Jump to content
Dogomania

TOGO z Ligoty - już nie szuka domu - ZOSTAJE NA STAŁE W DT!!!!!!


Recommended Posts

Posted

doddy napisał(a):
Ja chyba zacznę obstawiać zakłady, że Togo zostanie u Anity :evil_lol: :eviltong:



Kasia:mad::eviltong: :lol: a ja będę obstawiac,że Mambolina już nie wyjdzie z twojej tymczasówki!!!!:evil_lol:

Posted

Ehhh czytałam już na molosach wszystko... Z tymi stawami to tez może byc od tego leżenia w tej cholernej ligockiej piwnicy,bo przeciez nie miał ani ruchu ani nic ,a jak się mocno zastały to i zwyrodniały no i dieta ligocka tez niezbyt służyła na budowe chrząstek ehhh Andzia co do tych ranek na łapach to nie mas zmoze gdzieś dostępu u znajomych do lampy bioptron z zeptera lub u weta??U mnie weci czesto stosuja to ja powiem szczerze ,że miałam poparzone oczy kwarcem kiedyś i nic nie widziałam przez tydzien az ktoś wpadł na pomysł poświecenia mi tym i po 6 minutach nastąpił cud i normalnie otwierałam gały ,naparwde działa bardzo na wsyztsko ja Grubego tez naświetlam a te rany na nadgarstkach tez można by poświecic ,stawy równiez .Co najwazniejsze lampa nie ma zadnych skutków ubocznych i nie może zaszkodzic zadne przedawkowanie swiecenia ;-) My w tej chwili też ranki na brodzie Hektora przemywamy srebrem koloidalnym,ale dopiero czekamy na efekt bo to 2 dziń. Również nie ma żadnych skutków ubocznych, działa na bakterie,wirusy i grzyby ,jest naturalnym antybiotykiem.

Ale sie ciesze ,ze się udało i nie trzeba było otwierac tego wszystkiego. Ślemy nadal dobre mysli i energie dla zgredka ;-)

A jak jego samopoczucie po tym wszystkim.Biedak pewnie już mocno zestresowany jest co się przyzwyczai ,ze mu dobrze to go gdzieś zabiora i cos wytną za każdym razem...

Posted

Kasia:mad::eviltong: :lol: a ja będę obstawiac,że Mambolina już nie wyjdzie z twojej tymczasówki!!!!


Ja mam plana, że wyjdzie....
No chyba, że coś zmieni w moim życiu i np. znajde księcia na białym koniu :eviltong:
Ale ostatnio nie planuję, więc chyba nie zostanie :diabloti:

Posted

wczoraj był jakiś taki nie on - więcej spał,leżał niżby się chcial bawić.Dostal jeden zastrzyk - steryd.
dziś już troszkę lepiej było, nie był taki osowiały. Dzisiaj dostał 2 zastrzyki - steryd i antybiotyk - następny zastrzyk w niedzielę

co do jedzenia - wczoraj kupiłam mu jakieś 2 saszetki Hilsa w proszku do rozpuszczania, bo nie miałam kiedy i gdzie biegać przed robotą za Gerberkami, a w sklepach koło pracy takich dziwnych rzeczy nie sprzedają. Dzisiaj jadł już papkę z kurczaka, ryżu i marchewki, a na jutro przygotowałam mu dla odmiany ryż, jarzyny i wątróbkę drobiową zmiksowaną. Powiem wam,że wszystko koło niego daje sobie robić bez zmrużenia oka - a muszę mu zakrapiać uszy rano i wieczorem i masować je, 3 x dziennie dostaje też do pysia bioparox - ja tego nie lubię, a on znosi to bardzo dzielnie. Dzisiaj juz trochę próbował się bawić,ale niestety było bardzo króciutko,coby się nie zmęczył i był niepocieszony.

No to na dzisiaj tyle wieści.;)

Posted

Zgredzik Wspaniały pozdrawia wszystkie ciotki!!!!

U Zgredzia wyszedł gronkowiec na tych cholernych zmianach na łapkach:shake:
W poniedzialek będziemy mieć antybiogram i będziemy wiedieć jak to leczyć....

