agusiazet Posted June 3, 2007 Posted June 3, 2007 Spadam spać, może jutro ktoś mi odpowie, czy mogę tak pomóc!!! Quote
Czaka Posted June 3, 2007 Posted June 3, 2007 Sytuacja tragiczna! Wiem coś na ten temat, bo mam taką bidę ze szczeniakami w domu. Myślę , że w schronie, to ona ma marne szanse. Moją karmiącą sukę, to muszę karmić przynajmniej pięć razy dziennie i dawać jej specjalne preparaty. Jak sobie przyponę o tężyczce, którą dostała po porodzie, to mi ciarki po plecach chodzą. Czy u Was w schronie jest dobra opieka? Quote
Tola Posted June 3, 2007 Posted June 3, 2007 Wydaje mi sie, ze Aga ma racje; najlepszy dla suni byłby jakis dom tymczasowy lub hotelik, gdzie miałaby odzielna opiekę. Schronisko jej chyba tego nie zapewni. Jest taka malenka:-( Quote
supergoga Posted June 3, 2007 Posted June 3, 2007 Ja myśle, że hotelik byłby lepaszy od schronu. Jesli nikt nie może jej zabrać na tymczas. Ja nie dam rady - ona musi mieć spokój, a moja suka choruje i spokoju nie ma w domu. Może jednak ten hotelik, też się dorzucę. Quote
agusiazet Posted June 4, 2007 Posted June 4, 2007 Dołączam się do pytania, co z sunia, czy ktoś zdecyduje się poprowadzić sprawę hoteliku? Quote
agusiazet Posted June 4, 2007 Posted June 4, 2007 Hej, hej, czy jest tu ktoś kompetentny, aby powiedzieć, czy sunia może pójść do hoteliku już , czy po urodzeniu szczeniaków? A może w ogóle? Quote
neverend Posted June 4, 2007 Author Posted June 4, 2007 Na razie wszystko jest niewiadome przyznam szczerze... Chciałabym, żeby Mona miała zapewnioną przyszłość już teraz, ale na razie jej losy się ważą i być może wkrótce będzie miała dom... Wszystko się waży, więc potrzeba jeszcze trochę czasu... Quote
agusiazet Posted June 4, 2007 Posted June 4, 2007 Czyli na razie czekamy, ale myślę, że nie ma specjalnie czasu na czekanie!!! Pisz, co z sunią i czy ma domek na bieżąco, proszę!!! Quote
neverend Posted June 5, 2007 Author Posted June 5, 2007 Oczywiście będę pisać, o ile zdołam wyłapać informacje jakiekolwiek... Na razie jeszcze Mona jest w schronisku...chyba tam urodzi, ale szczeniaki nie zostaną uśpione...Wszystko powoli zmierza ku dobremu...oby tylko dalej.... Quote
agusiazet Posted June 5, 2007 Posted June 5, 2007 a co to znaczy ku dobremu? Czy jest ktoś chętny wziąć ją z dzieciaczkami? Quote
agusiazet Posted June 5, 2007 Posted June 5, 2007 Dużo jak na taką maleńką sunię, czy ktoś ją teraz weźmie? Quote
pajunia Posted June 5, 2007 Posted June 5, 2007 prosze, nie martwcie sie o Mone i szczylki. Bedzie dobrze. Quote
pajunia Posted June 5, 2007 Posted June 5, 2007 Agusiu, jeszcze jest w schronisku, gdyz u mnie zbyt pelno jest, ale mysle, ze niedlugo sie zwolni troche miejsca i bede sie starala rodzinke do mnie zabrac. Quote
Kam Posted June 6, 2007 Posted June 6, 2007 czyli światełko w tunelu jest, musi się to wszystko dobrze skończyć... Quote
agusiazet Posted June 6, 2007 Posted June 6, 2007 Czyli w hoteliku można naprawdę miłemu panu serdecznie podziękować!!! Quote
neverend Posted June 6, 2007 Author Posted June 6, 2007 Cioteczko, naprawdę dzięki za pomoc... miejmy nadzieję, że u ciotki Pajuni wszystko się ułoży,ale nie mam do końca pewności, czy hotelik będzie potrzebny, czy nie. Ty zadbałaś o to w każdym razie na jakąś czarną godzinę... Na razie liczymy, że Mona i maluchy powędrują do Pajuni na ranczo, ale trzeba zawsze mieć jakieś "frontowe drzwi".... Quote
agusiazet Posted June 6, 2007 Posted June 6, 2007 Napiszę na razie do Huteliku Kubuś z podziękowaniem za dobre serce, bo Pan był nprawdę miły i jedyny, który zechciał pomóc!!! Mam nadzieję, że Mona idzieci trafią na ranczo i wszystko się dobrze skończy!!! Quote
Aga_Mazury Posted June 6, 2007 Posted June 6, 2007 Ja też mam bardzo dobre wspomninia z hotelu Kubuś...tam trzymaliśmy "naszą Kasię Klusię" z Wrocławia, którą ratowaliśmy przed uśpieniem w schronie... ale teraz smutna wiadomość.... pożegnaliśmy jednego najsłabszego malucha <*> urodził się słabiutki i nie dał rady...maleństwo taki zagubiony za TM... Quote
neverend Posted June 6, 2007 Author Posted June 6, 2007 Aga_Mazury napisał(a):Ja też mam bardzo dobre wspomninia z hotelu Kubuś...tam trzymaliśmy "naszą Kasię Klusię" z Wrocławia, którą ratowaliśmy przed uśpieniem w schronie... ale teraz smutna wiadomość.... pożegnaliśmy jednego najsłabszego malucha <*> urodził się słabiutki i nie dał rady...maleństwo taki zagubiony za TM... o nie...biedny maluszek... ciesz się za TM... bezimienny maluszku Mony... :-(:-(:-( Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.