Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

[quote name='Amadorka']Teraz dopiero na moment doszłam do komputera.Z Polarkiem nie jest lepiej jest tak jak wczoraj tyle tylko że wychodzi siku,ale mocz jest w dalszym ciągu z krwinkami.Nie będę go wozić na kroplówki bo faktycznie jest to dla niego ogromny stres i pobyt za drogi w szpitalu.Mąż pojechał do tej lecznicy gdzie był Polarek zawiózł mocz do badania i weźmie 4 kroplówki to mu w domu podam.[/QUOTE]

Amadorko dałaś mu to co najlepsze :loveu: .... ciepły dotyk ręki,opiekę przepełnioną miłością i troską .... wielki szacunek dla Ciebie :loveu: będę zaglądała i podczytywała jak miewa się chłopak .... choć już znacie moje zdanie.... mimo to trzymam kciuki ....

Posted

Czy Polarek dostal specjalistyczną karmę? Kroplówki oczyszczją organizm doraźnie, nie ma szans na poprawę jesli zwierzak nie je karmy nerkowej. Kilka razy proponowałam Chitofos (nie tak dobry jak ipakitine, ale lepsze to niz NIC), ale odpowiedzi nie dostałam. Mój bardzo chory kot cieszył się niezłym zdrowiem jeszcze przez 4 miesiące po serii kroplówek, a wyniki miał tragiczne. Podstawa to karma i odpowiednie dodatki.

Posted

Wyleczyć się biedaka na pewno nie da. Da się może trochę przedłużyć mocno średnio komfortowe życie. Tylko on pewnie nie rozumie po co go tak męczą. Ja nie namawiam do radykalnych kroków już teraz tylko podsuwam myśl,żeby go za bardzo nie męczyć.

Posted

Nie będziemy go męczyć,rozmawiałam z Maią,jest w domu,ma odpowiednią karmę i leki, oprócz tego gotuję mu cieniutkie rosołki,żeby z czymś zjadł lekarstwo które jest proszkiem.Jutro będą wyniki moczu dostał już kroplówkę po której duuużo sikał,jak przyszedł ze spacerku zjadł całą miskę zupy,może znów za dużo trucizn mu się nagromadziło z którymi nerki sobie nie radzą,a po płukaniu mu się trochę poprawiło.

Posted

Trzymam kciuki za Polarka, niech żyje komfortowo aż do końca, oby tylko nie cierpiał, ale na to na szczęście Amadorka nie pozwoli.

[B]Maia[/B] się nie pogniewa, jak zajrzycie do mego dzisiejszego zwierza - upolowałam:roll:.
[URL]http://www.dogomania.pl/forum/threads/241593-Ciężarne-maleństwo-z-głębi-lasu-dt-na-cito-nie-ma-gdzie-się-podziać-dziś-sterylka?p=20659648#post20659648[/URL]

Posted

Na razie nie cierpi,dostał leki p/zapalne i krew zniknęła z moczu,apetyt wrócił,wody pije mało.ale to może przez kroplówki,one widocznie dostatecznie go nawadniają i moje rosołki.

Posted

Amadorko, jestes wspaniala, kochana, czula, dobra. . . . ech, co by z nim bylo zeby nie Ty.
Bardzo, bardzo dziekuje Ci za Polarka i Dzekusia.
Dobrych, zdrowych Świąt Wszystkim [url=http://smayliki.ru/smilie-940666119.html][img]http://s16.rimg.info/ee06d7150f0d808bf38a6001ac176ff6.gif[/img][/url]

Posted

[quote name='dreag']Trzymam kciuki za Polarka, niech żyje komfortowo aż do końca, oby tylko nie cierpiał, ale na to na szczęście Amadorka nie pozwoli.

[B]Maia[/B] się nie pogniewa, jak zajrzycie do mego dzisiejszego zwierza - upolowałam:roll:.
[URL]http://www.dogomania.pl/forum/threads/241593-Ciężarne-maleństwo-z-głębi-lasu-dt-na-cito-nie-ma-gdzie-się-podziać-dziś-sterylka?p=20659648#post20659648[/URL][/QUOTE]


Oczywiście że się nie pogniewa, sama miałam właśnie wstawić tu link do biednej małeś ciężarnej suni. Proszę zajrzyjcie, ona naprawdę jest w dramatycznej sytuacji, nie ma gdzie się podziać... :-(

Posted

Polarek znów się gorzej czuje musi dostawać kroplówki,na razie kilka mu fundnęłam przecież nie mogę patrzeć jak leży osowiały,po kroplówce jest całkiem inny widocznie nerki przestają pracować i musi być wypłukiwany właśnie przez wlewy,które są podawane pod skórę.Piesek poza tym jeszcze funkcjonuje normalnie wychodzi nawet na podwórko i sam z niego wraca do domu.Szkoda,że tak się z nim stało bo już się tak zadomowił,że mógłby sobie jeszcze kilka latek pożyć u mnie.

