Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Trzeba próbować wszystkiego łącznie z wykupieniem. Nie można pozwolić na oddanie Saby bo wiadomo jak to się skończy.Nas dzieli odległość to mało możemy - jedynie możemy pomagać finansowo.Juz tak dużo zostało zrobione żeby ulżyć Sabuni. Trzeba dalej walczyć !!!!!!

  • Replies 664
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Ludkowie sunia tam nie wróci za Chiny Ludowe!!!! Kurator to podstawa, trzeba powiedzieć jak sprawa wygląda i niech w mig cofnie pozwolenie na psa!!!! Zebrałam na uczelni 50zł, wpłacę jutro na konto i wyślę:):):) Ocelocie kochany z Gosią walcie szybko do kuratora!!!!!! Szukamy DT na cito!!! Tylko gdzie...:(

Posted

Saba jest od wczoraj u swoich właścicieli... powiedzieli, że chcą ją tylko na jeden dzień żeby iść do swojego weterynarza, który ma im wydać zaswiadczenie, że Saba nie była głodzona i zaniedbana tylko, ze... ona taka jest. Chuda, brudna, zastraszona, a oni nie mają na to wpływu.
Dzisiaj po pracy ją odbieram, bo idę z nią na kąpiel :)
Jeśli ten wet wyda takie zaświadczenie to ja się załamię. Nie dam rady dziewczyny... Po tym, jak opieka tak bezmyslenie oddała im dzieci, trudno liczyc na ich wsparcie w sprawie Saby. Poprosiłam kuratorkę i opiekunkę o to by powiedziały rodzinie X, że Saba nie może wrócić do domu, poprosiłam żeby coś wymyśliły np. ze wzgledu na to, ze mają małe dziecko i nie mają odpowiedznich warunków dla 3 dzieci, 2 psów, szczurów, rybek, a przede wszystkim nie mają kasy, Saba powinna iść do nowego domu. Pani opiekunka powiedziała mi, że oczywiście pogada z nimi, ze Saba powinna zostać u mnie, po czym poszła do rodziny X i powiedziała: Jeśli chcecie zatrzymać Sabę, przynieście mi zaświadczenie, że pies nie był głodzony. Rece opadają...:(
Jesli dzisiaj pokażą mi takie zaswiadczenie, to ja wysiadam dziewczyny:( Nie dam rady... Nie mogę z nimi wojować, bo nie pozwolą mi się kontaktowac z dziećmi, a ja tylko ze wzgledu na nie znoszę kontakt z taką patologią jak ich rodzice. Nie postawię dobra psa ponad dobro dzieci...

Posted

Może na koniec dobra wiadomość. Wet powiedział, ze skóra bardzo dobrze reaguje na leczenie. Zaczyna odbudowywać sie świeży, zdrowy naskórek, złuszcza sie stary. Tak wiec wszystko idzie w dobrym kierunku :) :) Tak jak pisałam, dzisiaj kąpiel, jutro jeszcze jeden zastrzyk , a w następnym tygodniu wchodzimy z maściami. Myślę, że za 2 tygodnie temat skóry zostanie zakonczony. Pozostanie tylko odrośniecie siersci :) W weekend zrobie jej zdjęcia, zobaczycie jak wygląda Saba po tygodniu normalnego życia :)

Posted

Zaraz Gosiu, bo ja nic nie kumam. GDZIE JEST TERAZ SABA??????? Rozumiem Twoje obawy, ale ta sprawa nie może mieć takiego zakończenia! Ocelocie kochany tam trzeba podesłać TOZ lub Policję. I kompletna bzdura z tym zaświadczeniem! Przecież pies teraz tak wygląda, bo o niego zadbałaś. Ocelocie napisz do Temidy, ona podpowie co w takiej sytuacji zrobić.

