Jump to content
Dogomania

TOGO z Ligoty - już nie szuka domu - ZOSTAJE NA STAŁE W DT!!!!!!


Recommended Posts

Posted

Kurcze....może lepiej tego nie ruszać. Tylko zrobic biopsje samą żeby zobaczyć co to jest i czy ma tendencje do powiekszania się...No i można wtedy wycinek zbadać a to łatwo pobrać...Może on był na łańcuchu tez trzymany i sobie coś zrobi.ł, biorac pod uwage warunki w których przebywał to wszytsko jest mozliwe. Kurcze biedak.

Posted

madziara1983 napisał(a):
Kurcze....może lepiej tego nie ruszać. Tylko zrobic biopsje samą żeby zobaczyć co to jest i czy ma tendencje do powiekszania się...No i można wtedy wycinek zbadać a to łatwo pobrać...Może on był na łańcuchu tez trzymany i sobie coś zrobi.ł, biorac pod uwage warunki w których przebywał to wszytsko jest mozliwe. Kurcze biedak.


Madzia - tego nir da sie łatwo pobrać - do tego trzeba mieć dobry sprzęt pt. bronchoskop, a jak już to lepiej od razu to usunąć - to opinia mojego weta.
Ciotka doddy - zapytaj się czy dałoby radę to jakos w 1 dzien załatwić na sggw - czyli zrobić operację i zebym go zabrała.

Posted

Wczoraj jak robili mu kastrowanko prosiłam o rtg stawów (bo kulał po wysiłku) i zrobienie tego gardła bo od czasu do czasu charczał - szczególnie jak podnosił łeb do góry (ale i to nie zawsze) - a wiec jakimś wziernikiem mu tam zajrzeli i stwierdzili (napisane ma w ksiązeczce):

Laryngoskopia - zmiana rozrostowa lewego fałdu głosowego.
Mogę to zeskanowac i to wkleję tu albo ci wyslę.

Posted

pati - bez badan i doagnostyki możemy sobie pogdybać...być może ma to od urodzenia, być może po jakimś urazie mechanicznym tak mu się to zabliźniło (narosło), być może to zwykły polip (łagodny guz), a być może to najgorsze... Choć być moze (jak mi to niektórzy sugerują) jeśli byłoby z nim źle to - nie doszedłby do takiej formy w jakiej jest teraz tylko byłoby coraz gorzej,ale to wszystko być może....

Po półtora miesiąca mogę powiedzieć,ze nie jest gorzej niż było - od czasu do czasu sobie pochrapuje, jak np. podnosi łeb do góry to też tak czasem chrumka...ale jak idzie normalnie, leży czy coś to nawet go nie słychać.

Nie wiem czy to ruszać, czy zostawić - nic nie wiem...:shake:

Posted

hmm, kurcze Andzia dałaś mi do myślenia bo moja Abra też tak czasami ma. Chrapie jak smok, i czasami ja długo trzyma pysk oparty do góry to charczy. Ale ona ma to od małego.

Posted

Wiecie co ale mój Gruby tez charczy czasem, nawet zcasem tak jak prosiak weci widzieli słyszeli i nic ,zbadali tylko czy to nie jakies zapalenie dróg oddechowych i poprostu tak ma co do chrapania to nawet nie wspomne bo zaciaga tak ,że ja 5 oddechów zdąże wziąść za nim od sobie raz zachrapie ;-) We wrocławiu nawet jak go prześwietlali to mi powiedzieli ,z ema chore płuca ,że nacieki ma na płucach i Bóg wie co jeszce, na sggw powtórzyli badania i powiedzieli ,ze nic zupelnie tam nie ma, nawet przy badaniu serducha i prześwietleniu stawów tez płuca oglądali i też powiedzieli ,że wszytsko jest normlanie. Kurde różnie to bywa, cięzko cokolwiek powiedziec. Ale ja tez jestem zdania ,że gdyby to jakies rakowe było to na pewno by mu się stan zdrowia nie pogarszał. Zrestza te nadgarstki tez wyglądały tragicznie to i to może sobie jest poprostu....ehhh no biedak...

