Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

majowa napisał(a):
Jak Pani Ela będzie chciała oddac Lili (tfu tfu) to ja biorę, a zaraz w kolejce jest taksówkarz ;)

Oj nie sądzę, nie sądzę!! Ale ja bardziej o Koksiku mówiłam niż o Lili :)

  • Replies 636
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Agucha napisał(a):
Oooo, i w końcu Anię widzę :loveu:

Czyżby Lili upodobała sobie kanapę u Ciebie w pokoju? :cool3:
Pasuje tam jak ulał!


Agucha Lillusia ma miejsce tam gdzie lubił Puszeczek , :) ale jej gorąco w domku i dyszy , zjadła mięsko Blekusia i jeszcze swoje ale na polku położyła się na chodniku i nie chciała isć więc sikanie chyba doma hihihhi ale jest taka spokojna i grzeczna jak Puszek . A z syneczkem spokuj Blekuś sie nia nie interesuje to dobrze bo jest chorutki i to by bylo nie wskazane , z kotem jeszcze z daleka bo kot duzy jak ona i oba patrza z daleka , i Blekuś przy nich taki mały koliberek 1\3 z Lillusi i z zuzi

Posted

majowa napisał(a):
Jak Pani Ela będzie chciała oddac Lili (tfu tfu) to ja biorę, a zaraz w kolejce jest taksówkarz ;)

wybijcie sobie z głowy ze oddam moją córeczkę , jak biore psiaka to na zawsze , tyle innych maleństw szuka domku to zapraszam tam hihihhhi Lilusia ma swoja rodzine , charakterek ma Puszkowy cudowna jest i MOJA . dziękuje za pomoc w przywiezieniu jej do nas bardzo dziekujemy wszyscy .,Dziekuje Beciu za wszystko i serdecznie zapraszam kiedy tylko najdzie cie ochota odwiedzic Lilly i nas

Posted

Ela&Puch napisał(a):
wybijcie sobie z głowy ze oddam moją córeczkę , jak biore psiaka to na zawsze , tyle innych maleństw szuka domku to zapraszam tam hihihhhi Lilusia ma swoja rodzine , charakterek ma Puszkowy cudowna jest i MOJA . dziękuje za pomoc w przywiezieniu jej do nas bardzo dziekujemy wszyscy .

żartowałam oczywiście Lili ma swój domek i już, ja mam swoje potwory ;)

Posted

Ona może też dyszeć i z gorąca, bo jak tyle wysiedziała w norce w ziemi, to już trochę przywykła, no ale stres oczywiście jak najbardziej, ale mniemam że lada dzień będzie jak ta fryga :) niech no tylko wyczuje sytuację :)

Posted

[quote name='Ela&Puch']wybijcie sobie z głowy ze oddam moją córeczkę , jak biore psiaka to na zawsze , tyle innych maleństw szuka domku to zapraszam tam hihihhhi Lilusia ma swoja rodzine , charakterek ma Puszkowy cudowna jest i MOJA . dziękuje za pomoc w przywiezieniu jej do nas bardzo dziekujemy wszyscy .
Jak to pięknie brzmi moja córeczka:loveu::loveu::loveu:

Posted

taksówkarz który mnie wiózł nie mógł sie nadziwić ze ona tyle przejechała do swojego nowego domku, powiedział że farciara z niej

pogadaliśmy że on miał Onka kochanego, wczesniejsz szpicowatego jegomoscia

Posted

Agula99 napisał(a):
Tak,to było przeznaczenie :)


To mój Puszek kochany pokierował żę Lilusia jest z nami , dziękujemy wszystkim :)
I wszystkiego naj naj najlepszego Beciu w dniu urodzin od rodzinki Lilusi .

Posted

majuska napisał(a):
Elu, ona może dyszeć również ze stresu, jakby nie było trochę dzisiaj przeżyć miała, ale na pewno wkrótce poczuje się bezpiecznie :)

mam nadzieje , teraz uciekła na podłoge na kocyk i udaje ze spi :)

Posted

Chciałam podziękować wszystkim którzy przyczynili się do tego, że Lillusia ma taki super domek. Zacznę może od Aguchy która założyła wątek i barb która mnie na niego nakierowała i gdzie mogłam zaprezentować naszą śliczną Lilly. Dziękuję majowej za nieocenioną pomoc przy transporcie i przede wszystkim p.Eli która dała naszej kruszynce tak wspaniały domek. I wszystkim wam uczestniczącym na wątku dziękuję, że wspieraliście Lilly od początku, aż do szczęśliwego finału.:loveu::loveu::loveu:
I za życzenia urodzinowe również dziękuję, choć wcale się z tego nie cieszę że jestem o rok starsza. :lol:

