marta619 Posted April 10, 2007 Posted April 10, 2007 Oj biedactwo z Togunia, oby jak najmniej bolalo; on slodki misiek musi sie tyle nacierpiec, co on wtedy czuje ?? :crazyeye: Najwazniejsze ze ma przy sobie kochajacych ludzi; kurcze nie wiem czy uda mi sie przyjechac - to bedzie zalezalo od tego, czy bede miala auto...dlatego zloszcze sie juz troche, bo nie wiem co i jak :/ Jesli chodzi o ta zazdrosc, to moja sunia tez jest taka....masakra.... Tylko ja sobie tak tlumacze, ze po: 1) ona byla jedynaczka i pepkiem swiata po urodzeniu..z nikim nie musiala niczego nigdy dzielic 2) moze fakt - troche ja rozpiescilam, ale w koncu zawsze chce sie jak najlepiej dla swojej psinki. Ale moja nie jest zazdrosna tylko o inne psy, ale takze o dzieci, a nawet o mojego chlopaka, z ktorym jestem od 4 i pol roku i ona go nie zaakceptowala do tej pory...:diabloti: Kiedy widzi go samego - beze mnie, to jest ok, ale kiedy ja jestem z boku - to diabel wcielony!!! :angryy: Tymbardziej, ze nie mozna jej udobruchac, ani podlizac sie do niej, bo jest kompletnie nieprzekupna!!! Maly szogun, wiec nie mam pojecia co zrobic. Moja jest taka, ze nie znosi suk, przed samcami ma troche respekt, ale sprawdzalam to poza domem. Kilka lat temu moja kuzynka przyjezdzala ze Ś.P. sznaucerem olbrzymem, to nie fikala do niego, a i on byl milusinski i sie nie wymadrzal, wiec sie po prostu olewali. Ona jest psem raczej strozujacym, a jego wpuscila na "swoj teren" bez zadnego ALE. Takze wszystko zalezy jaki pies. To tak jak ludzie - jednych sie lubi, a drugich nie - bez znaczenia jaka plec. Na pewno trzeba bedzie dlugo popracowac jak pies jest zaborczy i chce miec Pancie tylko dla siebie...mysle ze czas zrobi swoje, chyba ze zacznie go gryzc - ale ona chyba jest lagodna?? Quote
marta619 Posted April 10, 2007 Posted April 10, 2007 I zapomnialam dodac, ze to tez zalezy, czy ona da sie przyporzadkowac innemu psu, czy drugi bedzie musial jej sluchac...Wiec tak jak mowilam - wszystko zalezy od usposobienia psiaka drugiego. Jezeli poczuje respekt - o ile to byloby mozliwe, to sprawa sie sama rozwiaze. Moze piesek tej sasiadki, to byly takie "cieple kluchy" i ona po prostu poczula wladze. Zazdrosc na poczatku i tak bedzie, ale jak sie podporzadkuje, to sie dogadaja. Pozdr:) Quote
EwelinaJ Posted April 10, 2007 Posted April 10, 2007 ale mnie to strasznie dziwi bo to taka przyjaciółka wszystkich zresztą dzisiaj robie jeszcze jeden test na innym psiaku który kiedyś jak byli mali on ja terroryzował zobaczymy jak bedzie po spotkaniu na jej terenie, też Czikulete chyba za duzo rozpieszczałam i może dlatego no ale jak się ma takiego słodkiego psiaka to trudno się oprzeć, a za Toga trzymam jutro kciuki oby jak najmniej to potem odczuł Quote
marta619 Posted April 10, 2007 Posted April 10, 2007 W takim razie tamten jej nie "poszedl", a zreszta to kobieta - moze miec swoje humory ;) Na pewno wszystko pojdzie po Twojej mysli, a jak nie to sa rozne madrosci w ksiazkach i na necie - jak nalezy postepowac. Quote
