_beatka_ Posted March 29, 2007 Posted March 29, 2007 a może on chcial być drwalem i prowadzić wycinkę drzew tylko się z powowlaniem chlopak minąl:evil_lol: Quote
andzia69 Posted March 29, 2007 Author Posted March 29, 2007 zebyś widziała jak on czasem biedne krzaki dopadnie - jak on chce ugryźć tego grubego konara, to....:evil_lol::evil_lol: Quote
_beatka_ Posted March 29, 2007 Posted March 29, 2007 domyślam się, już na zdjeciach widać, że karczownik z niego przedni:lol: Quote
EwelinaJ Posted March 29, 2007 Posted March 29, 2007 Togo coraz śliczniejszy u mnie obrady utkneły w martwym punkcie :roll: Quote
andzia69 Posted March 29, 2007 Author Posted March 29, 2007 Ewelinko - nic na siłę - co nagle to po diable! Powolutku podejmuj decyzję i jaka by ona nie była powinna być przemyślana dogłębnie. Quote
EwelinaJ Posted March 29, 2007 Posted March 29, 2007 aha i muszę jeszcze zrobić eksperyment dla pewności pozyczę na godzinę od sąsiadów psa żeby zobaczyć jak czika będzie reagować na psa bo suczki to ona rozstawia po katach mimo że jest mała żeby nie było potem niespodzianek Quote
majafaja Posted March 29, 2007 Posted March 29, 2007 hehe, ale wariat!!!! :) oj Ewelinko, taka okazja się nie nadarzy szybko... Zgredus to wyjątkowy psiak!! Quote
madziara1983 Posted March 30, 2007 Posted March 30, 2007 EwelinaJ napisał(a):aha i muszę jeszcze zrobić eksperyment dla pewności pozyczę na godzinę od sąsiadów psa żeby zobaczyć jak czika będzie reagować na psa bo suczki to ona rozstawia po katach mimo że jest mała żeby nie było potem niespodzianek Ewelina ale psa sasiadów może akurat nie polubic ;-) Wiesz to tak jak z ludzmi jednych lubimy ,a innych nie ....:evil_lol: Nie powaznie, tak może być... Mój Grubas to się strasznie cieszy jak podlatuje do niego jaki mały gangster co mu do nadgarstków sięga i ,ze niby ugryźc by go chciał, to moje prosie się tak rozbawia wtedy ,że podsakuje do góry z radości ,ze go ktos goni...:evil_lol: Quote
EwelinaJ Posted March 30, 2007 Posted March 30, 2007 dziewczyny narazie 99% coraz bardziej zako****e się w tym psie i zaczynam widziec juz go razem w gonitwach z moja cziką Quote
andzia69 Posted March 31, 2007 Author Posted March 31, 2007 Zgredka nie da się nie kochać! :loveu::loveu::loveu: Na razie nusimy wszyscy trzymać kciuki za udaną operację...hmmm, ciekawa jestem czy będzie szczekać... Aaa i zapodałam Zgredkowi własną kanapę w kolorze granatowym! To łapka od Zgredka dla Ewelinki i wszystkich ciotek!!!!;) Quote
_beatka_ Posted March 31, 2007 Posted March 31, 2007 kciuki trzymane, zgredku bądź dzielny:loveu: Quote
gibon301 Posted March 31, 2007 Posted March 31, 2007 wszytsko musi dobrze pójść bo tu takie grono ciotek mu kibicuje, a jedna personalnie nad nim czuwa więc nic nie może się nie udać!! Quote
EwelinaJ Posted March 31, 2007 Posted March 31, 2007 Zgredku trzymaj sie wszystko jest na najlepszej drodze do Twojego szczęścia buziaczki w tą cudowną mordkę, trzymam kciuki aby wszystko poszło dobrze Quote
doddy Posted March 31, 2007 Posted March 31, 2007 Andzia tak napasłaś tego Zgredka, że teraz chłopak musi na siłownie do parku latać... Nawet w szelki się ledwie mieści :evil_lol: Quote
