy śpi....jeszcze troszkę i wychowam Go....a już chciałam zmienić Mu imię...:diabloti: :evil_lol:-na ALF...:diabloti:

Posted

tak...bardzo dobrze wiem o czym mówisz..wszystko..znam...
może..zaufamy Saruni naszej...Teraz już będzie tylko lepiej-obaczysz!!!!
Ciesz się !!! jak najwięcej dobrych chwil..wspaniała rodzina..jamniki..dogo..hormon radości leczy... ponoć tak to jest..-w USA są kliniki które leczą śmiechem:crazyeye:
a" Sekret " lub " Potęgę Podświadomości " czytałaś ??
a Sopluchna?...hmm...on nie przestanie nas zaskakiwać :)
kiedyś usłyszałam że to ludzkie...docenić po stracie...???albo nie tylko ludzkie???albo jamniki są ludzkie??? plotę ?
Dużo zdrówka Celinko!!! naprawdę dbaj o Siebie!!! masz naprawdę wiele do zrobienia...
no sama widzisz:roll:

Posted

Selin Kochana!
Uszy w górę - wiosna idzie!!!! Zobaczysz, jak wszystko zakwitnie, świat stanie się kolorowy, to i nam będzie łatwiej....
Jamniki są ludzkie - podoba mi się bardzo to określenie!!!!

Posted

Ta uwielbiam wiosnę...uwielbiam kwitnącą forsycję,migdałowiec,krokusy,przebiśniegi,hiacynty...bratki...potem owocowe drzewa...i cały czas się zastanawiam czy w tym roku zakwitnie mi znów tulipanowiec...

Potęgę podświadomości-czytałam-mam nawet własną....i wiem wiem-myślenie pozytywne-jestem jak widać zatwardziała pesymistką i wydaje mi się,że jak tylko zaczynam w cos wierzyć,mieć nadzieję-zaraz dostaję w łeb z innej strony i wtedy idzie już lawinowo....ale jeśli dotąd jestem w miarę normalna i żyję-znaczy jamnikoterapia działa i jest niezawodna i niezastąpiona...no i moja RODZINKA....teraz wkurza mnie to moje ograniczenie ruchowe-nawet stanika se zapiąć sama nie potrafię :diabloti:...prace na ogrodzie...w domu sprzątanie,gotowanie a ja łażę i tak jak powalona i marudzę.....

oj mają ze mną...oj mają....

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...