goshia30 Posted January 15, 2012 Posted January 15, 2012 Wszystko sie zgadza, pomysł super, dzieki za rady, ale... Ja im powiedziałam, ze to niezaraźliwe zapalenie skóry, bo jak brałam ją od nich to oni powiedzieli, że to świrzbica i narobili mi troche stracha ( ja również mam dziecko) i jak tylko dowiedziałam się, ze to nie żadna swierzbica to do nich zadzwoniłam z info, że nawet nie wiedzieli na co leczą psa... :( Dziewczyny, trzymamy kciuki, dzownię do nicho 12ej i się okazę. Choc przyznam, ze jestem cała spięta... Quote
ewu Posted January 15, 2012 Posted January 15, 2012 [quote name='goshia30']Wszystko sie zgadza, pomysł super, dzieki za rady, ale... Ja im powiedziałam, ze to niezaraźliwe zapalenie skóry, bo jak brałam ją od nich to oni powiedzieli, że to świrzbica i narobili mi troche stracha ( ja również mam dziecko) i jak tylko dowiedziałam się, ze to nie żadna swierzbica to do nich zadzwoniłam z info, że nawet nie wiedzieli na co leczą psa... :( Dziewczyny, trzymamy kciuki, dzownię do nicho 12ej i się okazę. Choc przyznam, ze jestem cała spięta...[/QUOTE] Szkoda:( To powiedz może ,że jest nowa ustawa , która funkcjonuje od 1-go stycznia, która nakazuje właścicielom leczenie i właściwe odżywianie zwierząt. Wet zlecił psu specjalną bardzo kosztwną dietę, którą trzeba stosować do końca życia psa żeby nie było wznowy schorzenia. Jeżeli nie będą tego robić i chodzić z psem do weterynarza przynajmniej dwa razy w miesiącu, to i tak pies zostanie odebrany a oni zapłacą w najlepszym przypadku karę (ale to w "najlepszym przypadku"....) Quote
Tymonka Posted January 15, 2012 Posted January 15, 2012 [quote name='goshia30']Wszystko sie zgadza, pomysł super, dzieki za rady, ale... Ja im powiedziałam, ze to niezaraźliwe zapalenie skóry, bo jak brałam ją od nich to oni powiedzieli, że to świrzbica i narobili mi troche stracha ( ja również mam dziecko) i jak tylko dowiedziałam się, ze to nie żadna swierzbica to do nich zadzwoniłam z info, że nawet nie wiedzieli na co leczą psa... :( Dziewczyny, trzymamy kciuki, dzownię do nicho 12ej i się okazę. Choc przyznam, ze jestem cała spięta...[/QUOTE] A może im powiedzieć , że przy okazji badań wyszła inna choroba zakaźna ? Quote
Cantadorra Posted January 15, 2012 Posted January 15, 2012 Goshia, a jaki ty masz pomysł? Sunia ma zostać u byłych właścicieli? Cioteczki podpowiadają jak mogą i okazuje się, że nie do końca dobre są te pomysły. Ty znasz najlepiej sytuację, więc może masz jakiś dobry pomysł co dalej. Quote
ewu Posted January 15, 2012 Posted January 15, 2012 [quote name='Cantadorra']Goshia, a jaki ty masz pomysł? Sunia ma zostać u byłych właścicieli? Cioteczki podpowiadają jak mogą i okazuje się, że nie do końca dobre są te pomysły. Ty znasz najlepiej sytuację, więc może masz jakiś dobry pomysł co dalej.[/QUOTE] No , trudna sytuacja:shake: Siła perswazji czyni cuda, trzymam kciuki. Quote
Oczka_i_Kidus Posted January 15, 2012 Posted January 15, 2012 U takich ludzi rozmowa na nic się zda. Gdyby był chętny dom chociaż DT i daleko od miejsca właścicieli to można by powiedzieć że pies uciekł i nie ma go.A Sabę szybko przetransportować w inne miejsce. Jeżeli Psiaczek tam wróci to koniec. A biedulek już zobaczył i doświadczył że życie może wyglądać zupełnie inaczej. Dlaczego oni tak chcą tego psa ????? Nie mogę tego zrozumieć ? Trzymaj się Sabuniu !!!!! Quote
Cantadorra Posted January 15, 2012 Posted January 15, 2012 Jak psiak tam zostanie, to ja nie widzę szansy dla niego. Zasmakowała innego życia i nie będzie jej łatwo. Quote