andzia69 Posted March 31, 2007 Author Posted March 31, 2007 noooo, myślałby kto,że Mambunia to taka super laska z talią osy:eviltong: bo ciotka doddy jej żreć nie daje:evil_lol: Dzisiaj na spacerze Zgredek został zaatakowany...a było to tak: poszłam go wybiegać troszeczkę (jakby to ciocia doddy ujęła coby zrzucił parę deko:lol:), no i idę, idę, idę...patrzę a tu pędzi do nas rotek - cholera wie w jakich zamiarach, na dodatek bez kaganca - no to ja Zgredziowi kaganiec na mordę (choć miałam opory no bo w razie czego to on będzie gryziony). No ale tamten doleciał, obwąchały się no i na razie spoko. Patrzę lezie jakiś chłopak - wcale się nie spieszy. Założył mu namordnik. Ale rotek widać był zaczepialski. Co chwilę podchodził do biednego Zgredzia. I co chwilę kładł mu łapę na grzbiet - Zgredzik zaczął się nerwować, ale tylko ostrzegawczo warczał lub szczeknął (ja bym się już wk..ła na jego miejscu). I znowu chwila spokoju była. No ale w pewnym momencie rotek położył obie łapy na grzbiecie i zaczął niemiło warczeć - no i się zaczęła wojna kagańców - z tym,że biedny Zgredek przy jego małym wzroscie był pod. Ale szybko wzięłam Zgredka za szelki , ten chłopak odciągnął swojego i kurna zamiast go palnąć (rotka) przez łeb to mu coś tam nagadał - wcale nie jakoś strasznie. No i oba psy się w miarę szybko uspokoiły - to choć tyle dobrz, a biedny Zgredzik chciał tylko za patyczkiem sobie pobiegać. No ale jak chlopak poszedł z tym rotkiem to sobie pobiegał. No i tak się zakończyło dzisiejsze popołudniowe wyjście w celach rozrywkowych. Quote
madziara1983 Posted March 31, 2007 Posted March 31, 2007 Na szczęscie w kagańcach.tyle dobrego. ehhh ten chłopak to ma szczęscie w nieszczęsciu zawsze. Quote
doddy Posted March 31, 2007 Posted March 31, 2007 To dziś wszystkie nasze boorki miały test game :diabloti: Benio złapał jakiegoś piesecka, który chciał go zabić, chociaż był o połowę mniejszy... Od właścicieli usłyszłam "Ooo a takie rzeczy mówią o tej rasie, a naszemu Oskarkowi nic się nie stało".... A później Baster pogonił husky, która niezbyt była odwoływalna przez właścicieli, którzy byli 500metrów dalej. Ja miałam większego stracha niż Ci ludzie... Paraduje z psem grzecznie na smyczy, a ludzie nie mogą zapanować nad swoimi pupilami... Ale miło mi chociaż było, że właściciele przyznali się do błędu, że mają zupełnie nieusłuchane piesecki. Quote
andzia69 Posted March 31, 2007 Author Posted March 31, 2007 noo - najgorsze są właśnie takie male, jazgotliwe, biegające bez kaganców(bo po co - przecież małe)...a potem i tak zawsze jest na biedne asty jak dojdzie do bójki! Moja Tora to nawet kiedyś została skopana po brzuchu jak się w końcu znerwowała(a była w kagańcu) na jazgoczącą jamniczkę, która do niej non stop doskakiwała. I nie było,że to mała zaczęła - moja to pies agresywny, bojowy itd i to ona jest winna! No to kto chce świetne 3 boorki nie zaczepiające innych psiaków????:loveu: Quote
pati Posted April 1, 2007 Posted April 1, 2007 [LEFT]wiem jak to jest ja mam dalmatynczyka ale jest agresorkiem i jak taki kurdupel do nas podbiegnie i Zet sie buzuje to czy ja wina MOJA bo mam takiego psa. A ze tamten bez smyczy i sam zaczyna to juz nie ważne. Zgrerdus i tak wykazal anielska cierpliwość. W koncu to aniolek no nie??!! [/LEFT] Quote
EwelinaJ Posted April 1, 2007 Posted April 1, 2007 dziewczyny klamka zapadła Togo ma u mnie dom Quote
EwelinaJ Posted April 1, 2007 Posted April 1, 2007 jutro idę kupić mu smakołyki żeby wkupic się w jego łaski, aha mam pytanie andzia69 czy Togo ma jeszcze problemy skórne czy potrzeba mu jakieś leki na ta skóre czy juz jest zupełnie wyleczona? Quote
gibon301 Posted April 1, 2007 Posted April 1, 2007 no to cudownie !!!!! :multi: :multi: :multi: Quote
BeataA Posted April 1, 2007 Posted April 1, 2007 Anitko - takie szczęście dla Togusia - naprawdę? Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.