A niedługo zabieram Zgredzia i moją bandę na spacerek - może się nie zeżreją??? Tzn moje Zgredzia - nie Zgredzio moje;)

Posted

:oops::oops::oops:powiem tak............na razie jest leczony i nie wiem ile to jeszcze potrwa, myślałam,że operacja będzie końcem kłopotów Zgredzia - a tu i gronkowiec i musowa kontrola we Wrocławiu za ok.2 miesiace...więc ew. adopcję chyba trzeba odłożyć znowu,ale......

jeśli się uda - podkreślam jeśli!!!!..zgranie moich psów ze Zgredziem i innych niezależnych ode mnie kwestii to chyba Zgredzio zostanie u nas - tylko zmieni się dt u pani na domek nocny i weekendowy u mnie - wiem co sąsiedzi będą myśleć,że jestem zdrowo stuknięta - ale cóż - nie ja pierwsza i nie ostatnia:cool3:

i zostanie psem firmowym po prostu;)

a dlaczego taka decyzja....ano dlatego,ze
1. leczenie trwa nadal i cholera wie ile jeszcze - na kontrolę muszę jechać do Wrocka więc nie wiem jak Ewelina dałaby radę jechać z Łomży do Wrocławia, nie mówiąc o kosztach (teraz do tego gronkowiec...) - on przez ten czas się za bardzo przyzwyczai (nie mówiąc,że już niestety to nastąpiło i świata poza mną nie widzi)
2. i właśnie z tego powodu wrocławski anioł stróż Zgredzia sformułowała to tak: ten pies jest nieadoptowalny! Nie dlatego,że niegrzeczny czy coś - nie! Ale jak pani Kasia wzięła go na smycz na stacji gdzie się umówiłyśmy to jak tylko zniknęłam mu z pola widzenia (bo poszłam umyć ręce) to narobił takiego jazgotu,że uszy więdły

no i właśnie, z powodu wyżej wymienionych, choć to absolutnie nie było przeze mnie zamierzone (bo już 2 spore psy były kością niezgody między mną a sąsiadami)...spróbuję:oops:

a jeśli się nie uda, a Zgredzio już będzie wyleczony to....będę szukała mu domku!

a teraz zdjęcia kiepskie, bo kiepskie, ale na szybko...z zapoznania moich wsiowych burkow z nowym kolegą:



Salooon:


moja mańka wstańka uśnięta:

Posted

andzia to by było wspaniale!!! wiedziałam , że wymiękniesz!!!! zdjecia rozczulające a co to za psiaki ze Zgredziem? tez ze schroniska . Pwnie głupio pytam ale nie zna Twojej historii :p

wiesz ja mam ten sam problem. Jak tylko znikam Zojci z oka robi taki jazgot i wpada w panike. Ostatnio siostra z nia weszła do bloku ja poszłam dalej to zanim siorka wyszła z łazienki to ona juz sobie drzwi otworzyła skakaniem i poszła za mna w sina dal... dobrze , ze straciła trop i wróciła pod klatke. A przecież z moja siostra zostła , ktora zna tak długo jak mnie i tez nie wiem teraz co robić . Przepraszam , ze pisze to na watku Zgredzia.

Posted

Ja też trzymam kciuki,żeby wszystkie burki się polubiły i tworzyły zgrane stado!
A w ogóle Andzia masz identyczny rozkład pomieszczeń jak moja ciocia z wilgaśnych wieżowców z Warszawskiej:cool3:

Posted

saga_86 napisał(a):
Ja też trzymam kciuki,żeby wszystkie burki się polubiły i tworzyły zgrane stado!
A w ogóle Andzia masz identyczny rozkład pomieszczeń jak moja ciocia z wilgaśnych wieżowców z Warszawskiej:cool3:



no bo to wieżowiec - 9 piętro - przy Warszawskiej!!!:eviltong:

a coś ciocia Ewelinka zapomniała już o Zgredziu????


a co do burkow - no cóż - się na razie dogadują - Zgredziu przychodzi na parę godzin i w miarę jest ok...poza paroma rzeczami:
- za chiny ludowe się nie położy - jest jakby zestresowany - nowym miejscem i na dodatek 2 psami:shake:
- a druga rzecz - wczoraj w ciągu 3 godzin pobytu nalał 5 razy!!!:angryy: dzisiaj "tylko" 3 = ale jedno siku było przez cały 6metrowy przedpokój!!:mad:


No i teraz nie wiem - czy on się tak stresuje,że sika, czy to spowodowane jest jeszcze lekami??? (choć w dt nie zrobił nawet przez parę godzin nic... więc myślę,że to raczej stres - nowe miejsce i na dodatek burki....)

