Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Dziewczyny, najgorsze jest to, ze czuję się bezsilna... Zdecydowałam, ze nie będę sie kontaktować z tymi ludźmiw ogóle. Może wtedy zmiekną, bo w końcu niejednokrotnie im pomagałam... Zobaczymy :(

  • Replies 664
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Czuję się jak w jakimś matixie! Skąd mają zaświadczenie, że Saba jest leczona?!?!!?!?!? I tam jest napisane, że to oni ją na owo leczenie przyprowadzili i płacą za nie?!?!?!!? W sprawie trzeźwości rodziców "na papierze" nie będę się wypowiadać, bo zdane pani opiekunki mówi samo za siebie. Ręce z majtkami opadają! Jak można w tym kraju pomóc psu, skoro nawet dzieciom pomóc nie można?!?!!?!?...

Posted

Faktycznie opada co tylko może,alkoholicy są straszni,wyzuci z uczuć,bezczelni i cwani w całej swej głupocie.Po co im dzieci a zwierzaki to już w ogóle,skoro nawet nie karmią,ehh.Chociaż,tak ku pokszepieniu powiem Wam,że siostra mojej koleżanki wraz z mężem,ostro popijający opiekują się zwierzakami,mają teraz koty,swoje,pomagają podwórkowym a kundelek znaleziony w lesie dożył 17,nawet barfował można powiedzieć.Ale to pewnie wyjątek.

Posted

Jak tylko dowiedzieli się, ze leczę Sabę i że to policja kazała mi ją zabrać, kazali mi ją przyprowadzić, bo chcieli ją zaprowadzić do lekarza, na leczenie... A tak naprawdę chcieli mieć tzw. " dupochrona". Jak przyjdzie jakaś instytucja to pokażą zaświadczenie, że pies jest leczony i że oni przecież tyle "dobrego" robią dla tego psa... Znam ich dobrze, potrafią grać różnym instytucją na nosie, w końcu mimo zaawansowanego alkoholizmu, śmierci dziecka z zaniedbania, ograniczonym prawom rodzicielskim itd. ciągle nie zabrali im dzieci... Pijackie cwaniactwo!!

Posted

Tak jak już wcześniej pisałam - bardzo żle się stało że Saba wróciła niby do swoich właścicieli . Którzy doprowadzili ją do skrajnego wyczerpania. A teraz maja zaświadczenie o leczeniu ( ale skąd i od kogo ??????? ) I udaja że sa w porządku i że przeciez dbaja o psa - normalnie nóz mi się otwiera na takie coś !!!!! Miejmy nadzieję że Saba jest na tyle mocna że to wytrzyma ale jeszcze jak długo ???????

Posted

O cholera...!!! To niewiarygodne,że jakaś lecznica wydaje zaświadczenie ,że pies jest leczony!!!! Może oni użyli podstępu, poszli z lekarstwami , które mają i nabajerowali,że leczą ale daleko.... ????????????? Co za menele !!!!! A może ktoś kłamie,że takie zaświadczenie jest.... To mnie najbardziej dobija - urzędnicza władza... Potem tvn ma zarobek na reportażach!!!!!!!!!!

Posted

Tak jak mówię,w całej ich głupocie jest taka mądrość,że są nie do ruszenia,zawsze o krok z przodu.Znam takich,też instytucje typu MOPR czy policja wykorzystują do własnych celów i to się im udaje.

Posted

Podobno oni byli z Sabą u weta , ale czy podjęli jsię jej leczenia, to nie wiem. Saby skóra ma się coraz lepiej, ale nie dzieki nim, tylko dzieki leczeniu, które rozpoczęłam u Sieranta. Dzisiaj powiedzieli, ze bedą jeździc z Sabą raz w tygodniu na zastrzyk. Ciekawe czy to prawda? Sama nie wiem co myslec... W każdym badz razie, poprosili mnie o to zebym zajęła sie dziećmi w weekend i chyba się nie zgodzę, bo moze w ten sposób wywre na nich nacisk. Chca zebym wzięła dzieci na weekend, bo zapewne planują sie porządgnie nachlać, a teraz przy dzieciah sie boja, ze opieka znowu wpadnie. Najmłodszy jest w szpitalu, ma zapalenie płuc... :( wiec gdybym wzięła pozostałą dwójke to chata wolna i mogliby pochlać. Dziewczyny, normalnie dramat z tymi ludźmi.

Posted

Problem jest kompleksowy. Szkoda mi tych dzieciaków, bo w takim domu ich perspektywy są po prostu marne. Ale oni żadnych stworzeń nie powinni mieć. Może zanim odpowiesz im w sprawie dzieci, zadaj pytanie (stanowczo sugerujące odpowiedź ktora chcialabys uslyszec) czy rozważyli sprzedaż psa (i zakreśl korzysci jakie z tego osiągną).