andzia69 Posted April 10, 2007 Author Posted April 10, 2007 Togus...no cóż - coś poczuł,ze nie jest jak co dzień - bo jak mój tz zwijał jego manele to tak dziwnie patrzył,że aż mi serce w gardle stanęło...bidulek:-( ja już jestem cała w nerwach, nie wiem jak jutro się tam całkiem nie rozkleję to będzie cud - chyba poproszę o cosik na nerwy bo będzie źle. Wyjeżdżamy z samego rana bo musimy być na 15 (też sobie wymyślil - centrum miasta i ta godzina) - pewnie będziemy w korkach stać więc dlatego wyjeżdżamy tak wczesnie coby zdążyc.... no i wiem,że tak czy siak musi tam zostać (co jeszcze bardziej mnie stresuje) bo będzie dostawal antybiotyk z jakimś sterydem.... trzymajcie więc kciuki za Zgredzia i za mnie cobym wytrzymala nerwowo acha - no i będziemy się operować w klinice jakiejś na rogu ul. Energetycznej i Pretficza - lecznica Niedzielscy Quote
basiagk Posted April 10, 2007 Posted April 10, 2007 Andziu i Zgredku Kochany PAMIĘTAMY I TRZYMAMY KCIUKI!!!!:loveu::kciuki::kciuki::kciuki::calus: Quote
Gem Posted April 10, 2007 Posted April 10, 2007 andzia69 napisał(a):Togus...no cóż - coś poczuł,ze nie jest jak co dzień - bo jak mój tz zwijał jego manele to tak dziwnie patrzył,że aż mi serce w gardle stanęło...bidulek:-( ja już jestem cała w nerwach, nie wiem jak jutro się tam całkiem nie rozkleję to będzie cud - chyba poproszę o cosik na nerwy bo będzie źle. Wyjeżdżamy z samego rana bo musimy być na 15 (też sobie wymyślil - centrum miasta i ta godzina) - pewnie będziemy w korkach stać więc dlatego wyjeżdżamy tak wczesnie coby zdążyc.... no i wiem,że tak czy siak musi tam zostać (co jeszcze bardziej mnie stresuje) bo będzie dostawal antybiotyk z jakimś sterydem.... trzymajcie więc kciuki za Zgredzia i za mnie cobym wytrzymala nerwowo acha - no i będziemy się operować w klinice jakiejś na rogu ul. Energetycznej i Pretficza - lecznica Niedzielscy Trzymamy kciuki :) :thumbs: Quote
marta619 Posted April 11, 2007 Posted April 11, 2007 Boze a tak bardzo chcialam przjechac tam, nie mam dzisiaj auta od 12 (bo mama zabiera). TRZYMAM KCIUKI ZA NASZEGO DZIELNEGO MISTRZA, ON JEST SILNY I DA SOBIE RADE!!! Tak mocno w to wierze, ze nie moze byc inaczej!!! Oto buziaki dla Ciebie chlopaku :*:*:*:*:*:*:* Pokaz wszystkim, ze jestes najdzielniejszy!!! Quote
doddy Posted April 11, 2007 Posted April 11, 2007 Dzwoniłam do ciotki bo juz doczekać się na wieści nie mogłam. :evil_lol: Właśnie Zgredek został zostawiony w Lecznicy. Miał wykonane badanie krwi. Będzie miał posiew z łapki, bo Pani Dr się nie podobały... Co do guza na strunach głosowych - dopiero się za to będą zabierać. Dalsze wieści za 2godziny. Quote
doddy Posted April 11, 2007 Posted April 11, 2007 Operacja trwa. I będzie jeszcze 2h... Walczą na razie endoskopem. Quote
saga_86 Posted April 11, 2007 Posted April 11, 2007 Tyle ciotek trzyma kciuki, musi się udać ta operacja! Quote
marta619 Posted April 11, 2007 Posted April 11, 2007 Boze plakac mi sie chce, co znowu...jeszcze te lapki :placz: No niech ten pech opusi w koncu tego Malucha. Wszystko musi sie udac, kochamy Cie Zgredziku :loveu: :calus: :iloveyou: Quote
madziara1983 Posted April 11, 2007 Posted April 11, 2007 Doddy masz coś nowego??Jesuu mam nadzieje,że tym endoskopem wszystko się uda ,anie żadne otwieranie. Czekamy na wieści ,zaglądmay od rana co 5minut.Już tyle godzin minęło...Dobre mysle dla Zgredzia wysłane i energia też. Quote
