Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Agucha napisał(a):
Jasne, że tak! O Elę jestem spokojna. Za bluzką ją przyniesie jeśli trzeba będzie ;) :) :) :)


Aguś superrrrrrrrrr że wierzysz w moje możliwości , dam rade nawet pod bluzka ja przywiozę :))) żeby się jej nic nie stało.

  • Replies 636
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

majowa napisał(a):

edit: kwiatki siedza sobie, ciekawe jest, choć wydaje sie mało stabilne, ale działa
ja wsadzilam świeżo ukorzenione kwiatki więc chwilke im zajmie zanim sie zadomowia


A ciężkie to chyba nie jest? Bo u mnie jeszcze koszt wysyłki dojdzie.
Ale w końcu jakieś zakupy jutro u Iiwoniam zrobie bo ostatni dzień.

Posted

barb napisał(a):
A ciężkie to chyba nie jest? Bo u mnie jeszcze koszt wysyłki dojdzie.
Ale w końcu jakieś zakupy jutro u Iiwoniam zrobie bo ostatni dzień.

paczuszki sa maciupeńkie.

Posted

ja tu nie zamilkłam tylko cały czas privuję z majową. Jeśli jej znajomy sie nie rozmyśli, to przywiozę w piątek rano Lilly do Rzeszowa i dostarczę o 15 na umówione miejsce. Kontenerek postaram się zalatwić. Tylko jeszcze sprawa odbioru suni w Krakowie nie obgadana bo nie wiem czy znajomy jest w stanie podwieżć Lilly na miejsce, czy p.Ela bedzie musiała gdzieś podjechać...

Posted

[quote name='majowa']mam nadzieje ze do rana sie nie rozmysli :) mysle że niektórych przeraża taka akcja obcy ludzie w sumie beda mu psa do auta wsadzac potem obca osoba odbierze

Teraz mnie przeraża ze bedzie ja wiózł obcy człowiek mam nadzieje ze dojedzie szczesliwie !!!!!!!

Posted

majowa napisał(a):
aha to moze nie byc 15 tylko ciut wczesniej
wlasnie mi TZ napisał

ja swojego TZ tez na odległość wykorzystuje i z drugiego końca Polski mi pomaga :)


Lilly około południa będzie już u mnie i będziemy czekać na sygnał...

Posted

Becia66 napisał(a):
majowa napisz tu na wątku to co mi napisałas na priva odnosnie odbioru Lilly w Krakowie. Bo p.Ela też pewnie się zastanawia...


no właśnie kochane jak odbiór kruszynki

Posted

majowa napisał(a):
Aha zakładam, że wyjeżdzając ok 15 dojedzie max na 18, gdyby się udało zabrałabym od razu transporterek i odwiozła w sobotę do Rzeszowa

ok ale jesteśmy na telefonie cały czas Becia poda wam moj telefon

Posted

Beciu ja mam transporterek, ten co na kota pożyczałas, spokojnie 4 kilowa sunia tam pojedzie , kocykiem się wyścieli i podkładem na siuśki i będzie git, nie możemy ryzykować, że czmychnęłaby gdzieś z auta przy otwieraniu drzwi.

Posted

[quote name='Ela&Puch']a co mała jadła teraz co jej przygotowac , Agucha ty wiesz co ja mam z tym gotowaniem :) :)
ha ha to akurat doskonale wiem! :loveu: :loveu::loveu:



[quote name='majuska'] nie możemy ryzykować, że czmychnęłaby gdzieś z auta przy otwieraniu drzwi.
dokładnie!

Posted

majuska napisał(a):
Beciu ja mam transporterek, ten co na kota pożyczałas, spokojnie 4 kilowa sunia tam pojedzie , kocykiem się wyścieli i podkładem na siuśki i będzie git, nie możemy ryzykować, że czmychnęłaby gdzieś z auta przy otwieraniu drzwi.


Reniu obawiam się że ciasno jej będzie w tym twoim transporterku , to przecież co najmniej 3 godziny drogi, a ona pewnie się w nim nie obróci. Zadzwonię jutro do Justyny i popytam czy nie ma ciut większego. Jeśli nie, to ten twój nam zostanie.... Czytałam kiedyś na dogo, że dziewczyny pożyczały gdzies z jakiegoś punktu transporterek, może u nas też jest gdzies taki punkt...Podejde do sklepu zoologicznego, może oni będą coś wiedzieć. Z drugiej strony skoro zajmujemy się adopcjami wyjazdowymi , to może czas pomysleć o kupnie jakiegoś transporterka na stałe, żeby móc np. przewozić psiaki do 12 kg - 15kg.