Posted

Nie pojechałam pokazać Zgredka do pana, bo nie miałabym z kim, a poza tym czekam na odpowiedź monikity, która dzisiaj miała iść do pana i z nim porozmawiać i o ew. chorobie Zgredka, o próbie na kotach - bo pan ma kotkę i się trochę o nią obawiał - zobaczymy dzisiaj wieczorem, czy będzie w ogóle po co jechać do Wrocławia . No i oprócz tego wszystkiego od piątku wieczor Zgreduś ma opuchnięte "woreczki" po jajkach, na dodatek koloru mocno czerwono/bordowego, a i szwy nie wyglądają zbyt ładnie. Pani z dt ma co robić - co chwilę okłada mu te miejsca rivanolem, smaruje altacetem w żelu. Dzisiaj jszcze kupiłam Tribiotyk i będę smarować mu te szwy. Biedny Zgreduś - myślałam,że zagoi się bez problemu - w końcu zabieg miał we środę, a to dopiero w piątek mu się porobiło. Mam nadzieję,że do jutra mu choć trochę zejdzie opuchlizna i ten czerwony kolor, a jak nie to z rana do weta.:-(

Posted

Opuchlizna, czy też raczej takie "gule" po kastracji, to chyba normalne. Przynajmniej nas wetka uprzedzała, że może coś takiego wystąpić.
Nasz pies miał tylko nieznaczne zgrubienia, ale podobno u niektórych może to wyglądać tak, jakby wcale nie zostały wykastrowane.
Może to właśnie to?

Trzymamy za Zgredka :kciuki:

Posted

Zgredek dostał dzisiaj zastrzyk przeciwzapalny na klejnoty.

Monikita sprawdziła domek we Wrocku - odpada!!! I pana by można w sumie na czarna liste (jak to sie można pomylic - a przez telefon był taki sympatyczny, nawet jakąs opłatę za Zgredka zaproponował) - pan zapowiedział,ze w umowie musi zaznaczyc min.,ze jak pies zje mu kota to go moze "odstrzelić" - cokolwiek to miało znaczyc:angryy: nie mówiąc o tym,ze ani żona, ani syn nie wyszedł na rozmowę - więc podejrzewam jak by traktowali psa. Nie mówiac o jego greckich różach - aż boje się pomysleć co by sie stało, gdyby psiak tak podsikał te kwiotki żeby uschły....

I on w sumie chce tylko rasowego psa....

Posted

pan zapowiedział,ze w umowie musi zaznaczyc min.,ze jak pies zje mu kota to go moze "odstrzelić" - cokolwiek to miało znaczyc:angryy: nie mówiąc o tym,ze ani żona, ani syn nie wyszedł na rozmowę - więc podejrzewam jak by traktowali psa. Nie mówiac o jego greckich różach - aż boje się pomysleć co by sie stało, gdyby psiak tak podsikał te kwiotki żeby uschły....
a to jakiś żart był czy co? Monikita spytała czy mozna pana odstrzelić jak sie Zgredkowi nie spodoba ???

albo 'coś' panu odstrzelić ?

Posted

Co za padalec cholerny,a wiecie co jest najlepsze ,że tacy ludzie póxniej mówią ,że oni sa tacy dobrzy chcieli pomóc ,nawet psa adoptowac bezdomnego a my jestesmy źli. Szkoda ,że w umowie nie napisała ,że rodowód ma miec jeszcze....:angryy: :angryy: :angryy: :angryy: No i dobrze ,że tam nie trafił bo jak widac pewnie by xle trafił. Cos to woj.dolnoslaskie nie słuzy Zgredkowi....

Posted

Zrobiłam dla Togusia aukcję z przeznaczeniem na operację...
doddy dowie sie co z sggw, a ja juz wiem,ze np. dr Skrzypczak we Wrocławiu takie operacje przeprowadza i dałoby sie. to tak zrobic,zeby przyjechać np. z rana, zrobic operacje i jesli nie bedzie jakichs komplikacji to wrócić. Tylko...do operacji jeszcze trochę czasu bo Zgredek musi wyleczyć woreczki i szwy:shake: No i musi dojsc po tym do siebie. I musi miec porobione badania - ale jeszcze nie wiem jakie!`

Aukcja dla Zgredka:
http://www.allegro.pl/show_item.php?item=177673491

Posted

No biedny ten chłopak ,ciągle mu sie cos przytrafia.Nie wiem Andzia jak to z jajeczkami ale u nas po operacji bioder a to była operacja od wewnątrz tz koło jajeczek cięcie .To kazali nam robic przez 3 dni zimne okłady na opuchlizne na same szwy ,żeby krew się nie zbierała i krwiak nie robił ,no i działało po 2 dobach prawie całe krwiaki zeszły i opuchlizna równiez ,a Gruby po wycięciu mięsnia to miał całe jajka takie wileki spuchniete ,że az myslałam ,ze mu coś tam zrobiłi wyglądały jak dwie piłki napełnione krwią i takie gorace az popekane były.Ale okłady szybko pomogły ,a później skóra pękła na nich zrobiła się taka jak by skorupka i jak to odpadło to juz takie ładne były i nowa skórka i bez opuchlizny.Tylko nie wiem czy po kastracji tez tak mozna. Co do tej operacji to biedak...kurcze niech zdrowieje, tyle narkoz tez nie służy... ale on to sie ma...

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...