EwelinaJ Posted March 27, 2007 Posted March 27, 2007 na studia to ja jeżdze tylko raz w miesiącu na trzy dni a zabawy się nauczy po pyszczku widać że jest wesołym pieskiem więc wierze że jeszcze wszystkich nas zadziwi to jak już by wydobrzał po operacji to łatwiej by mi było go z warszawy odebrać a i dziewczyny miałyby mozliwość mnie prześwietlić:cool3: żebyście były pewne że jak już do mnie przyjedzie że krzywda mu sie nie stanie a i swoje miejsce na poduszce na łóżku też dostanie, narazie na 95% juz procent rośnie myślę że do jutra bedzie na 100 ale muszę jeszcze porozmawiać z jedna osobą która finansuje mi studia ale myslę że nie będzie problemu, Quote
EwelinaJ Posted March 27, 2007 Posted March 27, 2007 aha bym zapomniała to jak do kogo mam wysłać rzeczy na bazarek dla Toga Quote
madziara1983 Posted March 27, 2007 Posted March 27, 2007 Super wiadomosci :multi: :multi: :multi: Teraz czekamy tylko na te 100%:multi: Quote
dziuba Posted March 27, 2007 Posted March 27, 2007 madziara1983 napisał(a):Super wiadomosci :multi: :multi: :multi: Teraz czekamy tylko na te 100%:multi: Zeby bylo bardziej optymistycznie - czekamy na pozostale 5% :cool3: Quote
andzia69 Posted March 27, 2007 Author Posted March 27, 2007 Ewelinko - ja już mówiłam,że Zgredka osobiscie dostarczę, bo nie chce go na stres narażać, gdyby się znalazł w samochodzie obcym o w dodatku bez ciotki andzi:loveu: ciut daleko - ale czego to się nie robi dla naszych koffanych psiaków! A z powrotem to chyba sobie będę musiała hurtem husteczki kupić:oops: Wesoły to on jest - normalnie nie mogę pracowac bo on cały czas przynosi a to pilkę, a to badylka z podwórka, a to szmatkę jakąś do przeciągania - normalnie cały czas trzeba się z nim bawić - w sumie nie dziwię się zbytnio bo mu się nudzi, a po weekendzie, gdzie przecież za dużo się nie pobawi (bo starsza pani raczej nie bawi się z nim, tylko go głaszcze) to ma prawo nudzić się..przez cały tydzień:eviltong: A najlepiej jak kiedyś patrzę, a Zgredka ni ma - serce w gardle a tu drzwi otwarte no i psa niet! No to biegiem dookoła bloku, w którym jest nasza zacna zapsiona firma, a tam taki obrazek - pani z pekińczykiem na ręce i nie wie co zrobić, a Zgredek sobie stoi kolo nich i merda ogonem - no ubaw po pachy(dla mnie,bo dla niej chyba nie bardzo)! Powiedziała mi,ze psa wzięla do góry bo myślała,że Zgredek się na niego rzuci:evil_lol: Quote
andzia69 Posted March 27, 2007 Author Posted March 27, 2007 doddy napisał(a):Doddy cały czas dzwoni i się dogadać z Białobrzeską nie może. Teraz nasyła swoją znajomą, by dzwoniła do Dr na komórkie, bo się znają. I proszę iść podziwiać zarośniętą Mandolinę :eviltong: Mambolinkę to ja już podziwiałam, a jakże!:loveu: A ciocia da znać jak się cosik dowie - bo jak tam nie da rady to trzeba jednak Wrocław będzie ruszyć. Quote
madziara1983 Posted March 28, 2007 Posted March 28, 2007 Witajcie .I co jak decyzja???Jest juz to 100% Bo my tu z niecierpliwością czekamy od rana... Quote
dariaopole Posted March 28, 2007 Posted March 28, 2007 no właśnie, Togus też czeka !!! Trzymam kciuki ze wszystkich sił !! Quote
dariaopole Posted March 28, 2007 Posted March 28, 2007 Czekamy, a w międzyczasie skaczemy do góry !! Quote
andzia69 Posted March 28, 2007 Author Posted March 28, 2007 dzwpniłam do dr Skrzypczaka z Wrocławia - a więc są 2 wersje: - optymistyczna - zabieg z uzyciem endoskopu i do domu - pesymistyczna - otwarcie krtani i tradycyjna operacja, pies musi zostac na obserwacji co najmniej 1-2 dni (obrzęk krtani, krwawienie do płuc)...juz się boję :-(:-(:-( Quote
dariaopole Posted March 28, 2007 Posted March 28, 2007 Andzia : trzymam kciuki aby okazało się że pierwsza wersja jest trafna !!!! Zgredku ty też trzymaj kciuki mordko !!! Quote
andzia69 Posted March 28, 2007 Author Posted March 28, 2007 mam zadzwonić w poniedziałek i umówić sie na ew. zabieg... w wersji optymistycznej +- ok. 600 zł, wersji pesymistycznej kosztów nie znam:shake: Quote
_beatka_ Posted March 28, 2007 Posted March 28, 2007 same koszty...a on juz tyle przeszedl:placz::placz:trzymam kciuki za wersje pierwsza;) Quote
