Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

emkamara napisał(a):
Nie wezmą niestety. Ona chce, On nie. Nie udało się.

Proszę rozgłaszajcie, potrzebny DT.




Szkoda cholerka, ale nic na siłę :shake:
Maciusiu, będzie dobrze...

emkamara, do kiedy psiak może zostać u Ciebie ?:roll:

  • Replies 207
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Ziutka napisał(a):
Szkoda cholerka, ale nic na siłę :shake:
Maciusiu, będzie dobrze...

emkamara, do kiedy psiak może zostać u Ciebie ?:roll:


Nie wiem, jak mi koty zaczną lać ze stresu to nie wytrzymam. Jestem zmartwiona kotami, z drugiej strony nie mogę słuchać jak Maciek piszczy w łazience. On ma jakąś traumę po porzuceniu/zgubieniu. Musi być blisko człowieka.

Na jutro załatwiłam sobie pracę z domu, ale w czwartek idę do biura. Maciek zostanie w łazience 10-11 godzin :(

Posted

Fatalnie:-(
Kochana Ziutka obiecała zrobić ogłoszenia, potrzebny jest tylko chwytający za serce tekst do ogłoszeń. Czy któraś z Was umie pisać takie? Przydałaby się tu Nutusia - pisarz z niej rewelacyjny... zaraz do niej napiszę, może jeszcze dzisiaj wejdzie.

Posted

Ewa Marta napisał(a):
Fatalnie:-(
Kochana Ziutka obiecała zrobić ogłoszenia, potrzebny jest tylko chwytający za serce tekst do ogłoszeń.

Zgadza się, jestem w gotowości, czekam tylko na tekst, telefon i mail do ogłoszeń i lecimy :cool3:

Posted

Ziutka napisał(a):
Zgadza się, jestem w gotowości, czekam tylko na tekst, telefon i mail do ogłoszeń i lecimy :cool3:


I koniecznie załącz to zdjęcie z zębatym uśmiechem :)

Posted

No ja do tekstów nie mam talentu.

Namiary jak sądzę na mnie... potem ew się zmieni... Bardzo nie lubię publikować w internecie danych osobowych. Imię, bez nazwiska i telefon wystarczy?


Jakie inne zdjęcia jeszcze? Chyba już mnie na ładniejsze nie stać :(

Posted

emkamara napisał(a):
No ja do tekstów nie mam talentu.

Namiary jak sądzę na mnie... potem ew się zmieni... Bardzo nie lubię publikować w internecie danych osobowych. Imię, bez nazwiska i telefon wystarczy?


Jakie inne zdjęcia jeszcze? Chyba już mnie na ładniejsze nie stać :(

Wystarczy telefon :)
Zrobiłam mu na szybko tablicę i zaraz wyróżnię.
Napisałam trzy zdania i wspomniałam o umowie i wizytach, rzecz jasna...

http://tablica.pl/oferta/macius-wazy-25-kg-ma-kilka-miesiecy-wyrzucili-na-go-ruchliwej-trasie-szukamy-mu-domku-adopcja-IDHPD7.html

podaj mi telefon to uzupełnię bo nie miałam.

Posted

Imię i telefon wystarczą w zupełności, do tego jeszcze mail, bo część osób woli pisać.
Emkamara, jest jeszcze jedna sprawa. Mamy w zwyczaju przeprowadzac wizyty przedadopcyjne w domach chętnych do adopcji. Niestety czasami zdarza się, że ktoś przyjedzie, zabierze psiaczka, a za dwa dni wyrzuci z domu, bo cos się odwidziało. O wizycie piszemy w ogłoszeniach, żeby uprzedzic taka osobę. Jeśłi to będzie w Warszawie, moge pojechac ja albo znaleźć kogoś kto pojedzie. Podczas takiej wizyty zadajesz pytania o opiekę nad psiakiem, o to, czy jest ktoś, kto zająłby się nim w razie np. choroby jeśli osoba jest samotna. Poznajesz przyszłego opiekuna i podejmujesz decyzję, czy to dom godny zaufania.
Potem podpisuje się umowę adopcyjną, gdzie spisuje się kogoś z dowodu osobistego i zapisuje klauzulę że w razie rezygnacji z psiaka, on musi wrócić do osoby adoptującej. Rozumiem, że możesz nie chcieć robić takiej adopcji na siebie, ale któraś z nas może to na siebie wziąć. Czasami taka umowa ratuje psiaka z opresji.
Ty przy ewentualnych telefonach do Ciebie możesz mówić, że jesteś domem tymczasowym, że można u Ciebie Maćka oglądać, ale umowę podpisuje ktoś inny. Można też podać w ogłoszeniu dwa telefony, mój też tam może być i w razie czego dalsze rozmowy o umowie możesz "zwalić" na mnie.
Ziutka intensywnie wysyła PW do zaufanych osób z pytaniem o DT, ja dzwonię po ludziach, ale narazie nie mamy żadnego DT.
Czy Ty pracujesz w Warszawie? Czy w razie czego byłabyś w stanie przywieźć maluszka do W-wy, gdyby znalazł sie dla niego DT tutaj?

