Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Trzeba też Pani uświadomić, że kastracja Maciusia przy niewysterylizowanej suni nie zapobiegnie aktom miłosnym i sczepianiu się psiaków. Tylko dzieci z tego nie będzie, ale po co narażać je i siebie na takie "wyskoki"?...

  • Replies 207
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Nutusia napisał(a):
Trzeba też Pani uświadomić, że kastracja Maciusia przy niewysterylizowanej suni nie zapobiegnie aktom miłosnym i sczepianiu się psiaków. Tylko dzieci z tego nie będzie, ale po co narażać je i siebie na takie "wyskoki"?...


To prawda Nutusiu. Obawiam się jednak, że skoro niewysterylizowała swojej suni, to może nie mieć na to ochoty:-( No nic.
Ziutka podrzucila mi wczoraj maila do dziewczyny, która pytała o Maciusia na gumtree (DZIĘKUJĘ:-) ) Napisałam do niej, poprosiłam o więcej informacji gdzie mieszka, w jakich warunkach mieszkałby Maciuś. Dodałam, że adopcja nadal aktualna, ale 2 domki pytają o niego. Narazie jednak jesteśmy przed spotkaniami i nie ma decyzji o oddaniu go do któregoś z domków. Narazie milczy...

Posted

Jaaga napisał(a):
Koleżanka szuka małego psiaka dla rodziny z dzieckiem z chorobą kości. Ze względu na stan zdrowia dziecka to musi być naprawdę mały piesek, żeby nie uszkodził dziecku nóg, gdyby wskakiwał na kolana. Gdyby w schronisku czy gdzieś pojawilo się takie malutkie stworzenie, to prosiłabym o wiadomość. Dałabym tam moją mopsiczkę do adopcji, ale mopsy jednak wyrastają ciężkie, a myslę, że tu chodzi o psiaka do ok. 5 kg. Oczywiście piesek nie musi być w typie jakiejś rasy, byle był malutki. no i mysle, że szczeniaka też nie ma co oferowac, bo nigdy nie wiadomo, czy jednak nie wyrośnie.

Kochana Jaaga szuka psiaka, domek zapewne sprawdzony, skoro to znajomi cioteczki Jaagi :)
Podesłałam Maciusia ;)

Posted

a jak ta pani sobie wyobrażała sunie nie wysterylizowaną i Maciusia nie kastrowanego?
jeśli chciała jej podawać hormony to myślę że zdrowie jej suni jest ważne dla niej i może się przekona do kastracji/sterylizacji...

Posted

Ziutka napisał(a):
Kochana Jaaga szuka psiaka, domek zapewne sprawdzony, skoro to znajomi cioteczki Jaagi :)
Podesłałam Maciusia ;)


Oj to trzymamy kciuki!!! Maciuś byłby idealny!!! A gdzie to by było? W Warszawie?

malvaaa napisał(a):
a jak ta pani sobie wyobrażała sunie nie wysterylizowaną i Maciusia nie kastrowanego?
jeśli chciała jej podawać hormony to myślę że zdrowie jej suni jest ważne dla niej i może się przekona do kastracji/sterylizacji...


Makamara nie wie, jak. Pani pisała jej, że z tym można sobie poradzić. Zakładam, że chodzi jej właśnie o hormony. Może nie wie, że zwiększają ryzyko ropomacicza... Ja byłabym nawet za tym, żeby w razie czego Maciusia wykastrować i od razu po zabiegu zawieźć Pani do domu. Skoro jest zdrowy, nie ma przeciwwskazań do tego. Mogę go zabrać, jak pisałam wcześniej do mojego weta. Bezdomniaczki robi mi zawsze dużo taniej.

Posted

Ewa Marta napisał(a):
Oj to trzymamy kciuki!!! Maciuś byłby idealny!!! A gdzie to by było? W Warszawie?


Kielce...bynajmniej Jaagusia jest z Kielc.
Wstawiła zapytanie o psiaczka na kielecki wątek, zobaczymy ;)

Posted

Pani z sunią ma być u mnie w sobotę to spróbuję ją wstępnie wybadać jak widzi temat kontroli urodzeń.

Jeżeli chodzi o Państwa z Kielc - Maciek waży teraz 2700. Wet mówi, że ma jeszcze zęby mleczne i stałe. Dużo nie urośnie, ma małe łapki, ale trudno jest oszacować na czym stanie.

Macio siedzi dziś w domu w łazience cały dzień:(
Noc przespał na futerku koło łóżka. Chciał do łóżka, ale nie pozwoliłam rezerwując kołdrę dla kociastych, które zaczynają zdradzać objawy miziankowego wygłodzenia. Macio ogólnie jest taki, że przy niczym się nie upiera bardzo.
Kupiny były wczoraj dwie, czyli jest lepiej.

