_beatka_ Posted April 12, 2007 Posted April 12, 2007 no to kamień z serca, wiedzialam , że togus to twardy chlopak:multi: Quote
doddy Posted April 12, 2007 Posted April 12, 2007 Ja chyba zacznę obstawiać zakłady, że Togo zostanie u Anity :evil_lol: :eviltong: Quote
madziara1983 Posted April 12, 2007 Posted April 12, 2007 Jak to dobrze ,z eudało sie tym sposobem zrobic ufff A jak on się czuje, jak to wygląda??Spuchniety, może jeśc,jak jego samopoczucie??jesuu ile ten biedak musi znosic.. Quote
andzia69 Posted April 12, 2007 Author Posted April 12, 2007 doddy napisał(a):Ja chyba zacznę obstawiać zakłady, że Togo zostanie u Anity :evil_lol: :eviltong: Kasia:mad::eviltong: :lol: a ja będę obstawiac,że Mambolina już nie wyjdzie z twojej tymczasówki!!!!:evil_lol: Quote
madziara1983 Posted April 12, 2007 Posted April 12, 2007 Ehhh czytałam już na molosach wszystko... Z tymi stawami to tez może byc od tego leżenia w tej cholernej ligockiej piwnicy,bo przeciez nie miał ani ruchu ani nic ,a jak się mocno zastały to i zwyrodniały no i dieta ligocka tez niezbyt służyła na budowe chrząstek ehhh Andzia co do tych ranek na łapach to nie mas zmoze gdzieś dostępu u znajomych do lampy bioptron z zeptera lub u weta??U mnie weci czesto stosuja to ja powiem szczerze ,że miałam poparzone oczy kwarcem kiedyś i nic nie widziałam przez tydzien az ktoś wpadł na pomysł poświecenia mi tym i po 6 minutach nastąpił cud i normalnie otwierałam gały ,naparwde działa bardzo na wsyztsko ja Grubego tez naświetlam a te rany na nadgarstkach tez można by poświecic ,stawy równiez .Co najwazniejsze lampa nie ma zadnych skutków ubocznych i nie może zaszkodzic zadne przedawkowanie swiecenia ;-) My w tej chwili też ranki na brodzie Hektora przemywamy srebrem koloidalnym,ale dopiero czekamy na efekt bo to 2 dziń. Również nie ma żadnych skutków ubocznych, działa na bakterie,wirusy i grzyby ,jest naturalnym antybiotykiem. Ale sie ciesze ,ze się udało i nie trzeba było otwierac tego wszystkiego. Ślemy nadal dobre mysli i energie dla zgredka ;-) A jak jego samopoczucie po tym wszystkim.Biedak pewnie już mocno zestresowany jest co się przyzwyczai ,ze mu dobrze to go gdzieś zabiora i cos wytną za każdym razem... Quote
doddy Posted April 13, 2007 Posted April 13, 2007 Kasia:mad::eviltong: :lol: a ja będę obstawiac,że Mambolina już nie wyjdzie z twojej tymczasówki!!!! Ja mam plana, że wyjdzie.... No chyba, że coś zmieni w moim życiu i np. znajde księcia na białym koniu :eviltong: Ale ostatnio nie planuję, więc chyba nie zostanie :diabloti: Quote
dariaopole Posted April 13, 2007 Posted April 13, 2007 jak Toguś się czuje ???????????????? Do góry bidulku !!!!!! Quote
basiagk Posted April 13, 2007 Posted April 13, 2007 Toguś GRATULUJE! Zdrowiej SZYBCIUTKO!!!!!!! Quote
andzia69 Posted April 13, 2007 Author Posted April 13, 2007 wczoraj był jakiś taki nie on - więcej spał,leżał niżby się chcial bawić.Dostal jeden zastrzyk - steryd. dziś już troszkę lepiej było, nie był taki osowiały. Dzisiaj dostał 2 zastrzyki - steryd i antybiotyk - następny zastrzyk w niedzielę co do jedzenia - wczoraj kupiłam mu jakieś 2 saszetki Hilsa w proszku do rozpuszczania, bo nie miałam kiedy i gdzie biegać przed robotą za Gerberkami, a w sklepach koło pracy takich dziwnych rzeczy nie sprzedają. Dzisiaj jadł już papkę z kurczaka, ryżu i marchewki, a na jutro przygotowałam mu dla odmiany ryż, jarzyny i wątróbkę drobiową zmiksowaną. Powiem wam,że wszystko koło niego daje sobie robić bez zmrużenia oka - a muszę mu zakrapiać uszy rano i wieczorem i masować je, 3 x dziennie dostaje też do pysia bioparox - ja tego nie lubię, a on znosi to bardzo dzielnie. Dzisiaj juz trochę próbował się bawić,ale niestety było bardzo króciutko,coby się nie zmęczył i był niepocieszony. No to na dzisiaj tyle wieści.;) Quote
marta619 Posted April 13, 2007 Posted April 13, 2007 Gorace caluski dla dzielnego Mistrza!!!! To cudowny psiak :*:*:*:* Quote