goshia30 Posted January 15, 2012 Posted January 15, 2012 Niestety rodzina X nie odbiera ode mnie telefonu... Zapewne zapili wczoraj i teraz boją się ze mną rozmawiać żebym nie poznała po ich głosie, że są przepici :( Saba zostanie u mnie w związku z tym do jutra i jutro będę próbować się z nimi skontaktować. Saba ma się świetnie. Zrobiła się bardzo wybredna :) To dobry znak :) Quote
Iljova Posted January 15, 2012 Posted January 15, 2012 Trzymam kciuki i nie wiem co tam jeszcze żeby jej już nie chcieli .... :kciuki::kciuki::kciuki::kciuki::kciuki::kciuki::kciuki::kciuki::kciuki: Sabuniu :iloveyou::iloveyou::iloveyou::iloveyou::iloveyou: Quote
ewu Posted January 15, 2012 Posted January 15, 2012 (edited) [quote name='goshia30']Niestety rodzina X nie odbiera ode mnie telefonu... Zapewne zapili wczoraj i teraz boją się ze mną rozmawiać żebym nie poznała po ich głosie, że są przepici :( Saba zostanie u mnie w związku z tym do jutra i jutro będę próbować się z nimi skontaktować. Saba ma się świetnie. Zrobiła się bardzo wybredna :) To dobry znak :)[/QUOTE] A ja bym nie dzwoniła.Weź na przeczekanie, czasami tak jest najlepiej. Najgorzej pokazywać ludziom,że mają władzę. Jak sami zadzwonią, to powiedz,że dzwoniłaś i nie odbierali ,że pies nie może teraz iść , bo jest za zimno . "Sunia jest chora i a Ty nie masz auta w tej chwili. Jak się poprawi, to zadzwonisz do nich.Niech sobie nie myślą,że Ci zależy na ich chorym psie. Pomagasz im i powinni być wdzięczni a nie piętrzyć problemy"- Tak bym im nagadała. Radzę - nie dzwoń pierwsza. Miałam kiedyś podobną sytuację i kolokwialnie mówiąc "olałam" towarzystwo.Nigdy się do mnie nie odezwali. Dopóki negocjowałam , ciągle wymyślali problemy, czuli się ważni. Edited January 15, 2012 by ewu Quote
goshia30 Posted January 15, 2012 Posted January 15, 2012 Ewu, masz rację, najlepiej byłoby ich olać, ale oni jak nie piją zaczynają być agresywni i tego trochę się boję... Ale na pewno już do nich nie zadzwonię :) Będę Was informować na bieżąco :) Jak mogłabym umieścić tu zdjęcia? Pokazałabym Wam jak fajnie prezentuje sie Sabcia :) Quote
ewu Posted January 15, 2012 Posted January 15, 2012 [quote name='goshia30']Ewu, masz rację, najlepiej byłoby ich olać, ale oni jak nie piją zaczynają być agresywni i tego trochę się boję... Ale na pewno już do nich nie zadzwonię :) Będę Was informować na bieżąco :) Jak mogłabym umieścić tu zdjęcia? Pokazałabym Wam jak fajnie prezentuje sie Sabcia :)[/QUOTE] A co Ci zrobią? Jak piją to ,piją i co po policję na Ciebie zadzwonią, pijani... Mnie chamy szantażowali psem dopóki widzieli ,że mi zależy. Im bardziej się starałam, tym było gorzej...:( Jak za radą koleżanki psychologa przestałam, problem się skończył. Pamiętam jak mi powiedziała:" Po czorta dajesz władzę nad sobą tym ...." Jest piękne zdanie w bajce dla dzieci:" Im Kubuś Puchatek bardziej zaglądał , tym bardziej Królika nie było...." Trzymam się tego kurczowo:) Quote
ewu Posted January 15, 2012 Posted January 15, 2012 Jak to się mówi:"Nigdy nie pokazuj wrogowi brzuszka..." To w sam raz psi zwyczaj, tylko przyjaciel widzi brzuszek. Więc ukrywajmy nasze czułe miejsca:) Quote
DONnka Posted January 15, 2012 Posted January 15, 2012 Goshia30, trzymam kciuki, żebyś wybrała najlepszą z opcji :) Jak Salomon ;) I niech sunia nie wraca do tych tak zwanych "opiekunów":angryy: Quote
goshia30 Posted January 15, 2012 Posted January 15, 2012 O 17ej właściciele przyjeżdżają po psa... Jutro pójdę do weta i poproszę o opinię, w jakim stanie był pies jak go od nich odbierałam i przekażę sprawę do Towarzystwa Opieki nas Zwierzętami. Niech oni coś z tym zrobią... Quote