Posted

Do tej pory były kupowane u weta są o 100% droższe od tych dla ludzi a są dokładnie te same więc kupuję teraz w aptece są u nas po 4,5zł tak starczają na dobę.Widzę że mu bardzo pomagają więc nie mam serca skazać go na zatrucie mocznikiem,albo uśpienie,nie wiem co o tym myślicie?

Posted

Polarek ma 220 zł na koncie w Fundacji KASTOR. Może dobrze byłoby kupić mu specjalną karmę dla nerkowców. Z pewnością byłoby to z korzyścią dla jego stanu zdrowia i samopoczucia.
Jeśli uznacie to za słuszne, poproszę o link do takiej karmy w sklepie internetowym - złożę zamówienie i zapłacę.

Posted

Biedny Polarek...Dobrze,ze w hoteliku jest...

A Triska się ogłasza...Nie do uwierzenia- a jednak...



Trisia, piękna dzika sunia szuka domu WYŁĄCZNIE NA TERENIE WARSZAWY, bez dzieci natomiast OBOWIĄZKOWO z drugim psem. Dom musi być cierpliwy i dać jej tak dużo czasu ile będzie potrzebowała na oswojenie się z człowiekiem. Kontakt 515-992-305 [email protected]

TRISIA - fundacja MIKROPSY (WARSZAWA) (zdjęcia: 39)









Posted

Jaka ona jest śliczna, błyszcząca, zadbana. . . . .jak nie ta sama.
Z calego serca dziekuje Wam Ciotki i Tobie Magda ze dalyscie jej szanse. Jej mama dalej wloczy sie po osiedlu wojskowym i pewnie juz w ciazy kolejnej.
Trzymam kciuki za Trisie Polarka i Dzekusia.

Amadorko, pokazesz chlopaka? czy ktos w ogole dzwoni i pyta o Dzekiego?

Posted (edited)

Ślicznie Trisia wygląda.
A dlaczego szukacie domu tylko na terenie Warszawy?
Czy ona pozbyła się trochę dzikości czy nic z tego.
Szczerze powiem ,że treść ogłoszenia jest zniechęcającą. Nie ma ani jednego pozytywu o suni.
Dlaczego by ktoś miał ją chcieć? Tylko z powodu urody?

Edited by Poker
Posted

Poker,z tego co ja wiem,Mikropsy mają swoje standardy..
Dlaczego tylko na terenie Warszawy: bo jak ucieknie łatwiej szukać,bo łatwiej zrobić wizytę poadopcyjną, bo w przypadku takiej suni jak Triska łatwiej skorygować postepowanie DS..Trisia nadal wymaga pracy.. Mad chce mieć kontakt z ew DS- i jet to zrozumiałe,bo dużo pracy poszło w Trikę i szkoda,zeby to ktoś zmarnował...Nie zapomnę,jak zawiozłysmy z Kasią Trisię i obie miałyśmy obawy jak Ja wypakować....Teraz Trisia to już bardziej psia jest....
Co do reszty wymagań...słyszałam od Mad wielokrotnie,ze Trisia nasladuje inne psy,a zwłaszcza jednego psa- Nanę..od Niej się uczy...Tak byłoby najlepiej..
Dalej też logicznie- ktoś ,kto ma małe dzieci,nie bedzie w stanie poświęcić Trisi duzo czasu..A Ona wymaga pracy- i ludzie muszą wiedzieć na co się decydują..Nie mówiąc już o tym,ze Trisia sie do malych dzieci nie nadaje..wymaga spokoju,stabilności..a małe dzieci- no wiadomo jakie są...nie są oazą spokojności i stabilnosci..
moznaby napisać- śliczna Trisia do adopcji,ale to nie byłoby uczciwe..niech poczeka, Gracja i Nefra też czekały,ale są w super domu...
Mikropsy o ile wiem- praktycznie nie mają zwrotów z adopcji...ciężko jest od nich psa wyadoptować,trzeba się postarać..

Posted

[quote name='Evelin']
moznaby napisać- śliczna Trisia do adopcji,ale to nie byłoby uczciwe..niech poczeka, Gracja i Nefra też czekały,ale są w super domu...
Mikropsy o ile wiem- praktycznie nie mają zwrotów z adopcji...ciężko jest od nich psa wyadoptować,trzeba się postarać..[/QUOTE]
Równiez uważam,że lepiej pisać w ogłoszeniu prawdę by DS nie było ROZCZAROWANE i potencjalny DS nie tracił kasy na telefon bo szuka jednak bardziej ludzkiej suni niż dzikiej .... uczciwość to podstawa.... DOMEK dla Trisi na pewno jest i w swoim czasie ja odnajdzie ;)

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...