Posted

Właściciele Sabu wzięli ją ode mnie na jeden dzień, bo stwierdzili, ze chcą udowodnic, ze Saba nie byla głodzona, ale do momentu wyleczenia zgodzili się żeby była u mnie. Tak wiec, chwilowo, od wczoraj 18:00 do dzisiaj 17:00 Saba była u nich, a później wraca do mnie :) na czas leczenia...
Jest szansa, że zostani u mnie jak zgodzą sie mi ją odsprzedać, ale to nic pewnego... Ciągle się zastanawiają. :(
Ja nie będę z nimi wojować jeśli nie zgodzą sie po dobroci, bo ja chcę móc widywać się z ich dziećmi, a jak naślę na nich policję albo towarzystwo to na pewno mi nie pozwolą. Jestem co prawda chrzestną średniego dziecka, ale nie ma miedzy nami pokrewieństwa krwi i nie mam nawet najmniejszych praw aby zabezpieczyć sobie prawnie kontakt z dziećmi.

Posted

Kurczę, nie rozumiem - ludzie złamali prawo, za co może grozić im kara (tekst ustawy), a oni wciąż robią łaskę, że się zastanowią czy odsprzedadzą psa. Może zamiast prosić ich, zasugerować, że jest to forma pomocy im, bo inaczej mogą ponieść konsekwencje prawne (powołać się na zrobioną obdukcję weterynarza, z której wynika, że pies był skrajnie zaniedbany). A tak pies trafia do kogoś kogo oni znają i jeszcze parę groszy za to dostaną.

Posted

[quote name='piescofajnyjest']no wlasnie....wojny na odleglosc....
dlatego ja tak malo moge!!!
ale sercem zawsze z Wami!!!!!!!!!!!!!![/QUOTE]
Kochana Twoja pomoc jak i innych jest nieodzowna:)

Słuchajcie Małgosia zwyczajnie się ich boi, mieszka sama z 5 letnim synkiem. Dwa zależy jej na kontakcie z dziećmi, jeśli zacznie z nimi wojować to... maluchy zostaną już bez pomocy.

Wiem że sabę będzie można administracyjnie odebrać, ale jeśli wróci zadbana do nich to mnie Urząd Miasta wyśmieje.
ja już się dowiadywałam. wystarczy anonimowe zgłoszenie i wydział inżyniera Miasta wysyła kontrole, są uruchomione inne służby i pies trafia do schroniska. ale... no własnie jak będzie odkarmiony i wyleczony to nie będzie podstaw.

Posted

[quote name='Marycha35']Zaraz Gosiu, bo ja nic nie kumam. GDZIE JEST TERAZ SABA??????? Rozumiem Twoje obawy, ale ta sprawa nie może mieć takiego zakończenia! Ocelocie kochany tam trzeba podesłać TOZ lub Policję. I kompletna bzdura z tym zaświadczeniem! Przecież pies teraz tak wygląda, bo o niego zadbałaś. Ocelocie napisz do Temidy, ona podpowie co w takiej sytuacji zrobić.[/QUOTE]
Malgosia nie chciała korzystać z pomocy naszej organizacji. pani Prezes gotowa była tam jechać.

Ja sama nie wiem co robić. Policja była i widziała. Pewnie mogliby zaświadczyć.

Natomiast ja się wybieram do Komisji socjalnej, zeby poruszyć niebo i ziemię jesli chodzi o opiekę nad tymi dziećmi.
Czekam tylko na maila od Małgosi.
Przy okazji zwierzaki byłyby kontrolowane.

Posted

Żle się stało że Saba wróciła do " piekła ". Ci ludzie na pewno nie zmienią się i nie polepszy się dola ani dzieci a tym bardziej zwierząt.Saba powinna znależść chociaż DT daleko od swoich " gnębicieli ".Może wtedy dali by spokój. Co oni chcą udowodnić swoim postępowaniem ???? Że tak bardzo zależy im na losie Psiaczka - którego tak skrzywdzili .!