ocelot Posted January 15, 2012 Author Posted January 15, 2012 Gosiu a ja proponuję już pwoadomić panią Prezes i przywieź ją na 17. Ona im do rozumu przemówi. Zresztą może powiedzieć, że sprawę zna z opowiadan Policji. Ona już zna sprawę. Quote
goshia30 Posted January 15, 2012 Posted January 15, 2012 [quote name='ocelot']Gosiu a ja proponuję już pwoadomić panią Prezes i przywieź ją na 17. Ona im do rozumu przemówi. Zresztą może powiedzieć, że sprawę zna z opowiadan Policji. Ona już zna sprawę.[/QUOTE] Aniu, ja nie chcę by takie sprawy działy sie przy moim dziecku, w moim domu... Przypominam, ze Kuba jest agresywnym alkoholikiem i nie wiem jak zareaguje. Poinformowałam go, że zgłosi się do nich Towarzystwo, bo sprawa Saby została zgłoszona przez policję, ale nie chcę tego u mnie w domu. Przepraszam... Quote
ewu Posted January 15, 2012 Posted January 15, 2012 [quote name='goshia30']O 17ej właściciele przyjeżdżają po psa... Jutro pójdę do weta i poproszę o opinię, w jakim stanie był pies jak go od nich odbierałam i przekażę sprawę do Towarzystwa Opieki nas Zwierzętami. Niech oni coś z tym zrobią...[/QUOTE] Saturna, który był w strasznym stanie do dzisiaj od paru miesięcy nie wyciągnęli :shake: Może w takim razie miło pogadaj. Jezu co za ludzie , co im tak zależy.....:angryy: Biedna sunia:-( Współczuję Ci z całego serca... Quote
ocelot Posted January 15, 2012 Author Posted January 15, 2012 No to plan działania mamy. Gosia jutro bierze zaświadczenie od weterynarza, a we wtorek zawieziemy tam panią prezes. Jak to nie da rady... spróbujemy przez Urząd Quote
ewa36 Posted January 15, 2012 Posted January 15, 2012 Goshia nie obawiaj się tych meneli, tacy sami się boj. Po prostu ich omijaj, rozmawiaj tylko wówczas kiedy mususz - batdzo krótko i rzeczowo ale spokojnie. To działa - wtćwiczone na upierdliwcach z urzędu. Ani Tobie, ani dziecku nic nie zrobią. Quote
ewa36 Posted January 15, 2012 Posted January 15, 2012 [quote name='ocelot']No to plan działania mamy. Gosia jutro bierze zaświadczenie od weterynarza, a we wtorek zawieziemy tam panią prezes. Jak to nie da rady... spróbujemy przez Urząd[/QUOTE] Tak jest ! Można tak zadziałać bo sunia nie jest w ich łapach, jak to dobrze że nie obebrali tego telefonu :) Quote
ewu Posted January 15, 2012 Posted January 15, 2012 [quote name='ewa36']Tak jest ! Można tak zadziałać bo sunia nie jest w ich łapach, jak to dobrze że nie obebrali tego telefonu :)[/QUOTE] Nie doczytałaś o 17-tej mieli ją odebrać:-(:-(:-( Quote
mzetka37 Posted January 15, 2012 Posted January 15, 2012 [quote name='ewu']Jak to się mówi:"Nigdy nie pokazuj wrogowi brzuszka..." To w sam raz psi zwyczaj, tylko przyjaciel widzi brzuszek. Więc ukrywajmy nasze czułe miejsca:)[/QUOTE] Tok myślenia tego typu ludzi jest specyficzny,trzeba umiejętnie ich wykiwać tzn.taki ich pokierować aby myśleli że to ich decyzja.Pewnikiem jest,że złamanego grosza na psa wydać nie chcą,więc trzeba im wcisnąć jak dużych nakładów finansowych potrzeba na leczenie i karmę.Oni na pewno nie chcą takich atrakcji.Zabiegając teraz o sunię mają w tym interes,jaki,wszyscy wiemy. Quote
goshia30 Posted January 15, 2012 Posted January 15, 2012 Tak, pies jest u nich, ale dziewczyna chce się pozbyc psa, tylko Pan X nie chce odpuścić. Nie potrafie go rozgryźć, ale chyba trzeba z nim po dobroci :) Dam sobie jeszcze kilka dni. Pani X wzięła ode mnie karmę, więc przynajmniej wiem, że pies nie będzie głodny. Naprawdę najlepiej byłoby po dobroci. Pani X połasiła się na kasę, nie wierzę w jej rozsądek, powiedziałm jej zeby pogadała ze swoim męzusiem a ja dam im kasę. Moze on chce ugrać jak najwięcej, nie wiem... Jestem jednak dobrej myśli. Ulegną, będę ich kusić i naciskać :) Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.