dariaopole Posted April 13, 2007 Posted April 13, 2007 Alez ten Zgredzik dzielny !!!!!! On jest poprostu wspaniały :loveu: Quote
andzia69 Posted April 14, 2007 Author Posted April 14, 2007 Zgredzik Wspaniały pozdrawia wszystkie ciotki!!!! U Zgredzia wyszedł gronkowiec na tych cholernych zmianach na łapkach:shake: W poniedzialek będziemy mieć antybiogram i będziemy wiedieć jak to leczyć.... A niedługo zabieram Zgredzia i moją bandę na spacerek - może się nie zeżreją??? Tzn moje Zgredzia - nie Zgredzio moje;) Quote
_beatka_ Posted April 14, 2007 Posted April 14, 2007 jejku jeszcze gronkowiec mu się przypalętal...ależ on ma pecha:shake: a jak z domkiem? Quote
andzia69 Posted April 14, 2007 Author Posted April 14, 2007 :oops::oops::oops:powiem tak............na razie jest leczony i nie wiem ile to jeszcze potrwa, myślałam,że operacja będzie końcem kłopotów Zgredzia - a tu i gronkowiec i musowa kontrola we Wrocławiu za ok.2 miesiace...więc ew. adopcję chyba trzeba odłożyć znowu,ale...... jeśli się uda - podkreślam jeśli!!!!..zgranie moich psów ze Zgredziem i innych niezależnych ode mnie kwestii to chyba Zgredzio zostanie u nas - tylko zmieni się dt u pani na domek nocny i weekendowy u mnie - wiem co sąsiedzi będą myśleć,że jestem zdrowo stuknięta - ale cóż - nie ja pierwsza i nie ostatnia:cool3: i zostanie psem firmowym po prostu;) a dlaczego taka decyzja....ano dlatego,ze 1. leczenie trwa nadal i cholera wie ile jeszcze - na kontrolę muszę jechać do Wrocka więc nie wiem jak Ewelina dałaby radę jechać z Łomży do Wrocławia, nie mówiąc o kosztach (teraz do tego gronkowiec...) - on przez ten czas się za bardzo przyzwyczai (nie mówiąc,że już niestety to nastąpiło i świata poza mną nie widzi) 2. i właśnie z tego powodu wrocławski anioł stróż Zgredzia sformułowała to tak: ten pies jest nieadoptowalny! Nie dlatego,że niegrzeczny czy coś - nie! Ale jak pani Kasia wzięła go na smycz na stacji gdzie się umówiłyśmy to jak tylko zniknęłam mu z pola widzenia (bo poszłam umyć ręce) to narobił takiego jazgotu,że uszy więdły no i właśnie, z powodu wyżej wymienionych, choć to absolutnie nie było przeze mnie zamierzone (bo już 2 spore psy były kością niezgody między mną a sąsiadami)...spróbuję:oops: a jeśli się nie uda, a Zgredzio już będzie wyleczony to....będę szukała mu domku! a teraz zdjęcia kiepskie, bo kiepskie, ale na szybko...z zapoznania moich wsiowych burkow z nowym kolegą: Salooon: moja mańka wstańka uśnięta: Quote
pati Posted April 14, 2007 Posted April 14, 2007 andzia to by było wspaniale!!! wiedziałam , że wymiękniesz!!!! zdjecia rozczulające a co to za psiaki ze Zgredziem? tez ze schroniska . Pwnie głupio pytam ale nie zna Twojej historii :p wiesz ja mam ten sam problem. Jak tylko znikam Zojci z oka robi taki jazgot i wpada w panike. Ostatnio siostra z nia weszła do bloku ja poszłam dalej to zanim siorka wyszła z łazienki to ona juz sobie drzwi otworzyła skakaniem i poszła za mna w sina dal... dobrze , ze straciła trop i wróciła pod klatke. A przecież z moja siostra zostła , ktora zna tak długo jak mnie i tez nie wiem teraz co robić . Przepraszam , ze pisze to na watku Zgredzia. Quote
dariaopole Posted April 14, 2007 Posted April 14, 2007 Biedny ten Zgredek okrutnie, dobrze że przynajmniej taka wspaniała ciotka się nim zajmuje i byc może tak zostanie na zawsze:loveu: trzymam kciuki !!! Quote
Gem Posted April 15, 2007 Posted April 15, 2007 Czyli Zgredek się zakochał ;) Gratuluję Wam obojgu :razz: Quote
saga_86 Posted April 15, 2007 Posted April 15, 2007 Ja też trzymam kciuki,żeby wszystkie burki się polubiły i tworzyły zgrane stado! A w ogóle Andzia masz identyczny rozkład pomieszczeń jak moja ciocia z wilgaśnych wieżowców z Warszawskiej:cool3: Quote
