Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 265
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Sytuacja tragiczna! Wiem coś na ten temat, bo mam taką bidę ze szczeniakami w domu. Myślę , że w schronie, to ona ma marne szanse. Moją karmiącą sukę, to muszę karmić przynajmniej pięć razy dziennie i dawać jej specjalne preparaty. Jak sobie przyponę o tężyczce, którą dostała po porodzie, to mi ciarki po plecach chodzą. Czy u Was w schronie jest dobra opieka?

Posted

Wydaje mi sie, ze Aga ma racje; najlepszy dla suni byłby jakis dom tymczasowy lub hotelik, gdzie miałaby odzielna opiekę. Schronisko jej chyba tego nie zapewni. Jest taka malenka:-(

Posted

Ja myśle, że hotelik byłby lepaszy od schronu. Jesli nikt nie może jej zabrać na tymczas. Ja nie dam rady - ona musi mieć spokój, a moja suka choruje i spokoju nie ma w domu.
Może jednak ten hotelik, też się dorzucę.

Posted

Na razie wszystko jest niewiadome przyznam szczerze...

Chciałabym, żeby Mona miała zapewnioną przyszłość już teraz, ale na razie jej losy się ważą i być może wkrótce będzie miała dom...

Wszystko się waży, więc potrzeba jeszcze trochę czasu...

Posted

Oczywiście będę pisać, o ile zdołam wyłapać informacje jakiekolwiek...

Na razie jeszcze Mona jest w schronisku...chyba tam urodzi, ale szczeniaki nie zostaną uśpione...Wszystko powoli zmierza ku dobremu...oby tylko dalej....

Posted

Cioteczko, naprawdę dzięki za pomoc... miejmy nadzieję, że u ciotki Pajuni wszystko się ułoży,ale nie mam do końca pewności, czy hotelik będzie potrzebny, czy nie. Ty zadbałaś o to w każdym razie na jakąś czarną godzinę... Na razie liczymy, że Mona i maluchy powędrują do Pajuni na ranczo, ale trzeba zawsze mieć jakieś "frontowe drzwi"....

Posted

Napiszę na razie do Huteliku Kubuś z podziękowaniem za dobre serce, bo Pan był nprawdę miły i jedyny, który zechciał pomóc!!! Mam nadzieję, że Mona idzieci trafią na ranczo i wszystko się dobrze skończy!!!

Posted

Ja też mam bardzo dobre wspomninia z hotelu Kubuś...tam trzymaliśmy "naszą Kasię Klusię" z Wrocławia, którą ratowaliśmy przed uśpieniem w schronie...


ale teraz smutna wiadomość....

pożegnaliśmy jednego najsłabszego malucha <*> urodził się słabiutki i nie dał rady...maleństwo taki zagubiony za TM...

Posted

Aga_Mazury napisał(a):
Ja też mam bardzo dobre wspomninia z hotelu Kubuś...tam trzymaliśmy "naszą Kasię Klusię" z Wrocławia, którą ratowaliśmy przed uśpieniem w schronie...


ale teraz smutna wiadomość....

pożegnaliśmy jednego najsłabszego malucha <*> urodził się słabiutki i nie dał rady...maleństwo taki zagubiony za TM...


o nie...biedny maluszek... ciesz się za TM... bezimienny maluszku Mony...

:-(:-(:-(

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...