Posted

Nie zabieraj dzieci, tylko "monitoruj" sprawę i jeśli się nachlają - wezwij policję! Tylko tak można tym dzieciom pomóc. Bo dopóki będą z rodzicami, nic dobrego ich nie czeka (podobnie jak Sabę). Niestety, tacy ludzie żerują na tym, że wszyscy dookoła się ich boją. Ja miałam bardzo głośnych i chamskich sąsiadów, którzy terroryzowali cała wieś. Wszyscy się bali, tłumaczyli, że trudno, trzeba się z tym pogodzić. Tylko ja okazałam się "tą złą". Regularnie wzywałam policję, pisałam skargi do gminy... Obrazili się, ale pomogło! Nie powiem, najbardziej drżałam o życie i zdrowie moich zwierząt (kotkę nafaszerowali śrutem - niestety nie miałam dowodów). W końcu sprawiedliwość nadeszła, zostali zlicytowani za długi (pieniądze zdefraudowali) i musieli się wyprowadzić, uffff..... Pozostali sąsiedzi przeszczęśliwi - szkoda, że nikt wcześniej palcem nie kiwnął :(

Posted

co z tego ze mają zaświadczenie że leczą skoro nie leczą, można takiego weta też ukarać że kłamie. Ja bym zwaliła na TOZ, że Małgosi TOZ odebrał psa bo się dowiedział o sprawie i sami leczą psa u weta i tyle i pies do nich nie wraca. albo oddać im psa a za chwilę TOZ by odebrał psa znowu i nie oddał, sąd na pewno orzeknie przepadek, bo żaden wet nie będzie kłamał dla jakiś alkoholików i narażał sam siebie.

Posted

Mi się nie udało wczoraj porozmawiać.
Myślę, ze powinniśmy podjąć jakieś kroki.
Małgosiu zgłaszać do Urzędu, żeby administracyjnie Sabę odebrali? masz zaświadczenie od Sieranta?
Czy próbujemy dalej polubowanie?

Posted

O matko, dopiero wpadłam na Dogo i tu taki kwas!!!!!!! Gosiu proszę zgłoś to, oni Sabę wykończą.....:( Cały czas mam na koncie pieniądze dla Saby zebrane na uczelni mojej, w każdej chwili mogę podesłać na sunieczkę, ale niech nie będzie w rękach tych drani!!!!!

Posted

Ok, zabieramy Sabe przez TOZ i co dalej? Idzie od mnie? Czy do schroniska? Czy do innego DT? Jaki plan dalej?

Rozmawiałam z Kubą w środę i nie zgodził się oddać mi Saby, usilnie twierdzi, że Saba ma u nich dobrze, jest leczona i lepiej odżywiana, a to co się stało to był jednorazowy incydent ( co jest kłamstwem, bo odkąd ich znam, psiaki tam zawsze były potwornie chude!!!). Nie zgodziłam się wziąć dzieci, bo wiem, że chcą mi je wepchnąć żeby spokojnie popić...

Ocelot, jak myślisz, co robić??? :(

Posted

Ameryki nie odkryję ale w tej sytuacji może lepiej monitorować suńkę póki co .Zachodzi pytanie czy pies nie jest mimo wszystko przywiązany do właścicieli?Schronisko to beznadziejna opcja-z deszczu pod rynnę.Jedynie dom stały ale jeszcze kwestia prawna własności skoro właściciel nie chce oddać psa to sprawa będzie się ciągnąć,jedyne wyjście,to pies musi zniknąć i tu już musi czekać DS w pogotowiu.Wiem,że fajnie się mówi(pisze) gorzej z wykonaniem ale komentarz nikomu nie zaszkodzi-pzdr;)

Posted

wolf122 napisał(a):
Ameryki nie odkryję ale w tej sytuacji może lepiej monitorować suńkę póki co .Zachodzi pytanie czy pies nie jest mimo wszystko przywiązany do właścicieli?Schronisko to beznadziejna opcja-z deszczu pod rynnę.Jedynie dom stały ale jeszcze kwestia prawna własności skoro właściciel nie chce oddać psa to sprawa będzie się ciągnąć,jedyne wyjście,to pies musi zniknąć i tu już musi czekać DS w pogotowiu.Wiem,że fajnie się mówi(pisze) gorzej z wykonaniem ale komentarz nikomu nie zaszkodzi-pzdr;)

Ale ja tak samo myślę.
Myslę, że mimo wszystko saba jest przywiązana, chocby do dzieci.
Gdyby był DT albo Ds nie wahalabym się.
natomiast schronisko no cóż to nie jest wyjście dla starszego psa.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...