Wrócił do strategii uległego piszczenia do kotów. Wczoraj obserwowałam jak Jasiek próbuje się z nim zapoznać. Maciek dostał dwa razy łapą po nosie (ale bez pazurków), od czego Jasiek od razu poczuł się lepiej, i nawet zamiauczał do Maćka.

Posted

Nutusia napisał(a):
Na wątku "baloniarskim" Roszpunka pisała, że poszukiwany jest psiaczek (szczeniaczek) do domku w Warszawie. Tel. może podać na PW. Może warto zajrzeć i zapytać?...

Już napisałam do Roszpunki :)
Dzieki Nutusiu :loveu:

Posted

Dzwoniła do mnie chyba ta Pani, która szukała pieska. Umówiłam się, że prześłę wieczorem zdjęcia, ale....... kroi sie niezły domek dla maluszka:-)
Nie chcę zapeszać, ale zadziałały znajomości emakarmy i dzisiaj Maciuś mial odwiedziny i bardzo się spodobał;-) Ludzie spodobali się emakarmie i w sobotę jedziemy do nich na wizytę przedadopcyjną i ewentualne podpisanie umowy. Oni są na 100% zdecydowani na maluszka, chcieli zabierać go już dzisiaj, ale emakarma jak lwica broniła i nie dała psiaczka bez umowy i wizyty, za co bardzo pięknie dziękuję!!!
Nie chcemy odwoływać jeszcze innych domków, ale do soboty trzeba chyba wstrzymać się z kolejnymi propozycjami.
Wielkim atutem Państwa jest doświadczenie z psami, a także to, że w domu cały czas jest Pani i Maciuś nie byłby sam całe dnie:-)
Bardzo prosimy o kciuki na sobotę, ja na wszelki wypadek wyślę zdjęcia maluszka i napiszę, że w sobotę będzie wiadomo, czy adopcja nadal jest aktualna.
Przez chwilka dosłownie odłożyłam telefon, dzwonila inna mila Pani z pytaniem o malca. Również poprosiłam o czas do soboty, bo nic nie jest przesądzone, ale poważny domek czeka na wizyte przedadopcyjną:-)
Wygląda na to, że Maciuś w nabliższym czasie na pewno znajdzie domek, pytanie tylko który okaże się tym na zawsze;-)

Ziutka, milion buziaków za błyskawiczne ogłoszenia! Malvie przesyłam tyle samo za błyskawiczny tekst do ogłoszeń! Jesteście nieocenione!!!!!

Posted

Małe sprostowanie, Pani jest nauczcielką. Bywa więcej w domu, ale nie tak że nie pracuje. Żem się zmyliła, przepraszam. :oops: Ale duży dom jednorodzinny i ogrodzony ogródek to czysta prawda bez odwołania :) Maciuś do mieszkania w domu oczywiście, w dużej mierze dla towarzyszenia Pani, bo mąż pracuje dłużej. No zobaczymy.

Posted

Rewelacja napisał(a):
Gdybyścia miały nadmiar domów dla mikrusów pamiętajcie o :

http://www.facebook.com/pages/Mikropsy-do-adopcji/167056143331434

i www.mikropsy.pl


Dzwoniła Pani bardzo zainteresowana Maciusiem. Ma ratlerka i pinczera (jeden to sunia, wysterylizowana) i właśnie chce jeszcze jednego malucha. Dom z ogrodem w Markach, 3 łóżka do wyboru do spania. Starsze córki wracające wcześniej ze szkoły. Powiedziałam, że Maciuś zawieszony do soboty, ale wyślę jej linki do małych piesków.

Posted

Te inne propozycje to muszą być takie "całkowite" szczeniaczki czy mogą być takie 2-latki? Bo mamy 4-kilogramową okruszkę, marznącą w budzie w schronie. :( Jest mniejsza niż niejeden schroniskowy szczeniak...

Posted

nie ma za co dziękować :)

widzę że szykuje się niezła bitwa o Maciusia :) zasługuje na najlepszy domek!!!

a w razie jakiś telefonów jeszcze to my mamy dwie malutkie sunie 3 miesięczne, będą małymi psiakami, przebywają teraz awaryjnie w lecznicy.

Lenka:




Lili (troszkę mniejsza od siostry):



niestety nikt się o nie tak nie 'bije' a są takie kochane!