EwelinaJ Posted April 11, 2007 Posted April 11, 2007 to aż tak długo trwa? myslałam że tym endoskopem to jest chwila? :crazyeye: mnie juz palce bola od trzymania kciuków :cool3: ale dla Toga wszystko Quote
madziara1983 Posted April 11, 2007 Posted April 11, 2007 No ja właśnie też myslałam ,ż ejakos prościej bedzie hhh to czekanie jest okrutne!!! Quote
marta619 Posted April 11, 2007 Posted April 11, 2007 Kurcze dobra, najwazniejsze zebysmy sie dobrego doczekali - glownie Togus :*:*:* Quote
marta619 Posted April 11, 2007 Posted April 11, 2007 Jutro mam ustne kolokwium z cywila i zamiast sie uczyc, to wychodze z siebie. Nie moge sie skupic. Kiedy bedzie po wszystkim??! Chce juz przeczytac, ze jest ok, a psiak juz merda ogonkiem i te lapki to nic powaznego. Chce juz to przeczytac!!! Quote
andzia69 Posted April 12, 2007 Author Posted April 12, 2007 Już jestesmy! Dziękuję wszystkim ciotkom za trzymanie mocno kciuków - operacja udała się endoskopowo!!!!:multi::multi::multi::multi:Odebrałysmy psa ok 22 - pan doktor miał juz chyba dosc serdecznie nas - co chwilę ktos dzwonił o Zgredka i w koncu się spytał to ile on ma opiekunek!!!! A po 20 jak zadzwoniłam to słyszałam jak mówił pani,ż którą rozmawiałam,zeby powiedziała mi a ja mam pzekazać wszystkim innym paniom,ze pies będzie do odebrania ok. 21,30! Wiec gardło całe, a na dodatek struny tez całe, bo okazało sie,że ten guzek wielkosci pestki jabłka był zupełnie jakoś inaczej potwierdzony i pan dr najpierw go nie mógł znaleźc na tej strunie - był gdzies w okolicy na jakiejś chrząstce,ale nie na strunie więc struny ma całe!! I moze drzec japiszona:evil_lol: Badania krwi miał zrobione i wszystkie są bardzo dobre. Pobrane miał jeszcze wymaz z łapek (bo okazało się,ze jak się sciśnie trochę to wychodzi płyn surowiczy troche z krwia i troche z ropą! )I jeszcze uszka ma wyczyszczone i też było robione badanie - dostał płyn do przemywania uszków i płyn do zakrapiania. A i z jeszcze troche gorszych wiesci - ma jednak zmiany w kolanach - jakies albo pourazowe, albo reumatyczne i dlatego jak za duzo się przeciąży moze kulec - musi brac chondroitynę i glukozaminę. Z zalecen - jest teraz na sterydach i antybiotyku dożylnym, plus bioparox doustnie. Ma dostawać płynne jedzenie! Kontrolę telefoniczną mamy za 2 tyg - no chyba,ze cos mnie będzie niepokoic to wcześniej. A za 3 mies najpóxniej musimy znowu jechać i zrobić kontrolnie endoskopię zobaczyc jak i co słychać. Wyciety guzek wzięty na badanie histopatologiczne - wynik za 2 tygodnie. Ma nie biegać, nie szalec przynajmniej przez tydzien - bedzie cieżko!!!!! Uff - no to tyle.... Jeszcze raz chcę podziękować za kciuki, szczególnie jeszcze wielkie dzięki dla pani Kasi - dobrej wróżce Zgredka:loveu::loveu::loveu:, Monice ze Strazy dla Zwierząt i jej cudownej rodzince - za dotrzymywanie nam towarzystwa i obiad!!!!:loveu: Quote
EwelinaJ Posted April 12, 2007 Posted April 12, 2007 super cieszę się bardzo, kochany Togo :loveu: Quote
marta619 Posted April 12, 2007 Posted April 12, 2007 Jaka to ulga!!! Kochany chlopczyk, taki dzielny :loveu: A jak jego samopoczucie?? Cieszy sie troszeczke?? Caluje goraco w mokry nosek :buzi: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.