majafaja Posted March 28, 2007 Posted March 28, 2007 kurde... a bedzie mozna uzyc kase ligocka na niego? oprpocz tego co sie uzbiera? Quote
EwelinaJ Posted March 28, 2007 Posted March 28, 2007 dziewczyny napoptkałam pewne trudności narazie 96% ale jeszcze troche i każde serduszko skruszeje Togo umie rozkochać w sobie każdego, a z ta operacja wierzę że pierwsza wersja będzie przecież on juz dużo wycierpiał a kolejna operacja osłabia organizm TOGO WSZYSTKO BęDZIE DOBRZE Quote
gibon301 Posted March 28, 2007 Posted March 28, 2007 no to czekamy teraz na 4% i trzymamy kciuki, żeby już szybko poszło!! Quote
EwelinaJ Posted March 28, 2007 Posted March 28, 2007 co prawda mieszkam sama i na co dzień tylko ja bym się psiakami zajmowała ale niestety takie czasy że muszę liczyć się również z innymi członkami rodziny ale mam dar przekonywania oj ta moja macież, na szczęście kocha zwierzaki tylko obawia się że sobie nie po radze że nie dam rady ale wszystko idzie wytłumaczyć, i tak Czikę utrzymuję ze swoich pieniędzy i wziełam ja również na swoja odpowiedzialność więc Myślę że nie bedzie większych problemów, oby tylko Togo wydobrzał i był gotowy na zmiany Quote
EwelinaJ Posted March 28, 2007 Posted March 28, 2007 andzia69 a jak się czuje Togo jak ta łapka ? Quote
andzia69 Posted March 28, 2007 Author Posted March 28, 2007 Ewelinko - wiem,że chcesz dobrze, więc masz czas na razie i ty i twoja rodzina na podjęcie decyzji,że tak powiem "na dobre i na złe" - jemu należy się dobry dom, najlepiej z kobietką bo mimo,że u nas w pracy jest kilku chłopów Toguś wybrał mnie - słabą kobitkę. Myślę,że łatwiej przeżyje rozstanie gdyby mial w nowym domu panią - nie pana. W każdym razie czekamy do poniedzialku to myślę będziemy znać termin operacji - o ile coś się znowu nie pozmienia i nie wyskoczy. A z wieści dzisiejszych - Zgredka boli ucho i ma tam jakby zaschniętą krew - jutro znowu do weta. Podejrzewam,że nadział się gdzieś w krzaczorach - bo przecież on nie patrzy tylko leci za badylem (albo próbuje sobie z krzaczków biednych zrobić tego badyla;)) no i może gdzieś wystawała jakas gałązka i sobie uraził. No ale to jutro zobaczy wet - i musi go boleć bo się denerwuje jak go tam za bardzo pościskałam - dzisiaj jak zwykle przy zabawie go tak tarmosiłam za uszka i on tak właśnie parę razy nerwowo zareagował i juz wiedziałam,ze coś z uszami jest nie tak. A łapki - raz gorzej (jak sobie pożre) a raz lepiej. Myślę,że jeszcze dużo czasu upłynie jak o nich zapomni. Quote
EwelinaJ Posted March 28, 2007 Posted March 28, 2007 andzia69 zgadzam się z Tobą że Togo po tym wszystkim co przeszedł zasługuje na kochający i przede wszystkim stały dom, ja cały czas rozmawiam z mamą tłumacze, niestety musi wyrazić zgodę bo jak jadę na studia ona czasami przyjeżdża i siedzi z moją Cziką, mi sie wydaje że to raczek kwestia uprzedzenia co do rasy chyba się trochę go obawia, ale moja macierz jest inteligentka kobietą więc z obalenie mitu nie będzie problemu, a Togo to jakiegoś pecha ma ciągle coś mu jest trzeba wreszcie przełamać tego pecha :cool3: bo sie psina męczy ale wierzę że będzie dobrze musi być inaczej być nie może wymiziaj odemnie Togo Quote
madziara1983 Posted March 28, 2007 Posted March 28, 2007 Kurcze, Andzia napisałam Ci pw dziś, to pw możesz dołaczyc do tej wersji mniej optymistycznej plis. Widzisz dziś mnie tknęło i dziś akurat dzwoniłaś do weta . Musi być dobrze, inaczej nie moze!!! Quote
andzia69 Posted March 29, 2007 Author Posted March 29, 2007 gdzie jest Zgredek??? a tu "mam malusienkiego badylka" Quote
_beatka_ Posted March 29, 2007 Posted March 29, 2007 o w mordę:crazyeye::crazyeye::crazyeye: ale sobie patyczka znalazl:evil_lol: Quote
andzia69 Posted March 29, 2007 Author Posted March 29, 2007 nooooo - takie malusie patysie som najlepsze:evil_lol::evil_lol::evil_lol: tylko ja nimi rzucac nie potrafię!!! i niech mi ktoś powie,ze Zgredek jest stary to go Zgredkiem poszczuje!:mad: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.