Posted

[quote name='Becia66']Chciałam podziękować wszystkim którzy przyczynili się do tego, że Lillusia ma taki super domek. Zacznę może od Aguchy która założyła wątek i barb która mnie na niego nakierowała, gdzie mogłam zaprezentować naszą śliczną Lilly. Dziękuję majowej za nieocenioną pomoc w transporcie i przede wszystkim p.Eli która dała naszej kruszynce tak wspaniały domek. I wszystkim wam uczestniczącym na wątku dziękuję, że wspieraliście Lilly od początku, aż do szczęśliwego finału.:loveu::loveu::loveu:
I za życzenia urodzinowe również dziękuję, choć wcale się z tego nie cieszę że jestem o rok starsza. :lol:

Przyłaczam sie do podziekowań , bo mam kochanego przyjaciela aniołka w domku jest cudna

Posted

[quote name='Becia66']Chciałam podziękować wszystkim którzy przyczynili się do tego, że Lillusia ma taki super domek. Zacznę może od Aguchy która założyła wątek i barb która mnie na niego nakierowała, gdzie mogłam zaprezentować naszą śliczną Lilly. Dziękuję majowej za nieocenioną pomoc w transporcie i przede wszystkim p.Eli która dała naszej kruszynce tak wspaniały domek. I wszystkim wam uczestniczącym na wątku dziękuję, że wspieraliście Lilly od początku, aż do szczęśliwego finału.:loveu::loveu::loveu:
I za życzenia urodzinowe również dziękuję, choć wcale się z tego nie cieszę że jestem o rok starsza. :lol:

Beciu a my dziękujemy Tobie bo swój udzial skromnie pominęłaś.
A to Ty wstawilaś Lili na wątek, bylas w kontakcie z pania Elą, przywiozlaś maleństwo do Rzeszowa, skąd jechalo dalej krotko mówiąc wdrożyłaś procedurę adopcyjną. :lol: jak to określasz.

Posted

Witamy nocka minęła supcio o 6 00 rano spacerek i o 7 00 też ale kupka i siku w domku po spacerku , śniadanko też zjadła pozniej poszłam do pracy a moja Ana tez musiała wyjsc iiiiiiiiiiiii wow co zastałam :( zniszczone drzwi jutro dodam zdjecie, zjedzone kozaczki , siku kupka i na dziś tyle , teraz leży ze mna na łózku po kolacji i po wyjsciu na spacerek , ale siku znowu w domku , jutro ca ly dzień ze mna ale poniedziałek musze isc do pracy mysle ze juz jej minie taki lęk , a tak wogule jest kochana wita mnie bardzo i łazi za mna wszedzie , kot sie dalej boi zobaczymy kiedy sie zaprzyjaźnia .. hmmmmm właśnie przyniosła mojego kozaczka ide go ratowac bo zostane bez butów na zime :)

Posted

Ojej.:shake:

Te zniszczenia mogła zrobić Lili dlatego, że została sama w nowym domu... Bała się, tak to sobie tłumaczę...
I zalatwić też mogla się ze strachu - Becia pisala, że jak podeszła do niej do boksu to się zsiusiala.

Tylko dlaczego ona nie załatwia w ogóle potrzeb na zewnątrz...na dworze..


Elu ja mialam taką maleńką sunię znajdkę wielkości Lili, która na początku w ogóle nie mogla zostać w domu sama tak bardzo się o siebie bała, szczekała. Bala sie tez wychodzić z domu na spacer. Siusiu się jej jednak w domu nie zdarzylo, ale kupka owszem kilka razy ale to było po podaniu tabletek na odrobaczanie. Jeden chodniczek trzeba było spisać na straty. Ale wszystko się szybko unormowało.

Mam nadzieję, że u Was też tak będzie.

Posted

damy rade , ona musi mieć czas i bedzie dobrze wiem :) mam nadzieje może tak napisze nadzieja dobre słowo , ale biedulka boi sie jeszcze musi miec duzo milosci i ja dostanie i wkoncu uwierzy w dobrego czlowieka

Posted

Ela&Puch napisał(a):
damy rade , ona musi mieć czas i bedzie dobrze wiem :)


Elu a jak wychodzicie na spacer to dalej kładzie sie na ziemi i nie chce chodzić ?

Posted

barb napisał(a):
Elu a jak wychodzicie na spacer to dalej kładzie sie na ziemi i nie chce chodzić ?

juz troszke wącha ale cala sie denerwuje , i ma pchełki chociaz byla odpchlana to zrobie to za tydzien drugi raz

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...