Posted

Popieram, sunia powinna nigdy już do tych głąbów nie wrócić!!! Tego psiaka 13-letniego też powinno się im zabrać, trzymają go tylko dlatego, że mają 150zł, błagam....Dziewczyny rozumiem, że chcecie to załatwić po dobroci, ale ostatecznie jak Gosiu sugerowałaś sunia może "zniknąć" tylko dla ich wiadomości, uciec na ten przykład... Ale wtedy nie może zostać u Ciebie, to jasne. Czy ktoś dysponuje DT????? Jakieś namiary, hotelik??????? Popytam też, poszukajcie bardzo proszę! Oni ją wykończą:(

Posted

Saba jest u mnie, ale właściciel kazał mi ją jutro znowu przywieźć. Niby kolejna wizyta u weta w poniedziałek. Nie wiem po co skoro ja ją leczę u Sieranta... Tak więc wkurzyłam się i powiedziałam, ze do jutra mają się zdecydować czy Saba u mnie zostaje na stałe czy mam im ją oddać, bo ja nie chce jej tak wozic co deugi dzień do nich! Jeśli każą mi ją oddać, nie pozostanie nic innego jak poczekać kilka tygodni jak znowu zagłodzą Sabę i wtedy zabrać ją przez Towarzystwo Opieki nad Zweirzętami. Jest to okrutne, ale to jedyny sposób, by Saba nigdy wiecej do nich nie wróciła...
Będę dzwonić do nich jutro przed południem.

Posted

[quote name='goshia30']Saba jest u mnie, ale właściciel kazał mi ją jutro znowu przywieźć. Niby kolejna wizyta u weta w poniedziałek. Nie wiem po co skoro ja ją leczę u Sieranta... Tak więc wkurzyłam się i powiedziałam, ze do jutra mają się zdecydować czy Saba u mnie zostaje na stałe czy mam im ją oddać, bo ja nie chce jej tak wozic co deugi dzień do nich! Jeśli każą mi ją oddać, nie pozostanie nic innego jak poczekać kilka tygodni jak znowu zagłodzą Sabę i wtedy zabrać ją przez Towarzystwo Opieki nad Zweirzętami. Jest to okrutne, ale to jedyny sposób, by Saba nigdy wiecej do nich nie wróciła...
Będę dzwonić do nich jutro przed południem.
Śledzę wątek z niepokojem:( Oby nie było jak z Saturnem:(
http://www.dogomania.pl/threads/215074-Saturn-wyn%C4%99dznialy-ca%C5%82y-w-ranach-chudy-i-zestresowany-podhalan...co-z-nim-bedzie
Może trzeba powiedzić tym waścicielom,że choroba skóry suni jest zaraźliwa dla ludzi i zawsze może się odnowić. Tak zrobili ludzie z dogo w podobnej sytuacji . Podziałało...

Posted

Każdy sposób jest dobry - żeby tylko Sunieczka nie wróciła do właścicieli. Nastraszyć ile się da , można proponować nawet pieniądze ( jeżeli to rodzina która spożywa alkohol to mogą się na to zgodzić. ) Alkohol wiadomo kosztuje .Nie można ryzykować że odbierze się póżniej jak znów będzie skrajnie wyczerpana bo to może skończyć się bardzo żle.

Posted

Zaraźliwa,trudno lecząca się i w związku z tym wymaga drogich leków i częstych wizyt u weta.Może to ostatecznie zniechęci tych ludzi,którzy zwierząt mieć nie powinni jak i dzieci również.

Posted

Jeszcze jedna rada - na pytanie: " czy Pani się nie boi zarazić?"- dobrze jest powiedzieć-"ja stosuję specjalne środki do odkażania - bardzo drogie, cały czas zmieniam rękawiczki jednorazowe i kupuję psu drogie podkłady , które palę codziennie. Poza tym jestem dorosła i wiem jak postępować a Państwo macie dzieci ..."
I tym podobne ble , ble... Trzymam kciuki i sorki za te rady ale to z serca.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...