andzia69 Posted April 15, 2007 Author Posted April 15, 2007 saga_86 napisał(a):Ja też trzymam kciuki,żeby wszystkie burki się polubiły i tworzyły zgrane stado! A w ogóle Andzia masz identyczny rozkład pomieszczeń jak moja ciocia z wilgaśnych wieżowców z Warszawskiej:cool3: no bo to wieżowiec - 9 piętro - przy Warszawskiej!!!:eviltong: a coś ciocia Ewelinka zapomniała już o Zgredziu???? a co do burkow - no cóż - się na razie dogadują - Zgredziu przychodzi na parę godzin i w miarę jest ok...poza paroma rzeczami: - za chiny ludowe się nie położy - jest jakby zestresowany - nowym miejscem i na dodatek 2 psami:shake: - a druga rzecz - wczoraj w ciągu 3 godzin pobytu nalał 5 razy!!!:angryy: dzisiaj "tylko" 3 = ale jedno siku było przez cały 6metrowy przedpokój!!:mad: No i teraz nie wiem - czy on się tak stresuje,że sika, czy to spowodowane jest jeszcze lekami??? (choć w dt nie zrobił nawet przez parę godzin nic... więc myślę,że to raczej stres - nowe miejsce i na dodatek burki....) Nie bardzo mam pomysł co z tym zrobić:shake::shake::shake: i nie wiem,czy moje wysiłki jednak nie pójdą na marne i jak się tak będzie stresowac to w grę wchodzić będzie tylko dom bez innych zwierzów - nie ze względu na agresję - bo ani razu nie było scysji między psami - ale ze względu na jego samopoczucie:-( Quote
saga_86 Posted April 15, 2007 Posted April 15, 2007 andzia teraz już wiem gdzie cię szukać:p moim zdaniem one na razie potrzebują czasu na dogranie się, na dodatek przyszedł do mieszkania gdzie jest inny facet;) za jakiś czas wszystko się powinno unormować. Quote
marta619 Posted April 15, 2007 Posted April 15, 2007 Trzymam kciuki za powodzenie tego planu, bo reasumujac to wszystko, skoro mu najlepiej z Toba, to powazna sprawa! Tez wydaje mi sie, ze to stres, moze mysli, ze cos mu grozi z ich strony, w koncu to ich teren, a nie jego...Wszystko sie ustabilizuje ;););) Wielkie pozdrowionka!!! :* Quote
madziara1983 Posted April 15, 2007 Posted April 15, 2007 andzia69 napisał(a):no bo to wieżowiec - 9 piętro - przy Warszawskiej!!!:eviltong: a coś ciocia Ewelinka zapomniała już o Zgredziu???? a co do burkow - no cóż - się na razie dogadują - Zgredziu przychodzi na parę godzin i w miarę jest ok...poza paroma rzeczami: - za chiny ludowe się nie położy - jest jakby zestresowany - nowym miejscem i na dodatek 2 psami:shake: - a druga rzecz - wczoraj w ciągu 3 godzin pobytu nalał 5 razy!!!:angryy: dzisiaj "tylko" 3 = ale jedno siku było przez cały 6metrowy przedpokój!!:mad: No i teraz nie wiem - czy on się tak stresuje,że sika, czy to spowodowane jest jeszcze lekami??? (choć w dt nie zrobił nawet przez parę godzin nic... więc myślę,że to raczej stres - nowe miejsce i na dodatek burki....) Nie bardzo mam pomysł co z tym zrobić:shake::shake::shake: i nie wiem,czy moje wysiłki jednak nie pójdą na marne i jak się tak będzie stresowac to w grę wchodzić będzie tylko dom bez innych zwierzów - nie ze względu na agresję - bo ani razu nie było scysji między psami - ale ze względu na jego samopoczucie:-( Andzia parwdopodobnie to jest stres i sterydy. Wiadomo ,ze nagle mu sie w zyciu wsyztsko zmieniło, jak wziełam Grubego to sikał pod siebie przez sen na tle nerwowym stres poprostu stres.A Sterydy są moczopędne i mało tego powodują wydalanie większej ilosci moczu. My z Grubym do weta pędziliśmy jak zrobił pół litra na podłoge w momęcie kiedy ze spaceru wrócił. A to wsyztsko przez steryd ,który mu na stan zapalny skóry podano.Sterydy na dodatek maja długo-okresowe działanie. Quote
dariaopole Posted April 15, 2007 Posted April 15, 2007 Zgadzam sie z Wami dziewczyny że to wynik stresu , moja nowa sunia Chili, tez siusia i wydaje mi sie że to z powodu stresu, nie tyle że nowe miejsce co nowe miejsce z psami, może się boi że musi sie dzielić pancia jeszce z dwoma rumburakami, jak się wprowadziłam do nowego domu to moje psiurki tez sikały , wet powiedział że to ze stresu, troche to trwało az w koncu był spokój, mam nadzieje że tak też będzie z moją Chili no i ze Zgredkiem.!! Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.