Posted

Ela&Puch napisał(a):
a co mała jadła teraz co jej przygotowac , Agucha ty wiesz co ja mam z tym gotowaniem :) :)


Elu, ona przez ostatni miesiąc jadła to, co jej ktoś rzucił przypadkiem więc nie przypuszczam żeby wybrzydzała.:diabloti: Myślę że po tej poniewierce wszystko będzie jej smakować....

Posted

Becia66 napisał(a):
Elu, ona przez ostatni miesiąc jadła to, co jej ktoś rzucił przypadkiem więc nie przypuszczam żeby wybrzydzała.:diabloti: Myślę że po tej poniewierce wszystko będzie jej smakować....

tak wiem ale boje się ze moze miec biegunkę , ale kurczaczek z ryżusiem i warzywkami na dzień dobry na kolacje będze ok cieszę się bardzo że będzię u nas tak szybko :)PUSZECZEK myśle ze tez sie cieszy ze pomagam LILLY :)

Posted

Ela&Puch napisał(a):
tak wiem ale boje się ze moze miec biegunkę , ale kurczaczek z ryżusiem i warzywkami na dzień dobry na kolacje będze ok cieszę się bardzo że będzię u nas tak szybko :)PUSZECZEK myśle ze tez sie cieszy ze pomagam LILLY :)



Elu wszyscy bardzo sie cieszą, A Puszeczek z góry jeszcze bardziej cie za to kocha...:loveu:

Posted

majowa napisał(a):
on tam u góry czuwa nad nami i nad tym, żeby wszystko sie udało :)
Pani Elu czy stacja BP na rozjeździe Wielicka Kamieńskiego by Pani pasowała? będę monitowac żeby kolega tam podjechał

ok tylko prosze dac mi czas na dojazd i dzwonic gdzie jestescie dobrze ??? juz czekam na Lilly

Posted

Ela&Puch napisał(a):
ok bedzie dobrze


Wiesz Elu, podziwiam cię za to, że bierzesz psa którego praktycznie nie znamy. Jest u nas od soboty i cóż my możemy o niej wiedzieć ? że się błąkała ponad miesiąc na cmentarzu, że jest zestresowana, że czuje się niepewnie przy człowieku ale jak sie ją weźmie na rączki to się przytula. Nie wiemy czy zachowuje czystość w domu, czy chodzi na smyczy, nic nie wiemy..... a ty mimo to nie zrażasz się i chcesz ją miec jak najszybciej u siebie, nawet wsiadając w pociąg -byle szybciej bo mówisz że jest twoja, że już ją kochasz... I uspakajasz mnie że ze wszystkim dasz radę, że wszystkiego ją nauczysz, a przede wszystkim jak być kochaną i zaufać. Naprawdę jestem pewna podziwu dla ciebie i darze cię wielkim szacunkiem.:loveu:

Posted

Becia66 napisał(a):
Wiesz Elu, podziwiam cię za to, że bierzesz psa którego praktycznie nie znamy. Jest u nas od soboty i cóż my możemy o niej wiedzieć ? że się błąkała ponad miesiąc na cmentarzu, że jest zestresowana, że czuje się niepewnie przy człowieku ale jak sie ją weźmie na rączki to się przytula. Nie wiemy czy zachowuje czystość w domu, czy chodzi na smyczy, nic nie wiemy..... a ty mimo to nie zrażasz się i chcesz ją miec jak najszybciej u siebie, nawet wsiadając w pociąg -byle szybciej bo mówisz że jest twoja, że już ją kochasz... I uspakajasz mnie że ze wszystkim dasz radę, że wszystkiego ją nauczysz, a przede wszystkim jak być kochaną. Naprawdę jestem pewna podziwu dla ciebie i darze cię wielkim szacunkiem.:loveu:



Dziękuje , i obiecuje dać jej taki dom jak miał Puszek i reszta moich maluszków , dam jej miłość i cierpliwa bede w nauce życia w rodzinie ,dam rade :)kocham zwierzęta i napewno bede o nią dbac bedzie jej dobrze ( i znowu bede mieć troje zwierzaczków do spania hihihi chyba przeniose sie na materac zeby miały wygodniej ,

Posted

Ela&Puch napisał(a):
Dziękuje , i obiecuje dać jej taki dom jak miał Puszek i reszta moich maluszków , dam jej miłość i cierpliwa bede w nauce życia w rodzinie ,dam rade :)kocham zwierzęta i napewno bede o nią dbac bedzie jej dobrze ( i znowu bede mieć troje zwierzaczków do spania hihihi chyba przeniose sie na materac zeby miały wygodniej ,

Kochana, koniec laby!
Będziesz miała kolejnego nocnego lokatora... na głowie - dosłownie :lol: :lol: :lol:

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...