Nie bardzo mam pomysł co z tym zrobić:shake::shake::shake:

i nie wiem,czy moje wysiłki jednak nie pójdą na marne i jak się tak będzie stresowac to w grę wchodzić będzie tylko dom bez innych zwierzów - nie ze względu na agresję - bo ani razu nie było scysji między psami - ale ze względu na jego samopoczucie:-(

Posted

andzia teraz już wiem gdzie cię szukać:p
moim zdaniem one na razie potrzebują czasu na dogranie się, na dodatek przyszedł do mieszkania gdzie jest inny facet;) za jakiś czas wszystko się powinno unormować.

Posted

Trzymam kciuki za powodzenie tego planu, bo reasumujac to wszystko, skoro mu najlepiej z Toba, to powazna sprawa! Tez wydaje mi sie, ze to stres, moze mysli, ze cos mu grozi z ich strony, w koncu to ich teren, a nie jego...Wszystko sie ustabilizuje ;););) Wielkie pozdrowionka!!! :*

Posted

andzia69 napisał(a):
no bo to wieżowiec - 9 piętro - przy Warszawskiej!!!:eviltong:

a coś ciocia Ewelinka zapomniała już o Zgredziu????


a co do burkow - no cóż - się na razie dogadują - Zgredziu przychodzi na parę godzin i w miarę jest ok...poza paroma rzeczami:
- za chiny ludowe się nie położy - jest jakby zestresowany - nowym miejscem i na dodatek 2 psami:shake:
- a druga rzecz - wczoraj w ciągu 3 godzin pobytu nalał 5 razy!!!:angryy: dzisiaj "tylko" 3 = ale jedno siku było przez cały 6metrowy przedpokój!!:mad:


No i teraz nie wiem - czy on się tak stresuje,że sika, czy to spowodowane jest jeszcze lekami??? (choć w dt nie zrobił nawet przez parę godzin nic... więc myślę,że to raczej stres - nowe miejsce i na dodatek burki....)

Nie bardzo mam pomysł co z tym zrobić:shake::shake::shake:

i nie wiem,czy moje wysiłki jednak nie pójdą na marne i jak się tak będzie stresowac to w grę wchodzić będzie tylko dom bez innych zwierzów - nie ze względu na agresję - bo ani razu nie było scysji między psami - ale ze względu na jego samopoczucie:-(


Andzia parwdopodobnie to jest stres i sterydy. Wiadomo ,ze nagle mu sie w zyciu wsyztsko zmieniło, jak wziełam Grubego to sikał pod siebie przez sen na tle nerwowym stres poprostu stres.A Sterydy są moczopędne i mało tego powodują wydalanie większej ilosci moczu. My z Grubym do weta pędziliśmy jak zrobił pół litra na podłoge w momęcie kiedy ze spaceru wrócił. A to wsyztsko przez steryd ,który mu na stan zapalny skóry podano.Sterydy na dodatek maja długo-okresowe działanie.

Posted

Zgadzam sie z Wami dziewczyny że to wynik stresu , moja nowa sunia Chili, tez siusia i wydaje mi sie że to z powodu stresu, nie tyle że nowe miejsce co nowe miejsce z psami, może się boi że musi sie dzielić pancia jeszce z dwoma rumburakami, jak się wprowadziłam do nowego domu to moje psiurki tez sikały , wet powiedział że to ze stresu, troche to trwało az w koncu był spokój, mam nadzieje że tak też będzie z moją Chili no i ze Zgredkiem.!!

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...