Posted

emkamara napisał(a):
Dzwoniła Pani bardzo zainteresowana Maciusiem. Ma ratlerka i pinczera (jeden to sunia, wysterylizowana) i właśnie chce jeszcze jednego malucha. Dom z ogrodem w Markach, 3 łóżka do wyboru do spania. Starsze córki wracające wcześniej ze szkoły. Powiedziałam, że Maciuś zawieszony do soboty, ale wyślę jej linki do małych piesków.


Ta Pani dzwoniła do mnie chwilę wcześniej, ale musiała szybko kończyć i obiecała zadzwonić jeszcze raz. W tym czasie wyszłam na spacer z psami i dlatego bombardowała Ciebie:-) Ona mówi, żeby dzwonić o każdej porze dnia i nocy, że będzie się modliła, żeby Maciuś trafil do niej. Opowiadała mi o swoich psiakach z wielką miłością, mówi, że bardzo, ale to bardzo chciałaby adoptować maluszka, że w sobotę ma wesele córki, ale w każdej chwili z niego wyjdzie, jeśli maluszek miałby jechać do niej. No i co tu teraz robić? Zalew domków:-) Pytałam, czy nie chciałaby obejrzec innych psiaków, narazie mówi, że czeka na Maciusia:-)

Emkamara, zapomniałam zapytać jak Maciuś przeżył cały dzień w łazience?

Posted

Nutusia napisał(a):
Te inne propozycje to muszą być takie "całkowite" szczeniaczki czy mogą być takie 2-latki? Bo mamy 4-kilogramową okruszkę, marznącą w budzie w schronie. :( Jest mniejsza niż niejeden schroniskowy szczeniak...


Kochana, wrzić mi link do niej, będę namawiać od soboty na nią ludzi:-) Narazie ludzie ustawiają się w kolejce i czekają na Maciusia. Ta ostatnia pani chce po prostu pinczero-ratlerka, bo ma takie dwa.

Posted

malvaaa napisał(a):
nie ma za co dziękować :)

widzę że szykuje się niezła bitwa o Maciusia :) zasługuje na najlepszy domek!!!

a w razie jakiś telefonów jeszcze to my mamy dwie malutkie sunie 3 miesięczne, będą małymi psiakami, przebywają teraz awaryjnie w lecznicy.

Lenka:




Lili (troszkę mniejsza od siostry):



niestety nikt się o nie tak nie 'bije' a są takie kochane!



Te sunieczki też będziemy pokazywać w razie czego:-)

Posted

Ewa Marta napisał(a):
Ta Pani dzwoniła do mnie chwilę wcześniej, ale musiała szybko kończyć i obiecała zadzwonić jeszcze raz. W tym czasie wyszłam na spacer z psami i dlatego bombardowała Ciebie:-) Ona mówi, żeby dzwonić o każdej porze dnia i nocy, że będzie się modliła, żeby Maciuś trafil do niej. Opowiadała mi o swoich psiakach z wielką miłością, mówi, że bardzo, ale to bardzo chciałaby adoptować maluszka, że w sobotę ma wesele córki, ale w każdej chwili z niego wyjdzie, jeśli maluszek miałby jechać do niej. No i co tu teraz robić? Zalew domków:-) Pytałam, czy nie chciałaby obejrzec innych psiaków, narazie mówi, że czeka na Maciusia:-)

Emkamara, zapomniałam zapytać jak Maciuś przeżył cały dzień w łazience?


Oj tak, Pani była bardzo zdeterminowana. Jednak wydaje mi się, że jest do schwytania za serce, tylko po sobocie może :loveu: Wyślę jej link do mikropsów, a po sobocie spytam, czy mogę podać namiar na nią Natusi i malvaaa.

Maciorek przeżył dzień w łazience całkiem dobrze. Jakoś wytrzymał i nie zepsuł sobie atmosfery. Był jednakowoż wniebowzięty moim powrotem. Tak był wniebowzięty, że w drodze na podwórko kochał wszystkich bez wyjątku...i dwóch Panów wzięło mój numer - zadzwonią jutro w sprawie adopcji (to było jeszcze przed wizytą aktualnych kandydatów na DS). Ma Macio ten czar, ludzie się za nim uśmiechają.

A ja co... siedze i pochlipuje. Oj głupi człowiek, głupi. Maciuś pociesza.

Posted

ale nr tel do mnie w jakiej sprawie? w sprawie tych dwóch suń? bo nie rozumiałam :) innych psiaków nie znam więc nie mogłabym im cokolwiek powiedzieć o nich :(

te dwie sunie w rzeczywistości są dużo ładniejsze, dzisiaj bylam u nich robić im zdjęcia

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...