Zuitce chodzi pewnie o zdjęcia, które pokażą jakiej Maciuś jest wielkości. Dobrze jest zrobic takie przy nodze, jak stoisz. No i fajnie byłoby pstryknąć maluszka jak stoi, a nie tylko wyleguje się na kanapie;-) Pysio z bliska ładnie wygląda na tych, które już zrobiłaś.

Posted

Ziutka napisał(a):
Wystarczy telefon :)
Zrobiłam mu na szybko tablicę i zaraz wyróżnię.
Napisałam trzy zdania i wspomniałam o umowie i wizytach, rzecz jasna...

http://tablica.pl/oferta/macius-wazy-25-kg-ma-kilka-miesiecy-wyrzucili-na-go-ruchliwej-trasie-szukamy-mu-domku-adopcja-IDHPD7.html

podaj mi telefon to uzupełnię bo nie miałam.


Ale z Ciebie błyskawica Ziutka:-) Ja dopiero napisałam posta o co chodzi z wizytami przedadopcyjnymi:-() DZIĘKI!!!!!!!!

Posted

Ewuś, podaj mi też swój numer, to podam w ogłoszeniu dwa ;)
Tak, chodzi mi o fotki, aby pokazać jaka jest jego wielkość, czasami z ratlerkowatego psiaka, można na fotce zrobić dobermana :evil_lol:
Andzike mi odpisała, że ma zawalony DT, zajrzy tutaj do nas.
Szukamy dalej, dwoi mi się i troi w oczach, ale jakoś musimy coś znaleźć.

Lecę wyróżnic tablice.

Posted

Niedobrze, już się zapaliłam żeby wymienić Rupiego na tego Maćka, ale skoro sikacz i z kotami problem to nie ma mowy. Ja już prawie nie żyję przez nasze tymczasy więc przydałby się jakiś spokojny tym razem - bezproblemowy.

Posted

mestudio napisał(a):
Niedobrze, już się zapaliłam żeby wymienić Rupiego na tego Maćka, ale skoro sikacz i z kotami problem to nie ma mowy. Ja już prawie nie żyję przez nasze tymczasy więc przydałby się jakiś spokojny tym razem - bezproblemowy.

Noo...po Rupercie Tasmanie, to ja się wam wcale nie dziwię, daje wam niezłą szkołę życia i popalić :crazyeye:

Posted

Ok, rozumiem zasady adopcji "utwardzonej", podpisywałam sama taki dokument jako adoptujący (jednego z moich dwóch futer). Dzięki za wsparcie w tym procesie, bo ze mnie to żaden policjant, a i obsługa powrotu Maćka polegać będzie tak samo na żebraniu o pomoc.

Mieszkam i pracuję w Warszawie, tylko dosyć często wyjeżdżam na weekendy. Mogę dowieźć gdziekolwiek w obrębie 100 km. w tygodniu, a dalej w weekend.

Ze swojej strony wyślę info w pracy.

Postaram się o jakieś zdjęcie przy nodze lub przy bucie. Problem z Maćkiem jest, że on najlepiej na kolanach. Zważyłam go - 2700.

Siedzę z laptopem w łazience z Maćkiem żeby koty mogły trochę po domu pochodzić. To się teraz drą żebym do nich wyszła. Jak wyjdę to zacznie się drzeć Maciek. Ech...

Mam pytanie praktyczne - jak z wychodzeniem z domu w takie mrozy? Przed kiloma minutami Maciek zrobił przysiad jak do kupy więc pognałam na dół. Sąsiad przy windzie zwrócił mi uwagę, że pies zmarźnie. Nie chcę żeby się przeziębił, lepiej żeby walił w domu jak jest tak zimno? Wet mówił, że on nie jest za chudy, ale mały jest i trzęsie się po spacerze.

