olenka_f Posted June 29, 2007 Posted June 29, 2007 chyba chciała wyjść okno było uchylone, Maciuś ją znalazł jak wisiała na tym oknie, całe okno we krwi z buzi wyleciała nie wiem o co chodzi tysiące razy tak wchodziła i wychodziła:-( Quote
Neris Posted June 29, 2007 Posted June 29, 2007 Ja niestety znam już kilka takich historii, kicia mojej sąsiadki też się tak powiesiła... Quote
akucha Posted June 30, 2007 Posted June 30, 2007 Ja tez płaczę :-( :-( :-( Biedna kotka... i maluszki sierotki. Quote
olenka_f Posted June 30, 2007 Posted June 30, 2007 kotka najbiedniejsza, maleństwo walczyło o życie, pazurki całe darła z tąd ta krew maluchy ok, ale jedzą bardzo mało ona ich chyba jednak dokarmiała jeden kotek płacze i siedzi w budce :-( Quote
olenka_f Posted July 1, 2007 Posted July 1, 2007 dziś obserwowałam zabawe Figi i faflaków oni ją traktują jak młodszą siostrę, kładą się żeby mogła ich dosięgnąć a ta szaleje i biega z takim wrzaskiem za nimi po ogrodzie że uszy pękają, ciągle jej się pyszczek śmieje a uchole podskakują te dwa tarany niszczą wszystko co stanie na ich drodze i to jest mało ważne że to np jestem ja, poprostu mnie przewrócą a koło Figi to jak baletnice przebiegają:evil_lol: Quote
akucha Posted July 1, 2007 Posted July 1, 2007 No i jakie to piękne jest, nie? :loveu: Fajne chłopaki... Kurde, ja cały czas mam we łbie, ze jej mogło już nie być... Olenko, jak ja się cieszę, że jesteś!!!!! :multi: :multi: :multi: Quote
olenka_f Posted July 1, 2007 Posted July 1, 2007 wiesz co ja nie wiem jak to mogło się wszystko stać i czemu wylądowała w schronie i te choróbska nie wiem ona jest taka rozbrykana, całuśna, przytulasta, naprawde wystarczy raz powiedzieć że nie wolno no np jeszcze wtedy kiedy tak źle chodziła chciała za mną wejść do piwnicy bałam sie że spadnie i pokazałam że nie może dalej i co teraz staje na pierwsym stopniu i koniec dalej nie pójdzie nawet za faflakami, bo te kiedy tylko dadzą radę to coś z tamtąd wyniosą:mad: Quote
Neris Posted July 1, 2007 Posted July 1, 2007 A pamiętasz jak była chora i jak wetka mówiła żeby już uśpić? Takie cudo, dzwoneczek kochany, jeszcze tyle życia przed nią!!!!! Quote
olenka_f Posted July 1, 2007 Posted July 1, 2007 tak jaki to był koszmar, jak mi się przez ręce lała a teraz bandytka jest i już jak się zamkną drzwi a ona zostanie na ogrodzie to nie ma opcji żeby jej nie wpuścić tak pyska drze Quote
akucha Posted July 1, 2007 Posted July 1, 2007 :evil_lol: :evil_lol: :evil_lol: A z tymi schodami do piwnicy... mądra pieska jest!!! Pyskata ale posłuszna. Quote
olenka_f Posted July 1, 2007 Posted July 1, 2007 aaaaaaaa jeszcze zapomniałam wam donieść że kupiłam Fidze nowe posłanko wczoraj bo bardzo chciałam żeby już spała u siebie a nie ze mną po pierwsze po moim dzisiejszym przebudzeniu stwierdzam że to było zmarnowanie pieniędzy po drugie Basko je nosi jak miskę i domaga się wsadu:evil_lol: Quote
brazowa1 Posted July 1, 2007 Author Posted July 1, 2007 a Basko to ma ogonek,czy nie :siara: bo ktory to nie ma ogonka,ha? Quote
Neris Posted July 2, 2007 Posted July 2, 2007 Biedny Basko... taki niedożywiony, musi się domagać żeby mu ktoś coś do michy włożył... ajajaj Quote
akucha Posted July 2, 2007 Posted July 2, 2007 On zdezorientowany jest biedactwo! Wsadziłby nos, ale tam do jedzenia nic nie ma... Wsadziłby doopkę, ale się nie zmieści... Po co Olenka mu to kupiła???? Bo przecież to jego jest :evil_lol: Quote
Celina12 Posted July 2, 2007 Posted July 2, 2007 :diabloti: oj Oleńko uczysz psiaki żebrać?????:evil_lol::evil_lol::evil_lol: Figa wię,że żadne posłanko nie zastąpi łóżka Pańci....:loveu::loveu::loveu: Quote
brazowa1 Posted July 4, 2007 Author Posted July 4, 2007 Oleeeeńko! sklonujesz sie? Zrob to dla nas,co? Quote
olenka_f Posted July 4, 2007 Posted July 4, 2007 czemu mam się klonować? poszłam dziś z Figą na smyczce do sklepiczku po ryżyk, Figarka uwiązałam do krat i se poszłam słysząc od razu awanture straszną kupuje sobie ryżyk i widzę że pani nie nabija na kasa tylko wgapia sie bardzo przerażonym wzrokiem w okno, mówie jej to mój pieseczek tak krzyczy bo nie lubi zostawać sama a pani sie pyta przestraszonym głosem czy to wielki pies więc patrze o co chodzi a tam kraty latają gibią sie na wszystkie strony i wcale nie wyglądało to zabawnie więc rezolutnie pytam sie czy może lepiej wezmę Figunie do sklepu bo to malutki jamniczek ale jak widać silny ZGODZIŁY SIE:evil_lol: Quote
olenka_f Posted July 4, 2007 Posted July 4, 2007 brazowa1 napisał(a):Ona pewnie z GŁODU,na ten ryzyk. jakiego głodu ona nic nie schudła bo sie nie da i już Quote
Kasia25 Posted July 4, 2007 Posted July 4, 2007 hahahahhaha tak się bały o kraty hihihihihihihihihi Figaczek JAMNIKOS WIELKOS:megagrin: :megagrin: :megagrin: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.