Druga rzecz, coś za często te kupy robi, już ze cztery dzisiaj. Ta ostatnia trochę już jakby luźniejsza była, choć uformowana. Jedziemy dalej na suchym. Zostać przy suchym? Mokre kupić? Nie chcę go roztroić.../"::::::::::::::::::::::::: (ostatnie znaki to dopiska od Maćka :)

Posted

mestudio napisał(a):
A swoją drogą, czemu te małe paskudy są takie złośliwe?

Pisałam już na wątku Tasmana, że małe to wredne :evil_lol:

Ale nic a nic, nie ma co porównywać zachowania Tasmana z Maciusiem, to jak anioł i diabeł.
Maciuś tylko troszkę pogonił kotecka :eviltong: i nie gryzie tak jak Tasman :angryy: i napewno by nie sikał i nie robił kooo gdzie popadnie i nie wyciera pupki z koopką o ścianę :cool1:

Ehh...tak sobie polemizuję tylko :smokin::grins::grins:

Posted

kurcze szkoda że maluch się nie spodobał ale szukamy dalej... może ten tekst nie jest wyciskaczem łez ale może się przyda dopóki nie wejdzie na wątek jakiś ekspert :)

Maciek- półroczne cudo

Wyobrażasz sobie 2,5kg psiaka, biegającego przy ruchliwej ulicy w największe mrozy? Nie? A jednak! Maciuś to 2,5kg psiak w typie ratlerka, który został znaleziony przy ruchliwej trasie. Był wyziębiony, przestraszony i jedynie czego pragnął to bliskość kochającego człowieka... Los się do niego uśmiechnął - znalazła go dobra dusza która tym samym uratowała go od śmierci. Maciuś to typowa przylepka, która odda wszystko za kontakt z człowiekiem. Jest oddanym przyjacielem i kocha całym swoim psim serduszkiem... Psiak szuka wspaniałego domku, gdzie będzie czuł się bezpieczny i kochany, gdzie nikt go nie porzuci, w zamian da dużo radości i uśmiechów, będzie po prostu prawdziwym przyjacielem...

Posted

to lecę edytować ogłoszenie, wstawiam Twój tekst + na końcu "Warunkiem adopcji jest wyrażenie zgody na wizytę wolontariusza i podpisanie umowy adopcyjnej. Piesek jest do oddania za dramo." Te "za darmo" musi być, inaczej usuną aukcję...

Posted

malvaaa napisał(a):
kurcze szkoda że maluch się nie spodobał ale szukamy dalej... może ten tekst nie jest wyciskaczem łez ale może się przyda dopóki nie wejdzie na wątek jakiś ekspert :)

Maciek- półroczne cudo

Wyobrażasz sobie 2,5kg psiaka, biegającego przy ruchliwej ulicy w największe mrozy? Nie? A jednak! Maciuś to 2,5kg psiak w typie ratlerka, który został znaleziony przy ruchliwej trasie. Był wyziębiony, przestraszony i jedynie czego pragnął to bliskość kochającego człowieka... Los się do niego uśmiechnął - znalazła go dobra dusza która tym samym uratowała go od śmierci. Maciuś to typowa przylepka, która odda wszystko za kontakt z człowiekiem. Jest oddanym przyjacielem i kocha całym swoim psim serduszkiem... Psiak szuka wspaniałego domku, gdzie będzie czuł się bezpieczny i kochany, gdzie nikt go nie porzuci, w zamian da dużo radości i uśmiechów, będzie po prostu prawdziwym przyjacielem...


Dla mnie bomba:-)

Emkamara, jeśłi wyprowadzisz maluszka na króciutko, to nie powinno mu sie nic stać, ale generalnie lepiej byłoby wsadzić go w jakiś sweterek. Może masz jakis stary zniszczony, któremu można obciąć rękaw, a w nim zrobić 4 dziurki na łapki? Dla takiego malucha dłu zsze spacery w takiej temperaturze nie są wskazane.
Napisałabyś mi na PW w jakiej dzielnicy mieszkasz i pracujesz? Jeśłi niedaleko mnie, to może podrzuciłabym Ci jakiś stary sweter dla malca?
Kupki dobrze jest obserować, narazie robi dużo, bo może wreszcie dostaje regularnie jeść... Gdyby były coraz luźniejsze, to warto chyba pokazać go wetowi.
Masz teraz rozdarte serce, ale dla Maciusia Twoja łazienka, to i tak niebo w porównaniu z Paluchem.
Zobacz, jak duzo osób weszło i pomaga, znajdziemy coś!

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...